Większość osób wie, że regulaminowego czasu gry w futbolu jest 90 minut, dzielonego na dwie równe połowy. Należy jednak pamiętać o tym, że żadne spotkanie piłki nożnej nie trwa równo półtorej godziny, bo istnieje jeszcze coś takiego, jak doliczony czas gry. Ile można doliczyć czasu do meczu? Jak sędzia dolicza czas gry? Sprawdź, ile trwał najdłuższy doliczony czas w meczu piłki nożnej!
Kiedy dolicza się czas do meczu?
Piłka nożna jest jednym z tych sportów, w których czas gry nie jest zatrzymywany w sytuacji jakiejś przerwy na boisku, co ma miejsce w przypadku innych popularnych dyscyplin sportu w Europie czy na świecie jak choćby koszykówka czy niezwykle lubiana w Polsce swego czasu piłka ręczna. Popełnianie fauli, gra na czas, zmiany, zadymienie pirotechniką przez kibiców… zegar ciągle tyka i przesuwa się do przodu. Dlatego arbiter musi czuwać nad tym, ile czasu z gry straciły obie drużyny i pod koniec każdej połowy musi dołożyć dodatkowy czas gry, aby choć w części zniwelować starty wynikające z wymuszonych przerw w grze.
W praktyce więc o tym, ile trwa mecz piłki nożnej, decydują różne okoliczności, które przekładają się potem na decyzję sędziego, czy połowa powinna trwać faktycznie 45, czy przykładowo 50 minut (jeśli doliczy pięć minut). Nie jest niczym dziwnym mecz piłki nożnej, który trwa przez ponad 100 minut, choć do tego należy jeszcze dorzucić kwadrans – bo właśnie tyle trwa przerwa między połówkami. Warto pamiętać, że wszystko opisane jest w przepisach, więc sędziowie nie dodają czasu na własną rękę.
Ile może być doliczonego czasu w meczu?
Regulaminowy czas gry nie jest precyzyjnie określony przez przepisy piłkarskie. Owszem, połowy mają trwać po 45 minut, ale ile doliczy sędzia – należy rozpatrywać indywidualnie w zależności od tego, ile wyniósł stracony czas. Zazwyczaj więcej dodatkowego czasu gry dokłada się do drugiej połowy. Wtedy członkowie sztabu każdej drużyny decydują się bowiem na zmiany, a każda taka zajmuje nieraz po kilkadziesiąt sekund – w zależności od tego, czy dany mecz układa się po myśli zmienianego, czy nie.
Swoje zajmuje także weryfikacja VAR. Sytuacje, kiedy sędziowie główni są zapraszani do charakterystycznego monitora, potrafią zająć dłuższą chwilę, a mogą trwać nawet i po sześć minut w jednej akcji (choć to już skrajne przypadki), jeśli decyzja bywa niepewna i powtórkę trzeba zobaczyć parę razy. Nawet zdobywane bramki potrafią dodać nieco ekstra czasu, kiedy radość z trafienia jest ponadprzeciętnie długa. Co więcej, głównie w rozgrywkach ligowych, szczególnie tych o większym ładunku emocjonalnym, następują nieraz przerwy spowodowane zadymieniem stadionu przez pirotechnikę lub zaśmieceniem murawy serpentynami.
Mecz może być też przedłużony poprzez wypadki, jakie przytrafiają się w grze. Nieraz bowiem zdarzało się, że w trakcie spotkania zawodnicy doznawali poważnych kontuzji, które wymagały wbiegnięcia na boisko całego sztabu medycznego, w ostateczności nawet wjazdu karetki. W takich momentach arbiter był zmuszany doliczać do meczu nawet i po kilkanaście minut. Nie są to częste sytuacje, ale jednak w futbolu występują, by przypomnieć chociażby problemy z sercem Duńczyka Christiana Eriksena na Euro 2020.
Czy do dogrywki dolicza się dodatkowy czas?
Na początek należy przypomnieć, ile trwa dogrywka. Trwa ona dwa kwadranse w sytuacji, kiedy wymagający rozstrzygnięcia mecz zakończy się remisem i spośród obu drużyn nie udało się wyłonić zwycięzcy. Gra w trakcie dogrywki nie różni się niczym od podstawowej części spotkania, a wszelkie jej przerwy także są odnotowywane przez arbitra. Zarówno po pierwszej części dogrywki, jak i po drugiej sędzia ma prawo doliczyć uznaną przez siebie liczbę minut, jeśli oczywiście zajdzie taka potrzeba. By udzielić więc precyzyjnej odpowiedzi na pytanie, ile realnie trwa dogrywka, należy odpowiedzieć, że przynajmniej 30 minut.
Czy rzuty karne mają odmierzany czas?
Nie, w trakcie konkursu rzutów karnych zegar nie jest używany. Kiedy dogrywka dobiegnie końca, każda drużyna desygnuje kolejnych zawodników, którzy mają podchodzić do wyznaczonego punktu i wykonywać „jedenastkę”. Trwa to tak długo, aż któraś drużyna pomyli się zbyt wiele razy i aż nastąpi wyłonienie zwycięzcy spotkania, a czasem nawet i całych rozgrywek. Można więc powiedzieć, że pomeczowe serie rzutów karnych są w pewnym sensie wyłączone spod regulaminowego czasu gry. Zegarek nie jest w ich trakcie potrzebny.
Jak sędzia dolicza czas gry?
Sędzia prowadzący mecz piłki nożnej posiada obligatoryjny zegarek, który służy mu do mierzenia czasu. Niektórzy nawet mają również drugi, na którym sumują sobie wszelkie zastoje w grze. Gdy zbliża się koniec konkretnej połowy, sędzia szacuje, ile minut powinien dołożyć do trwającego spotkania i po konsultacji z asystentami oraz technicznym podejmuje decyzję. O tym, jaka ona jest, najczęściej informuje wszystkich sędzia techniczny, który na charakterystycznej tablicy świetlnej na środku boiska, przy linii bocznej, pokazuje minuty, które zostały doliczone.
Warto także podkreślić, że taka informacja wcale nie oznacza, że koniec meczu nastąpi dokładnie po podanej przez sędziów liczbie minut. Oznacza to, że spotkanie będzie trwało jeszcze przynajmniej tyle czasu. Nieraz bowiem zdarzało się, że doliczone minuty już dawno minęły, a zawodnicy jednego zespołu jeszcze atakowali i próbowali wbić piłkę w pole karne przeciwników. Jest to jak najbardziej możliwe i legalne, ponieważ nawet w trakcie dodatkowego czasu może nastąpić jakaś przerwa, która zmusi arbitra do jeszcze dodatkowego dorzucenia kilkudziesięciu – albo nawet więcej – sekund. Zasady uwzględniają takie sytuacje.
Czytaj także:
- Mecze Polski 2025, czyli liczą się tylko eliminacje do mundialu!
- Wymiary boiska do piłki nożnej. Czy wszystkie boiska są takie same?
- Zmiany w meczu piłki nożnej. Ile zmian można dokonać podczas meczu?
- Jak obstawiać mecze? Wszystko o typowaniu w zakładach bukmacherskich
- Sprawdź typy na piłkę nożną!
Efektywny czas gry w piłce nożnej
Jako że w piłkę nożną gra się bez zatrzymywanego zegara, niezwykle istotną kwestią jest w jej przypadku zrozumienie efektywnego czasu gry. Jest to bowiem termin określający to, kiedy piłka jest w grze, to znaczy, kiedy gracze obydwu zespołów operują nią na boisku. Nie wlicza się w to przerw na faule, VAR, bramki, rzuty rożne itp.
Wbrew pozorom takiego efektywnego czasu wcale nie ma w futbolu bardzo dużo. W zdecydowanej większości rozgrywek średnia liczba efektywnych minut mieści się w przedziale 50-60 minut, gdzie godzina takiego czasu to naprawdę rewelacyjny wynik. Zdarzają się jednak przypadki, że efektywny czas wynosi… ok. 45 minut, a takie sytuacje częściej mają miejsce w przypadku rozgrywek ligowych, rzadziej na jakimś prestiżowym turnieju.
Nowe zasady dotyczące doliczania czasu gry w piłkę nożną
Mając na uwadze, ile czasu w trakcie meczu jest tracone na rzeczywiste niegranie w piłkę, FIFA już parę lat temu wprowadziła dodatkowe zalecenia dla arbitrów na wielkich imprezach. Szczególnie widać było to na MŚ w Katarze, kiedy przy końcu każdego spotkania sędziowie notorycznie doliczali po 8-9 minut (do pierwszej połowy trochę mniej), skrupulatnie odnotowując przerwy w grze. Mecze trwały więc prawie po dwie godziny, a jeśli do tego dochodziła jeszcze dogrywka, całość przeciągała się niemalże w nieskończoność. Niewykluczone, że wkrótce takie obrazki przejdą jednak do zapomnianej przeszłości.
Piłkarska centrala pracuje bowiem nad pomysłem, który miałby uatrakcyjnić futbol. Ma to związek z kierunkiem rozwoju współczesnego – głównie młodego – społeczeństwa, które przez natłok wszelakich bodźców ma problemy z koncentracją i skupieniem swojej uwagi na jednej czynności/punkcie przez dłuższy okres. Obejrzenie jednego spotkania od deski do deski sprawia młodym, przyklejonym do metaforycznego już smartfona coraz więcej kłopotów. To natomiast obniża potencjalną wartość reklamową spotkań, a więc ogranicza zyski – bo przecież reklamodawcy oczekują jak największej uwagi widzów.
Dlatego FIFA rozważa skrócenie meczów piłkarskich np. do 40 czy nawet 30 minut, ale z założeniem wprowadzenia zegara, który zatrzymywałby odmierzanie minut meczu w przypadku każdej przerwy (faulu czy bramki), jak ma to miejsce chociażby w koszykówce. Dzięki temu liczony byłby tylko efektywny czas gry, a przy okazji ukrócony zostałby proceder grania na czas, z którym walczy się już od wielu lat. Obecnie jednak są to tylko wstępne plany i spekulacje, na razie nieznana jest data ani forma wprowadzenia tych jakże rewolucyjnych zmian.
Jaki jest najdłuższy doliczony czas w piłce nożnej?
Trudno to jednoznacznie określić, ale na pewno najdłuższym meczem mistrzostw świata, niezakończonym w dogrywce, był ten pomiędzy Anglią a Iranem na mundialu w Katarze. W sumie arbiter doliczył do niego 24 minuty, co przeciągnęło się na 27 ekstra minut. Zawodnicy na murawie byli więc przez 117 minut!
Jako ciekawostkę warto natomiast przywołać mecz ligi boliwijskiej, który został przedłużony o… 42 minuty. Dlaczego? Tego nie wiedział nikt, dlatego sędziowie tego spotkania zostali natychmiastowo zawieszeni. Z kolei w rozgrywkach regionalnych w Niemczech sędzia doliczył 28 minut. Mecz Dostlukspor Bottrop i BW Wesel potrwał tyle, ponieważ arbiter uznał, że obie ekipy przedłużały mecz.
Sprawdź kursy na mecze piłki nożnej! Odbierz kod promocyjny i typuj faworytów! Zobacz typy na dziś!
To, ile minut doliczy do meczu sędzia, zależy tylko i wyłącznie od liczby przerw oraz ich długości, które nastąpiły w danej połowie.
Nie, doliczonym czasem nazywamy dodatkowe kilka minut, które arbiter dokłada do danej połówki – może to zrobić także, jeśli w meczu mamy dogrywkę.
Najdłuższy mecz trwał 203 minuty i rozegrał się w pucharze ligi pomiędzy trzecioligowymi angielskimi Stockport County i Doncaster Rovers w 1946 roku. Wszystko to za sprawą złotego gola, który został zarządzony w dogrywce przez arbitra, a który… nie został strzelony. Z powodu zapadających ciemności mecz przerwano i zarządzono powtórkę.









































































































