Polacy w MŚ w kolarstwie szosowym. Będą medale?

Od czwartku do niedzieli we włoskiej miejscowości Imola odbywać się będą mistrzostwa świata w kolarstwie szosowym. Kto znajduje się w gronie głównych faworytów? Jak wypadną reprezentanci Polski?

MŚ przeniesione ze Szwajcarii do Włoch

Pierwotnie mistrzostwa świata w kolarstwie szosowym miały się odbyć w dniach 20-27 września w dwóch szwajcarskich miejscowościach: Aigle i Martigny. Kiedy jednak szwajcarskie władze, ze względu na wciąż panującą pandemię koronawirusa, przedłużyły zakaz organizowania imprez dla ponad tysiąca osób do 1 października, Międzynarodowa Unia Kolarska (UCI) podjęła decyzję o odwołaniu zawodów. Jednocześnie zaczęto szukać nowej lokalizacji, aby mistrzostwa mogły się jednak odbyć. Ostatecznie UCI przyznała organizację tej imprezy włoskiemu miastu Imola wraz z regionem Emilia-Romagna. Zmieniony został także program światowego czempionatu, który został okrojony tylko do wyścigów kolarskich kategorii Elite, czyli seniorskich…

  • Czwartek, 24 września: jazda indywidualna na czas Elity kobiet
  • Piątek, 25 września: jazda indywidualna na czas Elity mężczyzn
  • Sobota, 26 września: wyścig ze startu wspólnego Elity kobiet
  • Niedziela, 27 września: wyścig ze startu wspólnego Elity mężczyzn

Trasy dla „górali” i „uciekinierów”

Start i metę każdego z wyścigów wyznaczono na słynnym torze samochodowym Imola. Nie oznacza to jednak, że kolarze i kolarki będą walczyli o medale szosowych mistrzostw świata na płaskich i łatwych trasach. Wręcz przeciwnie. W opinii fachowców organizatorzy przygotowali pętle, które będą faworyzowały zawodników dobrze czujących się na górskich etapach wyścigów wieloetapowych, ale i takich którzy specjalizują się w indywidualnych atakach podczas jednodniowych kolarskich klasyków. Trasa wyścigu ze startu wspólnego mężczyzn będzie liczyła 259,2 km, na które składać się będzie 9 okrążeń po 28,8 km. Łączna suma przewyższeń wynosi prawie 5000 metrów. Okrążenie będzie prowadziło pagórkowatym terenem, malowniczymi wąskimi drogami biegnącymi pomiędzy winnicami. Na każdym z nich znajdują się dwa wymagające podjazdy, które mogą okazać się kluczowe dla ustalenia kolejności na mecie wyścigu: Mazzolano (2,8 km ze średnim nachyleniem 5,9 %) i Cima Gallisterna (2,7 km ze średnim nachyleniem 6,4 %, ale maksymalnym dochodzącym do 14 %). Trasa wyścigu ze startu wspólnego kobiet będzie miała długość 144 km (5 okrążeń po 28,8 km) o łącznym przewyższeniu około 2800 metrów. Z kolei do jazdy indywidualnej na czas przygotowano tę samą trasę dla mężczyzn i kobiet (długość 32 km) po dość płaskim terenie.

Słoweński duet znów na czele?

Wśród głównych faworytów do zdobycia medali mistrzostw świata w kolarstwie szosowym w pierwszym rzędzie należy wymienić duet słoweńskich kolarzy, którzy zdominowali zakończony w niedzielę Tour de France. Przez większość etapów najsłynniejszego wyścigu wieloetapowego na świecie liderem klasyfikacji generalnej był Primoż Roglic. Ale podczas sobotniej jazdy indywidualnej na czas, przedostatniego etapu tegorocznej „Wielkiej Pętli”, niewiarygodnego wyczynu dokonał jego młodszy rodak – Tadej Pogacar, który wygrał ten etap z dużą przewagą nad rywalami i odrobił z nawiązką stratę do lidera wyścigu, awansując z drugiego na pierwsze miejsce, którego nie mógł już stracić podczas niedzielnego ostatniego etapu, zwanego „etapem przyjaźni”. Na mecie w Paryżu Pogacar przyznał, że myśli już o Imoli i dla żadnego z kibiców kolarstwa nie ulega wątpliwości, jakie muszą to być myśli.

A kto może Słoweńcom pokrzyżować szyki w Imoli? Kandydatów jest wielu. Na przykład Belg Wout Van Aert, który także błysnął podczas Tour de France albo jego rodak Greg Van Avermaet, który jest głodny zwycięstw (w tym roku nie triumfował jeszcze w żadnym wyścigu). Silną ekipę wysyłają na mistrzostwa świata Hiszpanie. Pierwsze skrzypce powinni w niej zagrać: Alejandro Valverde, Mikel Landa i Enric Mas – cała trójka dobrze wyglądała na górskich etapach „Wielkiej Pętli”. W jeździe indywidualnej na czas jednym z faworytów z pewnością będzie Pello Bilbao. Zarówno w wyścigu ze startu wspólnego, jak i w „czasówce” groźny powinien być Holender Tom Dumoulin. Uważać będzie też trzeba na Duńczyka Jakoba Fuglsanga, Włocha Vincenzo Nibalego, Kolumbijczyka Miguela Angela Lopeza, Francuza Juliana Alaphilippa, czy Australijczyka Richi’ego Porte’a. Zabraknie w Imoli niestety kilku tak znanych i wyśmienitych kolarzy, jak: obrońca mistrzowskiego tytułu Duńczyk Mads Pedersen, trzykrotny mistrz świata Słowak Peter Sagan, Holender Mathieu Der Poel, czy zwycięzca ubiegłorocznego Tour de France Kolumbijczyk Egan Bernal, który jednak tegorocznej edycji nie ukończył.

Liczymy na Kwiatkowskiego i Niewiadomą

Mamy też naszych polskich faworytów na zbliżające się mistrzostwa świata w kolarstwie szosowym. Wśród mężczyzn jest nim Michał Kwiatkowski, mistrz świata w wyścigu ze startu wspólnego z roku 2014. Polak pokazał podczas zakończonej w niedzielę „Wielkiej Pętli”, że jest w bardzo dobrej formie. Dopóki w wyścigu uczestniczył lider zespołu Ineos – Egan Bernal, „Kwiato” solidnie i rzetelnie wykonywał niewdzięczną rolę pomocnika. Ale gdy Kolumbijczyk wycofał się z wyścigu, nasz kolarz dostał od szefów grupy wolną rękę, co od razu wykorzystał, wygrywając w znakomitym stylu (wraz z kolegą z zespołu Richardem Carapazem) 18. etap. Tym samym Michał Kwiatkowski dołączył do trójki polskich kolarzy – etapowych zwycięzców Tour de France: Zenona Jaskuły (1993), Rafała Majki (2014 i 2015) oraz Macieja Bodnara (2017). Wielkim nieobecnym podczas kolarskich mistrzostw świata w polskiej ekipie będzie jeden z nich – Rafał Majka, który zamiast walki o medal MŚ wybrał przygotowania do Giro d’ Italia. Liderką w kadrze polskich kolarek z całą pewnością będzie Katarzyna Niewiadoma, która zajęła drugie miejsce w Giro Rosa – kobiecym odpowiedniku Giro d’ Italia, najbardziej prestiżowym wyścigu kolarskim wśród pań.

Kolarskie MŚ jako test przed IO 2020

Warto bacznie przyglądać się kolarkom i kolarzom podczas nadchodzących mistrzostw świata, bo będą one dobrym testem przed Igrzyskami Olimpijskimi w Tokio, które zostały przeniesione na 2021 rok. W kolarstwie szosowym reprezentacja Polski otrzymała dwa miejsca w wyścigu ze startu wspólnego kobiet i 3 miejsca dla mężczyzn. Natomiast w jeździe indywidualnej na czas podczas IO 2020 w Tokio wystąpić będzie mogło po jednym polskim zawodniku i zawodniczce.

Adam Pisula

Kursy na kolarstwo znajdziesz w STS! 🚴

Tags:

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?