Śląsk Wrocław vs Paide. Żeby nie było nerwowo

slask wroclaw paide

W pierwszym meczu Śląsk Wrocław pokonał na wyjeździe Paide Linnameeskond, choć nie był to jakiś wybitny występ. Najważniejsze było jednak, że udało się wrócić do kraju z odpowiednią zaliczką. W spotkaniu na wrocławskiej arenie gospodarze nie powinni mieć problemu z wyrzuceniem zespołu Paide. Mimo tego muszą być skoncentrowani, bo nie w takich już sytuacjach w przeszłości polskie kluby robiły sobie wiele niepotrzebnych kłopotów. Jak będzie tym razem? Sprawdź nasze typy i analizę!

Śląsk Wrocław vs Paide Linnameeskond. Typy i kursy bukmacherskie

Drużyna ze stolicy Śląska była faworytem pierwszego meczu i z tego obowiązku się wywiązała. Teraz jej postrzeganie jest identyczne. W związku z tym, że wrocławianie zagrają na własnym terenie, oczekiwania wobec nich są jeszcze większe. Trudno jednak aby było inaczej, bo w rewanżu graczom WKS-u powinno grać się jeszcze łatwiej. W Estonii było widać, kto ma lepszą jakość piłkarską. Nie może więc dziwić, że Śląsk jest postrzegany jako „pewniak” tego spotkania. Ich zwycięstwo można obstawić po kursie 1,25, podczas gdy w przypadku Paide ten kurs wynosi… 10,00. Nie ma tutaj znaczenia fakt, że „estońska Barcelona” nie przegrała 11 z ostatnich 14 spotkań.

Jeżeli ktoś chciałby obstawić awans Śląska, to… nie może tego zrobić. Tyczy się to rzecz jasna teorii, bo w praktyce taka możliwość istnieje. Jednak za każdą postawioną złotówkę bukmacher zapłaci… także złotówkę, bo kurs wynosi 1,00. Dużo bardziej można się wzbogacić na sensacji, jaką bez wątpienia byłby awans Paide. Kurs 20,00 mówi sam za siebie, ale szanse na takie scenariusz są skrajnie utopijne, nawet biorąc pod uwagę, że polskie kluby w Europie już nie takich kompromitacji doświadczyły.

Jako że wrocławianie wygrali na wyjeździe 2:1 i mieli kilka zmarnowanych okazji, to można zakładać, że w rewanżu także pokonają estońskiego golkipera więcej niż raz. Defensywą Paide dowodzi co prawda świeżo sprowadzony do klubu, doświadczony Ragnar Klavan, ale jak mówi przysłowie – jedna jaskółka wiosny nie czyni. Można rozważyć postawienie na ponad 2,5 (kurs 1,50) czy 3,5 gola w meczu (2,24). Odważniejsi powinni z kolei zastanowić się nad handicapem na rzecz Śląska. W pierwszym spotkaniu WKS zapewne zachowałby czyste konto, gdyby nie moment dekoncentracji Wojciecha Golli. Trener Jacek Magiera zapewne położył szczególny nacisk na poprawę zachowań obronnych oraz skuteczności strzeleckiej. A to może być gwóźdź do trumny Linnameeskondu.

Kursy na mecze Ligi Konferencji Europy znajdziesz w STS! Odbierz bonusy bukmacherskie i typuj wyniki!

*Kursy aktualne na dzień 12.07.2021

Kiedy i gdzie odbędzie się mecz Śląsk vs Paide? Gdzie oglądać?

  • Czwartek,15.07.2021, godz. 21:00
  • Stadion Wrocław

Transmisja telewizyjna:

  • 20:50 Polsat Sport, Super Polsat

Przypuszczalne składy na mecz Śląsk Wrocław vs Paide Linnameeskond

Śląsk

Michał Szromnik (Polska) – Szymon Lewkot (Polska), Wojciech Golla (Polska), Mark Tamas (Węgry) – Patryk Janasik (Polska), Krzysztof Mączyński (Polska), Mateusz Praszelik (Polska), Dino Stiglec (Chorwacja) – Waldemar Sobota (Polska), Robert Pich (Słowacja) – Fabian Piasecki (Polska)

Trener: Jacek Magiera (Polska)

Wielu zmian trener Jacek Magiera raczej przeprowadzać nie będzie. Śląsk w rewanżu na pewno zagra w formacji z trzema środkowymi obrońcami, dwoma wahadłowymi, dwoma środkowymi pomocnikami, przed którymi zagra ofensywna dwójka, biegająca za napastnikiem. Można się co prawda spodziewać pewnych roszad. Obrona powinna pozostać bez zmian, nawet biorąc pod uwagę, że samobója w pierwszym meczu strzelił Wojciech Golla. Nie można natomiast wykluczyć, że gdzieś do drugiej linii wskoczy Rafał Makowski, którzy może zagrać zarówno zamiast Mateusza Praszelika, jak i Roberta Picha.

Największy znak zapytania dotyczy obsady pozycji napastnika. 21-letni Sebastian Bergier dostał w pierwszym meczu godzinę, ale kompletnie nie wykorzystał swojej szansy. Znacznie bardziej prawdopodobne zdaje się obecnie, że od pierwszej minuty zagra Fabian Piasecki. Były król strzelców I ligi zmienił Bergiera w spotkaniu w Estonii i po kilku minutach zdobył gola na 1:0. Niewykluczone, że do dyspozycji Magiery będzie także Hiszpan Erik Exposito, ostatnio leczący kontuzję. Do zespołu Śląska dołączył niedawno także inny hiszpański snajper, Caye Quintana, ale on w meczu z Paide jeszcze nie zagra.

Paide

Mihkel Aksalu (Estonia) – Hindrek Ojamaa (Estonia), Ragnar Klavan (Estonia), Ishaku Konda (Ghana), Joseph Saliste (Estonia) – Andre Frolov (Estonia), Abdul Yusif (Ghana), Karl Moeoel (Estonia) – Edgar Tur (Estonia), Henri Anier (Estonia), Deabeas Owusu-Sekyere (Holandia)

Trener: Vjatseslav Zahovaiko (Estonia)

Skład drużyny Paide stanowią prawie sami Estończycy. W praktyce nie ma tam żadnych innych nacji europejskich, a widać jedynie młody zaciąg z Afryki. W pierwszym składzie może więc zagrać kilku piłkarzy z Ghany (choć Owusu-Sekyere ma paszport holenderski, szkolił się zresztą w Ajaksie), a w obwodzie pozostaje Malijczyk i Gwinejczyk. Nie wiadomo, na jaką formację zdecyduje się estoński szkoleniowiec, bo Paide może zagrać zarówno w 1-5-3-2, jak i 1-4-3-3, którą oglądaliśmy w pierwszym meczu. Niewykluczone są także zmiany w trakcie samego spotkania. Rywal Śląska jest w tym względzie dość elastyczny.

Warto też zwrócić uwagę na kilka ciekawych postaci. Oczywiście najwięcej uwagi w zespole Paide będzie przyciągał Ragnar Klavan, który mimo 35 lat jest prawdziwą gwiazdą na skalę ligi. Środkowy obrońca aż 7 raz w swojej karierze był nagradzany tytułem najlepszego estońskiego piłkarza roku. Polscy kibice mogą też zwrócić uwagę na doświadczonego Sergeia Mosnikova. W swojej obecnej drużynie 33-latek jest istotną postacią, ale w przeszłości grał także w kraju nad Wisłą. Reprezentował barwy Pogoni Szczecin, Górnika Zabrze oraz Górnika Łęczna, ale w żadnym z tych klubów nie pełnił zbyt istotnej roli. W żadnym nie wytrzymał też dłużej niż rok.

Na prawej obronie w Paide zagra z kolei Hindrek Ojamaa. Nazwisko jest nieprzypadkowe, bo to brat Henrika, który jeszcze niedawno reprezentował barwy Widzewa Łódź, a wcześniej Miedzi Legnica i Legii Warszawa. Hindrek pozostaje w cieniu swojego brata, który w Polsce miał kilka niezłych momentów, ale ogólnie rzecz ujmując furory nie zrobił. Młodszy Ojamaa w Paide ma pewny plac do gry.

Śląsk Wrocław vs Paide Linnameeskond. Jak wyglądał pierwszy mecz? Przebieg spotkania

W przeciwieństwie do Legii, która w Bodo pokazała dobry futbol przeciwko mocnemu rywalowi, Śląsk nie zaimponował. Widać było, że wrocławianie są co najmniej półkę wyżej od ekipy Paide, ale nie znajdywało to przełożenia na żadne konkrety. Polacy zaczęli mocno, ale bezskutecznie. Szansę miał Waldemar Sobota, ale ogólnie rzecz ujmując na boisku działo się niewiele i oba zespoły do przerwy remisowały.

W drugiej połowie zaczęło dziać się nieco lepiej dla WKS-u. Wejście z ławki Fabiana Piaseckiego ożywiło grę wrocławian, którzy w 67. minucie w końcu skonstruowali i wykończyli składną akcję. Robert Pich dograł piłkę z prawej strony, przepuścił ją Praszelik, a Piasecki dopełnił formalności. Śląsk mógł – czy wręcz powinien – podwyższyć prowadzenie, ale za to gola zdobyli gospodarze. Bardzo aktywny w drugiej linii 19-letni Ghańczyk Abdul Yusif (nominalny stoper) w pojedynkę zagroził bramce Michała Szromnika. W końcu dośrodkował piłkę z boku, a tę zupełnie niepotrzebnie trącił Wojciech Golla, pokonując własnego golkipera w relatywnie bezpiecznej sytuacji. Była 77. minuta.

Śląsk się jednak nie poddał. Ruszył do odrabiania strat odsłaniając się nieco i dopiął swego w 89. minucie. Nieatakowany Krzysztof Mączyński miał dużo czasu, żeby wymierzyć precyzyjne dośrodkowanie na głowę Marka Tamasa, który bez kłopotów trafił do estońskiej siatki. Dzięki Węgrowi WKS wygrał 2:1 i z wielkim optymizmem spogląda na czwartkowy mecz rewanżowy.

Śląsk Wrocław w europejskich pucharach – historia najnowsza

Śląsk Wrocław – Paide Linnameeskond2:1, ?07.2021Awans ?
Śląsk Wrocław – Goeteborg0:0, 0:207.2015Awans Goeteborg
Śląsk Wrocław – NK Celje1:0, 3:107.2015Awans Śląsk
Śląsk Wrocław – Sevilla1:4, 0:508.2013Awans Sevilla
Śląsk Wrocław – Club Bruegge1:0, 3:308.2013Awans Śląsk
Śląsk Wrocław – Rudar Pljevlja4:0, 2:207.2013Awans Śląsk
Śląsk Wrocław – Hannover 963:5, 1:508.2012Awans Hannover
Śląsk Wrocław – Helsinborg0:3, 1:308.2012Awans Helsinborg
Śląsk Wrocław – Buducnost Podgorica2:0, 0:107.2012Awans Śląsk
Śląsk Wrocław – Rapid Bukareszt1:3, 1:108.2011Awans Rapid
Śląsk Wrocław – Lokomotiv Sofia0:0, 0:0 (karne 4:3)07-08.2011Awans Śląsk
Śląsk Wrocław – Dundee United1:0, 2:307.2011Awans Śląsk

Kilka lat temu Śląsk miał całkiem regularny okres występów w europejskich pucharach. Dzięki mistrzostwu zdobytemu w 2012 udało mu się nawet zagrać w eliminacjach do Ligi Mistrzów, gdzie jednak wyraźnie lepszy okazał się szwedzki Helsinborg. W XXI wieku wrocławianie cztery razy grali więc w pucharach i aż 3 razy udawało im się docierać do fazy play-off, która poprzedza bezpośrednio fazę grupową danego turnieju. Śląsk jednak nie miał szczęścia w losowaniu. Rumuński Rapid okazał się wyraźnie lepszy, a potem prawdziwy pogrom sprawiły mu niemiecki Hannover i hiszpańska Sevilla.

Pewną dawką optymizmu jest jednak fakt, że ani razu WKS nie odpadał w swoim pierwszym dwumeczu. Choć ze szkockim Dundee i czarnogórskim Rudarem nie było mu łatwo, to jednak Śląsk przechodził dalej, gdzie już bywało różnie. Można więc mieć nadzieję, że i tym razem Paide Linnameeskond nie okaże się dla polskiej drużyny zbyt wymagające.

Śląsk Wrocław – historia europejskich pucharów

Zanim wrocławianie wrócili do pucharów niecałą dekadę temu, dość długo musieli czekać na swoją szansę. Gra na międzynarodowej arenie nie była im obca, ale minęło kilka pokoleń od lat 70. i 80., kiedy to Śląsk mierzył się m.in. z Borussią Moenchengladbach czy Napoli. Ciekawe mecze WKS rozgrywał w Pucharze UEFA. W swoim pucharowym debiucie w sezonie 1975/76 doszedł do 1/8 finału (nie było wtedy faz grupowych), gdzie miejsce w szeregu pokazał mu jednak słynny Liverpool.

W kolejnym roku Śląsk zagrał w Pucharze Zdobywców Pucharów, docierając do ćwierćfinału. Napoli okazało się jednak lepsze, choć we Wrocławiu padł bezbramkowy remis. Kolejny sezon również wiązał się z pucharami, tym razem z Pucharem UEFA, ale historii żadnej Ślązakom napisać się nie udało. Już w pierwszej rundzie Lewski Sofia okazał się rywalem nie do przejścia. W edycji 1978/79 udało się jednak wrocławianom powtórzyć wynik sprzed trzech lat i dotrzeć do 1/8 finału. Tam jednak czekała kolejna europejska tuza, przeżywająca swój najlepszy okres Borussia Moenchengladbach, która pokonała polski team.

W latach 80. Śląsk jeszcze trzy razy zagrał w Europie (dwa razy Puchar UEFA, raz Puchar ZP), ale nie osiągał już tak spektakularnych wyników. Warto jednak wspomnieć, że w dwumeczach wrocławianie osiągali bardzo wysoki wyniki z Dundee United (7:2) oraz szwajcarskim zespołem Servette (7:1). W kontekście spotkania z Paide warto zaś nadmienić, że Śląsk nigdy nie mierzył się z drużyną estońską.

Tags: