Kto wygra US Open?

Kto wygra US Open 2020?

W tenisowym US Open nadchodzi czas rozstrzygnięć. W turniejach singlowych pań i panów we wtorek i środę rozegrane zostaną ćwierćfinały, a w rozgrywkach deblowych półfinały. Niestety w żadnym z nich nie uczestniczą już reprezentanci Polski. Ale z rywalizacji odpadło także kilkoro faworytów, nie obyło się też bez skandalu.

3. runda za trudna dla Linette i Świątek

W turnieju singlowym kobiet do gry przystąpiły trzy polskie tenisistki: Magda Linette (rozstawiona z numerem 24, klasyfikowana w rankingu WTA na 37. pozycji), Iga Świątek (53. WTA) oraz Katarzyna Kawa (125. WTA). Już na pierwszej rundzie swoją przygodę z nowojorskimi kortami Flushing Meadows zakończyła ta najniżej klasyfikowana z Polek. Katarzyna Kawa przegrała z Tunezyjką Ons Jabeur (31. WTA) 2:6, 6:7. Magda Linette nie bez kłopotów uporała się z Australijką Maddison Inglis (119. WTA) 6:1, 4:6, 6:4, a Iga Świątek dość łatwo wyeliminowała rozstawioną z numerem 29 Rosjankę Veronikę Kudermetovą (42. WTA) 6:3, 6:3. Zarówno Linette, jak i Świątek przebrnęły także drugą rundę tenisowego US Open. Poznanianka znów się męczyła, tym razem z Czarnogórką Danką Kovinic (92. WTA), wygrywając ostatecznie 6:1, 6:7, 7:6. Trudny mecz stoczyła również tenisistka z Warszawy z Amerykanką Sachią Vickery (160. WTA) 6:7, 6:3, 6:4. Dla obu polskich tenisistek barierą nie do przekroczenia okazała się trzecia runda US Open. Linette odpadła w niej po porażce 3:6, 2:6 z rozstawioną w turnieju z numerem 14 Estonką Anett Kontaveit (21. WTA), a Świątek równie gładko uległa doświadczonej i utytułowanej Białorusince Viktorii Azarence (27. WTA) 4:6, 2:6.

Rozczarowanie Kubota

W turnieju singlowym panów Polskę reprezentowało dwóch tenisistów: Hubert Hurkacz (rozstawiony z numerem 24, klasyfikowany w rankingu ATP na 33. pozycji) oraz Kamil Majchrzak (107. ATP), który odpadł już w pierwszej rundzie po porażce 6:7, 2:6, 3:6 z Amerykaninem Ernesto Escobedo (185. ATP). Hurkacz ten szczebel pokonał bez trudu, eliminując z US Open Niemca Petera Gojowczyka (127. ATP) w trzech setach: 6:3, 6:4, 6:4. Ale już druga runda okazała się dla wrocławianina ostatnią w Nowym Jorku. Polak przegrał w niej z niżej notowanym (99. ATP) Hiszpanem Alejandro Davidovichem Fokiną po czterosetowej walce: 4:6, 6:1, 2:6, 2:6.

O ile w przypadku gier singlowych podczas wielkoszlemowego US Open nie mogliśmy oczekiwać spektakularnych rezultatów polskich tenisistów, o tyle w turnieju deblowym nadzieje na bardzo dobry wynik były uzasadnione. Brał w nim przecież udział Łukasz Kubot, zwycięzca Australian Open 2014 i Wimbledonu 2017 oraz finalista US Open z 2018 roku. Polak obecnie jest klasyfikowany na 7. miejscu w rankingu deblowym ATP, a w drabince US Open został wraz ze swoim deblowym partnerem Brazylijczykiem Marcelo Melo rozstawiony z numerem 2. Tymczasem kariera polsko-brazylijskiej pary na tenisowych kortach Flushing Meadows zakończyła się tym razem już po pierwszej rundzie, w której przegrała z belgijskim duetem: Sander Gille – Joran Vliegen w dwóch setach: 2:6, 4:6, co jest z pewnością jedną z największych niespodzianek tegorocznego US Open. Szkoda, że przykrą dla polskich kibiców tenisa.

Dyskwalifikacja Djokovicia

Największą niespodzianką, a wręcz sensacją tenisowego US Open jest jednak odpadnięcie z rywalizacji singlowej panów głównego faworyta, klasyfikowanego na pierwszym miejscu w rankingu ATP i rozstawionego w Nowym Jorku z pierwszym numerem Novaka Djokovicia. Sensacyjne i skandaliczne są okoliczności tego odpadnięcia, nie mają one bowiem nic wspólnego ze sportową rywalizacją. Serbski tenisista został zdyskwalifikowany, po tym jak podczas pojedynku 1/8 finału z Hiszpanem Pablo Carreno Bustą w nerwowym odruchu odbił piłeczkę w kierunku sędziny, nieszczęśliwie trafiając ją w krtań. Nie było to oczywiście umyślne uderzenie, ale wobec głównego faworyta imprezy zastosowano najsurowszą karę w postaci dyskwalifikacji za niesportowe zachowanie. Z jednej strony można tę decyzję pochwalić za to, że regulamin obowiązuje wszystkich jednakowo. Z drugiej strony można się zastanawiać, czy naprawdę trzeba było sięgać po aż tak surową karę. Każdy z kibiców tenisa sam musi sobie wyrobić na ten temat opinię.

Kto zagra w singlowych półfinałach US Open?

W zaistniałej sytuacji do miana głównych faworytów męskiego singla w tegorocznym US Open urastają rozstawieni z „dwójką” – Austriak Dominic Thiem (3. ATP) i z „trójką” – Rosjanin Daniil Medvedev (5. ATP). Mogą się oni spotkać już w półfinale, jeśli pokonają swoich ćwierćfinałowych przeciwników. Pierwszy zmierzy się z Australijczykiem Alexem de Minaurem (28. ATP), drugi ze swoim rodakiem Andreyem Rublevem (14. ATP). Dwie pozostałe pary ćwierćfinałowe męskiego turnieju singlowego US Open stanowią: Hiszpan Pablo Carreno Busta (27. ATP) i reprezentujący Kanadę Denis Shapovalov (17. ATP) oraz rozstawiony w turnieju z numerem piątym reprezentant Niemiec Alexander Zverev (7. ATP), który stoczy pojedynek z Chorwatem Borną Coriciem (32. ATP). Wśród pań o udział w półfinałach US Open powalczą: Amerykanka Jennifer Brady (41. WTA) z reprezentującą Kazachstan Yulią Putintsevą (35. WTA), Japonka Naomi Osaka (9. WTA) z Amerykanką Shelby Rogers (93. WTA), kolejna tenisistka gospodarzy, najbardziej utytułowana i doświadczona Serena Williams (8. WTA) z rewelacją turnieju, 33-letnią Bułgarką Tsvetaną Pironkovą oraz pogromczyni Igi Świątek Białorusinka Viktoria Azarenka (27. WTA) z Belgijką Elise Mertens (18. WTA). Czy dojdzie do powtórki finału Williams – Osaka z 2018 roku, w którym wygrała Japonka?

Adam Pisula

Kursy na US Open ATP oraz WTA US Open znajdziesz w STS! 🎾


Tags:

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?