Jaki był 2020 dla lidera branży bukmacherskiej? STS dał odpór kryzysowi!

To był niespodziewany, trudny i wymagający rok, nie tylko dla zakładów bukmacherskich. Mimo wielu przeciwności potwierdziliśmy swoją pozycję niekwestionowanego lidera w Polsce, a nasze inwestycje przyniosą widoczne efekty m.in. na zagranicznych rynkach.

2020 miał być fantastycznym rokiem, obfitującym w wielkie wydarzenia sportowe i przy okazji rekordowym dla zakładów bukmacherskich. Wszystko toczyło się swoim rytmem aż do marca. Wtedy stało się coś czego chyba nikt nie był w stanie przewidzieć. – Od dawna przygotowywaliśmy się na kryzys, jakikolwiek by on był. Przyszedł ten, szybko i drastycznie. Przez lata byliśmy rentowni, mamy poduszkę bezpieczeństwa i możemy w takich warunkach przetrwać długo – podkreślał w rozmowie z portalem interplay.pl Mateusz Juroszek, prezes STS. 

Wiosenna katastrofa, letnie odmrażanie

Zamiast Euro 2020 i Letnich Igrzysk Olimpijskich przez ponad dwa miesiące nie mieliśmy niemal żadnych wydarzeń sportowych na arenie międzynarodowej i lokalnej. Z oferty bukmacherów poznikały większości rozgrywek. Zostały jedynie te egzotyczne lub wirtualne. Pokazaliśmy jednak, że kryzys nam nie straszny i byliśmy gotowi stawić mu czoła. Dzięki inwestycjom w esport, sporty wirtualne, alternatywne rozgrywki piłki nożnej, czy zakłady na gry karciane – najgorszy okres udało się przetrwać. 

Po tym, jak świat opanował koronawirus, kupiliśmy prawa do oglądania na żywo bardzo wielu lig, które cały czas grają, np. ligi singapurskiej. Nasza oferta transmisji jest w dalszym ciągu bardzo bogata. Jesteśmy firmą międzynarodową, duży ruch online generuje nam również kasyno, które działa na terenie Wielkiej Brytanii. To wszystko sprawia, że w przypadku STS nie mówimy o stratach, a o niższych przychodach niż zakładaliśmy – wyliczał w czasie kryzysu Mateusz Juroszek w rozmowie z portalem sportowefakty.wp.pl 

Lato przyniosło w końcu więcej optymistycznych znaków. Rozgrywki wznawiano, najlepsze ligi piłki nożnej nadrabiały zaległości i wyłaniały mistrzów. Terminarz wypełnił się setkami meczów. Każdego dnia przez wiele godzin rozgrywano mecze na żywo. Część imprez przeniesiono, w tym dwie najważniejsze, ale sport – choć w nowych warunkach, w większości bez kibiców, wrócił do normalnego trybu życia. Zakłady bukmacherskie również, czego efektem był bardzo dobre miesiące letnie, czyli lipiec i sierpień. Ogromnym zainteresowaniem graczy cieszył się nie tylko najpopularniejsze rozgrywki sportowe, ale także zakłady na wydarzenia polityczne. A najważniejszymi z nich były wybory prezydenckie w Polsce i w Stanach Zjednoczonych. – Wybory zawsze są popularne, prezydenckie bardziej niż parlamentarne. W tym roku pojedynek Duda-Trzaskowski… przyjęliśmy na to dużo pieniędzy. Tutaj klienci obstawiają swoją gotówką. W sondażach czasem ktoś się nie przyzna, wstydzi, wiemy jak to jest. A tutaj klienci głosują swoimi portfelami. Od początku widzieliśmy, jak była druga tura wyborów prezydenckich, że Andrzej Duda wygra – mimo że w sondażach było 50/50 – opowiadał prezes STS na łamach businessinsider.com.pl.

Mimo iż do końca 2020 roku wszystkie rozgrywki na świecie toczyły się w miarę normalnym rytmem, wyjątkowym miesiącem był listopad, gdy faworyci nie przegrywali, a brak niespodzianek mocno odbił się na statystykach bukmachera. Ostatecznie jednak mimo tylu przeszkód poradziliśmy sobie bardzo dobrze. 

Mam marzenie, by zbudować z STS takie drugie Allegro, czyli polską firmę, czempiona nastawionego na technologie. Tak jak oni są naturalnie kojarzeni z byciem liderem e-commerce, tak my chcemy być podobnie kojarzeni, jeśli chodzi o bukmacherkę.

Mateusz Juroszek, prezes STS

Kto się nie rozwija ten się cofa. Inwestycje STS

Nawet tak trudny czas nie przeszkodził naszej firmie myśleć o przyszłości i o rozwoju. Zwłaszcza jeśli chodzi o technologiczne aspekty, które już odgrywają i odgrywać będą kluczową rolę. Z tego powodu w minionym roku byliśmy aktywnymi inwestorami, którzy cały czas szukali ścieżek dalszego rozwoju. – Inni bukmacherzy skupiają się na tym co tu i teraz. Patrzą na ofertę, myślą o działaniach marketingowych, analizują, czy są na plusie, czy na minusie. My przez 5 lat wydamy 20 mln euro na rozwój technologii. Klient w Polsce, mając taką usługę jak bukmacherkę, w której u wszystkich są podobne kursy, patrzy na brand, rodzaje płatności, wygodę wynikającą z korzystania z aplikacji. To jest to, co się liczy – podkreślał w wywiadach prezes STS.

W 2020 roku działo się wiele. Były działania większe i mniejsze. Do najważniejszych zaliczymy: 

  • Przejęcie spółki Betsys, w której STS ma już większościowy pakiet akcji. Czeska firma może skupić się na dostarczaniu rozwiązań na nasze potrzeby. Niemal stu specjalistów od technologii w Pradze oraz Katowicach dba o to, by rozwijać nasz autorski system.
  • Inwestycja w start up Future Anthem. “Hymn przyszłości” jest dziełem grupy ekspertów od machine learning i big data z londyńskich uniwersytetów. Narzędzie to ma analizować zachowania poszczególnych graczy.
  • PayPal został nową metodą płatności dla posiadaczy konta w STS.
  • W ofercie zakładów na gry karciane pojawił się polski stół w grze pokerowej na BetGames
  • Przedstawiliśmy dwuczęściową kampanię “Jesteś gotowy. Możesz wygrywać”. W spotach pokazaliśmy, że cenimy wiedzę oraz kompetencje graczy. Każdy kibic – dzięki swojej wiedzy, doświadczeniu, spostrzegawczości i innym umiejętnościom – jest gotowy, żeby wziąć udział w zakładach
  • Zostaliśmy sponsorem strategicznym Lecha Poznań. Z “Kolejorzem” współpracowaliśmy od 2013 roku, ale teraz logo STS pojawiło się na froncie koszulek. Po raz pierwszy w Ekstraklasie mamy takie dwie drużyny. Oprócz Lecha jest jeszcze Jagiellonia Białystok. 

Potwierdzenie działań i rozwoju nasza firma znalazła we wszelkich rankingach i zestawieniach. Miesięcznik “Forbes” wspólnie z Haitong Bankiem przygotował prestiżowy Ranking Największych Polskich Firm Prywatnych. Na 40. miejscu znalazł się STS S.A., którego wartość tworzący ranking oszacowali na niemal 2 mld zł. Na arenie międzynarodowej też jesteśmy obecni i zauważani. Ostatnio zostaliśmy sklasyfikowani jako 21. największa firma na świecie w branży bukmacherskiej. 

Przyszłość w jaśniejszych barwach. Co nas czeka w 2021 roku?

Chyba wszyscy w Sylwestra życzyli sobie lepszego roku. Takowy ma być m.in. w świecie sportu. Przede wszystkim na przełożone na ten rok wydarzenia. Piłkarskie Euro 2020 oraz Letnie Igrzyska Olimpijskie to wydarzenia największego kalibru, które zainteresują setki milionów ludzi na całym świecie. Wzrośnie nie tylko oglądalność w telewizji, ale i popularność obstawiania wyników. Poza tym odbędzie się wiele mniejszych imprez, które zostały przełożone, terminarze już na cały nowy rok są mocno napięte. Piłka nożna, która jest zdecydowanie najchętniej obstawianym sportem na świecie i w Polsce przyciągnie kibiców nie tylko podcza Mistrzostw Europy, ale także eliminacji Mistrzostw Świata 2022 oraz oczywiście rozgrywkami ligowymi. Nie tylko pod tym względem plany w STS mamy ambitne. 

Polski bukmacher obecny w Europie

Obecnie STS posiada niemal 50% udziałów w legalnym rynku zakładów bukmacherskich. Pozycja w kraju jest mocna i stabilna, dlatego coraz mocniej patrzymy w innych kierunkach. Działalność poza granicami Polski ma już miejsce, ale ekspansja ma przybierać coraz większe rozmiary. – W Polsce cały czas rośniemy, bo nasycenie tego biznesu nie jest duże. Zawsze będziemy więc chcieli się rozwijać na rodzimym rynku, zwiększając obroty i udziały. Rzeczywiście jednak od pewnego czasu wchodzimy na rynki zagraniczne – mówi Mateusz Juroszek w wywiadzie dla money.pl. – W branżowych portalach ostatnio zostaliśmy sklasyfikowani jako 21. największa firma na świecie w bukmacherce. To jest dla nas piękne, pokazujemy, że Polak potrafi. Poza naszym krajem zawsze jednak zaczynamy od zera. Musimy więc sporo wydać na marketing. Nie chcemy jednak powiedzieć: od teraz wchodzimy z całą mocą w jeden rynek. Działamy spokojnie, bez niepotrzebnego ryzyka. Ale jednocześnie w przyszłym roku zagranica da nam dodatkowe kilkaset milionów złotych przychodu – dodawał prezes największego bukmachera. STS nie tylko przez podatki zasila budżet państwa, a poprzez sponsoring wspiera polski sport. Firma chce być polskim symbolem rozwoju. – Mam marzenie, by zbudować z STS takie drugie Allegro, czyli polską firmę, czempiona nastawionego na technologie. Tak jak oni są naturalnie kojarzeni z byciem liderem e-commerce, tak my chcemy być podobnie kojarzeni, jeśli chodzi o bukmacherkę – życzy sobie i nie tylko w nowym roku Mateusz Juroszek. 

Tags: