Ciekawy finisz fazy grupowej Ligi Mistrzów

Liga Mistrzów

Końcówka fazy grupowej piłkarskiej Ligi Mistrzów już dawno nie była tak emocjonująca. We wtorek i środę odbędą się mecze ostatniej kolejki, a jak dotąd poznaliśmy tylko dziewięciu z szesnastu uczestników 1/8 finału. W dwóch grupach sytuacja jest arcyciekawa i skomplikowana, a z rozgrywkami mogą pożegnać się drużyny zaliczane do grona faworytów.

Batalia o siedem wolnych miejsc

Bayern Monachium, Manchester City, FC Porto, Liverpool FC, Chelsea Londyn, Sevilla, Borussia Dortmund, FC Barcelona i Juventus Turyn – te dziewięć zespołów ma już zapewniony awans do 1/8 finału piłkarskiej Ligi Mistrzów. W ostatniej kolejce batalia będzie się toczyła o pozostałych siedem wolnych miejsc. Są grupy, w których wszystko już w tej kwestii jest jasne, są takie gdzie rozstrzygnie jedno bezpośrednie spotkanie pomiędzy zainteresowanymi drużynami, ale są i takie gdzie sytuacja jest bardziej zagmatwana…

Inter i Real z nożem na gardle

Zacznijmy od tego ostatniego przypadku. Do najbardziej niecodziennej sytuacji doszło w grupie B, gdzie po pięciu kolejkach wszystkie cztery drużyny nadal mają szanse na awans do fazy pucharowej Ligi Mistrzów. Już to jest niespodzianką samą w sobie, tym bardziej, że po losowaniu ta grupa wcale nie była uznawana za najbardziej wyrównaną. Karty rozdawać miały Real Madryt oraz Inter Mediolan, a dla Borussii M’gladbach i Szachtara Donieck przewidywano co najwyżej rywalizację o trzecie miejsce, pozwalające kontynuować od lutego przyszłego roku pucharową przygodę w Lidze Europy.

Tymczasem przed środowymi spotkaniami ostatniej kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów to niemiecki i ukraiński zespół znajdują się na dwóch pierwszych miejscach w grupie B. Jednak ich problem polega na tym, że nie mają wystarczającej przewagi punktowej nad hiszpańsko-włoskim duetem, a w ostatniej kolejce zagrają na boiskach przeciwników: Borussia w Madrycie z Realem, Szachtar w Mediolanie z Interem. Jeśli gospodarze wygrają te spotkania, nie dojdzie do sensacji i obaj faworyci wyjdą z grupy B. Z drugiej strony, jeśli w obydwu meczach goście co najmniej zremisują, dojdzie do podwójnej sensacji, bo w 1/8 finału Ligi Mistrzów zabraknie zarówno madrytczyków, jak i mediolańczyków. Są jeszcze oczywiście bardziej skomplikowane warianty, gdy w obu meczach padną różne rozstrzygnięcia, ale jedno pozostaje niezmienne – faworyci grupy B mają nóż na gardle.

RB Lipsk z Manchesterem United walczą o wszystko

Mniej sensacyjna, ale nie mniej ciekawa, jest sytuacja w grupie H piłkarskiej Ligi Mistrzów. Tutaj zgodnie z przewidywaniami o dwa miejsca premiujące awansem do 1/8 finału walczą trzy drużyny: Paris Saint-Germain, RB Lipsk i Manchester United. Ale mało kto chyba przypuszczał, że ta walka będzie aż tak wyrównana. Tymczasem po pięciu kolejkach wszyscy trzej faworyci mają po dziewięć punktów i dopiero ostatnie mecze zdecydują, który z nich w lutym przyszłego roku zamiast w Lidze Mistrzów występować będzie w Lidze Europy.

W najlepszej sytuacji jest drużyna PSG, która we wtorek zagra na własnym boisku z outsiderem grupy H – Istanbul Basaksehir. Mistrzowie Francji nie mogą jednak zlekceważyć tureckiego zespołu, który wprawdzie nie zagra już o nic, ale pokazał we wcześniejszych spotkaniach, że potrafi napsuć krwi faworytom (zwycięstwo 2:1 z Manchesterem United i minimalna porażka 3:4 po golu straconym w doliczonym czasie gry z RB Lipsk). Paryżanie mają jednak dodatkowy handicap w postaci lepszego bilansu meczów zarówno z RB Lipsk, jak i z Manchesterem United. A to powoduje, że po pierwsze – w przypadku swojej porażki tylko remis tych drużyn wyeliminuje z fazy pucharowej Ligi Mistrzów francuską ekipę, po drugie – remis PSG z Istanbul Basaksehir wystarczy do awansu bez względu na wynik drugiego meczu.

Z tego zaś jasno wynika, że piłkarze niemieckiego i angielskiego zespołu w Lipsku zmierzą się w bezpośrednim spotkaniu o wszystko, czyli o awans do 1/8 finału Ligi Mistrzów. Przegrany tego meczu na pewno pożegna się z rozgrywkami, bez względu na wynik PSG. Tylko remis może dać awans obu zespołom, ale tylko w przypadku porażki paryżan. Jeśli zaś we wtorek mistrzowie Francji co najmniej zremisują, wtedy Manchesterowi United wystarczy do awansu remis w Lipsku, bo u siebie pokonał niemiecką ekipę 5:0.

Bezpośrednie starcia o awans

Przejdźmy teraz do grup, gdzie sytuacja jest prostsza i o grze w 1/8 finału Ligi Mistrzów zdecyduje tylko jedno spotkanie pomiędzy zainteresowanymi drużynami. Tak jest w grupie A, gdzie awans ma już zapewniony Bayern Monachium. W środę FC Salzburg zagra u siebie z Atletico Madryt. Austriacki zespół ma dwa punkty straty do hiszpańskiego i musi wygrać, żeby wskoczyć na drugie miejsce premiowane awansem. W grupie D pewniakiem jest już Liverpool FC, a o awans powalczą między sobą Ajax Amsterdam z Atalantą Bergamo. Gospodarzem środowego starcia będą piłkarze holenderskiego zespołu i muszą je wygrać, bo mają do włoskiej ekipy jeden punkt straty. W grupie F do 1/8 finału Ligi Mistrzów może już się szykować Borussia Dortmund, natomiast Lazio Rzym podejmie Club Brugge i włoskiemu zespołowi wystarczy do awansu remis, bowiem ma dwa punkty przewagi nad ekipą z Belgii.

W pozostałych grupach kwestia awansu do fazy pucharowej Ligi Mistrzów jest już rozstrzygnięta, więc stawką meczów będzie już tylko albo prestiż albo awans do Ligi Europy z trzeciego miejsca.

Adam Pisula

Oglądasz mecze Ligi Mistrzów? Kursy na swojego faworyta znajdziesz w STS! ⚽

Tags: