Donald Trump czy Joe Biden. Zakłady bukmacherskie znów przewidzą wynik wyborów?

trump biden wybory prezydenckie usa 200

Żadne wybory, nie tylko prezydenckie, tak nie elektryzują ekspertów, media i zwykłych ludzi na świecie, jak wybory w Stanach Zjednoczonych. Amerykańska polityka i jej wpływ na poszczególne kraje i układ sił ma ogromne znaczenie. Polska nie jest w tym przypadku odosobniona. Nic więc dziwnego, że zaraz po wyborach prezydenckich w Polsce, to wybory w USA cieszą się największym zainteresowaniem. Wybory w USA 2020 są szczególne i to z kilku powodów.

Wybory prezydenckie USA. Gracze STS liczą na niespodziankę!

Podobno nic dwa razy się nie zdarza, ale w zakładach bukmacherskich wszystko jest możliwe. W 2016 roku Donald Trump stał się piątym politykiem w historii Stanów Zjednoczonych, który otrzymał mniejszą łączną liczbę głosów, ale został prezydentem, uzyskując odpowiednią liczbę głosów elektorskich. Tak jak cztery lata temu, tak i teraz wszystkie sondaże wskazują na kandydata Partii Demokratycznej. Sondaże jednak nie zawsze trafnie przewidują wynik wyborów. Mimo, że Joe Biden utrzymuje stałą przewagę, to jednak wielu politologów i ekspertów nie wyklucza całkowicie ponownej wygranej Trumpa.

wyniki wyborów usa zakłady bukmacherskie

Podobnie myślą nasi gracze, którzy od początku chętnie obstawiają wygraną obecnie urzędującego prezydenta. Aż 72% z niemal dwudziestu tysięcy postawionych kuponów na wybory prezydenckie wskazuje wygraną Trumpa. Zwycięstwo Bidena obstawia niecałe 28% klientów.

Nie ulega wątpliwości, że kurs na Trumpa jest wyższy i można na jego zwycięstwie sporo wygrać, ale być może nasi gracze liczą, że wciąż mocno niepewne są podziały głosów elektorskich z tzw. swing states. Są to stany, które nie są pewniakami i poparcie jednego lub drugiego kandydata jest bardzo możliwe. Nie tylko w Polsce głosy są podzielone. W USA także znajdziemy ekspertów, politologów i analityków mówiących, że wynik wyborów wciąż jest sprawą otwartą.

Trudny rok 2020. Wybory prezydenckie także inne niż zwykle

Nie ma co ukrywać, dla wszystkich ten rok jest dziwny, inny lub po prostu przygnębiający. W Stanach Zjednoczonych wiedzą o tym doskonale. W styczniu było blisko konfliktu zbrojnego z Iranem, wiosną z dużo większą mocą niż w Europie zaatakował koronawirus, potem przez kraj przelała się fala protestów przeciwko rasizmowi i brutalności policji. Jakby tego było, mało zachodnie wybrzeże dotknęła fala pożarów.

Także kampania naznaczona jest niespodziewanymi zdarzeniami jak choćby zachorowanie na COVID-19 Donalda Trumpa. Starający się o reelekcje Trump musiał poddać się eksperymentalnemu leczeniu i choć szybko wyszedł ze szpitala i mówił o fantastycznej opiece medycznej i lekach, jakie mu podano, kampania i spotkania wyborcze zostały czasowo wstrzymane.

„Chcę, aby każdy otrzymał takie samo leczenie jak wasz prezydent, ponieważ czuję się wspaniale i tak jakby perfekcyjnie” – oświadczył publicznie Trump. Nie wiadomo jak wirus i całe związane z nim zamieszanie będzie miało wpływ na debaty prezydenckie, które zaplanowano w drugiej połowie października.

Trump vs Biden. Kursy i sondaże wskazują faworyta

No dobrze, ale pewnie wszystkich najbardziej interesuje kwestia tego, jak przedstawiają się wyborcze przewidywania. Kogo obstawiają eksperci, a kogo bukmacherzy? Jak można się domyślać media za oceanem „żyją” tym tematem znacznie dłużej niż w Polsce, co nie oznacza, że u nas nie można obstawiać. Wręcz przeciwnie, kursy na wybory prezydenckie w USA są u nas aktualizowane od dawna, ale o tym później. Najpierw chcemy pokazać, jak zmieniały się szanse obu kandydatów na podstawie analiz amerykańskich bukmacherów.

Latem 2019 roku i na początku 2020 roku przewaga Donalda Trumpa nad Joe Bidenem była… ogromna. Obecny prezydent mógł pochwalić się 45-52% szans, jego rywal mógł liczyć na 15%. Oficjalna nominacja Bidena znacząco wpłynęła na kurs w zakładach bukmacherskich. Od lipca tego roku doszło jednak do istotnych zmian. Kampania nabrała rozpędu, a kłopoty Trump musiał mierzyć się z kolejnymi problemami i zarzutami. Z tego powodu w ostatnich miesiącach przewagę uzyskał Biden, które szanse wahają się w przedziale 56-62% według bukmacherów w USA. Wybory prezydenckie interesują także bukmacherów i gracze w Polsce. Poniższy wykres ukazuje zmiany w kursach.

Wybory prezydenckie USA – zmiany w kursach

wybory usa zmiany w kursach

Kursy na wybory w USA znajdziemy u większości legalnych bukmacherów. Co ciekawe, bukmacherzy w Stanach Zjednoczonych szanse Bidena średnio oceniają wyżej niż w Polsce. W STS w pierwszym tygodniu października kurs na Trumpa wynosił 2.10, a na Bidena 1.70. Obecnie szansę JB wynoszą ponad 55%. Ten trend jest zauważalny we wszelkich analizach i sondażach. Uznaje się, że wpływ na to miała pierwsza debata. Z kolei niecodzienny wpływ miała informacja o pozytywnym teście na koronawirusa Trumpa. W efekcie tego na pewien (krótki) czas zakłady przestały być przyjmowane wśród brytyjskich bukmacherów.

Kursy te są często analizowane, więc jeszcze może się wiele zmienić. Tym bardziej że tak, jak wspominaliśmy, zaplanowane są kolejne debaty. Poza tym sondaże nie zawsze mówią prawdę. W 2016 roku wszystkie (!) wskazywały one na zwycięstwo Hilary Clinton i rzeczywiście otrzymała o ponad 100 tys. więcej głosów, ale dziś, czyli 4 lata później o reelekcję ubiega się Trump a nie pani Clinton. Czy kurs na jednego i drugiego kandydata obecnych wyborów prezydenckich może ulec zmianom? Oczywiście. Jak dużym? Trudno powiedzieć. Nie wiadomo, jak wpłynie na sondaże ostatnia debata (22.10).

Wybory prezydenckie w USA. Zakłady graczy powiedzą prawdę?

Dużo większą wiedzą i celnym typowaniem wykazali się klienci STS obstawiający niedawne wybory prezydenckie w Polsce. I i II tura wyborów toczyła się niemal dokładnie tak, jak przewidzieli to nasi gracze. Imponujące były zwłaszcza statystyki przed II turą wyborów i starciem Duda vs Trzaskowski. Na trzy dni przed decydującym głosowaniem w STS klienci wskazali, że walczący o reelekcję Andrzej Duda uzyska ponad 51% głosów, a Rafała Trzaskowski może liczyć na ponad 48%. Tak też było w rzeczywistości. Okazało się, że zakłady na wybory prezydenckie były precyzyjniejsze od przedwyborczych sondaży.

wybory prezydenckie usa 2020 trump biden

Wybory w USA. Kiedy głosowanie i wyniki?

Zgodnie z przepisami wybory prezydenckie w USA zawsze odbywają się w pierwszy wtorek po pierwszy poniedziałku listopada, czyli pomiędzy 2 a 8 dniem tego miesiąca. W tym roku datą wyborów w Stanach Zjednoczonych jest 3 listopada. Dużą popularnością w wyborach prezydenckich cieszy się ułatwienie w postaci możliwości korespondencyjnego głosowania. Po otrzymaniu koperty pocztą można ją odesłać lub osobiście oddać w specjalnie do tego wyznaczonych miejscach. Dane The United States Elections Projects pokazują, że do 6 października z tej możliwości skorzystały ponad 4 miliony Amerykanów. To 50 razy więcej niż w podobnym czasie w poprzednich wyborach prezydenckich w USA w 2016 roku.

Frekwencja w wyborach w USA

Amerykańscy specjaliści przewidują, że nie tylko liczba głosów oddanych głosów w sposób korespondencyjny będzie większa. Analitycy przewidują wysoką ogólną frekwencję. Szacuje się, że głos odda ponad 150 milionów Amerykanów. Czy tak będzie i czy dojdzie do zaskakujących zwrotów akcji przekonamy się już 3 listopada. Na pewno warto śledzić kolejne doniesienia i analizy bukmacherskie.

Debata prezydencka. W USA ma ogromne znaczenie

Historia wyborów w USA uczy i przypomina, że debaty mogą okazać się decydujące lub przynajmniej niezwykle istotne w kontekście ostatecznych wyników wyborów. Debaty to amerykański pomysł, podobny do pojedynku rewolwerowców w samo południe na Dzikim Zachodzie. Studenci politologii z pewnością przytoczyliby klasyczny tego przykład, czyli debatę z 1960 roku, w której udział wzięli John F. Kennedy (Partia Demokratyczna) i Richard Nixon (Partia Republikańska).

JFK był wtedy młodym, przystojnym senatorem. Świetnie się czuł przed kamerami i dobrze wysławiał. Nixon z kolei wyglądał na zmęczonego, zdenerwowanego i mocno się pocił, co było widać w telewizji. Wybory minimalnie wygrał Kennedy. W 1980 roku faworytem wydawał się być Jimmy Carter. Jego rywal Ronald Reagan nie miał dobrej opinii, jednak podczas debaty był rozluźniony, w przeciwieństwie to usztywnionego Cartera. Reagan odbierał ataki kontrkandydata i celnie atakował. Gdy był pytany o stosunki z wrogim ZSRR wypowiadał się w sposób wyważony. Wyborcy mu zaufali i to on został prezydentem USA. Warto wspomnieć, że Reagan to były aktor filmowy…

Z kolei w 1992 roku podczas debaty Bill Clinton odpowiadał na pytania płynnie, z energią i swobodą. Kamery uchwyciły natomiast urzędującego prezydenta George H.W. Busha, który ostentacyjnie spoglądał na zegarek. Detale mają znaczenie.

Biden vs Trump w dwóch debatach. Kto wypadł lepiej?

Miały być trzy, a był tylko dwie debaty prezydenckie w Stanach Zjednoczonych. Pierwsza debata pomiędzy Donaldem Trumpem a Joe Bidenem odbyła w Cleveland w stanie Ohio. Eksperci byli zgodni, że zamiast konkretnych rozmów na dane tematy obaj kandydaci skupili się na wzajemnych oskarżeniach, w efekcie czego debata telewizyjna była bardzo chaotyczna i jej odbiór był mocno negatywny. W stacjach ABC, CBS, NBC oraz Fox starcie polityków obejrzało prawie 30 milionów osób. Do drugiej debaty nie doszło, bo u Trumpa wyszedł pozytywny wynik testu, co skomplikowało debatę twarzą w twarz.

Pojawił się pomysł debaty online, ale został on storpedowany przez aktualnego prezydenta, który obawiał się „manipulacji” i odbierania głosu. 22 października doszło do wyczekiwanego starcia na argumenty. W Nashville, w stanie Tennessee debatowano w nowych warunkach. O co dokładnie chodzi? A mianowicie podczas dwuminutowych odpowiedzi na pytania poszczególnych kandydatów, mikrofon rywala był wyłączany, tak aby nikt nie przerywał. Dopiero podczas otwartej dyskusji była możliwość wtrąceń. Debata jednak nie obfitowała w zwroty akcji. Trudno też ocenić, który z kandydatów ją wygrał. W USA zdania są podzielone, co tylko sprawia, że końcowy wynik 3 listopada wciąż jest sprawą otwartą.

Jak wyglądają wybory prezydenckie w USA?

Stany Zjednoczone Ameryki to wręcz podręcznikowy przykład systemu dwupartyjnego, wybory prezydenckie i wybory do Kongresu są specyficzne. Walka Republikanów z Demokratami ma długą historię naznaczoną spektakularnymi zwycięstwami oraz porażkami. Warto pamiętać, że każda z partii politycznych dostosowuje się do oczekiwań swoich wyborców i może pochwalić się charakterystycznym pakietem rozwiązań i określonego stosunku do poszczególnych problemów i kwestii. Wyborcy traktowani są nie jako uczestnicy polityczni, ale klienci/konsumenci. No dobrze, ale koniecznym jest nakreślenie, jak w ogóle wybiera się prezydenta w Stanach Zjednoczonych. Sam system jest dużo bardziej skomplikowany niż w Polsce, gdzie normalnie głosuje się na jednego z kandydatów. Nie jest jednak tak, że nie można tego wytłumaczyć w prosty i krótki sposób.

Prezydent USA. Sposób wyboru

  • W Stanach Zjednoczonych mamy do czynienia z wyborami pośrednimi. Teoretycznie wybiera się elektorów, którzy później podczas Kolegium Elektorów „przekazują” swoje głosy na konkretnego kandydata na prezydenta.
  • Kandydat ze strony Partii Republikańskiej, jak i Partii Demokratycznej wybierany jest podczas wewnętrznych prawyborów. Odbywają się konwencje krajowe.
  • Zasady wyborów prezydenta w USA określa II artykuł Konstytucji Stanów Zjednoczonych oraz 12. poprawka.
  • Obywatele Stanów Zjednoczonych oddają głosy na elektorów w poszczególnych stanach. Każdy stan ma przypisaną liczbę elektorów i jest ona proporcjonalna do liczby ludności danego regionu. Zwycięzca otrzymuje wszystkie głosy elektorskie danego stanu.
  • Elektorów w USA jest 538, a do zwycięstwa w wyborach prezydenckich potrzeba poparcia co najmniej 270.
  • W danym stanie kandydat może wygrać jednym głosem, ale i tak otrzymuje wszystkie przysługujące głosy elektorskie.
  • Paradoks polega na tym, że kandydat może otrzymać o wiele więcej głosów, a i tak przegrać wybory. Przykład? Rok 2000, Al Gore otrzymał o 500 tys. więcej głosów niż George W. Bush, ale miał o 5 elektorów mniej i to nie on został prezydentem USA.
  • W USA mamy do czynienia ze stanami, które zawsze, historycznie wspierają daną partię. Dlatego najważniejsze w wyborach są tzw. swing states, czyli stany, które raz wspierają Partię Republikańską, a raz Partię Demokratyczną. To właśnie swing states decydują o ostatecznym wyborze prezydenta. Teraz nie będzie inaczej.

Kursy na wybory prezydenckie w USA znajdziesz w STS! 🇺🇸

Tags:

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?