Świat zakładów bukmacherskich polega w dużej mierze na wyszukiwaniu okazji i w tym właśnie leży sedno valuebetu. Zakład wartościowy – bo to właśnie oznacza to słowo – nie jest żadnym „pewniaczkiem” ani surebetem, z czym czasem jest mylony. Jest to jednak zakład, który warto obstawić, bo daje większą szansę na zarobek niż… właściwie powinien. Co to jest valuebet? Jak go znaleźć? Gdzie szukać valuebetów? Zapraszamy na nasz poradnik!
Czym jest valuebet? Definicja i podstawy
Na początek należy dokładnie wyjaśnić, czym jest valuebet. Jak sama nazwa wskazuje, jest to zakład wartościowy, czyli taki, którego opłacalność jest większa niż w rzeczywistości powinna być. Co to w praktyce oznacza? Że „buk” oferuje kurs większy, niż powinien tak naprawdę zaoferować. Realnie rzecz ujmując, valuebet to błąd bukmachera, coś odbiegającego od normy. To trochę tak, jakby na jednej z aukcji internetowej znaleźć interesujący nas towar po znacznie niższej cenie.
Należy jednak rozróżnić, że zakład wartościowy nie jest tym samym, co surebet. Idea zakładu pewnego to granie przeciwstawnych kuponów u różnych bukmacherów celem zapewnienia sobie stuprocentowej pewności trafienia. Valuebet z kolei wciąż może „nie wejść” i nie będzie to niczym dziwnym, bo do jego grona należą też zakłady przegrane. Chodzi w nim po prostu o zawyżony kurs, pewne niedoszacowanie, które skutkuje pojawieniem się okazji dla gracza. Valuebet uważa, że dany scenariusz wydarzenia jest mniej prawdopodobny, niż jest w rzeczywistości. Nie oznacza to oczywiście, że valuebet nie może być surebetem – bo każdy surebet to tak naprawdę valuebet, ale nie na odwrót.
Ideę zakładu wartościowego mogą oddać dwa przykłady. Pierwszy, to rzut monetą, w którym szanse na trafienie wynoszą 50 na 50 i za każdą postawioną złotówkę można wygrać w obu przypadkach 2,20 zł (mamy tu więc do czynienia także z surebetem, ale to tylko przykład teoretyczny). W kontekście valuebetu chodzi o to, że po dwóch rzutach, na które wyłoży się 2 zł, można zarobić średnio 2,20 zł – zakładając, że raz się przegrywa, a raz się wygrywa. Potencjalny zysk wynosi tu 20 gr, czyli 10 procent. Opcja ta jest opłacalna (valuable) zarówno w pojedynczym rzucie, jak i w serii takich rzutów.
Nieco bardziej przyziemny jest przykład numer dwa. Wyobraźmy sobie mecz tenisa, pomiędzy zawodnikiem A oraz B. Spotkanie odbywa się w państwie pochodzenia A, na korcie trawiastym, na którym lepiej radzi sobie B. Co więcej, to właśnie B jest tenisistą wyżej notowanym w rankingu. Obstawiający chce obstawić wygraną jednego z nich, ale najpierw musi oszacować, jakie jest prawdopodobieństwo zarówno w przypadku A, jak i B – to kluczowa kwestia znajdowania valuebetów. Określa ją na poziomie 50/50. Kurs na B jest wyższy, wynosi 3.00 (czyli dużo, jak na tenisa), więc gracz stwierdza, że warto na niego obstawić, bo po prostu się to opłaca. Jeśli się opłaca, to znaczy, że kurs ma value, czyli wartość, a sam zakład jest wówczas valuebetem.
100 zł zakład bez ryzyka
Bonus dla czytelników
Bonus do aktywacji w wysokości 100 zł za zakład bez ryzyka na 100 PLN Kod: STS100
Pokaż warunki promocji
- założyć internetowe konto do zawierania zakładów wzajemnych z kodem STS100
- dokonać wpłaty pierwszego depozytu i dokonać zawarcia pierwszego zakładu SOLO lub AKO z oferty przedmeczowej, lub live
- jeden uczestnik może otrzymać tylko jeden zwrot w ramach akcji
- uczestnik może wziąć udział tylko w jednej akcji Zakład Bez Ryzyka
Warto zapoznać się z regulaminem akcji.
Jak rozpoznać valuebet? Kluczowe wskaźniki i analiza
Rozpoznawanie zakładów wartościowych to rzecz przeznaczona dla graczy obeznanych już ze światem bukmacherki. Z matematycznego punktu widzenia valuebet to zakład mający pozytywną wartość oczekiwaną, którą można obliczyć według wzoru p*k, gdzie p = oszacowane prawdopodobieństwo zdarzenia (przedział 0-1, gdzie 1 to 100 procent), a k = kurs u bukmachera. Można do tego użyć także dostępnych w sieci kalkulatorów valuebetowych. Wówczas otrzymamy value, czyli wartość. Aby mieć do czynienia z valuebetem, musi ona być większa niż 1. W przypadku wcześniej wspomnianego hipotetycznego tenisisty value wyniósłby 1.50, natomiast w przypadku teoretycznego rzutu monetą – 1.10.
Jak łatwo zauważyć, kluczową kwestią jest w tym wszystkim oszacowanie wspomnianego prawdopodobieństwa zakładu. I tutaj robi się problem, bo tak naprawdę ten element stoi tylko i wyłącznie w gestii gracza. Nie ma jednego niezawodnego sposobu na jego szacunek i sam obstawiający musi do tego dojść bazując na swoim doświadczeniu i wiedzy. Istnieją oczywiście wskazówki, które mogą pomóc nakierować w odpowiednich poszukiwaniach.
Przeprowadź odpowiednią selekcję
Szansa na znalezienie valuebetu jest praktycznie zerowa, jeśli zaczniemy od przeglądania podstawowej oferty bukmacherów na najbardziej popularne wydarzenia. Jeśli „buk” dojdzie do wniosku, że oferuje zbyt wysoki kurs, natychmiastowo go zmieni, ale w przypadku wiodących zakładów raczej nie ma takiej potrzeby. Jest to spowodowane prostym faktem, że najczęściej bukmacher oferuje kursy za niskie w stosunku do prawdopodobieństwa – innymi słowy value wynosi mniej niż 1. Dlatego też na początku należy odrzucić jego podstawową ofertę i zgłębić się w mniej oczywiste propozycje zakładów, gdzie uwaga operatora nie jest aż tak duża, a popularność rynku mniejsza.
Wybieraj mniej oczywiste zakłady
Wiadomo, że każdy chciałby ogrywać „buka” obstawiając piłkarskie Premier League lub Ligę Mistrzów, czyli najbardziej emocjonujące rozgrywki przyciągające uwagę świata. Ale w takich sytuacjach uwagę również poświęca im bukmacher. Aby znaleźć okazję, lepiej sprawdzić rynki, gdzie popularność jest mniejsza, gdzie informacje są mniej dostępne i gdzie można mieć przewagę nad operatorem ustalającym kursy. Mniej oczywiste ligi piłkarskie (jeśli futbolu się już trzymamy) są bardziej podatne na valuebety niż Bundesliga czy La Liga. Dodatkowo ciągle dobrym gruntem pod zakłady wartościowe jest e-sport. Statystyki i informacje jego dotyczące wciąż nie są aż tak powszechne i dostępne, a sam ten segment nie jest priorytetowy dla firm bukmacherskich.
Prowadź historię własnych typów
Kolejny problem valuebetów jest taki, że… nigdy nie wiadomo, czy tak naprawdę mamy do czynienia z valuebetem. No bo skąd niby wiadomo, że prawdopodobieństwo wynosiło 70, a nie 60 procent? Pojedyncze wydarzenie nie da na to odpowiedzi. Eksperci zalecają zapisywanie wszystkich granych zakładów, ich kursy oraz stawki. Twierdzą także, że najlepszą metodą do rozpoznania valuebetu jest stosowanie metody płaskiej stawki, czyli gra zawsze za tą samą kwotę pieniędzy. Analizując nasze zakłady, to, co stawialiśmy, jak się kształtowały typy, jaki zysk/stratę wykazaliśmy, zyskujemy przydatne dane. Niektórzy znawcy bukmacherki uważają, że procentowy zysk po oddaniu np. 100 typów oddaje średnią value naszych zakładów. Notes z wszystkimi typami pozwala także określić, jak bardzo nasze wstępny szacunki różniły się od rzeczywistych rozstrzygnięć sportowych i czy obliczaliśmy prawdopodobieństwo dobrze, czy źle. Im większa skuteczność, tym większa szansa na nasze osobiste trafianie valuebetów.
Sprawdzaj wahania kursów
Jedną z bardziej widocznych metod rozpoznania valuebetu jest spadek kursu na dany typ. Skoro bukmacher zauważył, że zaproponował obstawiającym za duży kurs, to od razu go obniży – to logiczne. Jest w tym jednak pewien kłopot, bo pojedynczy spadek kursu wcale nie musi oznaczać, że mamy/mieliśmy do czynienia z valuebetem. Sieć powiązań i czynników wpływająca na kurs jest zbyt szeroka, dlatego często dopiero seria wahań w porównaniu z rezultatami, jakie padały w danych spotkaniach, mogą pomóc w określeniu value.
Określ, co nie jest valuebetem
Szacowanie prawdopodobieństwa wymaga dużego doświadczenia bukmacherskiego, ale także umiejętności przeprowadzania researchu, logicznego myślenia, wiedzy na temat segmentu, który chcemy obstawiać. Opanowanie umiejętnego odnajdywania i obliczania zakładów wartościowych może zająć wiele miesięcy. Dlatego początkowo warto też rozważyć taktykę odwrotną – wykreślanie tych zakładów, które na pewno wartościowymi nie są. Oczywiście przedzierając się przez setki kursów bukmacherskich większość będzie miała value poniżej jeden, ale analizując ten segment, który nas realnie będzie interesował, warto na początek odrzucić to, na co szkoda tracić czasu.
Poznaj rynek, który chcesz obstawiać
To raczej oczywista kwestia, ale warto ją podkreślić. Nie oszacujemy prawdopodobieństwa prawidłowo, jeśli nie będziemy wiedzieć nic o sekcji, którą analizujemy. Szanse na zwycięstwo/remis/porażkę danego zespołu/zawodnika można ocenić tylko wtedy, jeśli wie się, z czym należy to „jeść”. Znaczenie ma wszystko – skład personalny, forma, bilans spotkań bezpośrednich, sytuacja kadrowa, kontuzje, atmosfera w klubie, pogoda, pora rozgrywania meczu, terminarz, taktyka, jakość poszczególnych formacji itp. itd. Im lepszego researchu dokonamy, tym większe szanse, że trafnie ocenimy prawdopodobieństwo, chociaż w przybliżeniu.
Rozważ stosowanie sztucznej inteligencji
W sieci można znaleźć wiele programów komputerowych szacujących rozstrzygnięcia danych spotkań. Działają one na zasadzie tzw. sieciach neuronowych, uwzględniają siłę ataku, obrony drużyn czy zawodników itp. Programy te mogą być dla graczy bardzo efektywne, choć bywają skomplikowane. Są one także oparte na wielu założeniach i regułach, które trzeba znać i rozumieć. Należy jednak pamiętać, że zaawansowane programy to nie to samo co zwykłe porównywarki wyników, które działają jedynie na podstawie suchych rezultatów, w sposób bardzo podstawowy, a więc prezentują niską skuteczność.
Czytaj także:
- Co to jest i jak korzystać z kuponu bezpiecznego?
- Jak grać, obstawiając spadki bukmacherskie?
- Esencja zakładów „Each way” w bukmacherce
- Jak stawiać na wyniki parzyste i nieparzyste w piłce nożnej?
- Łamak bukmacherski. Czym jest i jak go zrozumieć?
- Yield w zakładach bukmacherskich. Czym jest i jak z niego korzystać?
- Taśmy bukmacherskie. Jak skutecznie obstawiać?
- Kupon bukmacherski wyjaśniony: Jak obstawiać mecze online?
- Jak obstawiać mecze? Wszystko o typowaniu w zakładach bukmacherskich
- Słownik bukmacherski – 50 najważniejszych pojęć bukmacherskich
- Sprawdź typy piłkarskie!
Zalety korzystania z valuebetu w strategii zakładów
Podstawowy argument przemawiający za korzystaniem z zakładów wartościowych jest oczywisty – zarabianie większej ilości pieniędzy. Gracze wolą obstawiać te zakłady, które oferują większe kursy, co jest absolutnie logiczne i zrozumiałe. Większość jednak ma wartość zaniżoną, bo bukmacherzy to firmy zarabiające pieniądze, zależy im na zysku, a nie na obdarowywaniu obstawiających. Graczowi zależy na ograniu bukmachera, a valuebety pomagają robić to w większym stopniu.
Podstawą w ich określeniu jest oszacowanie value i to, czy dany zakład ma ją większą czy mniejszą niż 1. Oczywiście można regularnie wygrywać kupony, ciągle osiągać zysk, lecz jeśli obstawiane zakłady będą miały wartość poniżej 1, gracz tak naprawdę będzie „w plecy”. To znaczy, że zarobi mniej, niż realnie powinien. Oczywiście to nie będzie jego wina. Większość nawet nie zda sobie z tego sprawy, ale znów wracając do przykładu z aukcji internetowej – lepiej kupować towar po korzystniejszej cenie. Co więcej, value to współczynnik, który można przemnażać, aby określić wartość w dłuższej perspektywie. Jeśli obstawiający będzie ciągle notował value mniejsze niż 1, ogólna wartość zakładów będzie wciąż spadać, więc gracz będzie realnie tracił.
Zaletą korzystania z valuebetów jest także rosnąca świadomość. Nie sposób grać tylko i wyłącznie zakładów o wartości większej niż 1, bo ich wyszukiwanie, określanie prawdopodobieństwa, analiza, research – to wszystko zajmuje dużo czasu. Warto jednak wypracować sobie nawyk określenia value zakładu tak po prostu, bo dzięki temu sprawniej będziemy się poruszać w świecie bukmacherskim, poznamy schematy i prawidła nim rządzące. Próby poszukiwania valuebetów pomagają także w opracowaniu oraz doszlifowaniu strategii gry i obstawiania, określeniu progu opłacalności, lepszemu zaplanowaniu własnych działań. Dzięki świadomemu korzystaniu z taktyki zakładów wartościowych można tylko zyskać, a nie stracić.
Pułapki i błędy przy poszukiwaniu valuebetów
Oczywiście wchodząc głębiej w bukmacherkę, próbując ograć „buka”, łatwo można przeszacować własne możliwości i spryt, a także wyjść z błędnych założeń. W przypadku valuebetów kluczową kwestią jest to, że nie oznaczają one zakładów pewnych (tzw. surebetów). Każdy surebet jest valuebetem, ale w drugą stronę to nie działa. Valuebet nie musi wejść, bo życie pisze różne scenariusze, a w sporcie zawsze istnieje jakiś element losowości, zawsze coś może pójść nie tak, w końcu uprawiają go zwykli ludzie, którzy także się mylą w tym, co robią. Zakład wartościowy opłaca się bardziej, ale to cały czas zakłady bukmacherski – może się nie sprawdzić. W końcu strategia jego obstawiania polega na szacowaniu prawdopodobieństwa danego rozstrzygnięcia, a nigdy nie wynosi ono sto procent (surebety działają w inny sposób, stąd w nich ta pewność się pojawia).
Nie należy też przesadnie „nakręcać” się na valuebety. Jeśli ktoś chce obstawiać najbardziej popularne rozgrywki, może to robić, choć w nich najprawdopodobniej zakładów wartościowych nie znajdzie, a bukmacher zapewne będzie oferował kursy niższe niż w rzeczywistości powinien. Aczkolwiek choć będą one mniejsze, gracz cały czas może osiągać zyski, a o to w tym wszystkim chodzi. Dodatkowo należy pamiętać, że nawet najwytrawniejsi gracze mogą pomylić się we własnych obliczeniach dotyczących prawdopodobieństwa. Nie zawsze będziemy mieli stuprocentową pewność co do tego, czy gramy valuebet, czy nie, a niejednokrotnie to rozstrzygnie się dopiero jakiś czas później, dawno po rozliczeniu kuponu.
Dodatkowo w Polsce należy pamiętać, że każda wygrana u bukmachera jest obwarowana odpowiednim podatkiem. Wynosi on tutaj 12 procent, w związku z czym potencjalne value należy jeszcze pomnożyć przez 0,88, aby otrzymać faktyczną kwotę, jaka po ewentualnym trafieniu typu wpłynie na konto gracza. W tym kontekście wielu profesjonalnych obstawiających kieruje swoją uwagę w stronę operatorów zagranicznych, którzy funkcjonują na trochę innych zasadach prawnych. Tam zyski za ten sam kupon mogą być większe niż w Polsce, co może być motywatorem, aby po wyćwiczeniu się u „buków” krajowych spróbować swoich sił poza państwem.
Pułapką przy korzystaniu z valuebetów mogą być także zakłady live. Zaleca się, aby strategię ich wyszukiwania w grze na żywo wykorzystywali gracze co najmniej średniozaawansowani, ponieważ tam margines błędu jest mniejszy niż przy kuponach prematch. Powody są oczywiste. Zakłady live są zdecydowanie bardziej dynamiczne, wymagają odpowiedniej umiejętności „czytania gry”, stosowania modeli matematycznych. Decyzje trzeba podejmować szybko, zanim bukmacher dokona zmian kursów w danym wydarzeniu. Z tego też powodu przez zaangażowaniem się w grę na valuebety w jakiejkolwiek formie trzeba odpowiedzieć sobie na kilka pytań: ile czasu chcę na to poświęcić, jakimi środkami dysponuję, ile mogę stracić, ile mogę zyskać. Dobra strategia to podstawa.
Warto też wspomnieć o częstym błędzie, jakim jest przesadne zagalopowanie się w kwestii gry zakładami wartościowymi. Wielu bardziej zaawansowanych graczy prawie zawsze określa sobie value, poniżej której nie stawia zakładu. Przykładowo, jeśli wartość valuebetu jest mniejsza niż 1.2 – nie obstawia. Jest to pewne zabezpieczenie, aby zminimalizować możliwość obstawiania zakładów niebędących wartościowymi. Oczywiście w takiej sytuacji typów do wyboru jest zdecydowanie mniej, trzeba trochę głębiej poszukać, ale typowanie jest wtedy bardziej opłacalne.
Przykłady i studia przypadków zastosowania valuebetów w praktyce
Kilka lat temu w niemieckiej Bundeslidze doszło do spotkania Bayeru Leverkusen z Borussią Dortmund. Większość kibiców jako faworyta tego starcia wskazywało BVB, co jest w pełni zrozumiałe. Nie bez powodu jednak mecz ten określano mianem hitu, ponieważ Leverkusen to ekipa mająca wysokie aspiracja i również dobrych zawodników. A mimo tego kursy na jego wygraną wahały się od 3.55 do nawet 3.75, przy 1.88 – 1.90 dla Borussię. Jak więc widać, „buki” wyraźnie wskazywały na żółto-czarnych. Ale czy warto było skreślać Bayer?
Remis był mało prawdopodobny. Obie drużyny prezentowały ofensywny futbol, a w meczach z ich udziałem padało dużo goli. Co więcej, spotkanie rozgrywano na stadionie w Leverkusen, a więc ten aspekt sprzyjał zespołowi „Die Werkself”. Szacunki dotyczące rozstrzygnięcia rozkładały się więc mniej więcej następująco: 43 procent na Bayer, 43 procent na Borussię, 14 procent na remis. Przyjmując średni kurs na Bayer 3.65 i podstawiając do wzoru (p*k) obliczenia dawały value o wysokości 1,57 – czyli wyraźny valuebet. Obstawianie BVB było z kolei wyraźnie poniżej wartości (value 0,81). Ten, kto obstawił wówczas zwycięstwo Leverkusen, nie dość, że trafił i zarobił niezłą kwotę po dobrym kursie, to w dodatku skorzystał z przywileju gry valuebetem. Bayer wygrał 4:3.
Sprawdź kursy na mecze piłki nożnej! Odbierz kod promocyjny i typuj faworytów! Zobacz typy na dziś!











































































































