Wimbledon 2023 już za nami. Liczyliśmy na to, że uda im się osiagnąć lepsze wyniki niż w ubiegłym roku. Nie zawiedliśmy się – dobry turniej mają za sobą szczególnie Iga Świątek i Hubert Hurkacz. Jak poszło naszej czołowej dwójce i innym polskim tenisistom na Wimbledonie? Sprawdźcie nasze podsumowanie!
Polki na Wimbledonie 2023
W głównym turnieju singlowym kobiet zobaczyliśmy w tym roku trzy reprezentantki Polski: Igę Świątek, Magdę Linette i Magdalenę Fręch. W eliminacjach do turnieju brała też udział Maja Chwalińska, jednak odpadła w nich już w I rundzie.
Iga Świątek
Iga Świątek była oczywiście rozstawiona z numerem 1 w turniejowej drabince. Wimbledon pozostawał jedynym turniejem Wielkiego Szlema, w którym liderka rankingu WTA nigdy nie dotarła nawet do ćwierćfinału. Jej największym osiągnięciem była IV runda (1/8 finału) sprzed dwóch lat. Ta statystyka jest już nieaktualna – Polka osiągnęła w najlepszą ósemkę Wimbledonu w tym roku. Niestety, na tym zakończyła się przygoda Polki z londyńskim turniejem.
Wimbledon rozpoczął się dla Igi świetnie, bo w pierwszej rundzie nie dała szans Chince Lin Zhu. Mecz zakończył się wynikiem 6:1, 6:3 dla liderki rankingu WTA. W następnym meczu Polka także była zdecydowanie lepsza od swojej przeciwniczki, tym razem Hiszpanki Sary Sorribes Tormo. Wygrała 6:2, 6:0, a cały mecz trwał zaledwie godzinę i 10 minut. W III rundzie Świątek grała z rozstawioną numerem 30 Chorwatką, Petra Martić. Spotkanie było odrobinę trudniejsze, ale udało się je zamknąć w dwóch setach – Polka wygrała 6:2, 7:5.
Mecz ćwierćfinałowy Igi ze Szwajcarką Belindą Bencic zapewnił polskim kibicom emocjonalny rollercoaster. Bencic wygrała pierwszego seta 7:6, a w drugim prowadziła 6:5 i miała dwie piłki meczowe. Wtedy jednak Polka wykazała się ogromną wytrzymałością psychiczną, ponieważ była w stanie wrócić do gry, wygrać tego seta, a następnie całe spotkanie. Ostateczny wynik to 6:7, 7:6, 6:3.
Dzięki zwycięstwu nad Bencic Iga Świątek osiągnęła ćwierćfinał Wimbledonu po raz pierwszy w swojej dotychczasowej karierze. Zagrała w nim z Ukrainką Eliną Switoliną. Po raz kolejny spotkanie zagwarantowało wiele emocji, jednak tym razem nie zakończyło się po myśli Polki i jej kibiców. Switolina wygrała w trzech setach – 7:5, 6:7, 6:2 i to ona awansowała do półfinału imprezy. W grze Igi na trawie widać jednak spory progres i z pewnością z każdym rokiem będzie w stanie osiągać na kortach Wimbledonu wielkie rzeczy.
Magda Linette
Na rozstawienie mogła też liczyć Magda Linette, która była 23. zawodniczką turnieju. Wszyscy pamiętaliśmy, że Polka już raz zachwyciła w tym roku w Wielkim Szlemie, osiągając półfinał Australian Open. W Londynie wzięła udział zarówno w singlu, jak i w deblu. Odpadła odpowiednio w III i II rundzie.
W pierwszej rundzie singla poznanianka pewnie pokonała Szwajcarkę Jil Teichmann (6:3, 6:2). W kolejnym meczu po trzech setach okazała się lepsza od doświadczonej Czeszki, Barbory Strycovej. W 1/16 finału czekało ją spotkanie z rozstawioną z numerem 14 Szwajcarką, Belindą Bencic. Niestety, przeciwniczka zdecydowanie wygrała – 6:3, 6:1.
W turnieju deblowym Linette przystąpiła do rywalizacji w parze z Amerykanką Bernardą Perą. W I rundzie zmierzyły się z polsko-niemieckim deblem Katarzyna Piter/Tatjana Maria. Był to zatem nie tylko polski, ale i poznański mecz na londyńskich kortach – obie polskie tenisistki pochodzą ze stolicy Wielkopolski. Linette i Pera wygrały pewnie w dwóch setach – 6:3, 6:3. Niestety, Polka i Amerykanka niespodziewanie zatrzymały się już na kolejnej przeszkodzie. Lepsze okazały się posiadaczki dzikiej karty przyznanej przez organizatorów, Naikhta Bains i Maia Lumsden. Brytyjki zwyciężyły 6:4, 6:4.
Magdalena Fręch
Dobrą formę na kortach trawiastych przed Wimbledonem pokazywała Magdalena Fręch. Mowa tutaj szczególnie o turnieju WTA 500 w Birmingham, na którym dotarła do ćwierćfinału. Tam prowadziła już 7:5, 4:0 z Jeleną Ostapenko, jednak ostatecznie przegrała w dramatycznych okolicznościach.
Rywalką Polki w I rundzie była zeszłoroczna finalistka, Tunezyjka Ons Jabeur. Fręch próbowała walczyć, jednak ostatecznie przegrała z turniejową „szóstką” 3:6, 3:6.
Alicja Rosolska
Wśród reprezentantek Polski w deblu zobaczyliśmy Alicję Rosolską, która w ubiegłym roku dotarła aż do ćwierćfinału Wimbledonu. Wtedy grała z Nowozelandką Erin Routliffe, a teraz jej partnerką była Ukrainka Nadia Kiczenok.
W pierwszej rundzie polsko-ukraiński debel trafił na Australijkę Storm Hunter i Belgijkę Elise Mertens. Niestety, przeciwniczki były zdecydowanie lepsze i wygrały spotkanie w dwóch setach – 6:0, 6:2.
Katarzyna Piter
W turnieju deblistek brała także udział Katarzyna Piter, która zagrała w parze z Niemką Tatjaną Marią. Jak wspominamy wyżej, w pierwszej rundzie byliśmy świadkami poznańskiego meczu, bo rywalkami Piter i Marii były Magda Linette i Bernarda Pera. Mecz zakończył się wynikiem 6:3, 6:3 dla Polki i Amerykanki.
Czytaj dalej:
- Kiedy następny mecz Świątek? Gdzie oglądać spotkania z udziałem najlepszej polskiej tenisistki?
- Wimbledon 2023. Kto zwycięży na londyńskich kortach trawiastych?
- Polacy na French Open 2023! Iga Świątek znowu najlepsza!
- Jak obstawiać tenis ziemny? Ściągawka dla kibiców
- Sprawdź tenisowe typy!
Polacy na Wimbledonie 2023
Hubert Hurkacz
W głównym turnieju mężczyzn możemy liczyć na Huberta Hurkacza, który ma już na swoim koncie prestiżowe osiągnięcia na kortach trawiastych (np. zeszłoroczny ATP 500 w Halle). Wysoka pozycja w rankingu gwarantuje mu rozstawienie z numerem 17. W przeciwieństwie do Igi Świątek, Wimbledon jest turniejem, na którym „Hubi” osiągnął najlepszy wynik w swojej karierze w Wielkim Szlemie. W 2021 r. dotarł do półfinału imprezy eliminując po drodze m.in. legendarnego Szwajcara Rogera Federera.
W I rundzie rywalem Polaka był Albert Ramos-Vinolas. Mecz był przerwany przez opady deszczu, jednak w żadnym stopniu nie wytrąciło to „Hubiego” z rytmu. Turniejowa „siedemnastka” potrzebowała trzech setów, by wyeliminować Hiszpana (6:1, 6:4, 6:4). W kolejnej rundzie czekał na niego mecz z Brytyjczykiem polskiego pochodzenia, Janem Choinskim. Polak ponownie wygrał mecz bardzo pewnie (6:4, 6:4, 7:6) i przeszedł do III rundy.
Przyszedł czas na pierwszy poważniejszy sprawdzian, bo jego przeciwnikiem był rozstawiony z wyższym numerem (14) Włoch, Lorenzo Musetti. „Hubi” zdał egzamin celująco – wygrał w trzech setach (7:6, 6:4, 6:4). W IV rundzie oglądaliśmy hit – Polak grał z jednym z najlepszych zawodników w historii tenisa, Serbem Novakiem Djokoviciem. Hurkacz zanotował fantastyczny występ (m.in. 33 asy serwisowe), jednak w kluczowych momentach większym spokojem wykazywał się jego utytułowany przeciwnik i to on sięgnął po zwycięstwo. Mecz zakończył się wynikiem 7:6, 7:6, 5:7, 6:4 dla Djokovicia.
Jan Zieliński
W turnieju deblowym na Wimbledonie grał Jan Zieliński, który tworzył zespół z Monakijczykiem Hugo Nysem. Po wielkim sukcesie i wygranej w ATP 1000 w Rzymie liczyliśmy na powtórkę dobrego występu w Londynie. W I rundzie Zieliński i Nys pewnie pokonali Amerykanów Bena Sheltona i Mackenziego McDonalda (6:3, 6:4). W kolejnej fazie turnieju zagrali z Francuzem Adrianem Mannarino i Hiszpanem Alejandro Davidovichem Fokiną. Rywale postawili trudne warunki, ale to nie wystarczyło, by powstrzymać debel z naszym tenisistą. Polak i Monakijczyk zwyciężyli 7:6, 6:4. W następnej rundzie na Zielińskiego i Nysa czekało trudniejsze wyzwanie. Po drugiej stronie siatki stanęli doświadczeni tenisiści w grze podwójnej – Jamie Murray (Wielka Brytania) i Michael Venus (Nowa Zelandia). Niestety, przeciwnicy okazali się za mocni – wygrali pewnie 6:3, 6:4. Przygoda Zielińskiego i Nysa zakończyła się na III rundzie.
Zieliński wziął także udział w turnieju mikstów, jednak szybko musiał się z nim pożegnać. Polak stworzył zespół z Amerykanką Nicole Melichar-Martinez, w I rundzie trafili na mikst Jamie Murray (Wielka Brytania)/Taylor Townsend (USA). Przeciwnicy zwyciężyli po dwóch tie-breakach.
Można zatem powiedzieć, że Jamie Murray (brat Andy’ego Murraya) był prawdziwą zmorą Zielińskiego na kortach Wimbledonu – wyeliminował go zarówno z turnieju debla, jak i z rywalizacji mikstów.
🎾Kursy na tenisa znajdziesz w STS! Odbierz bonusy bukmacherskie i typuj faworytów!
Największe osiągnięcia Polaków na Wimbledonie
Jadwiga Jędrzejowska i Wojciech Fibak – od nich się zaczęło
Pierwszą reprezentantką Polski, która osiągnęła sukces na Wimbledonie była Jadwiga Jędrzejowska, która w 1937 roku dotarła do finału gry pojedynczej. Niestety przegranego 1:2 w setach z Brytyjką Dorothy Round. Bardzo długo trzeba było czekać aż kolejny Polak chociaż zbliży się do tego osiągnięcia. Dokonał tego w 1980 roku Wojciech Fibak, gdy awansował do najlepszej ósemki turnieju. Dopiero w ćwierćfinale wyeliminował go Amerykanin Brian Gottfried.
Od Aleksandry Olszy, przez siostry Radwańskie do Igi Świątek, czyli sukcesy juniorek
Aż cztery polskie tenisistki triumfowały w edycji juniorskiej Wimbledonu. Zapoczątkowała to Aleksandra Olsza, która wygrała turniej singlowy w 1995 roku. Dziesięć lat później jej sukces powtórzyła Agnieszka Radwańska, a dwa lata po niej jej młodsza siostra Urszula, która dołożyła do tego jeszcze triumf w grze podwójnej (w parze z Rosjanką Anastasiją Pawluczenkową) w tym samym 2007 roku. W 2018 roku na listę polskich zwyciężczyń juniorskiego Wimbledonu dopisała się Iga Świątek.
Agnieszka Radwańska w finale z Sereną Williams w 2012 roku
W 2012 roku Agnieszka Radwańska była bardzo bliska powtórzenia już jako seniorka swojego juniorskiego sukcesu z 2005 roku. Niestety w finale Wimbledonu przyszło jej się zmierzyć z będącą wtedy u szczytu formy jedną z najlepszych tenisistek w historii – Amerykanką Sereną Williams. Polka dała z siebie wszystko, walczyła dzielnie, ale przegrała 1:2 w setach, podobnie jak w 1937 roku Jadwiga Jędrzejowska.
Rok 2013, czyli Jerzy Janowicz i prawie polski Wimbledon
Agnieszka Radwańska jeszcze dwukrotnie dotarła później do półfinału Wimbledonu – w 2013 i 2015 roku. Ale jeśli chodzi o rok 2013, to był on szczególny dla polskich kibiców, bo po raz pierwszy i jak dotąd jedyny w ćwierćfinale zmierzyło się dwóch polskich tenisistów. Byli to Jerzy Janowicz i Łukasz Kubot. Zwyciężył w trzech setach ten pierwszy, a potem przegrał 1:3 z późniejszym zwycięzcą całego turnieju – Brytyjczykiem Andy Murrayem. Półfinał Wimbledonu jest jednak największym sukcesem w karierze Jerzego Janowicza.
Łukasz Kubot – jedyny polski seniorski mistrz Wimbledonu!
Z kolei dla Łukasza Kubota ćwierćfinał Wimbledonu był najlepszym osiągnięciem w singlu w turniejach wielkoszlemowych. Był to tym większy sukces, że przecież Polak jest specjalistą od gry podwójnej. Jak wielkim specjalistą, udowodnił wygrywając m.in. deblowy Australian Open w 2014 roku i… Wimbledon w 2017 roku (w parze z Brazylijczykiem Marcelo Melo). Tym samym Łukasz Kubot jest jedynym polskim tenisistą, który wygrał na londyńskiej trawie jako senior.
Hubert Hurkacz, czyli pogromca Rogera Federera
Ostatnim polskim tenisistą, który może mówić o sukcesie odniesionym na wimbledońskich kortach jest Hubert Hurkacz. Wrocławianin w 2021 r. powtórzył osiągnięcie Jerzego Janowicza z 2013 roku i dotarł do półfinału. Ale na szczególne uznanie zasługuje styl, w jakim to zrobił. Otóż w 1/8 finału Polak wyeliminował, po przerywanym przez deszcz i trwającym dwa dni pięciosetowym pojedynku, rozstawionego z numerem 2 Daniiła Miedwiediewa, a w ćwierćfinale rozgromił (6:3, 7:6, 6:0) samego legendarnego Rogera Federera – króla Wimbledonu, ośmiokrotnego zwycięzcę tego turnieju.
Gra pojedyncza kobiet
- Jadwiga Jędrzejowska – finał 1937
- Agnieszka Radwańska – finał 2012, półfinał 2013 i 2015
- Iga Świątek – ćwierćfinał 2023
Gra pojedyncza mężczyzn
- Jerzy Janowicz – półfinał 2013
- Hubert Hurkacz – półfinał 2021
- Wojciech Fibak – ćwierćfinał 1980
- Łukasz Kubot – ćwierćfinał 2013
Gra podwójna mężczyzn
- Łukasz Kubot – zwycięstwo 2017
Gra pojedyncza juniorek
- Aleksandra Olsza – zwycięstwo 1995
- Agnieszka Radwańska – zwycięstwo 2005
- Urszula Radwańska – zwycięstwo 2007
- Iga Świątek – zwycięstwo 2018
Gra podwójna juniorek
- Urszula Radwańska – zwycięstwo 2007
Turniej odbędzie się w dniach 3-16 lipca 2023 r.
Na kanałach sportowych Polsatu i w STS TV
W turnieju singlowym zagrało 4 reprezentantów Polski – wśród mężczyzn Hubert Hurkacz, a wśród kobiet Iga Świątek, Magda Linette i Magdalena Fręch.

































































































