Wyścig w ojczyźnie Verstappena. Nadchodzi Grand Prix Holandii 2021

gp holandii f1 typy

To szczególny wyścig dla Maxa Verstappena. Pretendent do mistrzostwa będzie mógł liczyć na doping swoich kibiców na ojczyźnianym torze. To także pierwszy, holenderskie GP od blisko 30 lat. Zapraszamy do zapowiedzi GP Holandii w Formule 1. 

Grand Prix Holandii 2021

Po dwóch latach oczekiwań kierowcy wyjadą na tor Zandvoort w Holandii. Już w 2019 roku ogłoszono powrót Grand Prix Holandii, jednak wskutek pandemii koronawirusa wyścig nie mógł się odbyć. Teraz nic nie stoi na przeszkodzie, aby FIA zorganizowała holenderski wyścig na jednym z najbardziej nietypowych torów na świecie. 

Grand Prix Holandii 2021. Typy bukmacherskie.

Max ściga się u siebie

Gdy tylko wyścig odbywa się w pobliżu Holandii, kibice w kraju tulipanów licznie przybywają na trybuny, aby wspierać swojego ulubieńca Maxa Verstappena. Teraz jedno jest pewne, przy Grand Prix Holandii fani z pomarańczowymi barwami wypełnią stadion do ostatniego miejsca. Co więcej, Max doskonale zna realia tego toru, co stanowi sporą przewagę nad swoimi rywalami, którzy znają nitkę holenderskiego toru wyłącznie z symulatorów. W dwóch, poprzednich sezonach nie udało się doprowadzić do rozegrania Grand Prix w Holandii, dlatego dopiero teraz kierowcy będą mieli okazję ścigać się na Circuit Zandvoort.

Faworytem jest rzecz jasna Verstappen i to on jest na pierwszym miejscu w hierarchii kursowej przed Grand Prix Holandii (2.00). Holender niesiony własną publicznością będzie chciał zademonstrować swoją siłę na własnym torze i pokonać swoich rywali. Stawka dla 24-letniego kierowcy jest podwójna. Jeśli zwycięży, przejmie również prowadzenie w klasyfikacji generalnej kierowców w tym sezonie.

Po piętach cały czas depcze mu Lewis Hamilton. Anglik bez ścigania w Belgii zajął trzecie miejsce, które pozwoliło mu zachować niewielką przewagę nad Holendrem w klasyfikacji generalnej tegorocznego sezonu. Kurs na Anglika jest nieco wyższy (2.25), jednak z pewnością będzie bardzo groźnym konkurentem dla Maxa Verstappena.

Norris wskoczy na podium?

W trakcie treningów oraz kwalifikacji fantastycznie spisywał się Lando Norris. Brytyjczyk wykręcał świetne czasy i był bliski zdobycia pole position, jednak w sesji kwalifikacyjnej stracił kontrolę nad bolidem i z impetem uderzył w bandę. Samochód udało się odbudować i Norris stanął na starcie niedzielnego wyścigu. Warto tu zaznaczyć, że Norris podchodzi do holenderskiego wyścigu z nowymi częściami w tym także z wymienioną skrzynią biegów. Ciężko spodziewać się młodego kierowcy na podium, jednak kuszący wydaje się zakład, że Lando Norris przekroczy linię mety na miejscu 1-6.

Russell znów sprawi sensację?

To, co George Russell zrobił w trakcie Grand Prix Belgii, przejdzie do historii Formuły 1. Młody, brytyjski kierowca wywalczył w kwalifikację drugie miejsce, jednak nie było mu dane wystartować z pierwszej linii, bo wyścig wcale się nie odbył. Mimo to Anglik ostatecznie zajął sensacyjne, drugie miejsce i po raz pierwszy w swojej karierze stanął na podium. Sporo w tym szczęścia, jednak nie można w żaden sposób odejmować umiejętności Russela. Czy w Holandii ma szanse powtórzyć ten wynik? To raczej nieprawdopodobne, choć Anglik znów może pokusić się o zdobycz punktów. Kierowca Williamsa świetnie radzi sobie w trudnych warunkach, a takie mają panować w trakcie nadchodzącego Grand Prix Holandii. Ryzykownym, choć ciekawym zakładem wydaje się to, że George Russell dojedzie do mety na miejscach 1-6 (kurs 9.00). W wyścigu muszą nastąpić koleje losu, aby ten scenariusz się spełnił, Grand Prix Belgii pokazało, że wszystko jest możliwe.

Deszczowe warunki

Ostatni wyścig pokazał, jak bardzo deszczowe warunki potrafią storpedować ściganie. W miniony weekend opady były tak intensywne, że kierowcy wykonali raptem dwa okrążenia, aby uznać wyścig za odbyty i było to jedyne ściganie się na torze w Belgii. Prognozy pogody nie są przychylne na nadchodzący weekend i bardzo prawdopodobne jest, że w Holandii znów popada i warunki na torze będą bardzo trudne. Bolidy będą się ślizgały i istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że w trakcie wyścigu na Circuit Zandvoort pojawi się samochód bezpieczeństwa. Istnieje możliwość obstawienia takiego zakładu na STS (kurs 1.50) i wydaje się, że jest on bardzo prawdopodobny.  

Z doświadczenia wiemy, że w trakcie deszczowych warunków już na pierwszym okrążeniu dochodzi do kraks i kierowcy na kilkadziesiąt sekund po starcie muszą zakończyć swój udział w wyścigu. Warto również zainteresować się zakładem, że nie wszyscy kierowcy ukończą pierwsze kółko niedzielnego wyścigu w Holandii.

Sprawdź kursy na Formułę 1! 🏎️ Odbierz bonusy bukmacherskie i typuj faworytów!

36 lat przerwy

Po blisko 36 latach przerwy Grand Prix Holandii powraca do kalendarza Formuły 1. Po raz ostatni Grand Prix w Królowej Motorsportu odbyło się na torze Zandvoort w 1985 roku. Firma, która zajmowała się torem, borykała się wówczas z ogromnymi problemami finansowymi i ostatecznie ogłosiła bankructwo, przez co tor w Holandii Północnej został porzucony, a Grand Prix Holandii przeszło do historii. Ostatnim zwycięzcą Grand Prix Holandii jest Niki Lauda, który w 1985 roku wygrywał za sterami McLarena, wyprzedzając takich kierowców jak Alain Prost i Ayrton Senna.

W drugiej dekadzie XXI wieku pojawił się pomysł, aby najszybsze auta na świecie ponownie wróciły na tor Zandvoort, który był w ciągłym użytku. Organizowano tam wyścigi z serii Jumbo Racedagen oraz eventy motocyklowe. Pomysł organizacji Grand Prix Holandii to zasługa rzecz jasna Maxa Verstappena.

Holenderski kierowca jest czołową postacią w stawce Formuły 1 i kibice podróżują za nim po całym świecie. W 2019 roku oficjalnie potwierdzono, że Grand Prix Holandii powróci w 2020 roku po 35 latach przerwy. Wskutek pandemii koronawirusa i przesunięcia kalendarza nie udało się zorganizować wyścigu, jednak ten bez problemów odbędzie się w 2021 roku. 

W sąsiedztwie morza

Tor Zandvoort jest usytuowany tuż w bezpośrednim sąsiedztwie morza. Prostą startową od linii brzegowej dzieli ledwie kilkaset metrów. Sam tor powstał w 1948 roku, jednak w wyniku wielu problemów oraz rozkupienia terenu, nitka toru była wielokrotnie zmieniana. Aktualna długość toru wynosi raptem 4,3 kilometra, co sprawa, że holenderski tor jest jednym z najkrótszych w kalendarzu Formuły 1. 

Układ toru charakteryzuje się kilkoma zakrętami o dużym kącie nachylenia. W niektórych momentach przypomina od arenę z amerykańskich wyścigów Nascar. Pozwala to na skuteczniejsze wyprzedzanie i właśnie na tych odcinkach kierowcy mogą zyskiwać na pozycjach.

Największą ciekawostką holenderskiego toru jest to, że jeden z zakrętów nazwano „Tarzan Bocht”. Skąd taka nietypowa nazwa? Jeden z mieszkańców Zandvoort zgodził się sprzedać swoją ziemię pod modernizację toru stawiając przy tym warunek, aby jeden z zakrętów nosił jego nazwisko. 

Zwycięzcy Grand Prix Holandii

  • 1980 – Nelson Piquet (Williams)
  • 1981 – Alain Prost (Renault)
  • 1982 – Didier Pironi (Ferrari)
  • 1983 – Rene Arnoux (Ferrari)
  • 1984 – Alain Prost  (McLaren)
  • 1985 – Niki Lauda (McLaren)

Nowożytna historia GP Holandii dopiero się zapisuje. Ostatnim zwycięzcą na torze Zandvoort jest legendarny Niki Lauda, który wygrywał Grand Prix Holandii w 1985 roku. Wcześniej na najwyższym stopniu podium stawali też Alain Prost, a także Didier Pironi.

Najbardziej utytułowanym kierowcą na holenderskim torze jest Jim Clark, szkocki kierowca, który ścigał się w Formule 1 na początku jej istnienia. Młody wówczas kierowca trzykrotnie wygrywał na torze Zandvoort. Po trzy zwycięstwa na swoim koncie mają Niki Lauda, a także Jackie Stewart. 

Na specyficznym torze najlepiej radziły sobie bolidy Ferrari, które 8-krotnie zwyciężały w Holandii. Nieźle radziły sobie również auta Lotusa, sześciu kierowców zasiadających za sterami tego pojazdu dojeżdżało na linię mety z najlepszym czasem. 

Kiedy odbędzie się Grand Prix Holandii 2021?

Data: 5 września 2021
Godzina: 15:00

Gdzie oglądać Grand Prix Holandii 2021?

Transmisja: Eleven Sports

Tags: