NK Osijek vs Pogoń Szczecin. Wykonają ten dodatkowy krok?

Pogoń Szczecin zdobyła medal Ekstraklasy

Nie ma co ukrywać, że faworytem meczu NK Osijek vs Pogoń Szczecin są gospodarze. Pierwsze spotkanie rozgrywane na wciąż budowanym stadionie „Portowców” dało jednak nadzieje na to, że trzeci zespół minionego sezonu Ekstraklasy da radę wyeliminować wicemistrzów Chorwacji. Pogoń nie była ani lepsza, ani gorsza. W rewanżu szczecinianie muszą więc postawić dodatkowy krok. Muszą zrobić coś „ekstra”, żeby zagrać lepiej niż ostatnio i zdobyć jedną bramkę więcej niż przeciwnicy. Czym im się to uda? Sprawdź nasze typy i analizę!

Osijek vs Pogoń. Kursy i typy bukmacherskie

Sytuacja nie zmieniła się w porównaniu z poprzednim tygodniem. Faworytem nadal jest Osijek, chociaż Pogoni nie odbiera się szans na – mimo wszystko – niespodziewany awans. „Portowcy” dawno już w pucharach nie grali i choć Chorwaci także są na etapie budowania swojej siły, to jednak na papierze jakości mają więcej. Stąd też dysproporcja w kursach na zwycięstwo jednych i drugich. Osijek ma 2,10, Pogoń 3,50. Widać więc, że bukmacherzy są ostrożni we wskazywaniu gospodarzy jako tej realnie mocniejszej ekipy.

W przypadku awansu wicemistrzowie Prva hrvatska nogometna ligi mają kurs niższy o 50 groszy, trzecia drużyna Ekstraklasy niższy o ponad złotówkę względem wcześniej podanych kursów na zwycięstwo. Cały czas faworyzowany jest Osijek, który – co warto przypomnieć – nie przegrał 13 z ostatnich 15 meczów. Pogoń jest jednak drużyną, której strzela się trudno. To w końcu najlepsza defensywa Polski, która latem nie została w żaden sposób osłabiona. W pierwszym spotkaniu także pokazała swój styl. Sprawiła, że rywal nie miał wielu szans na zdobycie bramki. W związku z tym nie należy spodziewać się w tym spotkaniu wielu goli. Nawet w niedzielę, gdy „Portowcy” w lidze całkowicie dominowali dużo słabszego Górnika Zabrze, pokonali go „tylko” 2:0, nie kreując sobie gigantycznej liczby stuprocentowych sytuacji. Zrobili po prostu to, co musieli.

Jednak tym razem rywal będzie równorzędny, może nawet nieco lepszy. Trudno więc stwierdzić, czy Pogoni uda się pokonać chorwackiego bramkarza. Dużo większe szanse na gola będą mieli gospodarze, którzy zmotywowani przez trenera Nenada Bjelice na swojej ziemi zrobią wszystko, aby uprzykrzyć życie „Portowcom”. Na Bałkanach nie gra się łatwo. Klimat jest tam specyficzny, a gospodarze w takich meczach dzięki swoim trybunom potrafią dostać dodatkowego bodźca motywacyjnego. Awans Pogoni jest więc zależny nie od spektakularnej ofensywy, ale od konsekwencji w defensywie i wbicia żądła w odpowiednim momencie zawahania przeciwnika.

⚽ Sprawdź Ligę Konferencji UEFA! Odbierz bonusy bukmacherskie i typuj piłkę nożną w STS!

*Kursy aktualne na dzień 26.07.2021

Kiedy i gdzie odbędzie się mecz Pogoń Szczecin vs NK Osijek? Gdzie obejrzeć?

  • Czwartek, 29.07.2021, godz. 21:00
  • Stadion Gradski vrt (Osijek)

Transmisja telewizyjna

  • TVP Sport, TVP 2, godz. 20:55

Przypuszczalne składy na mecz Pogoń vs Osijek

NK Osijek

Ivica Ivusić (Chorwacja) – Mato Milos (Chorwacja), Danijel Loncar (Chorwacja), Yevgen Cheberko (Ukraina), Mario Jurcević (Słowenia) – Vedran Jugović (Chorwacja), Mihael Zaper (Chorwacja), Laszlo Kleinheisler (Węgry) – Sime Grzan (Chorwacja), Ramon Mierez (Argentyna), Damjan Bohar (Słowenia)

Trener Nenad Bjelica (Chorwacja)

Pierwszą postacią, jaka rzuca się w oczy w Osijeku, jest… trener Nenad Bjelica, doskonale znany z pracy w Lechu Poznań. Barwny szkoleniowiec jest postacią niezwykle szanowaną w Chorwacji, która w 2018 i 2019 roku wygrywała ligę z wielkim Dinamem Zagrzeb. W NK pracuje od września ubiegłego roku i spisuje się fantastycznie. W dużej mierze to dzięki niemu zespół zajął historyczne, 2. miejsce w tabeli na koniec sezonu.

Tak jak Pogoń, tak Osijek w dużej mierze stawia na rodzimych – bądź okolicznych – piłkarzy. Jak na razie Chorwaci rozegrali w tym sezonie dwa mecze, pokonując w pierwszej kolejce ligowej 3:0 HNK Sibenik, a w drugiej silnego Hajduka Split 2:1. Bjelica ustawia swoich piłkarzy w systemie 1-4-3-3 i raczej nie dokonuje wielu zmian personalnych. W obu ligowych spotkaniach oraz w meczu w Szczecinie Osijek grał podobnymi składami, które różniły się dosłownie detalami.

Szczególną uwagę szczecinianie muszą poświęcić argentyńskiemu napastnikowi Ramonowi Mierezowi. 24-latek rozgrywki ligowe rozpoczął od trafienia, a w poprzednim sezonie zdobył w lidze 22 gole, zostając królem strzelców. Osijek wykupił go z hiszpańskiego Deportivo Alaves za 2,5 mln euro. Pogoń musi też przypilnować starego znajomego z Ekstraklasy. Chodzi o Damjana Bohara, byłego gracza Zagłębia Lubin, który we wspomnianym meczu z Sibenikiem zdobył dwie bramki. Zresztą oprócz Słoweńca w Osijeka gra kilku innych piłkarzy z polską przeszłością. Rezerwowym bramkarzem jest tam Mario Maloca (ostatnio Lech), a w kadrze mogą znaleźć się Adam Gyurcso (swego czasu świetny okres w Pogoni), Petar Brlek (ex-Wisła Kraków) czy najnowszy nabytek, Ivan Fiolić (ostatnio Cracovia).

Jedną z gwiazd Osijeka jest natomiast Laszlo Kleinheisler, reprezentant Węgier, który brał udział w niedawnym Euro. Jako ciekawostkę można przypomnieć, że jakiś czas temu ten zawodnik był poważnie łączony z transferem do Legii Warszawa.

Pogoń Szczecin

Dante Stipica (Chorwacja) – Jakub Bartkowski, Benedikt Zech (Austria), Konstantinos Triantafyllopoulos (Grecja), Luis Mata (Portugalia) – Damian Dąbrowski – Sebastian Kowalczyk, Kacper Kozłowski, Alexander Gorgon Rafał Kurzawa – Luka Zahović

Trener Kosta Runjaić (Niemcy)

W niedzielnym spotkaniu ligowym trener Kosta Runjaić dokonał tylko kilku roszad względem meczu pucharowego. Można więc spodziewać się, że w Chorwacji zagra tak samo, jak w Szczecinie. Na korzyść „Portowców” powinien działać fakt, że oni w swojej kolejce ligowej mieli znacznie łatwiejszego rywala. Górnik Zabrze – którego kibice przyjaźnią się z kibicami Hajduka Split, z którym… mierzył się Osijek – to przeciwnik w skali Ekstraklasy dość słaby, tym bardziej że grał bez Lukasa Podolskiego. Pogoń nie musiała się zbytnio namęczyć, aby pokonać 14-krotnych mistrzów Polski, a to dobry zwiastun przed pucharowym rewanżem.

Warto przypomnieć, że Runjaić nie będzie mógł skorzystać z Michała Kucharczyka. Doświadczony skrzydłowy musi odpokutować jeszcze 4 mecze pucharowego zawieszenia, które złapał kilka lat temu, jeszcze jako zawodnik Legii Warszawa. Jeśli pech będzie towarzyszył „Portowcom”, to całkiem możliwe jest, że „Kuchy”… tę karę będzie cierpiał jeszcze w kolejnych sezonach. Kadra drużyny jest jednak wystarczająco szeroka. Druga linia Pogoni to formacja bardzo płynna, a występujący w jej szeregach zawodnicy często zmieniają się pozycjami. W obwodzie Runjaić ma jeszcze Kacpra Smolińskiego, Piotra Parzyszka, Kamila Drygasa czy Jeana Carlosa Silvę.

Osijek szczególną uwagę zwrócił natomiast na Kacpra Kozłowskiego. Niedawne mistrzostwa Europy przyniosły młodemu pomocnikowi Pogoni wielką sławę, bo stał się on najmłodszym zawodnikiem, który kiedykolwiek zagrał na Euro. Chorwaci podkreślają, że 17-latek to wielki talent „Portowców” i że na boisku trzeba go będzie odpowiednio przypilnować. Skauci z całego kontynentu obserwują Kozłowskiego, więc można mieć tylko nadzieję, że zawodnik zrobi sobie w czwartek wspaniałą reklamę. Jego talent błysnął w niedzielę, kiedy 24 sekundy po wejściu na boisko młody piłkarz strzelił piękną bramkę Górnikowi Zabrze.

Osijek vs Pogoń. Jak wyglądał pierwszy mecz?

Jak już zostało wspomniane – ani Pogoń nie była lepsza, ani nie była gorsza od Osijeku. Szczecinianie zastosowali swój ulubiony manewr związany z panowaniem nad boiskowymi wydarzeniami, czyli zrobili wszystko, aby rywal nie miał zbyt wielu okazji strzeleckich. To skutkuje także tym, że „Portowcy” również nie prezentują kanonady pod bramką rywala, ale najczęściej jest skuteczne i daje pożądane owoce. Taka taktyka dała im brązowy medal w walce o mistrzostwo Polski.

Na plus na pewno działa to, że Osijek nie okazał się taki straszny, jak się wydawało. Wszyscy byli świadomi, że z pozostałych polskich ekip Pogoń trafiła na najmocniejszego względem siebie rywala. Mimo tego udało jej się nie przegrać, a bezbramkowy remis to całkiem niezły rezultat, bo przecież znaczenia nie mają już gole zdobyte na wyjazdach. Teraz szczecinianie muszą zrobić wszystko, aby w Osijeku zagrać lepiej niż u siebie. Rywal na pewno nie będzie słabszy, podejmie Pogoń na doskonale znanym sobie terenie, a to będzie jego ogromny atut.

Pogoń Szczecin w europejskich pucharach

Pogoń Szczecin – Fylkir (Islandia)1:123.08.2001Puchar UEFA
Fylkir (Islandia) – Pogoń Szczecin2:109.08.2001Puchar UEFA
Hellas Werona (Włochy) – Pogoń Szczecin3:130.09.1987Puchar UEFA
Pogoń Szczecin – Hellas Werona (Włochy)1:116.09.1987Puchar UEFA
Pogoń Szczecin – FC Koeln (Niemcy)0:103.10.1984Puchar UEFA
FC Koeln (Niemcy) – Pogoń Szczecin2:119.09.1984Puchar UEFA

Historia „Portowców” na europejskiej arenie nie jest zbyt okazała. Oczywiście można tutaj wliczyć jeszcze mnóstwo spotkań w nierozgrywanym już Pucharze Intertoto, ale nie miałoby to większego sensu z racji małej powagi tych rozgrywek. Można co najwyżej wspomnieć, że podczas swoich pierwszych europejskich wojaży w Intertoto – w sezonie 65/66 – Pogoń mierzyła się z Chorwatami, z NK Zagrzeb, wygrywając 3:0 i przegrywając 0:2. Później z ekipami z tego państwa w oficjalnych spotkaniach już nie miała okazji zagrać.

Najistotniejsze dla szczecinian są jednak trzy krótkie przygody w Pucharze UEFA (obecna Liga Europy). Nie są to jednak wspomnienia krzepiące, bo Pogoń za każdym razem zbierała tam cięgi. Jeszcze nigdy nie wygrała pucharowego meczu, co najwyżej remisowała – i to zawsze u siebie. O ile porażki z niemiecką Kolonią i włoskim Hellasem jeszcze można zrozumieć, o tyle odpaść z islandzkim Fylkirem 20 lat temu ówczesnemu wicemistrzowi Polski po prostu nie wypadało. Tym razem rywal także nie należy do łatwych, ale może „Portowcom” w końcu uda się przełamać.