Cztery etapy Giro d’Italia przed wtorkowym dniem przerwy

siodmy osmy etap giro italia typowanie

Od piątku do poniedziałku kolarze uczestniczący w Giro d’Italia przejadą cztery kolejne etapy, by we wtorek doczekać się pierwszego dnia przerwy. Na tych odcinkach na pewno wyścig się jeszcze nie rozstrzygnie, co nie oznacza, że nie będą one ciekawe. Oto nasza zapowiedź i podsumowanie dwóch ostatnich etapów dla fanów kolarstwa.

7. etap Giro d’Italia: Notaresco – Termoli (181 km)

Kiedy i gdzie oglądać etap?

  • Piątek, 14 maja 2021
  • Eurosport 1, 12:45 – 17:30

Trasa 7. etapu

Piątkowy etap wyścigu dookoła Włoch poprowadzi nas malowniczą trasą wzdłuż wybrzeży Adriatyku. Kolarze wystartują z miejscowości Notaresco, by po 181 kilometrach jazdy finiszować na krętych uliczkach Termoli. Nie powinni napotkać większych trudności na trasie związanych z ukształtowaniem terenu. Ma on wprawdzie pagórkowaty profil, łączna suma przewyższeń wynosi 1500 metrów, wyznaczono na nim jedną premię górską, ale najniższej czwartej kategorii. Większe zamieszanie w peletonie może wprowadzić ewentualny silny wiatr od morza.

Nie należy się spodziewać na tym etapie ataku głównych faworytów do zwycięstwa w klasyfikacji generalnej. Do mety jako pierwsza może dojechać ucieczka kolarzy niżej sklasyfikowanych albo cały peleton. Na finiszu w takim przypadku największe szanse na zwycięstwo może mieć któryś ze sprinterów, a ponieważ ostatnie kilometry są poprowadzone dość krętymi uliczkami, może to być bardziej wszechstronny i doświadczony kolarz, na przykład Peter Sagan.

8. etap Giro d’Italia: Foggia – Guardia Sanframondi (170 km)

Kiedy i gdzie oglądać etap?

  • Sobota, 15 maja 2021
  • Eurosport 1, 12:35 – 17:30

Trasa 8. etapu

W sobotę uczestników Giro d’Italia napotkają już trochę większe trudności, bo będą oni mieli do pokonania parę wzniesień w Apeninach (łączne przewyższenie 3400 metrów). Najwyższe, jakie zaplanowano na 170-kilometrowej trasie z Foggii do Guardia Sanframondi, to Bocca della Selva (1392 m n.p.m. – długość podjazdu 18,9 km – średnie nachylenie 4,6%). Oznaczono je premią górską drugiej kategorii. Po zjeździe, a przed finiszem, peleton (albo uciekinierów) czeka jeszcze krótka (3,8 km – 6,4%) wspinaczka pod Guardia Sanframondi (455 m n.p.m.).

No właśnie – peleton czy grupka uciekinierów? Kto będzie finiszował na ostatnich kilometrach? Wydaje się, że na takim etapie do mety kolarze mogą dojeżdżać grupami. Ale też nie należy oczekiwać szaleńczych ataków największych faworytów tegorocznego Giro. Oni z pewnością poczekają na wyższe góry i bardziej strome wzniesienia.

9. etap Giro d’Italia: Castel di Sangro – Campo Felice (158 km)

Kiedy i gdzie oglądać etap?

  • Niedziela, 16 maja 2021
  • Eurosport 1, 12:10 – 17:10

Trasa 9. etapu

Suma przewyższeń niedzielnego etapu jest wprawdzie podobna do tej z soboty, ale 9. odcinek Giro d’Italia zapowiada się na znacznie trudniejszy. Z dwóch powodów. Po pierwsze – na trasie etapu z Castel di Sangro do Campo Felice zaplanowano więcej podjazdów. Praktycznie cały przebieg 158 przejechanych przez kolarzy kilometrów będzie się odbywał systemem: podjazd – zjazd. Pokonają oni w tym czasie cztery premie górskie: jedną pierwszej kategorii (na mecie w Campo Felice (1655 m n.p.m.), dwie drugiej kategorii i jedną trzeciej kategorii. Drugim utrudnieniem dla uczestników Giro z pewnością będzie szutrowa nawierzchnia, jaką napotkają oni około 10 kilometrów przed metą (okolice wzniesienia Rocca di Cambio).

Na tym etapie być może nie poznamy jeszcze zwycięzcy tegorocznej edycji Giro d’Italia, ale jest duże prawdopodobieństwo, że dokona się coś w rodzaju negatywnej selekcji i kilku kolarzy uważanych przed startem wyścigu za faworytów może pogrzebać swoje szanse.

10. etap Giro d’Italia: L’Aquila – Foligno (139 km)

Kiedy i gdzie oglądać etap?

  • Poniedziałek, 17 maja 2021
  • Eurosport 1, 13:35 – 17:30

Trasa 10. etapu

Na ostatni etap przed pierwszym dniem przerwy organizatorzy Giro d’Italia 2021 wybrali trasę, która powinna w sam raz odpowiadać nieco podmęczonym już kolarzom. Będą oni mieli do przejechania tym razem „tylko” 139 kilometrów z L’Aquila do Foligno. Niedługo po starcie (na około 15. kilometrze) czeka ich lekkie wzniesienie (Sella di Como – 990 m n.p.m.), a po przejechaniu 100 kilometrów drugie (Valico Della Somma – 655 m n.p.m.) oznaczone premią górską czwartej kategorii. Reszta trasy poniedziałkowego odcinka w większości będzie przebiegała „z górki”, więc będzie okazja do odpoczynku… albo do ucieczki.

Jest to kolejny z etapów, podczas którego główni faworyci Giro d’Italia raczej pojadą spokojnie, co zaowocuje albo finiszem całego peletonu albo ucieczką kolarzy nie liczących się w klasyfikacji generalnej, ale marzących o wpisaniu sobie w zawodowe CV zwycięstwa etapowego na jednym z trzech największych wieloetapowych wyścigów na świecie.

Giro d'Italia - 10 etap

5. etap Giro d’Italia pod znakiem groźnych wypadków

Zgodnie z przewidywaniami finisz środowego etapu Giro d’Italia z Modeny do Catolliki należał do sprinterów. Tym razem najszybszy okazał się Caleb Ewan z grupy Lotto Soudal, dla którego było to pierwsze zwycięstwo etapowe w obecnej edycji, ale już czwarte w całej historii jego występów na Giro. Na drugim miejscu – po raz drugi w tegorocznym wyścigu – finiszował Giacomo Nizzolo, a tuż za nim – tak jak na drugim etapie – linię mety minął Elia Viviani.

Zanim jednak peleton dojechał do finiszowych metrów, miało w nim miejsce kilka kraks, na skutek których ucierpieli kolarze zaliczani przed startem obecnej edycji Giro d’Italia do grona głównych faworytów. Wykreślić można już z tej listy Mikela Landę. Hiszpan doznał obrażeń nie pozwalających mu na dokończenie etapu i musiał wycofać się z imprezy. W tej samej kolizji uczestniczył zwycięzca czwartego etapu Joe Dombrowski i on też ostatecznie wycofał się z wyścigu. Z 13-minutową stratą do mety dojechał mocno poobijany Pawel Sivakov.

Najlepsi na 5. etapie Giro d’Italia:

  1. Caleb Ewan (Lotto Soudal)
  2. Giacomo Nizzolo (Qhubeka Assos)
  3. Elia Viviani (Cofidis)

6. etap Giro d’Italia – po raz pierwszy finisz „pod górkę”

W czwartek mieliśmy pierwszy etap tegorocznego Giro, w którym kolarze finiszowali na podjeździe, więc zgodnie z oczekiwaniami nie był to finisz całego peletonu, który już na wcześniejszych wzniesieniach podzielił się na grupki. Najwięcej sił zachował – choć jego przewaga na ostatnich kilometrach bardzo szybko topniała – Gino Mader z zespołu Bahrain Victorious. Grupę pościgową przyprowadził lider Ineos Grenadiers – Egan Bernal. Znalazła się w niej (i w kolejnych grupkach) praktycznie cała stawka głównych faworytów wyścigu, którzy bardzo dobrze wzajemnie się pilnowali.

W tych okolicznościach dość niespodziewanym liderem wyścigu został Węgier Attila Valter z Groupama – FDJ, który koszulkę Maglia Rosa zawdzięcza nie tylko czujnej jeździe na czwartkowym etapie, ale też udziałowi we wtorkowej ucieczce. W pierwszej dziesiątce klasyfikacji generalnej znalazło się już jednak liczniejsze grono faworytów do końcowego zwycięstwa: Remco Evenepoel na drugim miejscu, Egan Bernal na trzecim, Aleksandr Vlasov na czwartym, Hugh Carthy na szóstym, czy Simon Yates na dziesiątym. Różnice czasowe pomiędzy nimi są jeszcze jednak niewielkie.

Najlepsi na 6. etapie Giro d’Italia:

  1. Gino Mader (Bahrain Victorious)
  2. Egan Bernal (Ineos Grenadiers)
  3. Daniel Martin (Israel Start-Up Nation)

Czołówka klasyfikacji Maglia Rosa po 6. etapie:

  1. Attila Valter (Groupama – FDJ)
  2. Remco Evenepoel (Deceuninck – Quick-Step)
  3. Egan Bernal (Ineos Grenadiers)

🚴Kursy na kolarstwo znajdziesz w STS! Odbierz bonusy bukmacherskie i typuj swoich faworytów!

Adam Pisula

Tags: