Sprawdź typy i kursy na Puchar Kontynentalny w STS! Kto wygra i co wydarzy się w trakcie meczu? Zapraszamy do naszej analizy i zapowiedzi.
GKS Katowice powalczy wkrótce o zwycięstwo w rozgrywkach Pucharu Kontynentalnego hokeja na lodzie. Dla polskiego klubu to jedyny europejski puchar, na jaki może liczyć przedstawiciel Polskiej Hokej Ligi. GieKSa awansowała do turnieju finałowego i postara się zająć w nim pierwsze miejsce. Czy jej się to uda?
Puchar Kontynentalny. Typy i kursy bukmacherskie
- GKS Katowice pokona Herning Blue Fox – kurs 2.40
- Cardiff Devils wygra z Nomad Astaną – kurs 1.60
- GKS Katowice wygra Puchar Kontynentalny – kurs 4.50
Finał Pucharu Kontynentalnego jest wzorowany na rozgrywkach ligowych. Cztery najlepsze drużyny mierzą się ze sobą w grupie, a najlepszy zespół zdobywa trofeum. GKS Katowice swój pierwszy mecz rozegra z duńskim Herning Blue Fox. GieKSa rywalizowała z tą ekipą już w poprzedniej rundzie. Przegrała z nią 3:2 po dogrywce, mimo że w trzeciej tercji prowadziła już 2:0. Herning mieli na lodzie nieco szczęścia, bo GKS łapał sporo kar minutowych. Wydaje się więc, że teraz katowiczanie powinni wyciągnąć wnioski i pokażą, że hokeiści ze Śląska umieją się odgryźć. Kurs 2.40 jest identyczny na wygraną zarówno jednych, jak i drugich. Opłaca się to obstawiać.
W drugim spotkaniu zmierzą się natomiast gospodarz turnieju finałowego Cardiff Devils oraz klub z kazachskiej Astany. Obie te ekipy również mierzyły się w poprzedniej rundzie i nie brakowało w ich spotkaniu walki. Ostatecznie lepszy okazał się zespół Nomad, zajmując pierwsze miejsce w grupie. Teraz jednak faworytem będą Devils. Po pierwsze, udział w finale oznacza grę na ich terenie. Po drugie, w meczu grupowym tych ekip Kazachowie wykazali się kapitalną skutecznością, bo więcej uderzeń oddali zawodnicy Cardiff. Obaj bramkarze mieli mnóstwo roboty, lecz lepiej spisał się ten z Astany. Brytyjczycy będą pałali żądzą zemsty i dlatego będą faworytem.
Oczywiście wszyscy w stolicy województwa śląskiego marzą o tym, aby GKS Katowice poszedł w ślady Cracovii. „Pasy” dwie edycje temu wygrały Puchar Kontynentalny i GieKSa również chciałaby zwyciężyć te rozgrywki. GKS Katowice nie jest jednak faworytem bukmacherów na ten sezon. Większe szanse daje się chociażby Cardiff, lecz typowanie katowickiego klubu również ma swoje uzasadnienie. W zakładach bukmacherskich STS kurs na to, że GKS Katowice podniesie Puchar, wynosi aż 4.50. Warto to przemyśleć.
🏒 Sprawdź zakłady na hokej w STS! Odbierz kod promocyjny STS na start!
Hokejowy GKS Katowice. Jakie ma szanse na zwycięstwo?
GKS Katowice znajduje się w znakomitej dyspozycji. W Tauron Hokej Lidze jest wyraźnym liderem rundy zasadniczej. W trzeciej rundzie Pucharu Kontynentalnego wygrał natomiast swoją grupę, choć w ostatnim meczu uległ po dogrywce Herning Blue Fox. Duńczycy od początku byli uznawani za jednego z faworytów do zwycięstwa, jednakże z GieKSą… przegrywali już 0:2. GKS trochę na własne życzenie przegrał tamto spotkanie, co sugeruje, że w kolejnym meczu powinno pójść mu lepiej. Jeśli uda mu się pokonać Herning, szanse śląskiego klubu na pierwszy sezon ze zwycięstwem w Europie pójdą w górę.
Oczywiście po drodze trzeba będzie pokonać jeszcze pozostałych. Nomad Astana ma porządnego golkipera, reprezentanta Kazachstanu Nikitę Bojarkina, w którym w tym sezonie PK wyczyniał już cuda. Najtrudniej będzie przede wszystkim z gospodarzami z Cardiff, którzy w poprzedniej edycji skończyli turniej na 3. lokacie. Teraz będą chcieli się poprawić przed własną publiką. GKS Katowice będzie jednak zmotywowany nie tylko przez sam fakt tego, że klub walczy o prestiż. Już w kolejnym sezonie bowiem GieKSa nie popisała się w Pucharze Polski, gdzie odpadła w półfinale. W Walii, gdzie odbędzie się finał PK, GKS Katowice będzie mógł na pewno liczyć na wsparcie swoich wiernych fanatyków. W świecie hokeja na lodzie taki doping nie jest oczywistością.
Puchar Kontynentalny. Historia rozgrywek
Puchar Kontynentalny to rozgrywki zapoczątkowane w sezonie 1997/98. Wypełnił on lukę, z jaką musiał zmierzyć się hokejowy świat, gdy postanowiono porzucić istniejący od 1965 roku Puchar Mistrzów. Był to skutek problemów, z którymi mierzył się wówczas niejeden klub. Poziom rozwoju różnił się w wielu miejscach, a poza tym rozpadł się dominujący w rywalizacji Związek Radziecki, którego przedstawiciele nie w każde miejsce Europy chcieli podróżować.
PK był turniejem dla klubów niebiorących udziału w Europejskiej Lidze Hokeja. Ta istniała w latach 1996-2000, będąc rozgrywkami bardziej prestiżowymi. Gdy uległy rozwiązaniu, Puchar Kontynentalny stał się najważniejszymi rozgrywkami Starego Kontynentu, jeśli chodzi o hokej. Stan ten nie trwał jednak długo, bo w 2004 roku powstała Liga Mistrzów, znów ograniczając nieco rolę PK. Jest tak praktycznie do dziś, a od niedawna nawet w jeszcze większym stopniu. W Lidze Mistrzów wprowadzono bowiem zmiany, ograniczono liczbę uczestników, stawiając na elitaryzm. Z tego powodu żaden klub z Polski aktualnie w niej nie występuje, choć w poprzedniej edycji było tam dwóch przedstawicieli naszej ligi – GKS Katowice oraz Cracovia.
Czytaj także:
- Sprawdź typy na hokej!
- Kto zostanie mistrzem Polski w hokeju na lodzie?
- HLM. Jak radzą sobie polskie drużyny w rywalizacji?
- Hokejowa GieKSa zagra w Pucharze Kontynentalnym z logo Fundacji Sport Twoją Szansą
Kto najczęściej wygrywał Puchar Kontynentalny w historii?
Hokej zawsze był sportem, w którym dobrze radziła sobie Europa Wschodnia. Stąd w Pucharze Kontynentalnym świetnie radzili sobie Białorusini, Słowacy czy Rosjanie. Klub z Polski wygrał raz. Była to Cracovia w 2022 roku. GKS Katowice i GKS Tychy zajmowały trzecie miejsca. Klub z największą liczbą tytułów to białoruski Junost Mińsk, który tryumfował 3 razy.
- Słowacja – 5 (TJ VSZ Koszyce, Slovan Bratysława, HKm Zwoleń, MHC Martin, HK Nitra)
- Białoruś – 4 (Junost Mińsk x3, Neman Grodno)
- Szwajcaria – 4 (HC Ambri-Piotta x2, ZSC Lions x2)
- Rosja – 2 (Łada Toljatti, Ak Bars Kazań)
- Francja – 2 (Dragons de Rouen x2)
- Wielka Brytania, Kazachstan, Dania, Ukraina, Austria, Finlandia, POLSKA, Norwegia – 1
Polskie drużyny w Pucharze Kontynentalnym
Polskie kluby występują w Pucharze Kontynentalnym od samego jego początku. Pierwszy sezon 1997/98 stał pod znakiem występu Unii Oświęcim oraz Podhala Nowy Targ, podobnie było też w edycjach kolejnych. W sezonie 1999/2000 do tej dwójki dołączył nawet zespół z Krynicy-Zdroju. Jednak od 2004 roku polscy przedstawiciele mogli liczyć już tylko na jeden klub w PK.
Pierwszym, który osiągnął wymierny sukces na tej płaszczyźnie, był GKS Tychy. Hokej w tym mieście zawsze odgrywał ważną rolę, a tyszanie walczyli zaciekle. W 2016 roku dotarli do finału, gdzie pokonali Herning Blue Fox, z którym teraz zagra GKS Katowice. Potem jednak dwukrotnie przegrali i zajęli 3. miejsce. Podobnie zresztą poradziła sobie GieKSa. Katowice w 2019 roku poszły w ślady Tychów i zwyciężając jedno spotkanie finałowe również zajęły 3. lokatę. Najlepiej ze wszystkich poradziła sobie Cracovia. W sezonie 2021/22 wygrała oba mecze finałowe.
Nie rozegrano wówczas trzeciego, bo z racji inwazji Rosji na Ukrainę zawieszono udział ekip z tego państwa oraz z Białorusi. Z „Pasami” w finałowej rywalizacji miał grać właśnie białoruski NK Homel. Sukces Cracovii sprawił, że drużyna zyskała prawo do gry w kolejnej odsłonie Ligi Mistrzów. Tam dostał się również GKS Katowice, więc w najmocniejszej odsłonie hokejowych europejskich pucharów Polska miała dwóch przedstawicieli. Potem jednak Champions League przeszła reformę i zespoły z naszego kraju straciły możliwość awansowania do elity.
Duże szanse na wygraną w PK ma Cardiff Devils. To gospodarz turnieju finałowego, który w poprzedniej edycji zajął trzecie miejsce.
Tak, GKS Katowice wystąpił w finale edycji 2018/19. Zajął wtedy trzecie miejsce w Pucharze Kontynentalnym.
Najwięcej zwycięstw zanotowały kluby ze Słowacji. Natomiast najbardziej utytułowaną drużyną jest białoruski Junost Mińsk, który wygrywał trzykrotnie.
























































































