Reprezentacja Polski w elicie Ligi Narodów!

Mecze Reprezentacji Polski w Lidze Narodów

Po przełożeniu finałów EURO 2020 wreszcie doczekaliśmy się piłkarskich emocji na szczeblu międzynarodowym. Po prawie dziesięciu miesiącach przerwy do gry wraca reprezentacja Polski. W piątek zmierzy się z Holandią w Amsterdamie, w poniedziałek z Bośnią i Hercegowiną w Zenicy. Obydwa mecze rozegrane zostaną w ramach Ligi Narodów UEFA.

Intensywna piłkarska jesień

Od ostatniego występu reprezentacji Polski w piłce nożnej minęło już prawie 10 miesięcy. 19 listopada 2019 roku „Biało-Czerwoni” wygrali ostatni mecz w ramach eliminacji EURO 2020, pokonując na Stadionie Narodowym w Warszawie Słowenię 3:2. Po wybuchu pandemii koronawirusa odwołano wszystkie mecze międzypaństwowe, w tym marcowe towarzyskie spotkania Polaków, a turniej finałowy EURO 2020 przełożono o rok. W międzyczasie udało się jednak dokończyć rozgrywki ligowe sezonu 2019/2020 oraz – w zmienionej formule – europejskie puchary. Teraz przychodzi czas nadrobienia zaległości w piłce nożnej na szczeblu międzypaństwowym. Kalendarz jesiennych spotkań jest więc bardzo napięty. We wrześniu reprezentacja Polski rozegra wspomniane wcześniej dwa mecze Ligi Narodów, ale już w październiku i listopadzie będą to po trzy spotkania piłkarskie (oprócz LN dwa towarzyskie). Zakładając, że na dobre rozkręcony będzie w tym czasie sezon ligowy i pucharowy, czeka nas intensywna piłkarska jesień.

Liga Narodów na poważnie

Najważniejszą piłkarską imprezą roku miały być finały EURO 2020. Jak wspomnieliśmy wyżej, turniej został przełożony na przyszły rok. Wobec tego bardzo wzrosło znaczenie Ligi Narodów UEFA, która pierwotnie miała być tylko bardziej oficjalną formą meczów towarzyskich. W nowej sytuacji, nie tylko zastępuje ona poniekąd europejskim narodowym reprezentacjom piłkarskie mistrzostwa Europy, ale staje się też znakomitym poligonem doświadczalnym dla selekcjonerów przed przyszłorocznym EURO 2020. A to nie wszystko, bowiem wyniki tegorocznej Ligi Narodów będą miały wpływ na rozstawienie podczas losowania eliminacji MŚ 2022, które rozpoczną się już w marcu przyszłego roku.

Trudna rola selekcjonera

Piłkarze powołani przez selekcjonera Jerzego Brzęczka zjeżdżali się do warszawskiego hotelu Double Tree by Hilton od minionej soboty, a od poniedziałku rozpoczęło się zgrupowanie przed meczami Ligi Narodów z Holandią (4 września w Amsterdamie) oraz Bośnią i Hercegowiną (7 września w Zenicy). Po raz pierwszy zaproszenie na zgrupowanie reprezentacji Polski w piłce nożnej dostała czwórka zawodników: Michał Karbownik z Legii, Jakub Moder z Lecha, Paweł Bochniewicz z Górnika oraz Sebastian Walukiewicz z Cagliari. Po dłuższej przerwie do kadry wraca też Bartłomiej Drągowski, który także nie zaliczył jeszcze występu w pierwszym zespole reprezentacyjnym. Jerzy Brzęczek nie mógł powołać dwóch zawodników amerykańskiej ligi piłkarskiej MLS: Przemysława Frankowskiego (Chicago Fire) i Adama Buksy (New England Revolution), gdyż władze MLS wykorzystały wytyczne FIFA dotyczące zakazu wyjazdu piłkarzy do krajów podwyższonego ryzyka zarażeniem koronawirusem. Kapitan reprezentacji Polski Robert Lewandowski dostał z kolei wolne od selekcjonera po wygraniu Ligi Mistrzów z Bayernem Monachium, a z powodu kontuzji kolana już w poniedziałek zgrupowanie opuścił Damian Kądzior.

Selekcjoner Jerzy Brzęczek będzie mógł podczas meczów z Holandią oraz Bośnią i Hercegowiną przećwiczyć różne warianty taktyczne, które mogą znaleźć zastosowanie w spotkaniach turnieju finałowego EURO 2020. Będzie to też dla niego świetna okazja do przeglądu kadry i oceny, którzy z zawodników na poszczególnych pozycjach mają większe szanse wyjazdu na piłkarskie mistrzostwa Europy. Wobec braku Roberta Lewandowskiego ciekawe będzie zbadanie dwóch aspektów. Po pierwsze – który z napastników (Milik czy Piątek) bardziej zasługuje na miano „dziewiątki” numer dwa reprezentacji Polski, ewentualnie który z nich może zagrać obok „Lewego”, w razie gry systemem z dwójką napastników. Po drugie – warto sprawdzić, czy są w drużynie liderzy potrafiący zastąpić kapitana w roli osoby konsolidującej i motywującej zespół. Już wiadomo, że kapitańską opaskę w dwóch najbliższych meczach założy Kamil Glik, który właśnie zmienił klub, przechodząc z francuskiego Monaco do włoskiego Benevento. Obyśmy podczas finałów EURO 2020 nie musieli żadnego z tych wariantów realizować, bo wiadomo jaką wartość dla reprezentacji Polski stanowi Robert Lewandowski, ale plany B i C zawsze lepiej mieć przygotowane.

Nie da się jednak ukryć, że będą to trudne dni zwłaszcza dla Jerzego Brzęczka. Wobec zamieszania w piłkarskim kalendarzu wybrańcy selekcjonera przyjechali na zgrupowanie w jeszcze bardziej zróżnicowanej formie, niż bywa to zazwyczaj w regularnym sezonie. Przygotowanie optymalnego składu drużyny na najbliższe mecze w ciągu kilku dni zgrupowania będzie więc nie lada wyzwaniem. Ale w podobnej sytuacji są selekcjonerzy wszystkich reprezentacji narodowych, co wyrównuje szanse, a z drugiej strony powoduje, że z jeszcze większą ciekawością czekamy na pierwsze spotkania.

Adam Pisula

Kursy na Ligę Narodów znajdziesz w STS! ⚽

Tags:

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?