Drugi wyścig w Italii w tym sezonie. Grand Prix Włoch F1 2021

f1 wlochy grand prix

Kolejnym przystankiem karawany F1 będzie słoneczna Italia i Grand Prix Włoch na torze w Monzy. W tym roku wyścig GP Włoch zapowiada się niezwykle ciekawie ze względu na zażartą rywalizacją pomiędzy Lewisem Hamiltonem a Maxem Verstappenem. 

Na torze w Monzy w rysie historycznym najlepiej radzili sobie Lewis Hamilton oraz Michael Schumacher. Obaj kierowcy mają na swoim koncie 5 zwycięstw na torze Autodromo Nazionale di Monza. Brytyjczyk ma szansę w tym roku wyjść na prowadzenie i być najbardziej utytułowanym kierowcą w historii włoskiego toru.

Po wyścigach w GP Belgii i GP Holandii kierowcy nabierają tempa i kontynuują ściganie po letniej przerwie. Grand Prix Włoch i tor Autodromo Nazionale di Monza je stałym punktem kalendarza Formuły 1. Od 2000 roku (z przerwami w 2005 i 2007 roku) na włoskim torze ścigały się najszybsze auta na świecie pod szyldem F1.

Typy bukmacherskie na Grand Prix Włoch

Kubica znów na torze

Zanim przejdziemy do rozważań dotyczących potencjalnego faworyta GP Włoch, warto zaznaczyć, że w wyścigu po raz kolejny w tym sezonie wystąpi Robert Kubica. Polski kierowca wskoczył w miejsce Kimiego Raikonena, u którego wykryto koronawirusa i Fin musiał zostać odizolowany. Kubica jako kierowca testowy jest pierwszy w kolejce do zastąpienia kierowców wyścigowych i raptem kilka godzin przed holenderskimi kwalifikacjami zasiadł do bolidu Alfy.

W trakcie GP Holandii Kubica zajął 16. miejsce, jednak zważając na okoliczności to bardzo dobry wynik Polaka. Wyprzedził między innymi dwa bolidy swojego byłego teamu Williamsa i jak sam przyznał, po raz pierwszy od 10 lat mógł poczuć prawdziwe, wyścigowe emocje.

Kubica raczej nie ma większych szans na namieszanie w stawce GP Włoch (kurs na zwycięstwo 500.0), jednak na jego występ na torze warto zwrócić szczególną uwagę.

Max Verstappen faworytem wyścigu

Kolejny wyścig i kolejna odsłona świetnej walki Maxa Verstappena z Lewisem Hamiltonem. Zgodnie z naszymi wcześniejszymi oczekiwaniami w Holandii triumfował młody kierowca Red Bulla. Verstappen fantastyczny weekend na własnej ziemi spiął klamrą, wygrywając wyścig przed licznie zgromadzoną, pomarańczową publicznością. Mercedes próbował szachować holenderskiego kierowcę wykorzystując zarówno Hamiltona jak i Bottasa. Nijak to się jednak przełożyło na wynik i 24-latek dojechał jako pierwszy na linię mety.

Biorąc pod uwagę ostatnie wyścigi i to, jak świetnie dysponowany jest Verstappen, to on jest głównym faworytem wyścigu na torze Monza. W Holandii ponownie wrócił na szczyt klasyfikacji kierowców w tym sezonie i na pewno będzie robił wszystko, aby do końca sezonu utrzymać to prowadzenie.

Trzeba mieć jednak na uwadze to, że Monza jest w ostatnich latach mekką Mercedesa. Profil torów idealnie pasuje do specyfikacji bolidów niemieckiej stajni i w żadnym wypadku nie można przekreślać Lewisa Hamiltona. Anglik i Holender jak równy z równym walczą o tegoroczne mistrzostwo i prawdopodobieństwo zwycięstwa Anglika jest niewiele mniejsze od Holendra.

Analitycy bukmacherscy nie faworyzują żadnego z kierowców i kurs na wygraną któregokolwiek z nich wynosi 2.25.

Pierre Gasly w coraz lepszej formie

Przed rokiem GP Włoch sensacyjnie wygrał Pierre Gasly. Kierowca Alpha Tauri świetnie wykorzystał warunki wyścigowe i zajął po raz pierwszy w swojej karierze miejsce na najwyższym stopniu podium. Czy francuski kierowca może powtórzyć swój wynik? O zwycięstwo będzie bardzo trudno, jednak miejsce na podium jest całkiem realne w jego wykonaniu. Gasly w GP Holandii zajął bardzo wysokie, czwarte miejsce. Cały wyścigowy weekend w jego wykonaniu był bardzo dobry co pokazuje, że jest w świetnej dyspozycji. Bolid Alpha Tauri z każdym tygodniem sprawuje się coraz lepiej na torach F1. Warto zaznaczyć, ze kilka dni temu zespół ogłosił kontynuację z Francuzem, co za tym idzie, będzie mógł w pełni skupić się tylko na ściganiu. Kurs na jego wygraną wynosi 100.0, jednak warto zainteresować się zakładem, że zajmie wynik w pierwszej szóstce lub nawet miejsce na podium.

Pobudka Ferrari?

W ostatnim czasie Ferrari znowu nie grzeszy formą. Pierwsza połowa sezonu wskazywała wzrost formy „czerwonej stajni”, jednak po wznowieniu ścigania znów Charles Leclerc i Carlos Sainz są tłem dla czołowych kierowców. Co prawda w Holandii zajęli odpowiednio 5. i 7. miejsce, tak jednak wydaje się, że wobec nich są jednak zdecydowanie większe oczekiwania. Nie ma aktualnie lepszego miejsca na przełamanie niż wyścig na włoskiej ziemi. Ostatnio Leclerc spisywał się nieźle w seriach kwalifikacyjnych i warto zainteresować się zakładem, że zajmie miejsce w pierwszej trójce kwalifikacji. Czy kierowców Ferrari stać na miejsce na podium? Walka zapewne będzie toczyła się o trzecie miejsce (dwa pierwsze są raczej tylko w zasięgu Verstappena i Hamiltona). Walka będzie bardzo zażarta, jednak nie wydaje się, aby Ferrari zdobyło podium we własnym wyścigu.

🏎️ Sprawdź kursy na Formułę 1! Odbierz bonusy bukmacherskie i typuj faworytów!

Nieoczekiwany zwycięzca poprzedniej edycji GP Włoch

Poprzednie Grand Prix Włoch z pewnością zostanie na długo w głowach kibiców, a przede wszystkim  dla kierowcy Pierr’owi Gasly z teamu Alpha Tauri. Francuz w kwalifikacjach zajął 10. miejsce i dzięki temu mógł startować z piątego rzędu. Nic nie zapowiadało jego zwycięstwa, jednak szereg szczęśliwych wydarzeń sprawił, że zespół Alpha Tauri po raz pierwszy w historii triumfował w wyścigach Formuły 1

Pewnym kandydatem do zwycięstwa był Lewis Hamilton, jednak sędziowie przyznali sześciokrotnemu mistrzowi świata 10 sekund kary za wcześniejszy wjazd do zamkniętej alei serwisowej. Ogromne zamieszanie w alei serwisowej wykorzystał Gasly, który prześlizgnął się na pierwsze miejsce i utrzymał je aż do mety.

W tamtym wyścigu odpadł też Max Verstappen, któremu bolid odmawiał posłuszeństwa i Holender musiał wycofać się ze ścigania. Wskutek uderzenia w bandę zrezygnować musiał również Charles Leclerc. Dla Ferrari był to dramatyczny weekend, jeszcze wcześniej z wyścigu wycofano wóz Sebastiana Vettela z powodu awarii układu hamulcowego. 

Tor w Monzy świątynią prędkości

Takiego, innego wyścigu w kalendarzu F1 nie ma. Wszystko za sprawą zatrważającej prędkości, którą kierowcy osiągają na stosunkowo krótkiej nitce toru sięgającej nieco ponad pięć kilometrów. To właśnie tutaj auta Formuły 1 osiągają rekordową prędkość maksymalną, która wynosi aż 360 km/h! Kierowcy przez ponad 80% okrążenia mają maksymalnie otwartą przepustnicę gazu, co sprawia, że wyścig jest jednym z najbardziej wymagających w całym kalendarzu.

Specyfikacja toru umożliwia kierowcom rozwijać tak wielkie prędkości. Nitka toru składa się z bardzo długich odcinków prostych, gdzie kierowcy nie muszą korzystać z hamulca. Osiągnięcie przyspieszenia umożliwiają też strefy DRS ulokowane w takich miejscach, aby kierowcy mieli ułatwione zadanie wyprzedzenia innych kierowców. Sama walka o zdobywanie pozycji może odbyć się na dwóch szykanach zakrętów, których łącznie na tym torze nie jest zbyt wiele. 

Tor w Monzy obciąża przede wszystkim silniki oraz hamulce. W kość dostają również zestawy opon. Nawierzchnia na Autodromo Nazionale di Monza wytwarza około 15% mniej docisku na bolid, przez co opony bardziej się ślizgają i ma to olbrzymi wpływ na ich zachowanie, a także żywotność. 

Zwycięzcy Grand Prix Włoch

Ostatnim zwycięzcą na torze Autodromo Nazionale di Monza jest Pierre Gasly. Rok wcześniej triumfował tu Charles Leclerc. W latach 2014-2018 Mercedes był poza konkurencją na Monzy. Lewis Hamilton w tym czasie wygrywał cztery wyścigi, w 2016 roku górą okazał się jego kolega z zespołu Nico Rosberg.

  • 2015 – Lewis Hamilton (Mercedes)
  • 2016 – Nico Rosberg (Mercedes)
  • 2017 – Lewis Hamilton (Mercedes)
  • 2018 – Lewis Hamilton (Mercedes)
  • 2019 – Charles Leclerc (Ferrari)
  • 2020 – Pierre Gasly (Alpha Tauri)

Zdecydowanym liderem w klasyfikacji konstruktorów na Monzy jest oczywiście Ferrari. W przeszłości kierowcy „Czerwonej Stajni” nie mieli sobie równych na tym torze i deklasowali rywali. Ferrari wygrywało tu aż 19 razy. Dla porównania, drugi w tej hierarchii McLaren 10-krotnie triumfował na Monzy.

Silniki Ferrari również najlepiej radziły sobie na szybkiej nitce włoskiego toru. W 20 wyścigach wygrywały bolidy uzbrojone w jednostkę napędową od Ferrari. 

Kiedy odbędzie się Grand Prix Włoch 2021?

Data: 12 września 2021
Godzina: 15:00

Gdzie oglądać Grand Prix Włoch 2021?

Transmisja: Eleven Sports

Tags: