Derby Berlina w Bundeslidze

Derby Berlina w Bundeslidze

Za nami pierwsza po przerwie kolejka niemieckiej Bundesligi. Emocji i bramek nie brakowało, a teraz czekamy już na kolejne. W piątek 27. kolejkę zainaugurują derby Berlina pomiędzy Herthą a Unionem, którego bramki broni Rafał Gikiewicz. Czy będzie miał okazję pokonać go Krzysztof Piątek?

Schalke 04 (0:4) Gelsenkirchen

Najbardziej ostrzyliśmy sobie zęby na spotkanie Borussii Dortmund z Schalke 04 Gelsenkirchen. Derby Zagłębia Ruhry w ostatnich latach przysparzały wielu emocji i były niezwykle wyrównane. Ale nie tym razem. Najwyraźniej dwumiesięczna przerwa nie pomogła piłkarzom Schalke w odbudowaniu formy i ponieśli oni kolejną w tym roku porażkę w Bundeslidze. Bilans zrobił się więc jeszcze bardziej tragiczny: 1 zwycięstwo, cztery remisy, cztery porażki i spadek na ósme miejsce w tabeli. Okazało się, że – pomimo kłopotów kadrowych – ekipa BVB jest obecnie poza zasięgiem lokalnego rywala i odprawiła go z wynikiem niechlubnie nawiązującym do cyfry umieszczonej w nazwie. Wynik otworzył wprawdzie niezawodny strzelec wyborowy zespołu z Signal Iduna Park – młody Norweg Haland, ale skuteczniejszy od niego był tym razem zdobywca dwóch bramek – Portugalczyk Guerreiro. Zestaw strzelców uzupełnił Belg Thorgan Hazard. Cały mecz w barwach BVB zaliczył Łukasz Piszczek, który do notatnika arbitra wpisał się otrzymaniem żółtej kartki.

Lewy pokonał Gikiewicza

Więcej polskich akcentów mieliśmy w innym spotkaniu 26. kolejki Bundesligi: FC Union Berlin – Bayern Monachium. W tym przypadku szykowaliśmy się na pojedynek Roberta Lewandowskiego z Rafałem Gikiewiczem. Ten pierwszy jako snajper Bawarczyków miał bombardować bramkę berlińczyków, bronioną przez tego drugiego. Bombardowania wielkiego nie było, bo koledzy nie stworzyli polskiemu napastnikowi zbyt wielu okazji strzeleckich. Ale od czego są rzuty karne? W ich wykorzystywaniu Robert Lewandowski jest mistrzem, co po raz kolejny potwierdził w 40. minucie tego spotkania, nie dając żadnych szans Gikiewiczowi. Drugiego gola dołożył w 80. minucie Pavard i obrońcy tytułu bez problemów pokonali beniaminka Bundesligi.

Piątek tylko rezerwowym

O ile z występów Łukasza Piszczka, Roberta Lewandowskiego i Rafała Gikiewicza (nie popełnił błędów, a przy straconych golach nie miał szans) w 26. kolejce Bundesligi możemy być zadowoleni, o tyle z Krzysztofa Piątka już nie. Przede wszystkim dlatego, że był to występ iluzoryczny. Nasz napastnik wszedł na boisko dopiero w 79. minucie, gdy wynik był już ustalony – jego berlińska Hertha prowadziła na wyjeździe z Hoffenheim 3:0. Co gorsza, dwie bramki zdobyli konkurenci Polaka do miejsca w podstawowym składzie: Bośniak Ibisevic i Brazylijczyk Cunha. Wygląda więc na to, że Piątek nie wykorzystał szansy, jaką dostał w pierwszych meczach w barwach Herthy i teraz będzie musiał walczyć o zaufanie nowego trenera – Bruno Labbadii. Oby nie okazało się, że Piątek ławkę rezerwowych w Mediolanie zamienił na ławkę rezerwowych w Berlinie.  

„Byki” z Lipska straciły punkty

Podsumowując wyniki 26. kolejki Bundesligi warto zauważyć, że padło w niej sporo bramek: 27 w dziewięciu meczach, co daje średnią równo 3 gole na mecz. Żadnego z nich nie zdobył główny konkurent Roberta Lewandowskiego do tytułu króla strzelców Bundesligi – Timo Werner. RB Lipsk tylko zremisowało u siebie 1:1 z SC Freiburg, a wynik ten uratował gospodarzom Duńczyk Poulsen. Tym samym Werner traci już do Lewego 5 goli, a „Byki” z Lipska spadły na czwartą pozycję w tabeli Bundesligi, tracąc już do liderujących monachijczyków siedem punktów. Remis RB Lipsk z Freiburgiem był największą, a w zasadzie jedyną niespodzianką 26. kolejki Bundesligi.

Czy Piątek zagra w piątek?

Czy będą jakieś niespodzianki w kolejce nr 27? Tego nie podejmiemy się zgadywać, ale można przewidywać, które mecze zapowiadają się najciekawiej. Już w piątek czekają nas derby Berlina. Hertha podejmie Union i mamy nadzieję, że skoro to piątek, to Krzysztof Piątek dostanie szansę od trenera Labbadii i będzie mógł sprawdzić formę Rafała Gikiewicza. Arcyciekawie zapowiada się też sobotnie starcie w M’gladbach, gdzie miejscowa Borussia podejmie Bayer Leverkusen. Trzecich w tabeli Bundesligi gospodarzy dzielą wszak od piątych „Aptekarzy” tylko dwa punkty.

Adam Pisula

Sprawdź kursy na mecze Bundesligi! 🏆

Tags:

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?