Dla kogo szczęśliwa siódemka? MŚ w Lotach Narciarskich

mistrzostwa swiata w lotach w planicy

Skoczkowie narciarscy odrabiają zaległości z poprzedniego sezonu, zakończonego przedwcześnie z powodu pandemii koronawirusa. Siódme Mistrzostwa Świata w Lotach Narciarskich w Planicy miały się odbyć w marcu, ale zostały przeniesione na grudzień. Od czwartku do niedzieli na Letalnicy potrwa walka o medale w konkursach indywidualnych i drużynowym, a Polacy są w gronie głównych faworytów. Pod kilkoma względami będą to wyjątkowe mistrzostwa.

Loty w grudniu i przy sztucznym świetle

Pierwotnie Mistrzostwa Świata w Lotach Narciarskich miały się odbyć w Planicy w dniach 20-22 marca 2020 roku i miały być ukoronowaniem poprzedniego sezonu skoków narciarskich. Jak wiadomo, z powodu pandemii koronawirusa tamten sezon zakończył się wcześniej, nie dokończono nawet turnieju Raw Air, więc światowy czempionat lotów narciarskich także odwołano. Władze światowej federacji (FIS) znalazły jednak nowy termin i dzięki temu, z pewnym opóźnieniem, mistrzostwa zostaną rozegrane i będą wyjątkowe, bo po raz pierwszy w historii odbędą się w grudniu. Dodatkowo na słynnej Letalnicy konkursy lotów narciarskich po raz pierwszy odbędą się przy sztucznym oświetleniu, a to ze względu na późną jak na Planicę godzinę rozpoczęcia zawodów.

Program Mistrzostw Świata w Lotach Narciarskich w Planicy

Czwartek, 10.12

  • 13:30 – oficjalny trening
  • 16:00 – kwalifikacje

Piątek, 11.12

  • 15:00 – seria próbna
  • 16:00 – 1. i 2. seria konkursu indywidualnego

Sobota, 12.12

  • 15:00 – seria próbna
  • 16:00 – 3. i 4. seria konkursu indywidualnego

Niedziela, 13.12

  • 15:00 – seria próbna
  • 16:00 – konkurs drużynowy

Polacy wśród kandydatów do medali

Obrońcą tytułu Indywidualnego Mistrza Świata w Lotach Narciarskich jest Norweg Daniel Andre Tande, który przed dwoma laty triumfował na mamuciej skoczni w Oberstdorfie. Srebrny medal zdobył wtedy Kamil Stoch, a brązowy Niemiec Richard Freitag. W konkursie drużynowym także najlepsi byli Norwegowie, którzy wyprzedzili Słoweńców oraz reprezentację Polski w składzie: Piotr Żyła, Stefan Hula, Dawid Kubacki, Kamil Stoch. Ostatnie mistrzostwa w Oberstdorfie były dla polskich skoczków narciarskich najlepsze w historii. Medal drużyny był pierwszym w dotychczasowych startach, a srebro Kamila Stocha dopiero drugim medalem indywidualnym, po Piotrze Fijasie, który w 1979 roku zdobył w Planicy brąz. Teraz także możemy realnie myśleć o miejscach na podium dla „Biało-Czerwonych”. Wskazują na to dotychczasowe wyniki w konkursach obecnego sezonu Pucharu Świata oraz ostatnie wyniki uzyskiwane na Letalnicy.

Ostatnie mistrzostwa świata w lotach na tym obiekcie odbyły się dość dawno, bo dziesięć lat temu, więc bardziej miarodajne będą konkursy Pucharu Świata, które odbywają się tam corocznie (z wyjątkiem ostatniego sezonu 2019/2020). W każdym z trzech poprzednich sezonów polscy skoczkowie zajmowali w Planicy miejsca na podium. W roku 2017 trzecie miejsce w konkursie drużynowym (wygrali Norwegowie, a obydwa konkursy indywidualne Austriak Stefan Kraft). W roku 2018 dwukrotnie triumfował w konkursach indywidualnych Kamil Stoch, a „drużynówkę” znów wygrali Norwegowie. W 2019 roku konkurs drużynowy padł łupem polskiej drużyny w składzie: Jakub Wolny, Kamil Stoch, Dawid Kubacki, Piotr Żyła. Ten ostatni zajął poza tym trzecie miejsce w pierwszym konkursie indywidualnym, który wygrał Niemiec Markus Eisenbichler. Drugi konkurs indywidualny 24 marca 2019 roku wygrał Japończyk Ryoyu Kobayashi, ustanawiając przy okazji nowy rekord skoczni – 252 metry.

Kto wystartuje w kwalifikacjach i w drużynie?

Trener Michal Doleżal potraktował bardzo poważnie nadchodzące mistrzostwa i dlatego na ostatnie konkursy Pucharu Świata w Niżnym Tagile nie wysłał najlepszych polskich skoczków, by zaoszczędzić im dalekiej podróży i ryzyka zakażenia koronawirusem. W Polsce zostali więc: Kamil Stoch, Dawid Kubacki, Piotr Żyła, Klemens Murańka i Andrzej Stękała. Pozostali kadrowicze walczyli o punkty Pucharu Świata i miejsce w kadrze na Mistrzostwa Świata w Lotach Narciarskich. Najlepszym z Polaków w Niżnym Tagile okazał się Aleksander Zniszczoł i to on uzupełnił wymienioną wyżej piątkę zawodników.

Miejsce w kadrze nie gwarantuje jednak jeszcze występu podczas mistrzostw. Pamiętać należy bowiem, że w tej imprezie – w odróżnieniu od konkursów Pucharu Świata – do kwalifikacji każda z drużyn narodowych będzie mogła wystawić maksymalnie czterech zawodników (wyjątkiem są Norwegowie, którzy będą mogli wystawić pięciu skoczków, ponieważ Daniel Andre Tande jest obrońcą mistrzowskiego tytułu). Wstępna selekcja w każdej z reprezentacji odbędzie się więc podczas serii treningowych, w których będzie mogło uczestniczyć maksymalnie sześciu skoczków z każdej drużyny narodowej. To one wyłonią czwórkę, która będzie w czwartek walczyła w kwalifikacjach do konkursu indywidualnego składającego się z czterech serii (po dwie w piątek i sobotę). W niedzielę odbędzie się konkurs drużynowy, do którego trenerzy będą mogli zgłosić inne „czwórki”.

Kadra Polski na Mistrzostwa Świata w Lotach Narciarskich

Kamil Stoch, Dawid Kubacki, Piotr Żyła, Klemens Murańka, Andrzej Stękała, Aleksander Zniszczoł. Trener: Michal Doleżal.

Zwariowany weekend Pucharu Świata w Niżnym Tagile

Jak wspomnieliśmy wcześniej, faworytów Mistrzostw Świata w Lotach Narciarskich należy szukać wśród dotychczasowych triumfatorów konkursów na „mamucich” skoczniach, zwłaszcza na Letalnicy, ale i wśród tych skoczków, którzy są aktualnie najlepsi w Pucharze Świata. Ostatni weekend w Niżnym Tagile nie jest może pod tym względem bardzo miarodajny, bo obydwa konkursy odbywały się w zmiennych warunkach wietrznych, które nieco wypaczyły wyniki, ale pewne wnioski można wysnuć.

Na pewno w bardzo dobrej formie są Norwegowie, którzy w niedzielę zajęli całe podium (wygrał Granerud przed Johanssonem i Lindvikiem). Dla Graneruda był to drugi triumf po sobotnim i trzeci z rzędu w obecnym sezonie (wygrał też drugi konkurs w Ruce). Z kolei Johansson dokonał niesamowitego wyczynu w sobotę, gdy po rekordowym skoku w drugiej serii awansował z miejsca w trzeciej dziesiątce na trzecią pozycję. W drugą stronę „poleciał” w tym konkursie Markus Eisenbichler, który prowadził po pierwszej serii, ale w drugiej zepsuł skok, bo dostał podmuch wiatru i ostatecznie wylądował na 28. miejscu. Niemiec jest jednak nadal w wysokiej formie, co potwierdził czwartym miejscem w niedzielę. Drugi w sobotę był Austriak Daniel Huber, ale w niedzielę nie mógł już wystąpić, bo wszyscy Austriacy zostali odizolowani z powodu wykrycia w ich szeregach zakażeń koronawirusem. A przypomnijmy, że był to drugi skład Austriaków, bo podstawową drużynę ten sam los spotkał już po konkursach w Wiśle-Malince. I właśnie to, w jakim składzie i w jakiej formie pojawią się w Planicy skoczkowie z Austrii, jest największą zagadką.

Jeśli chodzi o Polaków, to – jak już wspomnieliśmy – najlepiej w Niżnym Tagile spisał się Aleksander Zniszczoł, który w sobotę był szósty, a w niedzielę dziewiętnasty. Drugim wygranym tego weekendu był Paweł Wąsek, który szóste miejsce zajął w niedzielę (w sobotę odpadł po pierwszej serii). Dla obu naszych skoczków te szóste miejsca to najlepsze wyniki w historii ich występów w Pucharze Świata. W sumie po pięciu konkursach obecnego sezonu już jedenastu Polaków ma punkty w klasyfikacji Pucharu Świata, co jest nie notowanym wcześniej osiągnięciem.

Adam Pisula

Oglądasz skoki narciarskie? Kursy możesz sprawdzić na stronie sts.pl 🏆

Tags: