Startuje II część I fazy Premier League Darts 2021! Typy na 6. dzień

II część I fazy Premier League.

W poniedziałek, 19 kwietnia, do gry w Premier League wracają najlepsi darterzy na świecie. Zobacz zestawienie par szóstej kolejki rywalizacji. Którzy zawodnicy wystąpią w roli faworytów najbliższych spotkań? Przedstawiamy nasze typy!

Pierwsza część pierwszej fazy Premier League Darts 2021 przyniosła wiele emocji i kilka meczów na znakomitym poziomie. Zgodnie z przypuszczeniami potwierdziło się to, że poziom rywalizacji jest niezwykle wyrównany. Nie zabrakło również tak lubianych przez wszystkich kibiców niespodzianek. Jak wygląda klasyfikacja po rozegraniu pięciu kolejek?

Premier League Darts 2021. Clayton na czele tabeli

Na czele, z dorobkiem 7 punktów (2 punkty otrzymuje się za zwycięstwo, a 1 za remis) znajduje się Jonny Clayton. Walijczyk, jako jedyny w stawce, wygrał 3 spotkania, raz zremisował i poniósł jedną porażką. Tuż za jego plecami znajduje się grupa pościgowa złożona z aż czterech darterów. Wszyscy mają na swoim koncie po 6 punktów, bo po 2 mecze wygrywali i remisowali, a także ponieśli po 1 porażce. W gronie tym znajdują się: Dimitri Van den Bergh, Nathan Aspinall, Michael van Gerwen i Peter Wright. Dalej plasuje się trzech graczy. Rob Cross, James Wade i Gary Anderson po 2 razy wygrywali i przegrywali, a także odnotowali po jednym remisie, czyli mają po 5 punktów. Dziewiąte miejsce w klasyfikacji zajmuje Jose de Sousa. Portugalczyk, który zdobył 4 punkty, wygrał jeden mecz, a po 2 razy remisował i przegrywał. Wyraźnie od reszty stawki odstaje tylko jeden zawodnik. Glen Durrant znajduje się wyraźnie pod formą. Anglik przegrał wszystkie 5 spotkań i nie ma w swoim dorobku ani jednego punktu.

Co wydarzyło się w I części I fazy Premier League Darts 2021?

Jakie były najciekawsze momenty w pierwszej części pierwszej fazy turnieju? Na pewno należy odnotować dwie dziewiąte lotki, czyli zakończenia partii w najszybszy możliwy sposób. Takiej sztuki dokonali Jonny Clayton i Jose de Sousa. Warto również zauważyć fenomenalny wyczyn Dimitri Van den Bergha, który w jednym ze spotkań zakończył lega ze 164 punktów. By czegoś takiego dokonać należy rzucić potrójne 20, potrójne 18, a następnie czerwony środek, który wart jest 50 punktów. Piękny finiszem popisał się również Gary Anderson, który skończył ze 156 punktów, trafiając dwa razy potrójne 20 i podwójne 18, a także James Wade. Anglik finiszował ze 152 punktów, trafiając dwa razy potrójne 20 i podwójne 16.

II część I fazy Premier League. O czym będzie decydować?

W pierwszej części pierwszej fazy rywalizacji każdy z zawodników rozegrał po pięć spotkań. Teraz, od poniedziałku do czwartku, każdy z graczy rozegra po cztery spotkania. A zatem po sesji, która odbędzie się w czwartkowy wieczór, każdy gracz będzie już po meczu ze wszystkimi rywalami. Co dalej? Dwóch najsłabszych zawodników pożegna się z rywalizacją, a ośmiu awansuje do drugiej fazy turnieju, która odbędzie się w maju. Jest zatem o co grać!

Rob Cross vs. Gary Anderson (godz. 20.10)

W pierwszym poniedziałkowym meczu zmierzą się gracze, którzy mają na swoim koncie tytuły mistrzów świata. Cross wygrał najważniejszą darterską imprezę raz, a Anderson dwa razy. A ponadto na ostatnim światowym czempionacie grał w finale. To będzie szalenie ważne spotkanie, bo jak na razie obaj zawodnicy zdobyli po tyle samo punktów, czyli po 5. Ich średnie z dotychczasowych spotkań są bardzo porównywalne. Anglik gra na 96,26, a Szkot na 97,97 z trzech lotek. Dlatego zanosi się na niezwykle wyrównane spotkanie.

Nasz typ: 6:6.

Jose de Sousa vs. James Wade (godz. 20.50)

Zawodnik z Portugalii ostatniego dnia pierwszej części pierwszej fazy turnieju odniósł pierwsze zwycięstwo. Pokonał dotychczasowego lidera, Van den Bergha, grając znakomicie. Ale w tabeli zajmuje przedostanie miejsce! Choć ma drugą najwyższą średnią – 100,49 punktu – i rzucił w turnieju najwięcej maksów, czyli 180 punktów z trzech lotek. Takiej sztuki dokonał aż 26 razy w 5 spotkaniach. Ale słabo radzi sobie na lotkach kończących, co skrupulatnie może wykorzystać doświadczony Wade, który w pozostałych statystykach jest wyraźnie słabszy od de Sousy. Warto jednak pamiętać, że Portugalczyk ma już za sobą pierwsze, debiutanckie zwycięstwo w Premier League Darts. Dlatego teraz powinno być mu łatwiej.

Nasz typ: 7:4 de Sousa.

Jonny Clayton vs. Dimitri van den Bergh (godz. 21.30)

To będzie absolutny hit szóstego dnia rywalizacji! Zmierzą się bowiem lider z wiceliderem rozgrywek, bo Van den Bergh, spośród zawodników z 6 zdobytymi punktami, ma najlepszy bilans, choć porażka z de Sousą na pewno zmąciła nieco jego nastrój, bo miał szansę zakończyć pierwszą część rywalizacji, jako jedyny zawodnik niepokonany. Clayton jak na razie miał w turnieju tylko jeden moment słabości w meczu z Crossem. Ale następnego dnia ograł pewnie Andersona. Walijczyk, jak na lidera przystało, legitymuje się najlepszą średnią z trzech lotek, która wynosi 100,90 punktu.

Nasz typ: 6:6.

Glen Durrant vs. Michael van Gerwen (godz. 22.20)

Jest wręcz niebywałe, że zmierzą się zawodnicy, którzy jak dotąd rzucili najmniej maksów w turnieju! O ile tylko 3 takie „wyczyny” najsłabszego w stawce Durranta, to nic niezwykłego, o tyle raptem 9 podejść 180-punktowych głównego faworyta rywalizacji, to liczba szokująco słaba. „Potężny Mike” maksy potrafi rzucać, jak mało kto. Jak na razie ma problem ze złapaniem właściwego rytmu. Ale to gracz na tyle znakomity, że potrafi w każdej chwili wejść na odpowiedni poziom. W starciu z Durrantem nie powinien mieć najmniejszych problemów ze zwycięstwem. Chyba, że Anglik, który broni tytuły wywalczonego rok temu, w przerwie pomiędzy kolejnymi częściami rywalizacji mocno popracował. Jeżeli nie, to raczej czeka kibiców jednostronne spotkanie.

Nasz typ: 7:2 van Gerwen.

Nathan Aspinall vs. Peter Wright (godz. 23.00)

To będzie starcie, w którym zmierzą się zawodnicy z 6-punktowym dorobkiem, a więc znów czeka nas wyrównany mecz. Aspinall jest nieznacznie lepszy, o nieco ponad punkt, na średnich. Tymczasem Wright odnotował do tej pory największą liczbę podejść z rzuconą wartością 140-punktową i wyższą. „Snakebite” ze Szkocji lideruje również pod względem lotek kończących ze skutecznością 49,12 procenta. A więc trafia prawie jedną na dwie podwójne. Co ciekawe, w tej statystyce drugie miejsce zajmuje… Aspinall! Wszystko wskazuje zatem na to, że w tym meczu na bardzo wysokim poziomie, decydować będą detale. Doświadczenie i ogranie w wielkich imprezach nieznacznie jest po stronie Wrighta.

Nasz typ: 7:5 Wright.

🎯 Sprawdź kursy na Premier League Darts 2021! Odbierz bonusy bukmacherskie i typuj darts w STS!

Tags: