Reprezentacja Polski na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich 2022. Jakie są szanse medalowe Polaków?

szanse medalowe polakow zimowe igrzyska olimpisjkie

Jak będzie wyglądać reprezentacja Polski na Zimowe Igrzyska Olimpijskie 2022 w Pekinie? Jakie są nasze największe szanse medalowe? Sprawdziliśmy, czy z Pekinu nasi sportowcy mogą wrócić z workiem medali!

Już na początku lutego rozpoczną się XXIV Zimowe Igrzyska Olimpijskie Pekin 2022. Ceremonia otwarcia odbędzie się 4 lutego, a oficjalne zakończenie Igrzysk zaplanowano na 20 lutego.

W tym czasie najlepsi sportowcy na świecie będą rywalizować w 109 konkurencjach w ramach 15 zimowych dyscyplin olimpijskich. Wśród tych atletów znajdzie się także solidna reprezentacja Polski. Nasza reprezentacja powinna liczyć kilkudziesięciu sportowców, a ostateczny jej skład zostanie zaprezentowany pod koniec stycznia. 

Ile medali zdobędzie Polska? Prognozy

W XXI wieku Zimowe Igrzyska Olimpijskie odbyły się już pięciokrotnie i zawsze Polacy wracali z nich z medalami. Wierzymy, że trend ten zostanie podtrzymany i z chińskiego Pekinu nasi sportowcy także przywiozą olimpijskie krążki. Do rozpoczęcia Igrzysk zostały około 2 miesiące i już teraz warto pokusić się o wstępne prognozy. Jak wyglądają szansę naszych sportowców na zdobycie medali na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich 2022 w Pekinie?

Prognozy Gracenote Nielsen

Na samym początku warto przytoczyć badania amerykańskich analityków z grupy Gracenote Nielsen. Według nich nasza reprezentacja zdobędzie w Chinach 5 medali olimpijskich, z czego tylko jeden koloru złotego. Analitycy uznali, że aż cztery krążki zdobędziemy w rywalizacji skoczków narciarskich. Po złoto na skoczni normalnej ma sięgnąć Piotr Żyła. Indywidualnie brązowe krążki mają wywalczyć Kamil Stoch (skocznia duża) oraz Dawid Kubacki (skocznia normalna). Po brąz mamy sięgnąć także w rywalizacji drużynowej. 

Według Amerykanów poza skoczkami narciarskimi, po medal na najbliższych Zimowych Igrzyskach Olimpijskich ma także sięgnąć Natalia Maliszewska w short tracku. Zawodniczka ta stawiana jest w gronie faworytek, co potwierdza swoją dobrą dyspozycją na początku obecnego sezonu zimowego. Zdaniem Gracenote Nielsen Białostoczanka ma przywieźć z Chin srebrny medal. 

Czy uda się pobić wynik z Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2018 w Pjongczangu?

Polscy sportowcy na pewno będą chcieli pobić wynik, który osiągnęli na ostatnich Igrzyskach Olimpijskich w południowokoreańskim Pjongczangu. Cztery lata temu zdobyliśmy tylko dwa medale olimpijskie w skokach narciarskich. Najpierw tytuł Mistrza Olimpijskiego na skoczni dużej obronił Kamil Stoch, a następnie w rywalizacji drużynowej sięgnęliśmy po brąz w składzie: Kamil Stoch, Dawid Kubacki, Stefan Hula i Maciej Kot. 

Szanse na poprawę tego wyniku są spore, ponieważ poza naszymi skoczkami i Natalią Maliszewską, o medale mogą powalczyć także łyżwiarze i łyżwiarki szybkie, snowboardzistki i snowboardziści, biathlonistki, a także Maryna Gąsienica-Daniel w narciarstwie alpejskim. 

Powtórzenie wyników z Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2010 w Vancouver i 2014 w Soczi wydaje się być jednak poza zasięgiem naszej obecnej reprezentacji. Z obu tych Igrzysk wróciliśmy z sześcioma medalami, a z Soczi przywieźliśmy aż cztery złote krążki.  

Czytaj także: Polscy medaliści i rekordziści zimowych igrzysk olimpijskich.

szanse medalowe polakow igrzyska olimpijskie 2022
PressFocus // CityPress24

Jak oceniamy szanse reprezentantów Polski?

Nadchodzące Zimowe Igrzyska Olimpijskie rozpoczną się dopiero 4 lutego, dlatego jest jeszcze sporo czasu na pracowanie nad formą. Już teraz można pokusić się o pierwsze analizy dotyczące naszych szans medalowych, jednak wszystko zweryfikują najbliższe tygodnie.

Jednocześnie warto trzymać kciuki za to, by naszych sportowców omijały kontuzje, które zaburzą ich cykl treningowy oraz w skrajnych przypadkach mogą uniemożliwić im start w najważniejszej imprezie sportowej od czterech lat. W ostatnich tygodniach groźnej kontuzji podczas próby przedolimpijskiej doznał saneczkarz Mateusz Sochowicz, ale są szanse na to, że zgodnie z planem wystartuje w Pekinie. 

Największa nadzieja w skokach narciarskich

Ostatnie lata nakazują upatrywać największej nadziei w występie naszych skoczków narciarskich. Od wielu lat należą oni do światowej czołówki i regularnie sięgają po medale na najważniejszych imprezach. Liderem naszej kadry powinien być Kamil Stoch, dla którego prawdopodobnie będą to już ostatnie Igrzyska w karierze. Zawodnik ten jest już trzykrotnym indywidualnym złotym medalistą olimpijskim, a na skoczni dużej będzie po raz drugi bronił tytułu. Ponadto ma w dorobku brązowy medal wywalczony z drużyną w Pjongczangu. 

Trzon kadry skoczków stanowią także Dawid Kubacki i Piotr Żyła, którzy w ostatnich latach sięgali po indywidualne Mistrzostwo Świata i regularnie plasowali się na czołowych miejscach w Pucharze Świata. Walka o pozostałe miejsca powinna rozstrzygnąć się między: Andrzejem Stękałą, Klemensem Murańką, Aleksandrem Zniszczołem, Jakubem Wolnym, czy też Stefanem Hulą. Pierwszy z nich to odkrycie ostatniego sezonu, dzięki czemu wskoczył do naszej reprezentatywnej czwórki i z pewnością będzie chciał utrzymać to miejsce. 

Początek tego sezonu nie należy do najlepszych w wykonaniu podopiecznych Michala Doleżala. To najgorszy start od ponad sześciu lat, co może być powodem do niepokoju. Do Igrzysk jednak jeszcze trochę czasu i wierzymy, że wszystko wróci na właściwe tory, a polscy skoczkowie ponownie zameldują się w ścisłej światowej czołówce, co potwierdzą, walcząc o medale w Pekinie. 


Czytaj także:


Short track. Szansa na życiowy sukces Natalii Maliszewskiej

Przed szansą na życiowy sukces podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich Pekin 2022 stanie Natalia Maliszewska. Polska zawodniczka jest prawdziwą gwiazdą short tracku. W zeszłym sezonie Natalia Maliszewska zajęła 3. miejsce w klasyfikacji Pucharu Świata na dystansie 500 metrów oraz 7. miejsce w klasyfikacji Pucharu Świata na dystansie 1000 metrów.

Swoją dobrą dyspozycję potwierdziła przede wszystkim podczas próby przedolimpijskiej w Pekinie, gdy wygrała na 500 metrów. W kolejnych zawodach zajęła 2. miejsce na tym samym dystansie w japońskiej Nagoji. Do tego dołożyła 3. miejsce na 1000 metrów w węgierskim Debreczynie. To wszystko złożyło się na bardzo wysokie miejsca Polki w poszczególnych klasyfikacjach. 

W sezonie 2019/2020, który rozegrano jeszcze przed wybuchem pandemii koronawirusa, Polka również spisywała się znakomicie. Wówczas zajęła 6. miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata na dystansie 500 metrów. Największy swój sukces w Pucharze Świata odniosła sezon wcześniej, gdy sięgnęła po Kryształową Kulę na swoim koronnym dystansie. W dorobku posiada także srebro Mistrzostw Świata oraz złoto, srebro i dwa medale brązowe z Mistrzostw Europy. W swojej kolekcji nie ma tylko medalu olimpijskiego, który może wywalczyć już w lutym na torze w Pekinie. Bukmacherzy wskazują Polkę w gronie głównych faworytek do medalu na dystansie 500 metrów. 

Sprawdź także: Short Track na Igrzyskach Olimpijskich Pekin 2022. Natalia Maliszewska w gronie faworytek!

Czy Maryna Gąsienica-Daniel sprawi niespodziankę w narciarstwie alpejskim?

Z ciekawością będziemy śledzić występy Maryny Gąsienicy-Daniel na trasach olimpijskich w narciarstwie alpejskim. Polka w ubiegłym sezonie osiągnęła swoje najlepsze rezultaty w karierze. W lutym tego roku zajęła 6. miejsce w gigancie oraz 8. miejsce w gigancie równoległym podczas Mistrzostw Świata we włoskiej Cortinie d’Ampezzo. Do medalu zabrakło naprawdę niewiele i być może ten upragniony krążek uda się jej zdobyć podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich. 

W ubiegłym sezonie Polka zajęła 39. miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, jednak w pojedynczych zawodach Pucharu Świata bardzo często zajmowała miejsca w okolicach pierwszej dziesiątki. Dyspozycja polskiej alpejki rosła z tygodnia na tydzień, jednak pod koniec sezonu przytrafiła się jej kontuzja. Obecnie Maryna Gąsienica-Daniel wraca do rywalizacji wśród najlepszych alpejek świata i wierzymy, że do Pekinu pojedzie doskonale przygotowana do walki o jak najwyższą lokatę. 

🥇 Sprawdź kursy na liczbę medali dla Polski na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich

szanse medalowe polakow narciarstwo alpejskie
Fot. PressFocus

Na co stać snowboardzistów?

Reprezentanci Polski wystąpią także w rywalizacji snowboardzistów. Trzon naszej kadry powinni stanowić Aleksandra Król, Michał Nowaczyk i Oskar Kwiatkowski. Polka w swojej karierze dwukrotnie stawała na drugim miejscu podium w zawodach Pucharu Świata, co pokazuje, że stać ją na sporadyczne sprawienie niespodzianki. Ostatni sezon zakończyła na 19. miejscu w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, a jej najlepszy rezultat na Igrzyskach to 9. miejsce zajęte w gigancie równoległym w 2014 roku w Soczi. 

Nieco większe nadzieje możemy wiązać z Michałem Nowaczykiem, który w styczniu 2021 roku stanął na 2. miejscu zawodów Pucharu Świata w gigancie równoległym. Na tegorocznych Mistrzostwach Świata wywalczył kolejno 6. i 8. miejsce. Być może w Pekinie pokusi się o poprawę tych rezultatów. Na niespodziankę stać także Oskara Kwiatkowskiego, który w ostatnich latach trzykrotnie stawał na podium Pucharu Świata i plasował się już w pierwszej dziesiątce Mistrzostw Świata. O medal polskich snowboardzistów może być trudno, jednak przy dobrej dyspozycji dnia i korzystnym zbiegu okoliczności, wszystko jest możliwe. 

Czytaj więcej: Snowboarding na ZIO 2022 w Pekinie. Kto głównym faworytem w walce o medale olimpijskie?

Łyżwiarstwo szybkie

W ostatnich latach znacznie podupadło polskie łyżwiarstwo szybkie. Z Igrzysk Olimpijskich w 2010 i 2014 roku nasi reprezentanci przywodzili medale. Od tego czasu sytuacja jednak zmieniła się diametralnie i wyniki naszych reprezentantów pozostawiają wiele do życzenia. Być może promykiem nadziei będą występy Kai Ziomek w obecnym sezonie. Zawodniczka ta plasuje się aktualnie na 5. miejscu w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata na dystansie 500 metrów. W trakcie listopadowych zawodów w norweskim Stavanger zajęła 3. miejsce. 

Szanse medalowe ma także nasza sztafeta kobiet, która występuje w sprincie drużynowym. Zespół w składzie: Andżelika Wójcik, Kaja Ziomek i Natalia Czerwonka wygrał zawody Pucharu Świata we wspomnianym Stavanger. Aktualnie nasza drużyna zajmuje 4. miejsce w klasyfikacji Pucharu Świata. 

W rywalizacji masowej dobrze spisuje się Zbigniew Bródka, który ma na koncie już złoto i brąz olimpijski z Soczi. Aktualnie zawodnik ten zajmuje 4. miejsce w klasyfikacji Pucharu Świata w konkurencji ze startu masowego, a w tym sezonie uplasował się już na podium zawodów.

Drużyna sprinterów także znalazła się na podium Pucharu Świata w tym sezonie, a zespół w składzie: Marek Kania, Piotr Michalski i Damian Żurek może sprawić sensację na Igrzyskach. Liczymy także na indywidualny start tego pierwszego, który na dystansie 500 metrów potrafi walczyć z najlepszymi. Być może nadchodzące Igrzyska w Pekinie będą doskonałym momentem na przełamanie polskich panczenów. 

Czy mamy szansę na medal w biathlonie?

Przed laty mogliśmy emocjonować się występami polskich biathlonistów i biathlonistek, którzy potrafili walczyć z najlepszymi i nie raz plasowali się wysoko w zawodach Pucharu Świata, w tym także je wygrywali. Po skończeniu kariery przez naszych czołowych zawodników, w tym srebrnego medalistę olimpijskiego Tomasza Sikorą, polski biathlon trochę stracił na znaczeniu. 

Obecnie czołowe polskie zawodniczki to Kamila Żuk i Monika Hojnisz-Staręga. Bardzo trudno będzie im włączyć się do walki o medale. W historii swoich startów w Pucharze Świata Monika Hojnisz-Staręga tylko dwukrotnie zajęła miejsce na podium Pucharu Świata, a ostatni raz miało to miejsce w sezonie 2018/19. Najwyższe jej miejsce w klasyfikacji generalnej to 10.

Jeszcze gorzej wyglądają ostatnie wyniki Kamili Żuk. Na udział w Igrzyskach mają wciąż szansę Anna Mąka i Kinga Zbylut. W reprezentacji mężczyzn możemy oglądać Grzegorza Guzika i Andrzeja Nędzę-Kubinica, jednak nie przewidujemy tu żadnych szans medalowych. 

Biathlon na Zimowych Igrzyskach w Pekinie. Kto ma szansę na olimpijski start?

Inni reprezentanci

Nasi reprezentacji wystąpią także w innych dyscyplinach olimpijskich. Ich udział może dostarczyć nam wiele radości, jednak nie powinni oni włączyć się do walki o czołowe lokaty i nie rozpatrujemy ich startu w kontekście szans medalowych. Oczywiście chcielibyśmy się mylić. 

Polskę na XXIV Zimowych Igrzyskach Olimpijskich Pekin 2022 będą reprezentować zawodnicy także w takich konkurencjach jak: 

  • saneczkarstwo (o wyjazd na Igrzyska walczą: dwójka: Jerzy Kowalewski/Wojciech Chmielewski, Mateusz Sochowicz i Klaudia Domaradzka);
  • łyżwiarstwo figurowe (para taneczna: Natalia Kaliszek i Maksym Spodyriew oraz solistka Jekatirina Kurakowa);
  • kombinatorzy norwescy (decyzje personalne nie zostały jeszcze podjęte, o wyjazd na Igrzyska walczą: Szczepan Kupczak, Andrzej Szczechowicz, Adam Skupień, Maciej Gąsienica-Ciaptak);
  • biegi narciarskie (decyzje personalne nie zostały jeszcze podjęte, o wyjazd na Igrzyska walczą: Izabela Marcisz, Monika Skinder, Weronika Kaleta, Karolina Kaleta, Karolina Kukuczka, Hanna Popko, Eliza Rucka, Maciej Staręga, Dominik Bury, Kamil Bury, Mateusz Haratyk);
  • skeleton (o wyjazd na Igrzyska walczą przede wszystkim Linda Weiszewski i Julia Słupecka).

🥇Typuj ile złotych medali zdobędą Polacy w Pekinie! Odbierz bonusy bukmacherskie i typuj faworytów!


Czytaj także:


Gdzie nas zabraknie?

Niestety nie we wszystkich dyscyplinach nasi zawodnicy pojawią się na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Pekinie 2022. Już teraz wiadomo, że naszych przedstawicieli zabraknie w hokeju na lodzie, curlingu, bobslejach, czy też w narciarstwie dowolnym. 

Wciąż o możliwość rywalizacji podczas Igrzysk Olimpijskich walczą reprezentanci Polski w skeletonie i saneczkarstwie i wszystko będzie rozstrzygać się dopiero w drugiej połowie stycznia. 

Należy trzymać kciuki za jak najlepsze występy Polaków w tegorocznych cyklach Pucharu Świata, dzięki czemu rzutem na taśmę mogą jeszcze wywalczyć awans na XXIV Zimowe Igrzyska Olimpijskie Pekin 2022. Liczymy też na to, że naszych sportowców ominą kontuzje i w jak największej liczbie będą reprezentować Polskę w Chinach. Oby wrócili stamtąd z workiem medali, tych bardziej i mniej oczekiwanych.