Typy na 7. dzień Premier League Darts 2021!

7 dzien premier league typy


W poniedziałek uczestnicy Premier League Darts wrócili do rywalizacji, a już we wtorek rozegrają następną kolejkę. Zobacz, na kogo warto postawić!

To był jeden z najbardziej ekscytujących wieczorów Premier League Darts 2021! Emocji było co niemiara i trzeba przyznać, że niemal wszystkie mecze stały na bardzo wysokim poziomie. Zaczęło się od znakomitego meczu, w którym zmierzyli się Rob Cross z Garym Andersonem. A chwilę później koncert gry w lotki dali Jose de Sousa i James Wade. Następnie zmierzyli się Jonny Clayton z Dimitrim Van den Bergiem, ale to nie wszystko. Zdecydowanie najsłabszym meczem wieczoru było starcie Glena Durranta z Michaelem van Gerwenem, ale później na scenie pojawili się Nathan Aspinall i Peter Wright. Działo się!

Wyniki 6. dnia Premier League Darts 2021

  • Rob Cross – Gary Anderson 5:7
  • Jose de Sousa – James Wade 7:5
  • Jonny Clayton – Dimitri Van den Bergh 3:7
  • Glen Durrant – Michael van Gerwen 3:7
  • Nathan Aspinall – Peter Wright 7:3

Glen Durrant vs. Jose de Sousa (godz. 20.10)

Durrant, który broni wywalczonego przed rokiem tytułu mistrza Premier League Darts, w obecnim sezonie gra poniżej krytyki. W poniedziałkowym meczu z Michaelem van Gerwenem nie rzucił ani jednego maksa! Wyników 140-punktowych również nie miał zbyt wiele, bo raptem 6. Łącznie rzucił jedynie 20 „setek” i w takiej dyspozycji nie jest w stanie zrobić Portugalczykowi najmniejszej krzywdy. De Sousa wyraźnie się w tym turnieju rozkręca. Z meczu na mecz gra coraz lepiej, a co najważniejsze dużo lepiej, aniżeli na początku rywalizacji, trafia podwójne. W meczu z Jamesem Wade’m kończył na skuteczności niemal 78 procent!

Nasz typ: 7:1 de Sousa.

Rob Cross vs. Dimitri Van den Bergh (godz. 20.50)

Van den Bergh, najmłodszy z uczestników Premier League, rozbił Jonny’ego Claytona i jego triumf w takich rozmiarach był pewnego rodzaju zaskoczeniem. Obaj zawodnicy zagrali na podobnym poziomie, bo na średnich przekroczyli 102 punkty, co jest wynikiem bardzo dobrym. Ale zdecydowanie lepiej na podwójnych radził sobie Van den Bergh. Belg trafił 7 na 17 lotek. Podczas gdy jego rywal skończył zaledwie 3 z 16 szans!. Cross, z kolei, przegrał z Andersonem, ale nie był w tym spotkaniu zawodnikiem zdecydowanie gorszym. Wydaje się, że zabrakło mu nieco doświadczenia. Które tym razem powinno być po jego stronie. Ale to nie wszystko. Faworytem tego spotkania pozostaje świetnie punktujący Van den Bergh.

Nasz typ: 7:4 Van den Bergh.

Nathan Aspinall vs. Jonny Clayton (godz. 21.30)

Aspinall był zdecydowanie najjaśniejszą postacią szóstego dnia rywalizacji. Z Wrightem zagrał na średniej ponad 105 punktów, co jest bardzo dobrym rezultatem. W meczu z byłym mistrzem świata rzucił cztery maksy, ale aż 12 razy zapunktował minimum za 140. Bardzo dobrze również radził sobie w końcówka, bo 50-procentowa skuteczność na podwójnych, to wynik godny wielkich zawodników. Clayton, w starciu z Van den Berghiem, miał na podwójnych gigantyczne problemy i jeżeli nie wróci do systematycznego rzucania podwójnych, to może się okazać, że przegra z kretesem. Walijczyk jest jednym z najlepiej punktujących zawodników tegorocznej edycji Premier League, ale w tej grze wygrywa ten, który lepiej kończy.

Nasz typ: 7:4 Aspinall.

Peter Wright vs. James Wade (godz. 22.20)

To będzie starcie jednych z najbardziej doświadczonych zawodników w stawce. Wright ma na swoim koncie tytuł mistrza świata. Wade takim osiągnięciem nie może się pochwalić, ale 39-latek dobrze wie, jak trzeba grać z najlepszymi. W starciu z de Sousą doświadczony Anglik grał na średniej powyżej 104 punktów i miał kończenie. Cóż jednak z tego, skoro Portugalczyk był skuteczniejszy… Wade’owi brakowało nieco bardzo wysokich podejść do tarczy. Rzucił tylko jednego maksa, choć wizyt 100-punktowych odnotował aż 29. Gdy jednak chce się grać o zwycięstwo na tym poziomie rywalizacji, to trzeba rzucać więcej.

Nasz typ: 7:5 Wade.

Michael van Gerwen vs. Gary Anderson (godz. 23.00)

Holender, główny faworyt rywalizacji, grał w starciu z Durrantem bardzo źle. Gdyby nie fakt, że mierzył się z tak słabo dysponowanym rywalem, to mecz przegrałby z kretesem. Śmiało jednak można zaryzykować stwierdzenie, że uciekł spod topora. I na tym polega jego geniusz, tylko, że w rywalizacji z dwukrotnym mistrzem świata może nie wystarczyć. Anderson, to stary lis. Zawodnik, który potrafi na tarczy zrobić coś z niczego. Obaj panowie znają się jednak na tyle dobrze, że to „Potężny Mike” uchodzi za kandydata do zwycięstwa w tym meczu. Wydaje się jednak, że obaj gracze remis wezmą w ciemno.

Nasz typ: 6:6.

🎯 Sprawdź kursy na Premier League Darts 2021! Odbierz bonusy bukmacherskie i typuj darts w STS!

Tags: