Polski tercet w Lidze Mistrzów siatkarzy

Polscy siatkarze w Lidze Mistrzów

Przed nami druga kolejka Ligi Mistrzów siatkarzy. W ubiegłym tygodniu z sukcesem zainaugurowały te rozgrywki drużyny ZAKSY i VERVY. Teraz do zespołów z Kędzierzyna-Koźla i Warszawy dołączy ekipa Jastrzębskiego Węgla. Czy polski tercet zaliczy komplet zwycięstw?

ZAKSA zgodnie z planem, udany debiut VERVY w Lidze Mistrzów

W pierwszej kolejce siatkarskiej Ligi Mistrzów zagrały dwie polskie drużyny: ZAKSA Kędzierzyn-Koźle i VERVA Warszawa. Dla pierwszej z nich te elitarne rozgrywki to chleb powszedni, dla drugiej był to debiut. Jednak obydwie poradziły sobie znakomicie i odprawiły swoich pierwszych rywali z kwitkiem, czyli bez straconego seta. Wolne w pierwszej kolejce Ligi Mistrzów mieli siatkarze Jastrzębskiego Węgla, bowiem ich przeciwnik – Zenit Kazań – grał w tym czasie w Klubowych Mistrzostwach Świata.

Trener ZAKSY Serb Nikola Grbić miał o tyle ułatwione zadanie, że pochodząca z jego kraju Vojvodina Novy Sad nie mogła stanowić dla niego wielkiej tajemnicy. Mistrzowie Polski zagrali bez chorego Łukasza Kaczmarka, którego godnie zastąpił na pozycji atakującego Arpad Baroti (16 punktów). Na ławce rezerwowych mógł też odpocząć Aleksander Śliwka – podstawowy przyjmujący ZAKSY. Mógł, ponieważ para Kamil Semeniuk – Simone Parodi także spisywała się bez zarzutu. A że dobrze prezentował się też środkowy Krzysztof Rejno, to rozgrywający ZAKSY Banjamin Toniutti miał sporo opcji do rozegrania, z czego umiejętnie korzystał. W ten sposób, grający w nie najsilniejszym składzie kędzierzynianie, bardzo pewnie, po 77. minutach i bez straty seta pokonali swojego pierwszego rywala w nowej edycji siatkarskiej Ligi Mistrzów.

Prowadzący siatkarzy warszawskiej VERVY trener Andrea Anastasi także pozwolił sobie na rotację w składzie i dał odpocząć reprezentantom Polski: Piotrowi Nowakowskiemu oraz skarżącemu się na drobny uraz Bartoszowi Kwolkowi. Wydawało się to ryzykownym posunięciem, biorąc pod uwagę klasę rywala, którym byli „otrzaskani” w pucharowych rozgrywkach mistrzowie Francji – Tours VB. Tymczasem wracający po ponad 30 latach do europejskich pucharów zespół z Warszawy również wygrał w trzech setach, choć może już nie tak łatwo, jak ZAKSA z serbskim przeciwnikiem. Duży udział w tym zwycięstwie miał grający po raz pierwszy w VERVIE po kontuzji białoruski atakujący Artur Udrys, który zdobył 15 punktów.

Eksportowy tercet dominuje w siatkarskiej PlusLidze

Cały nasz eksportowy tercet w weekend rozgrywał wyjazdowe mecze w ramach 9. kolejki PlusLigi. Siatkarze Jastrzębskiego Węgla w piątek pojechali do Rzeszowa, gdzie gościła ich Asseco Resovia – mistrzowie Polski 2015 i wicemistrzowie 2016 roku. Ostatnie lata nie były już jednak dla rzeszowian tak udane i również w obecnym sezonie ciężko jest im nawiązać rywalizację z najlepszymi. Tak było też w piątek na Podpromiu, gdzie Jastrzębski Węgiel w trzech krótkich setach stracił tylko 47 punktów. Lepszego trenerskiego debiutu Slobodan Kovac nie mógł więc sobie wymarzyć.

Niespodziewanie o wiele więcej kłopotów zawodnikom warszawskiej VERVY sprawił w sobotę w Katowicach miejscowy GKS. Podopieczni trenera Andrei Anastasiego, po dwóch godzinach i dwudziestu minutach pasjonującej siatkarskiej walki, wygrali w setach 3:2 przy punktowym remisie 113:113. Najwięcej punktów dla VERVY zdobyli w tym meczu: Bartosz Kwolek (21), Igor Grobelny (18) i Piotr Nowakowski (17). Jak widać, odpoczynek reprezentantów Polski w środowym meczu Ligi Mistrzów wyszedł im oraz drużynie na dobre.

W niedzielę większego oporu ze strony siatkarzy Trefla Gdańsk spodziewaliśmy się wobec ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. I przez pierwsze trzy sety te oczekiwania zostały zaspokojone. Podopieczni trenera Michała Winiarskiego w pierwszej partii przegrali do 23, ale drugą wygrali do 19. Apogeum nastąpiło w trzecim secie, wygranym przez Mistrzów Polski na przewagi 36:34. To najwyraźniej załamało gospodarzy, którzy czwartego seta oddali już bez walki (17:25). MVP spotkania został Aleksander Śliwka, zdobywca 23 punktów dla ZAKSY. Tutaj też wypoczynek w środku tygodnia przyniósł spodziewane efekty.

Liga Mistrzów, czyli kontynuacja zwycięskiej passy?

Czy czołowi zawodnicy ZAKSY i VERVY znów będą odpoczywali w środku tygodnia, nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że już we wtorek obie drużyny czekają mecze wyjazdowe w ramach 2. kolejki Ligi Mistrzów. Kędzierzynianie jadą do belgijskiego Roeselare na spotkanie z miejscowym zespołem Knack, który w pierwszej kolejce pokonał na wyjeździe niemiecki VfB Friedrichshafen (gładkie 3:0). Warszawianie z kolei wybiorą się do Lizbony, gdzie gościć ich będzie Benfica, która w pierwszym meczu przegrała w Perugii 1:3 z zespołem prowadzonym przez trenera reprezentacji Polski Vitala Heynena z Wilfredo Leonem w składzie (23 zdobyte punkty). O zwycięstwa będzie tym razem trudniej, niż w pierwszej kolejce Ligi Mistrzów, ale są one w zasięgu obu polskich drużyn.

Zwycięstwo jest też w zasięgu siatkarzy Jastrzębskiego Węgla, którzy w środę podejmą turecki Halkbank Ankara. Srebrni medaliści edycji 2013/2014 Ligi Mistrzów nie są już tak groźni, jak przed laty i nie dysponują tak mocnym składem. W pierwszej kolejce ulegli u siebie belgijskiej drużynie VC Greenyard Maaseik 2:3. Jastrzębianie z kolei po pożegnaniu trenera Santiliego najwyraźniej nabrali wiatru w żagle, a zatrudnienie aktualnego selekcjonera Serbii Slobodana Kovaca może być tylko dodatkowym pozytywnym impulsem

Adam Pisula

Tags:

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?