Dwie polskie drużyny w fazie grupowej Ligi Europy?

Lech i Legia w Lidze Europy

Pięć długich lat czekają polskie kluby, żeby znów zagrać w fazie grupowej Ligi Narodów. W czwartek przed wielką szansą stanie Lech Poznań i Legia Warszawa.

Ekstraklasa zajmuje miejsce w czwartej dziesiątce piłkarskich rozgrywek w Europie. Liga jako produkt nie jest powodem do wstydu, pieniądze z praw telewizyjnych też nie. Niestety w ostatnich latach tylko reprezentacja Polski dawała kibicom radość. Kluby wręcz odwrotnie. Po sukcesie w lidze, fani musieli obgryzać paznokcie, gdy widzieli popisy swoich idoli w europejskich pucharach. Lista zespołów z którymi polskie ekipy przegrywały nie jest raczej powodem do dumy.

Dawnych wspomnień czar, czyli polskie kluby w Lidze Europy

Liga Europy ponad dekadę temu zastąpiła Puchar UEFA. Od tamtej pory ekstraklasowi kibice oglądali w fazie grupowej trzy polskie zespoły. Najwięcej „przygód” przeżyła Legia, która doszła także do 1/16 LE. Jednak najbardziej pamiętny występ zanotowali piłkarze Lecha Poznań. W sezonie 2010/11 w grupie „Kolejorz” trafił na znane europejskie marki – włoski Juventus oraz angielski Manchester City. I co najważniejsze Lech podjął rękawicę. Tylko dwukrotnie w grupach Ligi Europy mieliśmy dwóch przedstawicieli. Tak było w 2011 roku i w 2015.

Polskie drużyny w fazie grupowej Ligi Europy

  • 2015/16 – Lech Poznań i Legia Warszawa
  • 2014/15 – Legia Warszawa
  • 2013/14 – Legia Warszawa
  • 2011/12 – Legia Warszawa i Wisła Kraków
  • 2010/11 – Lech Poznań
Legia Warszawa w Lidze Europy
Adam Starszyński/Pressfocus

Lech w lepszej formie, ale Legia faworytem?

W czwartek ponownie Lech i Legia staną przed szansą gry w fazie grupowej. Z jeden strony o awansie zadecyduje tylko jeden mecz, z drugiej wszystkie spotkania toczyć się będą przy pustych trybunach. Jak wyglądają szanse polskich ekip na awans? Na papierze łatwiej powinna mieć drużyna z Warszawy. Legia nie dość, że zagra u siebie, to jej przeciwnikiem będzie azerski klub – Karabach Agdam. Choć rywal zdobywał w ostatnich latach doświadczenie na międzynarodowej arenie, to jednak nie jest już tak mocny, jak kilka lat temu. Legia wydaje się silniejsza, ale w Ekstraklasie nie błyszczy, czego efektem była zmiana szkoleniowca. Czy trener Czesław Michniewicz w tak krótkim czasie poukłada klocki na nowo? Zobaczymy. Lech z kolei imponuje w europejskich pucharach. W poprzedniej rundzie eliminacji LE rozbił na wyjeździe Apollon Limassol aż 5:0. Poznańska drużyna oparta na wychowankach z akademii oraz ciekawych obcokrajowcach w tym sezonie prezentuje się bardzo dobrze. Lech ma więcej atutów sportowych, ale trafił na bardziej wymagającego przeciwnika. Jest nim belgijski Royal Charleroi, który po siedmiu kolejkach nowego sezonu jest liderem Eerste klasse 1A.

To jest inny zespół, o zdecydowanie większym potencjale indywidualnym. Dysponuje kilkoma reprezentantami swoich krajów, dwoma z Iranu, po jednym z Macedonii Północnej, Bułgarii, Madagaskaru oraz Jamajki. To na pewno go wyróżnia na tle tych drużyn, z którymi mieliśmy już okazję rywalizować.

Łukasz Becella, analityk Lecha Poznań

Lech do tej pory cztery razy rywalizował w ostatniej rundzie eliminacji o fazę grupową europejskich pucharów. Bilans jest bardzo korzystny, bo trzy razy awansował.

Wielka kasa w LE, czyli bonusy czekają na Lecha i Legię w LE

Sam awans do fazy grupowej LE, to nie tylko prestiż, ale i ogromne pieniądze. Oczywiście premie w Lidze Europy są mniejsze niż w Lidze Europy, ale dla polskich klubów, to gigantyczna kasa. Mowa bowiem o kilkudziesięciu milionach złotych za awans i grę w fazie grupowej europejskich pucharów. Sam awans będzie oznaczał zastrzyk gotówki w wysokości niemal 3 milionów euro bonusu. A to tylko na dobry początek. Każdy klub otrzymuje także premię zgodnie z miejscem w rankingu dziesięcioletnim UEFA. Kolejny bonus zależy od atrakcyjności kraju i przeciwników, bo są to pieniądze z tytułu praw telewizyjnych. Do podziału pomiędzy 48 klubów jest 168 milionów euro. Jak widać jest o co grać i walczyć, jednak sam udział w fazie grupowej LE będzie sygnałem, że polska piłka nożna klubowa nie ma się tak źle, jak wszyscy myślą.

  • Royal Charleroi – Lech Poznań, czwartek, 19.00
  • Legia Warszawa – Karabach Agdam, czwartek, 20.00

Kursy na mecze Ligi Europy znajdziesz w STS! ⚽

Tags: