Liga Mistrzów w piłce ręcznej: Vive Kielce zagra z FC Porto

vive kielce

Przed nami kolejne mecze polskich drużyn w Lidze Mistrzów piłki ręcznej. W sobotę PGE Vive Kielce zmierzy się na wyjeździe z FC Porto, a w niedzielę Orlen Wisła Płock podejmie u siebie IFK Kristianstad. Liczymy na komplet punktów.

Porażka Barcelony największą niespodzianką inauguracji Ligi Mistrzów

Za nami dwie kolejki zmagań najlepszych europejskich drużyn klubowych w piłce ręcznej mężczyzn. Już na inaugurację mieliśmy sporą niespodziankę w postaci porażki jednego z głównych faworytów. FC Barcelona Lassa przegrała w Segedynie z węgierskim zespołem MOL-Pick Szeged 28:31, a mogło być jeszcze gorzej, bo do przerwy wynik brzmiał 11:18. Drugi z faworytów występujących w grupie A – Paris Saint-Germain wystartował bez zarzutu, w pierwszej kolejce wygrywając wysoko w Zagrzebiu 37:29, a w drugiej pokonując u siebie wspomnianych wcześniej pogromców Barcelony 30:25.

Potwierdziło się jednak, że bardziej wyrównana będzie rywalizacja w grupie B, gdzie kandydatów do udziału w Final Four jest więcej. Już w dwóch pierwszych kolejkach Ligi Mistrzów w piłce ręcznej doszło do bezpośrednich starć potentatów. W pierwszej Montpellier po zaciętym meczu przegrało u siebie z Vardarem Skopje 31:33, a THW Kiel zremisowało z naszym PGE Vive Kielce 30:30. Ten wyjazdowy remis mistrzów Polski nabrał jeszcze większej wartości po tym, jak kilończycy w drugiej kolejce nadspodziewanie łatwo pokonali na Węgrzech Telekom Veszprem 37:31.

Dobry start PGE Vive Kielce w Lidze Mistrzów piłki ręcznej

Przed inauguracją nowego sezonu Ligi Mistrzów w piłce ręcznej wiadomo było, że szczypiorniści PGE Vive Kielce nie będą mieli łatwo już od fazy grupowej. W grupie B trafili bowiem na aż cztery silne drużyny z dużymi aspiracjami: THW Kiel, Vardar Skopje, Telekom Veszprem i Montpellier. Zaraz na początku przyszło im się zmierzyć z pierwszym z tych rywali i – jak można było się spodziewać – było to niezwykle spektakularne i dramatyczne spotkanie. Dość powiedzieć, że na minutę przed zakończeniem zawodnicy Vive Kielce przegrywali dwoma bramkami, a i tak udało im się doprowadzić do remisu. Tym samym przedłużyli niezwykłą passę meczów bez porażki w Kilonii, która trwa od 2010 roku.

fot. Anna Banicewicz Miazga / PressFocus

W drugiej kolejce Ligi Mistrzów nie było już tak dramatycznie, gdyż do Kielc przyjechała jedna ze słabszych drużyn grupy B, choć często nieobliczalna – Motor Zaporoże. Tym razem jednak obyło się bez niespodzianek i mistrzowie Polski pewnie wygrali, zwłaszcza w pierwszej połowie, pokazując różnicę klas dzielącą ich od zaporożan, na przerwę schodzili wszak z wynikiem 22:11. W drugiej połowie kielczanie nieco odpuścili rywalom, co pozwoliło im wyjechać z Kielc z twarzą i wynikiem 26:33.

Teraz piłkarze ręczni PGE Vive Kielce wyjeżdżają do Portugalii, gdzie w sobotę czeka na nich następny grupowy rywal z niższej półki – FC Porto. Możemy więc liczyć na kolejne zwycięstwo, ale gospodarzy nie powinno się lekceważyć. W pierwszej kolejce Ligi Mistrzów pokonali oni u siebie Mieszkow Brześć 27:25, choć do przerwy przegrywali wysoko 9:15. W drugim meczu postawili się z kolei Vardarowi w Skopje, prowadząc po pierwszej połowie 16:14, ale ulegając ostatecznie 27:32.

Falstart i zwycięstwo Orlenu Wisły Płock

O dobrym starcie w Lidze Mistrzów piłki ręcznej nie możemy powiedzieć w przypadku drugiej naszej drużyny – Orlenu Wisły Płock. Wicemistrzowie Polski występują w niższej kategorii rozgrywek, które stanowią grupy C i D. Z tych grup w sumie do fazy pucharowej awansują tylko dwie najlepsze drużyny z dwunastu. Dlatego ważne jest, by już od początku gromadzić punkty i unikać wpadek. Niestety płocczanom się to nie udało i w pierwszej kolejce Ligi Mistrzów ulegli w rosyjskim Czechowie miejscowym „Niedźwiedziom” 23:25. Na szczęście „Nafciarze” poprawili się w drugim meczu, wygrywając przed własną publicznością z Kadetten Schaffhausen 27:23. W niedzielę znów zagrają w swojej hali, a ich rywalem będzie szwedzki zespół IFK Kristianstad, który po dwóch meczach ma zero punktów i bilans bramek -12. Mamy nadzieję, że po meczu z naszą drużyną ten bilans będzie jeszcze gorszy.

Adam Pisula

Tags:

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?