Grand Prix Portugalii – trzeci akt sezonu Formuły 1

grand prix portgualii f1

Po wyścigach w Bahrajnie oraz Imoli, kierowcy Formuły 1 powalczą o kolejne punkty w Grand Prix Portugalii 2021. Tor Autodromo Internacional do Algarve po kilku latach przerwy powrócił do kalendarza F1, w ubiegłym sezonie rozegrano tam pierwszy wyścig w XXI wieku. Kierowcy polubili portugalski tor – organizacja przeszła pomyślnie, dzięki czemu portugalski przystanek znalazł się również w kalendarzu F1 na sezon 2021. W tym roku GP Portugalii będzie można oglądać na żywo 2 maja! Kto faworytem wyścigu na portugalskiej ziemi?

Grand Prix Portugalii 2021

Kierowcy Formuły 1 w ramach drugiego, europejskiego wyścigu zawitają w portugalskim Portimao w południowej części kraju. Podobnie jak włoski tor Imola i Grand Prix Emilii-Romanii, tor Autodromo Internacional do Algarve zyskał dzięki pandemii koronawirusa i wrócił do kalendarza Formuły 1. Drugi rok z rzędu najlepsi kierowcy będą rywalizować o kolejne punkty w mistrzostwach Królowej Motosportu. Rok temu rządziły tutaj bolidy Mercedesa, które po raz kolejny ścigały się w swojej, nieosiągalnej dla innych lidze. Solidnie zaprezentowały się samochody Red Bulla oraz Ferrari. Tor w Portimao nie cechuje się zawrotnymi prędkościami, kluczem są aerodynamika oraz umiejętności kierowcy.

Kiedy odbędzie się Grand Prix Portugalii 2021

  • Data: 02.05.2021
  • Godzina 16:00

Gdzie oglądać GP Portugalii F1?

  • Transmisja: Eleven Sports 1 (Początek studia 15:00)

Tor z wieloma zakrętami

Nitka toru Autodromo Internacional do Algarve należy do jednych z najbardziej krętych w całym kalendarzu Formuły 1. Mniejsza ilość długich prostych i sporo wolnych zakrętów sprawiają, że kierowcy nie mają zawrotnych, średnich pomiarów prędkości pełnego okrążenia. Nietuzinkowo tor w Portimao może poszczycić się jednak jedną z dłuższych, prostych startowych w całej stawce. Bolidy bez większego problemy osiągają prędkość 300 km/h do pierwszego zakrętu. Później jednak rozpoczyna się kanonada skrętów i szybkość schodzi na dalszy plan.

To jeden z nielicznych torów na świecie, który pozwala na swobodne wyprzedzanie. Tor na wielu odcinkach jest bardzo szeroki, dzięki czemu kierowcy wielokrotnie mogą podejmować próbę wyprzedzenia innego bolidu. Sprawia to, że wyścigi na torze w Portimao są bardzo ciekawe i na każdym okrążeniu może wydarzyć się coś interesującego.

f1 portugalia algarve
PressFocus // fot. Hasan Bratic

Łączna długość toru wynosi dokładnie 4,65 kilometra – kierowcy mają do przejechania  66 okrążeń. Rekord jednego kółka należy do aktualnego mistrza świata Lewisa Hamiltona. W 2020 roku w kwalifikacjach przejechał ten odcinek w czasie 1:16,652, co dało mu pozycję pole position w wyścigu Grand Prix Portugalii 2020. 

W tym roku organizatorzy zmodyfikowali nieco tor i dodali kolejną, drugą strefę DRS na Autódromo Internacional do Algarve. Po wyjeździe Zakrętu 4 kierowcy mogą otwierać tylne skrzydło i zmniejszyć siłę nacisku, mając tym samym większe szanse w manewrach wyprzedzania. Wcześniejsza strefa DRS rozpoczynała się z wyjazdu z długiego Zakrętu numer 15, teraz jej początek usytuowano wraz z początkiem prostej startowej i kierowcy mogą otwierać tylne skrzydło aż do końca długiej prostej.

Drugi wyścig w XXI wieku w Portugalii

Tak, jak było to wspomniane wcześniej, Grand Prix Portugalii wiele zyskało dzięki pandemii koronawirusa, która w ubiegłym roku poważnie namieszała w kalendarzu F1 i Międzynarodowa Organizacja Samochodowa musiała odkurzyć kilka zapomnianych torów, aby móc zorganizować jak najpełniejszy sezon F1. Oprócz włoskiej Imoli, do kalendarza powrócił również tor w Portimao, który nie gościł najlepszych kierowców świata przez ponad 20 lat. 

Grand Prix Portugalii po raz pierwszy zorganizowano w 1958 roku na torze Circuito da Boavista. Pierwszym zwycięzcą na portugalskiej ziemi był Brytyjczyk Stirling Moss, kierowca legendarnego teamu Vanwall. W 1959 roku Grand Prix Portugalii zorganizowano na torze Monsanto Park, rok później ponownie wrócono do Boavisty. Po 24 latach przerwy F1 ponownie wróciła na zachodnią część Półwyspu Iberyjskiego. Od 1984 do 1996 roku Grand Prix Portugalii odbywało się na torze Autódromo do Estoril.

Ostatnim zwycięzcą w XX wieku w Portugalii był kanadyjski kierowca Jacques Vilenueve, który zasiadał w bolidzie angielskiego Wiliamsa. Później FIA ponownie zapomniała o Portugalczykach w trakcie tworzenia kalendarza F1 i Grand Prix Portugalii poszło w niepamięć. Sytuacja zmieniła się jednak w 2020 roku i w ramach zastępstwa dla innego toru, karawana F1 ponownie zawitała do tego słonecznego, europejskiego państwa.

Kierowcy po 24 latach przerwy znów przyjechali do Portugalii i tym razem na torze Autódromo Internacional do Algarve w Portimao walczyli o punkty klasyfikacji głównej sezonu 2020. W październiku ubiegłego roku triumfowały tu bolidy Mercedesa – pierwsze miejsce zajął Lewis Hamilton (1:29:56,828), na drugim stopniu podium uplasował się drugi kierowca z niemieckiej stajni – Valtieri Bottas (+29,92 s.). Jako trzeci na linie mety dojechał Max Verstappen, jednak różnica między kierowcą Red Bulla a bolidami Mercedesa była znacząca. Specyfikacja toru idealnie pasuje do bolidów niemieckiego zespołu, przez co one będą faworytami w GP Portugalii sezonu 2021.


Sprawdź jak obstawiać F1 w zakładach bukmacherskich!


Grand Prix Portugalii. Typy bukmacherskie.

Tegoroczny sezon w Formule 1 zaczął się niesamowicie. Od kilku sezonów kibice przyzwyczaili się, że bolidy Mercedesa jadą w nieosiągalnej dla innych lidze i tytuł mistrzowski z góry był zaklepany dla niemieckiej stajni, ze wskazaniem na Lewisa Hamiltona. W tym roku wiele się zmieniło, Mercedes co prawda ciągle jest w ścisłym czubie tegorocznym notowaniu konstruktorów, jednak jedzie na równi z Red Bullem, który w przerwie między sezonami odrobił porządnie pracę domową i przygotował świetny, konkurencyjny bolid na miarę mistrzostwa Formuły 1.

Potwierdzeniem są dwa pierwsze Grand Prix, które odbyły się w Bahrajnie oraz Imoli we Włoszech. Na inaugurację Max Verstappen nie miał sobie równych, wszystkie treningi oraz kwalifikacje padły jego łupem, w wyścigu poszło nieco gorzej i górą okazał się Lewis Hamilton. Na Imoli sporo się działo, jednak tym razem Holender przejechał świetny wyścig i zasłużenie zwyciężył, wyprzedzając wyraźnie angielskiego kierowcę zasiadającego za sterami Mercedesa. Po dwóch wyścigach Hamilton o włos wyprzedza Verstappena, obaj mają odpowiednio 45 i 44 punkty w klasyfikacji generalnej kierowców.

Lewis Hamilton i Max Verstappen są stawiani w świetle faworyta i w zasadzie ciężko wskazać, który z nich konkretnie ma największe szanse na wygranie nadchodzącego Grand Prix Portugalii. Kurs na zwycięstwo któregokolwiek z tej dwójki to 2.25.

Każdy inny rezultat niż zwycięstwo Anglika lub Holendra można rozpatrywać jako bardzo dużą sensację. Na trzecim miejscu w hierarchii kursowej znalazł się drugi z kierowców Red Bulla – Sergio Perez. Meksykanin jest nowym kierowcą w zespole, jednak w swoich dwóch pierwszych wyścigach pokazał swoje umiejętności i w Red Bullu są zadowoleni z jego postawy. Nieco inaczej jest z Valtierim Bottasem, na którego kurs wynosi 10.00. Fin bardzo mocno zawiódł na Imoli, pojechał katastrofalny wyścig, popełnił szereg rażących błędów i na domiar złego rozbił swoje auto w kolizji z George’em Russellem. Kierowca Mercedesa nie zawinił w tej sytuacji, jednak w żaden sposób nie powinno to bronić jego beznadziejnej jazdy.

W klasyfikacji konstruktorów Mercedes oraz Red Bull błyskawicznie zdystansowali resztę stawki i w walce o najwyższe cele będą liczyć się wyłącznie bolidy obu zespołów. Na STS można wytypować zwycięski bolid w trakcie Grand Prix Portugalii. Nieco niższy kurs widnieje przy Red Bullu i wynosi on 1.85. Niewiele więcej, bo raptem 1.95 wystawiono kurs przy niemieckim koncernie. To efekt bardzo słabego wyścigu Bottasa, który ma bardzo nikłe szanse na zwycięstwo i jeśli Mercedes wygra w Portugalii, to tylko za sprawą Hamiltona. W Red Bullu jest świetny Max Verstappen i solidny Sergio Perez.

Bardzo dobrze jeżdżą w tym sezonie McLareny, pomarańczowe bolidy regularnie punktują i plasują się w czubie tabeli. Lando Norris to lider zespołu, najmłodszy w stawce kierowca bez skrupułów ściga się jak równy z równym z o wiele bardziej doświadczonymi kierowcami. Kurs na jego zwycięstwo to 30.00, jednak kurs na to, że zajmie miejsce na podium to już 4.50. Anglik na Imoli zajął 3. lokatę i niewykluczone, że również w Portugalii będzie walczył o podium. Kurs na wygraną Daniela Ricciardo to 60.00.

Coraz śmielej radzą sobie bolidy Ferrari, które powoli wydostają się z ubiegłorocznego kryzysu i zaczynają zajmować wysokie miejsca. W GP Emilii-Romanii na Imoli Charles Leclers oraz David Sainz zajęli odpowiednio 4. i 5. miejsca. Niższy kurs jest na wygraną monakijskiego kierowcy i wynosi 30.00,  Sainz cały czas nabiera doświadczenia za kółkiem czerwonego bolidu i jego notowanie w ofercie kursowej to 60.00.

W ofercie STS można obstawiać również wyniki kwalifikacji, treningów oraz kierowcę, który wykręci najszybszy czas przejechania okrążenia. Nachodzące Grand Prix Portugalii jest solidnie opakowane w ofertę kursową, więc każdy znajdzie zakład dla siebie. Weekend na Autódromo Internacional do Algarve zapowiada się bardzo ciekawie!

Sprawdź kursy na Formułę 1! 🏎️ Odbierz bonusy bukmacherskie i typuj faworytów!

Wszystkie kursy aktualne na dzień 28.04.2021

Tags: