Legia Warszawa vs Dinamo Zagrzeb. Jak duża jest szansa na sukces?

legia dinamo typy eliminacje liga mistrzow

Remis w pierwszym meczu sprawił, że Legia Warszawa nabrała mnóstwa optymizmu przed rewanżem z Dinamem Zagrzeb. Na rękę mistrzom Polski poszła także Ekstraklasa, która przełożyła na grudzień sobotnie spotkanie „Wojskowych” z Zagłębiem Lubin, aby ci lepiej przygotowali się na przyjęcie Chorwatów. Stawka jest duża. Potencjalne wyeliminowanie Dinama sprawi, że Legii na drodze do Ligi Mistrzów stanie ktoś z dwójki Crvena Zvezda lub Sheriff Tyraspol. W takiej sytuacji warszawiacy będą też mieli zapewnioną grę co najmniej w Lidze Europy. Czy dadzą radę? Sprawdź naszą analizę!

Legia vs Dinamo. Typy i kursy bukmacherskie

Nie należy jednak odpływać w zapomnienie i rozkoszować się awansem do kolejnej rundy. Tego Legia jeszcze nie wywalczyła, a w Zagrzebiu – co by nie mówić – tylko zremisowała, mając sporo szczęścia, że Dinamo było nieskuteczne. Dlatego też kurs na zwycięstwo Chorwatów w rewanżu na terenie mistrza Polski jest niższy niż w przypadku gospodarzy. Cały czas „Modri” pozostają faworytem tego dwumeczu, a należy pamiętać, że gola na wyjeździe nie mają już „podwójnego znaczenia”.

Sprawa awansu – w jakikolwiek sposób – również zdaje się bardziej realna w przypadku Dinama, bo można go obstawić po kursie 1,62, przy 2,30 warszawiaków. Zespół z Bałkanów przyjedzie do Warszawy wściekły utratą domowego zwycięstwa.

Co jednak podkreślali znawcy chorwackiej piłki, w pierwszym meczu Dinamo zagrało w sposób dla siebie typowy. Pod wodzą Damira Krznara drużyna ta miewa pewne kłopoty w kreowaniu dogodnych okazji i wykorzystywaniu ich. Z tego też powodu mało prawdopodobna jest zagrzebska kanonada, choć jak najbardziej możliwe jest to, że obie strony zdobędą jakieś gole (dobry kurs 1,94).

Dinamo przeważało w pierwszym spotkaniu, ale po straconej bramce Legia także pokazała pazury i stworzyła sobie 2-3 niezłe okazje, chorwackiego golkipera pokonując jednak dopiero po uderzeniu z dystansu. To paradoksalnie dobry prognostyk, który pokazuje, że „Wojskowi” wraz z osobą Ernesta Muciego zyskali dodatkowy atut. Strzały z dalszej odległości zostały dodane do ofensywnego arsenału mistrzów Polski, bo w ostatnim czasie Albańczyk zdobył tak już dwa gole.

7 z ostatnich 10 meczów, które Legia grała u siebie, zakończyło się co najmniej 1,5 bramkami i tym razem także taki scenariusz wydaje się bezpieczną opcją. Nieco większe ryzyko wiąże się z tym, że gospodarze wygrają pierwszą połowę. W meczach przy Łazienkowskiej Legia robiła to w 7 z ostatnich 10 przypadków, jednak z Dinamem tak łatwo nie będzie. Rywale z Zagrzebia zapewne nacisną Polaków i bardziej prawdopodobne wydaje się, że przed przerwą to oni wyjdą na prowadzenie.

⚽ Sprawdź kursy na Ligę Mistrzów! Odbierz bonusy bukmacherskie i typuj faworytów!

*Kursy aktualne na dzień 6.08.2021

Dinamo Zagrzeb – Legia Warszawa. Jak wyglądał pierwszy mecz?

Przewagę w Zagrzebiu mieli gospodarze. Nie było to żadną niespodzianką, bo wiadome było, że trener Damir Krznar dysponuje fantastycznymi piłkarzami. Legia jednak broniła się dość skutecznie i nie pozwalała rywalom na wiele. Ci byli co prawda bardzo ruchliwi, kilka razy zagrywali niebezpieczne piłki za plecy obrońców i zmuszali Artura Boruca do pewnego wysiłku – nie tylko związanego z obroną strzałów. Doświadczony bramkarz pozostawał jednak niewzruszony.

Ataki Dinama nasiliły się po ok. 20 minutach. W 23. minucie „Modrim” udało się zdobyć bramkę, kiedy strzał Bruno Petkovicia dobił z bliska Luka Ivanusec. Na szczęście „Wojskowych” arbiter odgwizdał spalonego. Legia raz na jakiś czas próbowała kontrować rywali, czasem nawet chciała dłużej utrzymać się przy piłce, ale za każdym razem jakiś błąd techniczny przeszkadzał w konstrukcji.

Po przerwie Dinamo utrzymywało wysoki poziom intensywności. Dokładnie po godzinie przyniosło to efekty, kiedy po kapitalnej centrze Ivanuseca jeszcze lepiej zachował się Petković, mocną główką dając Zagrzebiowi prowadzenie. Legia próbowała wziąć się do roboty, stworzyła 2-3 przyzwoite okazje, ale jednocześnie powinna się cieszyć, że Chorwaci nie wykorzystali swoich świetnych kontrataków. Wydawało się, że legioniści już nic w pierwszym meczu nie ugrają, ale w 82. minucie błysk talentu pokazał Ernest Muci. Dostał piłkę, kiwnął rywala i ładnym uderzeniem zza pola karnego dał mistrzom Polski cenny w kontekście rewanżu remis.

Przypuszczalne składy

Legia Warszawa

Artur Boruc – Artur Jędrzejczyk, Mateusz Wieteska, Maik Nawrocki – Josip Juranović (Chorwacja), Andre Martins (Portugalia), Bartosz Slisz, Filip Mladenović (Serbia) – Luquinhas (Brazylia) – Mahir Emreli (Azerbejdżan), Tomas Pekhart (Czechy)

Trener: Czesław Michniewicz

Kadra „Wojskowych” jak na Ekstraklasę jest potęgą, jak na Europę (przy odpowiedniej skali) wygląda nieźle. Czesław Michniewicz dużo jednak narzeka na brak odpowiednio długiej ławki rezerwowych. Są pozycje obsadzone bardzo dobrze, jak środek ataku, ofensywna pomoc czy środek defensywy, jednak istnieje kilka wyraźnych mankamentów. Legia nie ma tak naprawdę zastępstwa dla Andre Martinsa i Bartosza Slisza.

Obaj zresztą mieli w ostatnim czasie pewne kłopoty zdrowotne, z czego Portugalczyk… w meczu z Dinamem. Michniewicz mówił zresztą, że Martins powinien opuścić boisko przed końcem spotkania, ale dograł je do końca, bo nie miał go kto zastąpić. Nazwiska na ławce były całkiem niezłe, ale Legia w meczu dokonała zaledwie dwóch zmian, a to bardzo wymowne. Warszawska defensywa musi być także nieco bardziej mobilna, bo piłkarze Dinama wyglądali w tym aspekcie dużo lepiej od Polaków.

Dinamo Zagrzeb

Dominik Livaković (Chorwacja) – Stefan Ristovski (Macedonia Północna), Kevin Theophille-Catherine (Francja), Rasmus Lauritsen (Dania), Bartol Franjić (Chorwacja) – Lovro Majer (Chorwacja), Kristijan Jakić (Chorwacja), Josip Misić (Chorwacja) – Luka Ivanusec (Chorwacja), Bruno Petković (Chorwacja), Mislav Orsić (Chorwacja)

Trener: Damir Krznar (Chorwacja)

Kadra Dinama jest przepełniona jakościowymi zawodnikami, z których duża część występowała na mistrzostwach Europy – nie tylko dla Chorwacji. W meczu z Legią kilku ciekawych zawodników zaczęło na ławce. Reprezentant Szwajcarii, który dobrze prezentował się na Euro, Mario Gavranović, nawet się z niej nie podniósł. Świetną zmianę dał z kolei Kosowianin Lirim Kastrati, którego chcą kluby niemieckie.

Gavranoviciowi trudno jednak rywalizować z Bruno Petkoviciem. Reprezentant Chorwacji to wysoka „dziewiątka”, ale przy tym gracz świetnie wyszkolony technicznie. Swoją inteligencję pokazał już w pierwszym meczu, kiedy kapitalnie zgubił warszawskie krycie i potężnym uderzeniem głową pokona Artura Boruca. Otoczony jest wybitnymi technikami. Luka Ivanusec, Lovro Majer czy Mislav Orsić to piłkarze, co się zowią.

Gdzie i kiedy odbędzie się mecz Dinamo – Legia?

Wtorek, 10.08.2021, godz. 21:00
Stadion Legii im. Marszałka Józefa Piłsudskiego (Warszawa)

Gdzie oglądać mecz Dinamo – Legia?

TVP 2, TVP Sport, godz. 20:55

Tags: