Tak długo jak istnieją zakłady sportowe, tak długo istnieją też fixy bukmacherskie. W Polsce ten proceder zwykło nazywać się sprzedawaniem lub ustawianiem meczów, ponieważ już przed ich rozpoczęciem skorumpowani uczestnicy – zawodnicy, trenerzy, sędziowie – umawiali się co do konkretnych rozstrzygnięć. Wbrew temu, co się może komuś wydawać, fixy nadal istnieją w świecie sportu i wciąż mają się dobrze. A czym konkretnie są fixy bukmacherskie? Jak jest rozpoznać? Co na to przepisy prawne? Zapraszamy do lektury!
Definicja fixów bukmacherskich: Co to jest ustawiony mecz?
Nawet dla osoby, która niespecjalnie interesuje się sportem odpowiedź na pytanie, czym jest „fix” raczej nie będzie nazbyt skomplikowana. Fix to po angielsku ustalać, wyznaczać czy właśnie ustawiać. Ustawiony mecz to taki, którego wynik lub konkretny scenariusz (np. liczba goli) jest znany danej grupie osób jeszcze przed rozpoczęciem spotkania. Doskonałym przykładem są mecze sparingowe na tureckiej ziemi zimą. Oczywiście ma to na celu wykorzystanie tej wiedzy do wzbogacenia, poprzez obstawianie konkretnych zakładów bukmacherskich po wysokich stawkach. Skoro jeszcze przed pierwszym gwizdkiem ma się pewność odnośnie tego, co będzie się działo na boisku, wygranie pieniędzy to czysta formalność. Należy jednak pamiętać, że jakakolwiek forma ustawiania meczów czy brania udziału w takim procederze jest nielegalna. Można trafić za takie działania do więzienia.
Fixy bukmacherskie mogą przyjmować różną formę. Z jednej strony może to być ustawienie konkretnego wyniku meczu (np. gospodarz wygra). Jednakże częściej tyczy się to np. strzelenia konkretnej liczby goli (często w danej połowie lub np. w ostatnim kwadransie) albo tzw. grania na rzuty rożne lub na kartki – ktoś ma wylecieć z boiska lub zespół ma obejrzeć daną liczbę kartoników. Wtedy takie manipulacje są trudniejsze do wykrycia. Robić to można na różne sposoby, ale zawsze u podstaw fixingu leży dogadanie się z konkretnym zespołem. Nie da się bowiem ustawić spotkania bez udziału prezesa, trenera czy zawodnika/ów. W końcu ktoś musi odpowiadać na boisku za osiągnięcie danego wyniku. Czasem może do tego dojść bez udziału piłkarzy (bo z futbolem właśnie najczęściej kojarzą się fixy), jeśli np. szkoleniowiec celowo wystawi słabszy skład.
Ustawianie meczów ma miejsce także w innych dyscyplinach sportowych. Jeśli chodzi o te indywidualne, to sprawa jest prosta – trzeba przekonać danego sportowca, aby zagrał słabiej. W ostatnich latach korupcja dotarła nawet także do e-sportu. Mechanika fixingu zawsze jest taka sama, bo u jej sedna leżą pieniądze. Trzeba komuś zapłacić, aby zagrał słabiej, pomógł w ustawieniu spotkania, a w tym samym momencie obstawia się dany rezultat u bukmachera za grube pieniądze. Zarabiają też na tym pośrednicy, czyli osoby łączące tych ze świata sportu z tymi chcącymi zapłacić, a także informatorzy czy też insiderzy, sprzedający informacje o tym, który mecz jest ustawiony i w jaki sposób. Nie trzeba być bowiem bezpośrednio zaangażowanym w fixing, aby czerpać z niego nielegalne korzyści.
Główne motywy i przyczyny występowania ustawionych meczów
Motyw fixingu bukmacherskiego jest zawsze ten sam: pieniądze. Ludzie, którzy chcą ustawiać mecze, robią to z pobudek czysto finansowych, licząc na szybkie wzbogacenie się w pozornie legalny sposób. Pozornie – bo w końcu puszczają tylko kupon u konkretnego bukmachera. Realnie jednak będą do tego wykorzystywać wiedzę związaną z nielegalnymi procederami, co jest przecież prawnie zabronione (ale trzeba to udowodnić). W Polsce reguluje to rozdział 10. ustawy o sporcie z 2010 roku.
Zarabiają na tym procederze wszyscy w niego zaangażowani. Członkowie drużyn i sztabów – bo przyjmują pieniądze od tych „u góry” za podkładanie się. Pośrednicy i informatorzy – za łączenie ludzi zaangażowanych w fixing. Obstawiający zakłady – bo nawet jeśli „wyłożą” pieniądze na kupienie meczu, to później odbijają to sobie grając za wysokie stawki na pewne z ich punktu widzenia spotkania.
Pazerność to jednak tylko jedna z kwestii. W końcu za ustawianie spotkań biorą się także ludzie nie narzekający na problemy finansowe, traktujący to jako rozrywkę lub jako sposób na jeszcze większe poszerzenie portfela. Kolejna kwestia jest jednak taka, że korupcja w sporcie – głównie w futbolu – występuje najczęściej w krajach i ligach biedniejszych, gdzie pieniądze są szczególnie potrzebne. W niektórych państwach Europy Wschodniej lub Południowo-Wschodniej ludzie żyją w nie najlepszych warunkach, dlatego udział w fixingu bukmacherskim jest dla nich sposobem na poprawienie jakości bytu swojego oraz swojej rodziny. Czasem po prostu może też zdarzyć się, że jakiś działacz, zawodnik czy cały klub są… zastraszane przez mafie czy gangi.
Jest też jeszcze jeden aspekt ustawiania meczów – czysto sportowy. Wielokrotnie działacze decydują się na korupcję po to, żeby zabezpieczyć wynik danego spotkania o szczególnej dla nich wadze. Najczęściej chodzi o awans do dalszej fazy jakiegoś turnieju czy awans do wyższej ligi. Nieraz zdarza się, że takie sytuacje nie mają podłoża zarobkowego. Ot, po prostu klub chce osiągnąć lepszy wynik za pomocą niesportowych metod. Takie rzeczy mogą zdarzać się na każdym szczeblu rozgrywkowym, nawet jeśli próbuje się skorumpować drugi zespół… kilkoma skrzynkami piwa. W praktyce rzutuje to jednak na świat bukmacherski, jeśli takie spotkanie ktoś zdecyduje się obstawić.
Czasami też może dochodzić do sytuacji, w których mierzącym się drużynom do osiągnięcia celu (np. awans z grupy na turnieju) wystarczy remis. Wówczas nie będą na siebie szczególnie naciskać i będą grały na podział punktów, czym w efekcie mogą zaszkodzić innemu zespołowi (który szanse na awans miał tylko w przypadku porażki jednej z ekip). Takie zachowanie jest przede wszystkim niesportowe, jest zaprzeczeniem idei fair-play, ale nie musi być zabronione. Drużyny mogą bowiem nawet nie umawiać się na remis, tylko siłą podświadomości będą chciały osiągnąć jak najlepszy dla siebie rezultat bez zbędnego przemęczania się. Oczywiście taka „leniwa” postawa może wpłynąć na sytuację na rynku bukmacherskim, a poszkodowani będą gracze, którzy obstawili wygraną jednej ze stron. Niekiedy można też spotkać się z terminem „quasi-fixów”, kiedy faworyt nie stara się przesadnie wygrać meczu, bo nie musi (np. w dwumeczu, kiedy pewnie wygrał pierwsze spotkanie) albo gdy nie opłaca mu się występować w jakichś rozgrywkach (np. odpuszcza starania w krajowym pucharze, nastawiając się na walkę o mistrzostwo i Ligę Mistrzów).
Czytaj także:
- Co to jest i jak korzystać z kuponu bezpiecznego?
- Jak grać, obstawiając spadki bukmacherskie?
- Esencja zakładów „Each way” w bukmacherce
- Jak stawiać na wyniki parzyste i nieparzyste w piłce nożnej?
- Łamak bukmacherski. Czym jest i jak go zrozumieć?
- Co to jest opcja cash out w zakładach sportowych i jak ją wykorzystać?
- Valuebet w zakładach sportowych – definicja i zastosowanie
- Kupon bukmacherski wyjaśniony: Jak obstawiać mecze online?
- Jak obstawiać mecze? Wszystko o typowaniu w zakładach bukmacherskich
- Słownik bukmacherski – 50 najważniejszych pojęć bukmacherskich
- Sprawdź typy piłkarskie!
Znaki ostrzegawcze: Jakie symptomy wskazują na możliwość manipulacji wynikiem?
Dla zwykłego uczestnika zakładów bukmacherskich fix często bywa niezauważalny. W dzisiejszych czasach ustawianie meczów jest tym trudniejsze, że coraz więcej rozgrywek jest transmitowanych, wyniki są śledzone, ludzie chodzą na mecze i dzielą się swoimi wrażeniami w mediach społecznościowych, redakcje internetowe przedstawiają relacje itp. Można więc stwierdzić, że im bardziej medialna liga, tym mniejsze szanse na korupcje, a to, że jakiś piłkarz zagrał beznadziejne spotkanie, najpewniej wynika po prostu z tego, że miał gorszy dzień, a nie został przekupiony. Dlatego obecnie ustawianie spotkań jest popularne w ligach biednych, mało popularnych, w krajach gorzej rozwiniętych, o niższym poziomie demokracji, a większym korupcji na szczeblach państwowych, jak np. Europa Wschodnia, Bałkany, niektóre kraje azjatyckie, Ameryka Południowa. Takie państwa sprzyjają działalności wszelakich gangów oraz mafii, które mają wtyki zarówno w świecie sportu, jak i polityki czy organów bezpieczeństwa, co w praktyce zapewnia im bezkarność.
W Polsce mecze także są ustawiane i wie o tym każdy. Pytanie tylko – które? Wcale nie tak dawno media opisały proceder korupcji, w którą były zaangażowane gangi ze Wschodu. Fixing bukmacherski dotyczył niższych lig polskich, np. trzeciej (IV szczebel rozgrywkowy), a wykorzystywano do niego piłkarzy tych klubów, którzy chcieli sobie dorobić, a najczęściej pochodzili z Ukrainy. W dodatku wielokrotnie mieli już za siebie korupcyjne wybryki w innych krajach na wschodzie lub południu Europy. To właśnie oni byli przekupywani, by „podkładać świnie” swoim zespołom, a tyczyło się to głównie goli strzelanych w końcowych minutach spotkania. Osoby poinformowane śledziły na żywo wyniki meczów u azjatyckich bukmacherów, którzy mniej restrykcyjnie podchodzą do tematu obstawiania i udostępniają w swoich ofertach m.in. niższe ligi polskie (czego wielokrotnie nie robią nawet „buki” w Polsce).
W konkretnej minucie spotkania, już pod koniec, gdy kursy np. na jeszcze dwie bramki były bardzo wysokie, azjatyccy bukmacherzy otrzymywali zakłady na wielkie sumy. Wtedy też przekupieni zawodnicy robili swoje i popełniali kuriozalne pomyłki, albo sami brali sprawy w swoje ręce i np. strzelali samobóje. W efekcie ryzykowne zakłady sprawdzały się, ktoś wygrywał wielkie sumy, a poszkodowani w całej tej aferze byli bukmacherzy z Azji oraz polskie kluby, których piłkarze wywijali na murawie takie numery (te drużyny, które na tym korzystały, nic na ten temat nie wiedziały). Oczywiście azjatyckie „buki” monitorowały sytuacje i w razie takich incydentów blokowały możliwość obstawiania albo anulowały kupony, ale nie zawsze było to możliwe.
Dla przeciętnego gracza taka sytuacja była niemożliwa do zauważenia, mógł on nawet być kompletnie nieświadomy tego, że coś się dzieje. Czy da się więc rozpoznać, kiedy mecz jest ustawiony? Pewną wskazówką mogą być nienaturalne wahania kursów, przesadnie wysokie kursy na faworytów spotkania. Dodatkowo można próbować na własną rękę zdobywać jakieś informacje, czytać fora internetowe itp., ale jest to raczej karkołomne zajęcie. W teorii fixa można rozpoznać w trakcie oglądania meczu, widząc dziwne zachowania graczy jednego z zespołów, ale z drugiej strony łatwo wtedy popaść w paranoję i wszędzie węszyć spisek. Dlatego ważne też jest, aby nie podążać za owczym pędem i nie wierzyć w każdą usłyszaną plotkę. Czasem może zdarzyć się, że dany zakład po prostu stanie się „masówką” i na podstawie jakiejś niesprawdzonej informacji wiele osób niebędących zaangażowanych w fixing obstawi dany typ w zupełnie „czystym” meczu.
Konsekwencje dla graczy i całości przemysłu bukmacherskiego
Dla graczy lepiej nie trafiać na spotkania, które są ustawione. W oczywisty sposób wypaczają one ideę zakładów bukmacherskich, ponieważ rozstrzygnięcia danych spotkań są nienaturalne, sztuczne. Jeśli w końcówce meczu padają dwa ustawione gole, które w normalnych okolicznościach by nie padły, to mnóstwo obstawiających będzie mogło wyrzucić swoje kupony do kosza. Oczywiście działa to też w drugą, kompletnie przypadkową stronę – ktoś niczego nieświadomy może nagle na tym skorzystać i wygrać, choć w rzeczywistości nie powinien tego dostąpić.
Istnieją też sytuacje, w których przeciętny „Kowalski” przypadkowo otrzyma informację o ustawionym meczu i skorzysta z niej. Wówczas najczęściej… nie poniesie żadnych konsekwencji. Udowodnienie, że doszło do przestępstwa będzie dla organów ścigania szalenie trudne, wręcz niemożliwe, a poza tym policji i prokuraturze realnie szkoda czasu i funduszy na takie drobnostki. One celują w „grube ryby” i tych, którzy tym wszystkim zarządzają. Jeden czy drugi przypadkowy gracz nie ma dla nich tak wielkiego znaczenia. Jeśli jednak celowo i regularnie korzysta się z informacji o fixach, mając do nich dostęp, nie informuje o tym odpowiednich organów lub bukmachera, można spodziewać się konsekwencji karnych.
Największymi poszkodowanymi fixingu są firmy bukmacherskie. Ci, którzy próbują je oszukać, mając stuprocentową pewność co do scenariusza danego meczu, grają najczęściej za wysokie stawki na typy o wysokich kursach, w efekcie czego bukmacherzy muszą potem wypłacać im ogromne nagrody. Często mowa o kwotach rzędu kilkuset tysięcy złotych czy dolarów, bo głównie chodzi tu jednak o firmy zagraniczne. Dlatego „buki” starają się zabezpieczać, jak tylko mogą. Istnieją specjalne programy monitorujący aktywność na rynku zakładów bukmacherskich, dzięki czemu łatwo można zauważyć, kiedy w danym meczu, w danym momencie zwiększa się aktywność dotycząca konkretnego zakładu. Nagle są wpłacane wysokie kwoty i dziwnym trafem po kilku minutach okazują się one trafione. Widząc takie działania, „buki” mogą zawiesić możliwość obstawiania, w dalszej kolejności zawiadomić odpowiednie służby czy związki piłkarskie, które niczego nieświadome mogą nawet nie wiedzieć, że w klubach im podlegających występują skorumpowani piłkarze czy trenerzy.
Rzecz jasna poszkodowane ustawianiem meczów są również same kluby. Nie jest bowiem tak, że w proceder korupcji są zaangażowani wszyscy i każdy czerpie z tego zyski. Jasne, może dojść do takiej sytuacji, ale dzieje się tak zdecydowanie rzadziej niż miało to miejsce np. 20-30 lat temu. Wystarczy, aby kilku graczy w zespole zostało przekupionych, w efekcie czego będą oni działać na szkodę własnej drużyny. Dzisiejszy futbol – nawet na niższym szczeblu – to wielki biznes, różne umowy, sponsorzy itp. Każdy przypadek match fixingu wpływa na wiarygodność rozgrywek i może powodować ich regresję.
Porady dla graczy: Jak unikać zakładów na potencjalnie ustawione mecze i chronić swoje inwestycje?
Jak już zostało wspomniane, gracze najczęściej nie będą w ogóle świadomi, że biorą się za obstawianie spotkania ustawionego. W zdecydowanej większości przypadków do takich incydentów nie będzie oczywiście dochodzić, ale zawsze istnieje jakaś minimalna szansa, że ktoś przypadkiem dostanie rykoszetem przez osoby, które chcą dorobić się dzięki przestępstwu. Można rzecz jasna interesować się tym, co w trawie piszczy, śledzić nowinki, informacje, przecieki, analizować wahania kursów itp., ale i tak nie zawsze uda się wyłapać fixing. A nawet jeśli już ktoś zdecyduje się odpuścić obstawianie niepewnego meczu, zapewne nigdy nie dowie się, czy ten faktycznie był ustawiony.
Należy pamiętać, że fixing bukmacherski najczęściej dotyczy rozgrywek spoza głównego kręgu zainteresowań. W końcu weryfikacja tego, czy mecz był ustawiony zdecydowanie trudniej sprawdzić w ligach TOP 5 przy setkach kamer wokół. Ryzyko jest większe w takich ligach, jak łotewska, litewska, estońska, ukraińska, rumuńska, bułgarska, grecka czy mołdawska. O dziwo mafie bukmacherskie całkiem nieźle mają się też we Włoszech, ale tam tyczy się to głównie niższych klas rozgrywkowych, np. Serie C. W Rosji mecze chętnie ustawia mafia, bo jak wiadomo państwu temu daleko do uczciwego i demokratycznego. Oczywiście do grona, które warto omijać, należą też ligi egzotyczne – południowoamerykańskie czy azjatyckie, które z europejskiego punktu widzenia trudno obstawiającemu skontrolować.
























































































