Tenis cieszy się potężnym zaufaniem na świecie i jest jedną z czołowych dyscyplin w kanonie sportowym. Zerkamy w kroniki tenisowe i sprawdzamy, jak wyglądał najdłuższy mecz w historii tenisa oraz kto był autorem najkrótszego meczu.
Rekordowy mecz na Wimbledonie: 11 godzin i 5 minut gry
Najdłuższe starcie w historii tenisa odbyło się 11 lipca 2010 roku na kortach Wimbledonu. Mowa tu o meczu pierwszej rundy Wimbledony pomiędzy Amerykaninem Johnem Isnerem a Francuzem Nicolasem Mahutem. Mecz ten trwał aż 11 godzin i 5 minut, co jest rekordem długości meczu w historii tenisa.
Spotkanie rozpoczęło się 22 czerwca równo o godzinie 18:18 czasu lokalnego. Po rozegraniu 4 setów przy stanie 4:6, 6:3, 7:6(7), 6:7(3) o godzinie 21:07, mecz został po raz pierwszy przerwany z powodu późnej godziny. Sędziowie wraz z organizatorami zdecydowali, aby spotkanie dokończyć następnego dnia.
Mecz został wznowiony 23 czerwca o godzinie 14:05. Spotkanie było bardzo równe i obaj zawodnicy zdobywali punkt za punktem. O 17:45 starcie Isnera z Mahutem było już oficjalnie najdłuższym meczem w historii tenisa. Do rozstrzygnięcia rywalizacji wciąż było bardzo daleko i organizatorzy o godzinie 21:17 ponownie przerwali spotkanie z powodu późnej godziny, aby w kolejnym dniu zawodnicy wrócili na kort.
Spotkanie zakończyło się 24 czerwca o godzinie 16:48 – łączny czas rywalizacji to 11 godzin i 5 minut. John Isner pokonał Nicolasa Mahuta kosmicznym wynikiem 6:4, 3:6, 6:7(7), 7:6(3), 70:68.
Pamiętna rywalizacja z 2010 roku wpisała się do historii tenisa nie tylko ze względu na jej długość, ale również na szereg rekordów. Pobity został rekord największej liczby gemów od czasów wprowadzenia tie-breaka (183), najwięcej gemów w secie (138), najdłuższego seta (8 godzin i 11 minut), najwięcej asów serwisowych w jednym meczu (216).
Co ciekawe, w kolejnej edycji Wimbledonu drogi Isnera i Niclasa Mahuta ponownie się przecięły. Każdy oczekiwał powtórki z rozrywki i próby pobicia wyniku. Tym razem Amerykanin pokonał Francuza w trzech setach – 7:6(4), 6:2, 7:6(6)
Australian Open. Bonus bukmacherski od STS
Hubert Hurkacz osiągnął najlepszy wynik w historii swoich występów na Australian Open i jest już w ćwierćfinale imprezy. Z tej okazji STS przygotował bardzo ciekawą ofertę. Jest ona skierowana do osób, które założą konto z kodem STS300. Oprócz klasycznego pakietu powitalnego mamy coś jeszcze! Nagrodą jest bonus do aktywacji w wysokości 300 zł za poprawne wytypowanie zwycięstwa Huberta Hurkacza z Daniiłem Miedwiediewem w ćwierćfinale Australian Open.
Co trzeba zrobić, aby go otrzymać? Wystarczy poprawnie wytypować zwycięstwo Huberta Hurkacza w środowym ćwierćfinale Australian Open. Konieczne jest też spełnienie kilku warunków:
- wymagany pierwszy depozyt na kwotę minimum 50 zł
- minimalna stawka kuponu– 2 zł
- w akcji udział biorą kupony SOLO oraz AKO z klasycznej oferty przedmeczowej
- dotyczy pierwszego zawartego zakładu
- kupon musi być rozliczony jako wygrany
- wymagana akceptacja zgód marketingowych
- akcja łączy się z zakładem bez ryzyka
- Czas trwania akcji: 15.01 do 28.01 (dopóki reprezentanci Polski będą brać udział w turnieju).
Jeśli zakład będzie więc trafiony, “podstawowa” wygrana trafi na konto gracza od razu, a wygrana “promocyjna” pojawi się na nim w formie bonusu do aktywacji. Bonus należy obrócić dwa razy przed wypłatą. Do obrotu uwzględnianie są wygrane kupony o kursie minimalnym 1.91. Aby nie mieć jakichkolwiek wątpliwości warto zapoznać się z regulaminem akcji.
Czy rekord z meczu Isner – Mahut zostanie pobity?
To, co wydarzyło się w 2010 roku było szczególne i mecz ten przeszedł do historii tenisa. John Isner i Nicolas Mahut dokonali czegoś niesamowitego i wydaje się wielce prawdopodobne, że zarówno w meczach turniejach rangi wielkiego szlema jak i pozostałych starciach rekord ten nie zostanie pobity.
Po pierwsze, w 2019 roku wprowadzono ważne zmiany w regulaminie, które znacznie obniżają szanse na tak długie mecze. Wówczas wprowadzono tie-breaka w piątym secie. Oznacza to, że mecz nie może trwać w nieskończoność, jak to miało miejsce w meczu Isnera i Mahuta.
Ponadto tenis bardzo mocno zmienił się przez kilkanaście lat. W dzisiejszych meczach coraz większą rolę odgrywają serwis i return. Sprawia to, że mecze są krótsze i bardziej dynamiczne. Zawodnicy są także coraz bardziej eksploatowani. Długie mecze są bardziej obciążające dla tenisistów. W związku z tym istnieje większe ryzyko kontuzji, które mogą uniemożliwić zawodnikowi kontynuowanie meczu.
Oczywiście do pobicia tego wyczynu potrzebne są także inne niecodziennie wydarzenia, których wystąpienie jest mało prawdopodobne. Warto też zauważyć, że starcie Isnera z Mahutem odbyło się na Wimbledonie, gdzie korty są duże i szybkie, co sprzyja długim wymianom. Istnieje na prawdę mała szansa, że ich rekord zostanie pobity.
🎾 Sprawdź kursy na tenis! Odbierz bonusy bukmacherskie i typuj faworytów!
Inne niezwykłe mecze: ATP i WTA
W historii rozgrywek ATP i WTA odbyło się kilka bardzo ważnych meczów, które również zapisały się w kroniki tenisa ziemnego. Niezwykłe mecze tenisowe to nie tylko mecze o tytuły lub mecze pomiędzy najlepszymi zawodnikami na świecie. To również mecze, które zapadają w pamięć kibiców z różnych powodów, takich jak długość, dramatyzm, czy nieoczekiwany przebieg.
W kategorii niezwykłych meczów, na samym początku trzeba wymienić finał Australian Open 2008 pomiędzy Rogerem Federerem a Rafaelem Nadalem. Mecz trwał ponad pięć godzin i był uważany za jeden z najlepszych w historii tenisa. Szwajcar wygrał 5:7, 7:6(3), 7:6(5), 7:6(2).
Jeśli chodzi o tenis kobiecy, to najlepszym meczem w historii tej dyscypliny jest niedawne spotkanie Ashleigh Barty i Danielle Collins w ramach finału Australian Open 2022. Mecz był niezwykle emocjonujący i pełen zwrotów akcji – Barty wygrała 6:3, 7:6(2).
Najdłuższy mecz tenisa kobiet
Najdłuższym meczem tenisa kobiet w historii jest starcie pierwszej rundy turnieju w Richmond w 1984 roku pomiędzy Amerykankami – Vicki Nelson-Dunbar i Jean Hepner. Rywalizacja zawodniczek trwała 6 godzin i 31 minut, a zwyciężyła Nelson-Dunbar 6:4, 7:6(11).
Na uwagę zasługuje jedna z akcji podczas tie-breaka, która składała się z 643 uderzeń i trwała 29 minut.
Ile trwał najkrótszy mecz tenisa w historii?
Najkrótszy mecz w historii tenisa trwał… 18 minut. Miało to miejsce w 1946 roku w dzielnicy Londynu Surbitton. Australijczyk Jack Harper wygrał 6:0, 6:0 z J. Sandifordem. Oba sety zakończyły się w przeciągu zaledwie 4 minut. W pierwszym secie Harper wygrał wszystkie gemy do zera, a w drugim secie Sandiford zdobył jedynie jeden punkt.
Według historyków tenisa, był to jeden z najbardziej jednostronnych meczów tenisa w historii tej dyscypliny sportowej.
Najdłuższy mecz w historii tenisa trwał 11 godzin i 5 minut. Miało to miejsce w 2010 roku.
Najdłuższy mecz tenisa kobiet trwał 6 godzin i 31 minut.






















































































