Finisz ekstraklasy. W środę poznamy mistrza i pucharowiczów?

Już niebawem finał polskiej Ekstraklasy
Rafał Rusek/Pressfocus

Przed nami dwie ostatnie kolejki sezonu 2018/2019 w Ekstraklasie. Historia pokazuje, że pozycje zajmowane przez drużyny po przedostatniej kolejce zazwyczaj są tymi ostatecznymi.

Obstawiają Piasta

35. kolejka mocno namieszała w ekstraklasowej tabeli i sprawiła, że układ sił przed ostatnimi meczami uległ zmianie. Nowym liderem i faworytem bukmacherów do tytułu mistrza Polski jest Piast Gliwice. Śląska drużyna pokonała po dramatycznym meczu Jagiellonię Białystok 2:1. Poprzedni lider, czyli Legia Warszawa na własnym stadionie tylko zremisował z Pogonią Szczecin 1:1 i teraz obrońca tytułu jest w gorszej sytuacji. Z matematycznego punktu widzenia i rozkładu meczów, o krok od historycznego mistrzostwa Polski jest Piast.

Szanse na mistrzostwo Polski:

  • Piast – 61,4%
  • Legia – 37,3%
  • Lechia – 1,3%

Wyjazdy zadecydują o tytule

W środę gliwiczanie zagrają o 20.30 w Szczecinie z Pogonią, która w niedzielę odebrała punkty Legii. Piast wygrał tam tylko dwa razy w historii meczów w Ekstraklasie. Teraz jest jednak w gazie i stoi przed życiową szansą na ogromny i niespodziewany sukces. – Jesteśmy na pierwszym miejscu i niech teraz martwią się inni. My zrobiliśmy i dalej chcemy robić swoje. Dwa kroki przed nami i w głowie mamy już tylko Pogoń. Niech teraz inni spoglądają na nas – mówi pomocnik Piasta, Martin Konczkowski. Legię z kolei czeka równie trudny mecz na wyjeździe. Ekipa ze stolicy Polski zagra w Białymstoku.

Abyśmy poznali nowego mistrza Polski już w środę, Piast musi wygrać w Szczecinie, a Legia musi ulec Jagiellonii. Matematyczne szanse na tytuł Lechia Gdańsk straci jeśli: przegra, lub zremisuje i Piast zremisuje, lub zremisuje a Legia wygra, lub Piast wygra.

Musimy walczyć do końca o czwarte miejsce. Będzie ciężko, bo terminarz nie jest łatwy, ale teraz przed nami „derby” z Legią. Damy z siebie wszystko.

Ivan Runje, obrońca Jagiellonii Białystok
Polska liga piłki nożnej - walka o tytuł mistrza Ekstraklasy

Jagiellonia jest podrażniona porażką w Gliwicach, ale z Legią zagra bez będącego w dobrej formie, Hiszpana Jesusa Imaza, który pauzuje za 4 żółte kartki. – Kwestia mistrzostwa jest jednak wciąż otwarta. Nie wszystko zależy od nas, ale w dwóch pozostałych meczach musimy dać z siebie wszystko – uważa z kolei Dominik Nagy, pomocnik Legii Warszawa. Tak czy owak, w poprzednich sezonach, w których obowiązywał system ESA 37 lider po 36. kolejce za każdym razem zostawał mistrzem Polski.

Jedno miejsce w pucharach

Niemniej ciekawie wygląda rywalizacja o czwarte, ostatnie miejsce premiowane udziałem w europejskich pucharach. Na chwilę obecną faworytem bukmacherów jest Cracovia. Ekipa trenera Michała Probierza ma 54 punkty, tyle samo co Jagiellonia. Dwa oczka mniej ma szósta drużyna w tabeli, czyli Zagłębie Lubin. Jaga oprócz meczu z Legią, rozegra jeszcze wyjazdowe spotkanie z Lechią Gdańsk, która chyba jest skazana na trzecie miejsce. Z kolei Cracovię czeka w środę mecz wyjazdowy z Zagłębiem, a w niedzielę u siebie Pasy zagrają z Pogonią Szczecin.

Szanse na 4. miejsce w Ekstraklasie:

  • Cracovia – 60,6%
  • Zagłębie Lubin – 20,1%
  • Jagiellonia – 19,3%
Tags:

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?