Trudna historia Polaków w piłkarskim EURO

Historia Reprezentacji Polski w EURO

Historia piłkarskiej reprezentacji Polski w mistrzostwach Europy nie jest usłana różami. Przez wiele lat udział w turnieju finałowym był dla „Biało-Czerwonych” niczym zakazany owoc. Nie udawało się skutecznie przejść przez eliminacje nawet legendarnym oraz utytułowanym drużynom Kazimierza Górskiego i Antoniego Piechniczka. Dopiero w dwóch ostatnich dekadach, gdy powiększono ilość uczestników, polska drużyna narodowa trzykrotnie znalazła się w gronie finalistów. EURO 2020 będzie – miejmy nadzieję – czwartym turniejem z udziałem Polaków.

Nawet Kazimierz Górski i Antoni Piechniczek nie dali rady

Pierwsze mistrzostwa Europy w piłce nożnej odbyły się w 1960 roku we Francji i uczestniczyły w nich tylko cztery drużyny. Tak było aż do edycji 1976 rozegranej w byłej Jugosławii. W latach 1980-1992 powiększono liczbę finalistów ME do 8 zespołów. W 1996 roku podczas mistrzostw Europy organizowanych w Anglii uczestniczyło już 16 piłkarskich reprezentacji i taka sytuacja trwała aż do 2012 roku, kiedy to EURO zorganizowała Polska wraz z Ukrainą. Ostatnie mistrzostwa Europy w 2016 roku w Portugalii miały już 24 uczestników i tyle ma wziąć udział także w EURO 2020, które jak wiemy ma się odbyć dopiero w przyszłym roku.

Już to zestawienie bardzo dobrze obrazuje, jak trudno było się zakwalifikować do mistrzostw Europy w minionym wieku. Drużynom europejskim o wiele łatwiej było wywalczyć awans na mundial i dotyczy to zwłaszcza reprezentacji Polski, która startowała we wszystkich eliminacjach począwszy od 1960 roku. W dwóch pierwszych edycjach odpadała już w pierwszej rundzie eliminacyjnej, po przegranych dwumeczach z Hiszpanią (przed ME 1960) oraz Irlandią Północną (ME 1964). Eliminacje przed ME 1968 rozgrywano już systemem grupowym, ale to nie pomogło reprezentacji Polski, która w swojej grupie zajęła dopiero trzecie miejsce. Przed ME 1972 mieliśmy już lepszą drużynę narodową, która była u progu wielkich sukcesów, ale nie dotyczyło to jeszcze tych eliminacji. Polacy zajęli jednak w swojej grupie drugie miejsce tylko za Niemcami, późniejszymi mistrzami Europy, co świadczyło o sporym postępie.

Do kolejnych eliminacji piłkarskich mistrzostw Europy drużyna prowadzona przez Kazimierza Górskiego przystąpiła jako mistrzowie olimpijscy z 1972 roku i brązowi medaliści mistrzostw świata 1974. Polacy mieli jednak pecha, bo trafili do silnej grupy z Holandią, Włochami i Finlandią. Holendrzy mieli wtedy najsilniejszą drużynę w historii, z Johanem Cruyffem na czele, byli aktualnymi wicemistrzami świata. Pomimo zwycięstwa 4:1 na Stadionie Śląskim w Chorzowie, po jednym z najlepszych meczów w historii reprezentacji Polski, w ogólnym rozrachunku „Biało-Czerwoni” okazali się minimalnie gorsi od Holendrów i znów nie pojechali na mistrzostwa Europy. „Pomarańczowi” zagrodzili naszym piłkarzom drogę na ME także w następnych eliminacjach, w których funkcję selekcjonera sprawował Ryszard Kulesza.

Z kolei przed ME 1984 reprezentacja Polski była w podobnej sytuacji, jak przed ME 1976. Drużyna prowadzona przez Antoniego Piechniczka była trzecią drużyną na świecie po mundialu w Hiszpanii w 1982 roku i z wielkimi nadziejami przystępowała do eliminacji. Skończyły się one jednak dużym rozczarowaniem – tylko jednym zwycięstwem i trzecim miejscem w grupie. Był to początek końca złotej ery polskiej piłki nożnej. Dwa lata później Antoniemu Piechniczkowi udało się jeszcze awansować z drużyną na mundial w Meksyku w 1986 roku i był to ostatni wielki turniej w XX wieku w którym wzięła udział reprezentacja Polski (nie licząc IO 1992).

Kolejne edycje mistrzostw Europy od roku 1988 do 2004 odbywały się zatem bez udziału polskich piłkarzy, którzy przegrywali po kolei wszystkie eliminacje. Do wielkiego międzynarodowego futbolu wróciliśmy jednak w 2002 roku, kiedy to drużyna pod wodzą Jerzego Engela awansowała na mistrzostwa świata po 16 latach przerwy. Cztery lata później ten sukces powtórzył trener Paweł Janas. To dawało nadzieję na lepszą przyszłość polskiej piłki nożnej, co w następnych latach znalazło potwierdzenie.

EURO 2008, czyli historyczny awans Leo Beenhakkera

W lipcu 2006 roku funkcję selekcjonera reprezentacji Polski objął Leo Beenhakker, któremu powierzono misję awansu na EURO 2008. Holenderski szkoleniowiec misję tę wypełnił znakomicie, bowiem nasza drużyna wygrała swoją grupę eliminacyjną, pokonując między innymi Portugalię (aktualnych wtedy wicemistrzów Europy z 2004 roku) z Cristiano Ronaldo w składzie. Zwycięstwo 2:1 na Stadionie Śląskim w Chorzowie odniesione 11 października 2006 roku było kolejnym wielkim meczem reprezentacji Polski, który na stałe zapisał się w pamięci kibiców. Niestety w turnieju finałowym „Biało-Czerwonym” nie poszło już tak dobrze. Porażki z Niemcami (0:2) i Chorwacją (0:1) oraz remis z Austrią (1:1) dały Polakom ostatnie miejsce w grupie, a Leo Beenhakkerowi dymisję z funkcji selekcjonera reprezentacji Polski.

EURO 2012, czyli ściany nie zawsze pomagają

Do następnych mistrzostw Europy reprezentacja Polski już nie musiała się kwalifikować, bowiem miała zapewniony udział jako współgospodarz (wraz z Ukrainą) EURO 2012. Nie pomogło to jednak ówczesnemu selekcjonerowi Franciszkowi Smudzie w optymalnym przygotowaniu drużyny, a piłkarzom presja związana z rolą gospodarzy najwyraźniej spętała nogi. W efekcie po dwóch remisach 1:1 (z Grecją i Rosją) Polacy przegrali w spotkaniu o wszystko z Czechami 0:1 i zajęli ostatnie miejsce w grupie, przedwcześnie odpadając z turnieju i sprawiając wielki zawód kibicom.

EURO 2016, czyli największy sukces Adama Nawałki

W listopadzie 2013 roku selekcjonerem reprezentacji Polski został Adam Nawałka, któremu powierzono zadanie awansu na EURO 2016. Teoretycznie miało być to zadanie łatwiejsze, niż mieli jego poprzednicy, bowiem formuła turnieju finałowego została rozszerzona do 24 drużyn i awans wydawał się łatwiejszy. Polacy wylosowali jednak bardzo trudną grupę między innymi z aktualnymi mistrzami świata Niemcami oraz zawsze niewygodnymi Irlandczykami i Szkotami. Tymczasem okazało się, że nie taki diabeł straszny i „Biało-Czerwoni” wywalczyli awans z drugiego miejsca w grupie, ustępując o jeden punkt tylko Niemcom. Naszych zachodnich sąsiadów udało się jednak zespołowi Adama Nawałki pokonać 11 października 2014 roku na Stadionie Narodowym w Warszawie 2:0, co było historycznym pierwszym zwycięstwem piłkarskiej reprezentacji Polski z Niemcami. Jak się okazało, na tym dobra passa trenera Adama Nawałki i jego podopiecznych się nie skończyła.

W turnieju finałowym Polacy znów trafili do grupy razem z Niemcami. Stawkę uzupełnili zaś Ukraińcy oraz Irlandczycy z Północy. Z Niemcami doszło do podziału punktów po bezbramkowym remisie, natomiast z Irlandią Północną i Ukrainą nasza reprezentacja wygrała po 1:0. W ten sposób ekipa Adama Nawałki dokonała drugiego historycznego wyczynu – po raz pierwszy udało się wyjść z grupy podczas mistrzostw Europy. Ale na tym nie koniec. W 1/8 finału „Biało-Czerwoni” wyeliminowali Szwajcarię po rzutach karnych (w regulaminowym czasie gry było 1:1) i awansowali do ćwierćfinału. Tam spotkali się z późniejszymi triumfatorami EURO 2016 Portugalczykami, którym ulegli dopiero po rzutach karnych (również remisując 1:1 w regulaminowym czasie gry).

Adam Pisula

Tags:

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?