Dwie polskie drużyny w Final Four Ligi Mistrzów siatkarzy?

Siatkarska Liga Mistrzów

Rozszerzająca się epidemia koronawirusa bardzo skomplikowała rozegranie ćwierćfinałów Ligi Mistrzów siatkarzy, ale wszystko wskazuje na to, że uda się je przeprowadzić w całości. Jest to o tyle dobra wiadomość, że obie polskie drużyny mają szanse na awans do turnieju finałowego.

Silniejsze nerwy siatkarzy ZAKSY Kędzierzyn-Koźle

O większych szansach mowa oczywiście przede wszystkim w przypadku siatkarzy ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, którzy mają już za sobą pierwszy mecz i w dodatku jest to wygrany mecz wyjazdowy. Przed tygodniem mistrzowie Polski po ponad dwugodzinnej pięciosetowej walce pokonali w Kemerowie miejscowy Kuzbass 3:2 i chociaż mistrzowie Rosji zdobyli więcej małych punktów (114:109), musieli pogodzić się z porażką. Początkowo nic na to jednak nie wskazywało. Pierwszy set od startu przebiegał wyraźnie pod dyktando gospodarzy, którzy w pewnym momencie prowadzili już 10:4, a w końcówce 21:15. Siatkarze ZAKSY dopiero wtedy się przebudzili. Pozwoliło to wprawdzie tylko na zmniejszenie strat, bo set został przegrany do 22, ale dało nadzieję przed następnymi partiami.

I słusznie, bowiem drugiego seta kędzierzynianie zaczęli od prowadzenia 2:0. Później gra się jednak wyrównała, żadna z drużyn nie potrafiła wypracować sobie większej przewagi i tak było aż do końca tej partii, która musiała zostać rozstrzygnięta grą na przewagi. Dość szybko jednak tę wojnę nerwów wygrali podopieczni Nikoli Grbicia, którzy zamknęli seta wynikiem 26:24. To najwyraźniej rozsierdziło gospodarzy, którzy w trzeciej odsłonie meczu nie dali naszej drużynie żadnych szans, prowadząc wyraźnie od początku do zakończenia trzeciego seta wynikiem 25:17.

W tej sytuacji siatkarze ZAKSY zostali postawieni pod ścianą. Chcąc uniknąć porażki nie mogli już sobie pozwolić na błędy i musieli wygrać dwa sety. Przy stanie 24:22 wydawało się, że pierwszy z nich jest już wygrany. Tymczasem rosyjski zespół zdołał odrobić straty i doprowadzić do nerwowej końcówki. Po raz kolejny jednak to mistrzowie Polski pokazali, że mają silniejsze nerwy i rozstrzygnęli ją na swoją korzyść, wygrywając 28:26. O wszystkim musiał więc rozstrzygnąć tie-break. Jego początek był piorunujący w wykonaniu ZAKSY, która prowadziła już 8:2. Ale na tym emocje się nie skończyły. Gospodarze zaczęli mozolnie odrabiać straty, obronili dwie piłki meczowe i gdy przy stanie 15:14 wydawało się, że znów dojdzie do nerwowej końcówki z grą na przewagi Kamil Semeniuk asem serwisowym zakończył to niesamowicie dramatyczne widowisko siatkarskie.

Był to trzeci as w tym meczu w wykonaniu Semeniuka, który był pod tym względem najlepszym zawodnikiem na boisku. Zdobył też najwięcej punktów dla ZAKSY – 19, ustępując tylko Wiktorowi Poletaewowi z Kuzbassu, który zgromadził punktów 24. W drużynie z Kędzierzyna skutecznością  wyróżnili się ponadto: Arpad Baroti (18 punktów) i Aleksander Śliwka (16 punktów).

Rewanż bez kibiców i nie w gliwickiej Arenie

Wynik 3:2 na wyjeździe na pewno jest dobrym rezultatem, ale nie daje jeszcze siatkarzom ZAKSY awansu do Final Four Ligi Mistrzów. Aby go uzyskać muszą wygrać spotkanie rewanżowe albo wygrać złotego seta w razie porażki 2:3. Przy wyniku 1:3 bądź 0:3, w turnieju finałowym zagrają mistrzowie Rosji. Warto przy tej okazji zaznaczyć jednak, że Kuzbass o wiele gorzej radzi sobie na wyjeździe niż we własnej hali. W fazie grupowej obecnej edycji Ligi Mistrzów przegrał na wyjeździe z innym rosyjskim zespołem z Nowego Urengoju, ale także z przeciętnym zespołem ACH Volley Lubljana.

Zdając sobie sprawę z wagi środowego spotkania rewanżowego i jego atrakcyjności włodarze śląskiego klubu chcieli z tej okazji stworzyć święto siatkówki dla możliwie jak największej widowni. Dlatego zaplanowali rozegranie tego spotkania w Gliwicach w tamtejszej Arenie. Niestety życie napisało zupełnie odwrotny scenariusz. Z powodu rozszerzającej się epidemii koronawirusa władze państwowe wydały zakaz organizowania imprez masowych z udziałem więcej niż jednego tysiąca ludzi. Jedyną więc możliwością rozegrania meczu rewanżowego ćwierćfinału Ligi Mistrzów ZAKSY z Kuzbassem było rozegranie go bez udziału publiczności. A skoro tak, odbędzie się on w hali „Azoty” w Kędzierzynie-Koźlu.

W związku z profilaktyką przeciwko rozprzestrzenianiu się koronawirusa, uwzględniając zalecenia Głównego Inspektora Sanitarnego oraz decyzje Wojewodów Śląskiego i Opolskiego dotyczące organizacji imprez masowych, mecz Ligi Mistrzów z Kuzbass Kemerovo zostanie rozegrany za zamkniętym drzwiami, bez udziału kibiców. Spotkanie rewanżowe ćwierćfinałów siatkarskiej Ligi Mistrzów pomiędzy ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle oraz Kuzbassem Kemerovo, zaplanowane na środę 11 marca na godz. 18:00, zostanie rozegrane w wyznaczonym terminie. Termin został zatwierdzony przez Europejską Konfederację Piłki Siatkowej (CEV) i na chwilę obecną nie ma przeciwwskazań do rozegrania spotkania zgodnie z wyznaczonym terminarzem. Jednak w związku z zaleceniami Głównego Inspektora Sanitarnego oraz Wojewodów Śląskiego i Opolskiego, dotyczącymi organizacji imprez masowych w pomieszczeniach zamkniętych, wynikającymi z sytuacji epidemiologicznej związanej z rozprzestrzenianiem się koronawirusa SARS-CoV-2, mecz zostanie rozegrany bez udziału kibiców oraz przedstawicieli mediów. Za zgodą CEV spotkanie rozegramy w HWS „Azoty”.

www.zaksa.pl

Jastrzębski Węgiel z Trentino dwa razy w Mariborze

Jeszcze inaczej zamieszanie z koronawirusem wpłynęło na ćwierćfinałową rywalizację Jastrzębskiego Węgla z Trentino Itas. Nasza drużyna zdecydowanie odmówiła wyjazdu do Włoch na pierwsze spotkanie, ze względu na obawy przed zarażeniem. Początkowo wobec sprzeciwu na przełożenie meczu na inny termin albo przeniesieniu go w inne miejsce zarówno ze strony władz Trentino, jak i CEV, zapowiadało się na walkower dla włoskiego zespołu, co postawiłoby w bardzo trudnej sytuacji jastrzębian. Na szczęście udało się dojść do porozumienia. CEV ustaliła, że oba mecze zostaną rozegrane na neutralnym terenie. Ich areną będzie Hala Športna Dvorana Ljudski Vrt w słoweńskim Mariborze. Obiekt ten może pomieścić 2000 widzów. Obydwa mecze mają się odbyć przy udziale publiczności. Pierwszy w piątek 13 marca, drugi następnego dnia.

Adam Pisula

Sprawdź kursy na siatkarską Ligę Mistrzów! 🏐

Tags:

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?