VERVA, ZAKSA i Jastrzębski Węgiel w Lidze Mistrzów siatkarzy

Liga Mistrzów siatkarzy

W tym tygodniu czekają nas kolejne mecze polskich drużyn siatkarskich w Lidze Mistrzów. We wtorek zobaczymy VERVĘ Warszawa, w środę ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle, w czwartek Jastrzębski Węgiel. Emocje gwarantowane.

Vital Heynen i Wilfredo Leon w Warszawie

Pierwszym z polskich zespołów, który zagra w trzeciej kolejce Ligi Mistrzów, będzie VERVA Warszawa. We wtorek siatkarze ze stolicy podejmą na Torwarze włoską drużynę Sir Sicoma Perugia, z Wilfredo Leonem w składzie oraz Vitalem Heynenem w roli trenera. Przyjazd selekcjonera reprezentacji Polski w siatkówce i jej czołowego zawodnika z pewnością będzie największą atrakcją i dodatkowym magnesem dla publiczności. Ale spotkanie to będzie też miało ogromne znaczenie w kontekście awansu VERVY do ćwierćfinału siatkarskiej Ligi Mistrzów.

Niestety podopieczni Andrei Anastasiego bardzo skomplikowali sobie sytuację przegrywając w drugiej kolejce z Benfiką w Lizbonie. Do tej porażki przyczynił się sam włoski trener, który do wyjściowego składu na kluczowych pozycjach wystawił zmienników. Na rozegraniu pojawił się Michał Kozłowski, w roli środkowego Jakub Kowalczyk, na przyjęciu Igor Grobelny, a jako libero zagrał od początku meczu Dominik Jaglarski. Takie zlekceważenie przeciwnika przyniosło spodziewany efekt, czyli gładko przegrane dwa pierwsze sety, mimo że w drugim z nich na parkiecie pojawili się już podstawowi siatkarze: libero Damian Wojtaszek i przyjmujący Kevin Tillie. Dopiero w trzeciej partii do gry wszedł podstawowy rozgrywający – Antoine Brizard, a Jan Król zastąpił na pozycji atakującego Artura Udrysa. Pozwoliło to jednak tylko na wygranie tego seta, bo w czwartym siatkarze Benfiki ponownie się zmobilizowali i zamknęli spotkanie wynikiem 3:1.

Porażka ta może dodatkowo utrudnić siatkarzom VERVY wyjście z grupy D Ligi Mistrzów, które i tak nie byłoby łatwe, skoro zdecydowanym jej faworytem jest zespół z Perugii. Teraz będzie trzeba próbować odrabiać stracone punkty właśnie w meczu z tym przeciwnikiem, ale ostatnie dni nie napawają optymizmem. W sobotnim meczu PlusLigi VERVA – tym razem już w najmocniejszym składzie – wygrała wprawdzie w Warszawie z Treflem Gdańsk 3:0, ale w żadnym z wygranych setów zwycięstwo nie przyszło łatwo. Za to wicemistrzowie Włoch nie zwalniają tempa. W Lidze Mistrzów mają na koncie dwa zwycięstwa, w rozgrywkach krajowych są wiceliderami. W ostatniej kolejce pokonali zespół Modeny 3:1, a najwięcej punktów (32) zdobył Wilfredo Leon. W zespole przeciwnym najlepiej punktującym był z kolei Bartosz Bednorz (21 „oczek”).

ZAKSA na prostej drodze do ćwierćfinału Ligi Mistrzów

W zdecydowanie lepszej sytuacji jest po dwóch meczach Ligi Mistrzów ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. Mistrzowie Polski wygrali obydwa spotkania po 3:0 i są liderami grupy E. Trener Nikola Grbić w meczu drugiej kolejki z Knack Roeselare nie bawił się w żadne kalkulacje i wystawił najmocniejszy skład, czyli: Benjamin Toniutti na rozegraniu, Aleksander Śliwka i Simone Parodi na przyjęciu, Łukasz Wiśniewski i Dawid Smith na środku siatki, Paweł Zatorski jako libero oraz Arpad Baroti zastępujący w ataku nadal chorego Łukasza Kaczmarka. Grając w takim zestawieniu ZAKSA nie dała żadnych szans belgijskiej ekipie, wygrywając gładko w ciągu 68 minut. Więcej problemów kędzierzynianom w sobotnim meczu PlusLigi sprawili siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn, którzy urwali gospodarzom Hali Azoty jednego seta.

W środę ZAKSA zagra na wyjeździe w ramach trzeciej kolejki Ligi Mistrzów z VfB Friedrichshafen. Niemiecki zespół przed tygodniem pokonał 3:0 Vojvodinę Nowy Sad, ale w pierwszej kolejce we własnej hali uległ 0:3 Knack Roeselare. Zdecydowanym faworytem są więc siatkarze z Kędzierzyna-Koźla, którzy zwycięstwem powinni bardzo mocno zbliżyć się do ćwierćfinału Ligi Mistrzów.

Jastrzębski Węgiel przed trudną przeprawą

Jako ostatnia polska drużyna do trzeciej kolejki Ligi Mistrzów siatkarzy przystąpi Jastrzębski Węgiel. Czwartkowe spotkanie z VC Greenyard Maaseik będzie dla jastrzębian dopiero drugim meczem w tej edycji Ligi Mistrzów, bowiem pierwsze starcie z Zenitem Kazań zostało przełożone na 18 stycznia. W drugiej kolejce trener Slobodan Kovac, który debiutował przed jastrzębską publicznością, poprowadził swoich nowych podopiecznych do pewnego zwycięstwa 3:0 z Halkbankiem Ankara, mimo że – podobnie jak Andrea Anastasi – nie wystawił najsilniejszego składu. Odpoczywali narzekający na drobne urazy: Dawid Konarski i Jurij Gładyr, ale godnie zastąpili ich w drużynie „Pomarańczowych” odpowiednio: Jakub Bucki i Michał Szałacha. To wystarczyło na turecką ekipę, która tylko potwierdziła w Jastrzębiu, że swoje najlepsze lata ma już za sobą. Więcej potu siatkarze Jastrzębskiego Węgla musieli wylać na parkiet w sobotnim spotkaniu PlusLigi z GKS-em Katowice, który wygrali dopiero po tie-breaku, przegrywając już 0:2 w setach.

Równie ciężka przeprawa jastrzębian może czekać w czwartkowym meczu Ligi Mistrzów. Ich belgijscy rywale sprawili bowiem w drugiej kolejce wielką sensację, pokonując u siebie 3:2 naszpikowany gwiazdami męskiej siatkówki (Ngapeth, Sokolov, Volvich, Alekno, Golubev, Mikhailov) rosyjski zespół Zenit Kazań.

Adam Pisula

Tags:

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?