Rusza kolarski wyścig Tour de France!

TdF

Już w sobotę wystartuje najbardziej prestiżowy wyścig kolarski na świecie – Tour de France. 107. edycja „Wielkiej Pętli” potrwa do 20 września, a kolarze pokonają w sumie 3 470 kilometrów podzielonych na 21 etapów. W peletonie na francuskich szosach zobaczymy tylko jednego Polaka. Transmisje z wyścigu przeprowadzi stacja Eurosport.

Rewolucja w kolarskim kalendarzu

Pandemia koronawirusa wymusiła rewolucyjne zmiany w kalendarzu najważniejszych imprez kolarskich w obecnym sezonie. Przez całe lata przyzwyczailiśmy się do następującej kolejności rozgrywania trzech najważniejszych wyścigów wieloetapowych: w maju – Giro d’ Italia, w lipcu – Tour de France, we wrześniu – Vuelta a Espana. Zazwyczaj na początku sierpnia, zawsze po „Wielkiej Pętli”, a przed Vueltą, Czesław Lang wyznaczał termin Tour de Pologne. Jedynym z tych terminów, który nie uległ zmianie, był właśnie termin naszego narodowego wyścigu. Co więcej, 77. edycja TdP tak naprawdę otworzyła sezon wyścigów wieloetapowych rangi UCI World Tour. Giro d’ Italia zostało przeniesione na październik (03-25.10), z kolei Vuelta a Espana odbędzie się na przełomie października i listopada (20.10-08.11). Tour de France wystartuje w najbliższą sobotę i potrwa do 20 września. Kolarze będą mieli do pokonania 21 etapów, a cała trasa wyścigu wynosi w sumie 3 470 km. 22 ośmioosobowe zespoły rozpoczną rywalizację w Nicei, gdzie wyznaczono trasę pierwszego etapu. „Wielka Pętla” zakończy się tradycyjnie na paryskich Polach Elizejskich. Kto ma największe szanse na to, aby stanąć na najwyższym stopniu podium?

Faworyci Tour de France

Nie można inaczej rozpocząć przeglądu faworytów Tour de France, jak od grupy Ineos Grenadiers, bowiem brytyjski zespół zdominował „Wielką Pętlę” w ostatnich latach. Począwszy od 2012 roku, kolarze jadący w barwach Sky oraz Team Ineos (wcześniejsze nazwy tego zespołu) wygrywali najważniejszy wyścig kolarski na świecie. Wyjątkiem był rok 2014, gdy triumfował Vincenzo Nibali, jadący wtedy w barwach Astany. Włoski kolarz przerwał przy okazji znakomita serię Chrisa Froome’a, który był najlepszy w latach: 2013, 2015, 2016 i 2017. W 2012 roku dla grupy Sky zwycięstwo zdobył Bradley Wiggins, w 2018 zwyciężył Geraint Thomas, a przed rokiem Egan Bernal.

Jeszcze kilka tygodni temu wydawało się, że brytyjska ekipa będzie miała kłopot bogactwa z wyborem lidera na 107. edycję Tour de France, bowiem do startu szykowała się cała trójka ostatnich triumfatorów: Froome, Thomas i Bernal. Ostatecznie władze zespołu zdecydowały się wystawić w szranki tylko tego ostatniego. Widać wyraźnie, że i w tym sezonie Kolumbijczyk jest w lepszej formie od starszych i bardziej doświadczonych kolegów, którzy z kolei mogą mieć problem z pełnieniem roli „pomocników” lidera grupy. Aby pogodzić ambicje wszystkich znakomitych kolarzy swojego zespołu, szefowie Ineos Grenadiers ogłosili, że Thomas będzie liderem podczas Giro d’ Italia, a Froome ma postarać się o zwycięstwo w Vuelta a Espana. A gdyby Egan Bernal zawiódł i nie był w stanie walczyć o drugie zwycięstwo w Tour de France, brytyjski zespół będzie miał w odwodzie Richarda Carapaza, triumfatora ubiegłorocznego Giro d’ Italia, debiutującego na „Wielkiej Pętli”. Skład grupy uzupełniają: Andrey Amador, Jonathan Castroviejo, Luke Rowe, Paweł Siwakow, Dylan van Baarle oraz nasz Michał Kwiatkowski.

Najpoważniejszym kandydatem do pomieszania szyków Eganowi Bernalowi i grupie Ineos wydawał się być jeszcze do niedawna Primoż Roglic. Słoweński kolarz, a wcześniej skoczek narciarski, ma już w swoim dorobku dwa zwycięstwa etapowe w Tour de France. W 2018 roku zajął w klasyfikacji generalnej czwarte miejsce, co jest jego najlepszym z dotychczasowych wyników. Od wznowienia sezonu Roglic spisywał się na kolarskich szosach wyśmienicie, wygrał m.in. wyścig o mistrzostwo Słowenii oraz Tour de I’Ain, gdzie w pokonanym polu pozostawił Bernala. Słoweniec był także liderem najważniejszego sprawdzianu przed Tour de France – Criterium du Dauphine. Niestety na przedostatnim etapie ucierpiał w kraksie i musiał się wycofać. Skutki upadku Roglic odczuwa do dziś i nie wiadomo w jakiej formie wystartuje do „Wielkiej Pętli”.

Gdyby Roglic nie dał rady „rzucić rękawicy” Bernalowi, jego zespół Jumbo Visma ma do dyspozycji jeszcze jednego asa – Toma Domoulina, zwycięzcy trzech etapów TdF i drugiego w klasyfikacji generalnej w roku 2018. Nadzieją Francuzów z pewnością będzie Thibaut Pinot, który był już trzeci w roku 2014, a przed rokiem kontuzja przeszkodziła mu w zakończeniu wyścigu w ścisłej czołówce. Francuz w obecnym sezonie również jest w wysokiej formie, co pokazał podczas Criterium du Dauphine, które ukończył na drugiej pozycji. Tradycyjnie do grona faworytów zaliczyć też należy Nairo Quintanę. Kolumbijczyk trzykrotnie zajmował miejsce na podium Tour de France, ale nigdy na najwyższym stopniu. Jednak niestety także w jego przypadku niewiadomą jest forma, w jakiej będzie po kontuzji, która dała znać o sobie w czasie Criterium du Dauphine i zmusiła go do wycofania się z wyścigu.

Kwiatkowski naszym jedynakiem

Wśród faworytów najbliższej edycji Tour de France nie wymieniliśmy Michała Kwiatkowskiego i nie ma w tym żadnej pomyłki. Polak jest wprawdzie mistrzem świata z 2014 roku, a w „Wielkiej Pętli” ma już spore doświadczenie (sześć startów, najlepsze miejsce w klasyfikacji generalnej – 11), ale w grupie Ineos Grenadiers jego rolą nie będzie ani walka o jak najwyższe miejsce w klasyfikacji generalnej, ani o zwycięstwa etapowe, tylko pomoc liderowi – Eganowi Bernalowi. Ale „Kwiatek” zdążył już pokazać, że może być najbardziej wartościowym pomocnikiem Kolumbijczyka. Podczas drugiego etapu wspomnianego wcześniej wyścigu Criterium du Dauphine Polak na podjeździe narzucił takie tempo, że nie wytrzymali go nie tylko tak dobrzy „górale”, jak Valverde, czy Yates, ale nawet bardziej utytułowani koledzy z zespołu: Thomas i Froome. Możemy więc spodziewać się, że Michał Kwiatkowski często będzie widoczny na czele peletonu, ale raczej nie na finiszowych metrach poszczególnych etapów.

Adam Pisula

Kursy na Tour de France znajdziesz w STS! 🚴

Tags:

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?