Podatek od wygranej jest elementem zawsze obecnym w zakładach bukmacherskich. W polskim prawie jest bowiem standardem, że z tytułu wygranych w każdej z loterii pieniężnych należy zapłacić podatek. A jak dokładnie wygląda to w świecie bukmacherskim? Od jakiej wygranej jest pobierany podatek? Czy da się uniknąć obowiązku zapłaty podatku? Jak jest to opisane w ustawie hazardowej? Oto, co musisz wiedzieć na temat konieczności zapłaty podatku od wygranej!
Ile wynosi podatek od wygranej w 2025 roku?
Jak mnóstwo rzeczy w Polsce, tak i zakłady bukmacherskie nie uniknęły opodatkowania. Już od wielu lat podatek od wygranej, jaką gracz osiąga poprzez obstawianie, wynosi 12 procent. Oznacza to, że nagrody otrzymane w przypadku trafienia wszystkich wydarzeń na kupione są pomniejszone o 0,12. Innymi słowy, kwota wygranej stanowi 88 procent tego, co w teorii stanowić powinna.
Należy jednak pamiętać, że nie tylko w przypadku wygranej pobierany jest podatek. Choć nazwa może tak sugerować, w rzeczywistości podatek od wygranej pobierany jest po prostu od gry. Dzieje się tak we wszystkich zakładach wzajemnych. Niezależnie czy się trafi, czy nie, 12 procent z tego, za co się zagrało, idzie na poczet urzędu skarbowego. Przykładowo, jeśli gracz obstawi kupon za 100 zł, w praktyce zakład bukmacherski zagra za 88 zł. 12 zł zostanie przekazane jako zryczałtowany podatek państwu. Podatek pobierany jest więc zawsze i trzeba o tym pamiętać.
Jak obstawiać? Zacznij z bonusem!
100 zł zakład bez ryzyka
Bonus dla czytelników
Bonus do aktywacji w wysokości 100 zł za zakład bez ryzyka na 100 PLN Kod: STS100
Pokaż warunki promocji
- założyć internetowe konto do zawierania zakładów wzajemnych z kodem STS100
- dokonać wpłaty pierwszego depozytu i dokonać zawarcia pierwszego zakładu SOLO lub AKO z oferty przedmeczowej, lub live
- jeden uczestnik może otrzymać tylko jeden zwrot w ramach akcji
- uczestnik może wziąć udział tylko w jednej akcji Zakład Bez Ryzyka
Warto zapoznać się z regulaminem akcji.
Dodatkowy podatek od wygranej
Grając u legalnych bukmacherów należy pamiętać, że wspomniane 12 procent to nie jedyny podatek od wygranej, z jakim trzeba się liczyć. On wynika z ustawy hazardowej, natomiast jest jeszcze podatek dochodowy, który jest od niej niezależny. Nie tylko w przypadku bukmacherki, ale także w kontekście wszystkich innych wygranych, np. we wszelkich losowych grach liczbowych czy innych zakładów wzajemnych, sprawy reguluje ustawa o podatku dochodowym od osób fizycznych. Taki podatek dochodowy od wygranej wynosi 10 procent.
W przypadku zakładów bukmacherskich istnieje jednak dość istotny kruczek regulaminowy. Mianowicie nie trzeba płacić podatku dochodowego w sytuacji, jeśli jednorazowa wartość wygranej (tj. pojedynczy kupon) nie przekracza kwoty 2280 zł. To samo tyczy się np. Lotto, konkursów zahaczających o różne dziedziny nauki czy ogłaszanych przez środki masowego przekazu – ale to już inne przypadki.
Jeśli gracz wygra u bukmachera – przykładowo – 2000 zł, nie musi płacić podatku dochodowego 10-procentowego. Owszem, musi spełnić obowiązek podatkowy wynikający z ustawy hazardowej, czyli wspomniane 12 procent. Jednakże z tej nagrody ów podatek zostanie już automatycznie odliczony. Jeśli jednak jego wygrana przekroczy 2280 zł i wyniesie np. 4000 zł, dodatkowe 400 zł trzeba będzie przekazać do urzędu skarbowego. W takiej sytuacji gracz będzie musiał zapłacić podatek od wygranej dwa razy. Najpierw 12 procent, a potem 10 procent.
Podatek od wygranej a nieopłacalne zakłady bukmacherskie
Jak łatwo się domyślić, jako że podatek od wygranej wynosi obecnie 12 procent, nietrudno o sytuację, w której po prostu nie opłaca się obstawiać. W zakładach bukmacherskich nie brakuje murowanych faworytów, na których oferowane kursy są bardzo niskie. W takiej sytuacji suma wygranej kwoty jest minimalna. Jeśli obstawi się jakiś zakład po kursie 1.07 po 100 zł, w teorii na konto gracza powinno wpłynąć 107 zł. To zysk wynoszący ledwie 7 zł.
W praktyce jednak nigdy tak się nie stanie. Podatek od wygranej powoduje w takiej sytuacji, że do wygranego kuponu gracz… musi dopłacić. Wszystko to za sprawą wspomnianych 12 procent, przez które obstawiający nigdy nie zobaczy całej wartości tejże wygranej. Zamiast 107 zł otrzyma z powrotem 94,16 zł, czyli będzie „w plecy”. Aby podatek od wygranej nie zabrał całego zysku, najniższy kurs wydarzenia musi wynosić 1.14. Wówczas, gdy dojdzie do zapłaty podatku, na koncie grającego pojawi się zysk. Będzie on co prawda minimalny, ale jednak będzie.
Czytaj także:
- Zrozumienie kursów bukmacherskich – ich znaczenie i odczytywanie
- Podwójna szansa w zakładach: jak ją rozumieć i kiedy ją wykorzystać?
- Zakład bez ryzyka. Jak działa cashback u bukmachera?
- Freebet. Jak działa darmowy zakład?
- Surebet – na czym polega? Jak obstawiać surebety?
Jak rozliczyć podatek u bukmachera?
Podatek od wygranej to coś, co może przerażać niedoświadczonych graczy albo tych, którzy chcą dopiero zacząć obstawiać zakłady bukmacherskie. W praktyce jednak nie jest to nic trudnego. Kluczowe bowiem jest w tym wszystkim to, że nie trzeba osobiście odprowadzać podatku od wygranej. W ogóle nie trzeba przejmować się urzędem skarbowym! Za wszystko, w przypadku naszej wygranej, płaci bowiem firma bukmacherska. To tak jak z podatkiem VAT przy każdym zakupie.
Oczywiście chodzi o to, że nie trzeba samodzielnie płacić podatku. On jest po prostu odliczany automatycznie. Na konto gracza trafiają więc potem pieniądze w pełni legalne, już opodatkowane. Tyczy się to zarówno podatku od wygranej wynikającego z ustawy hazardowej, jak i tego dodatkowego po przekroczeniu kwoty 2280 zł. O obowiązku ujmowania odpowiedniej kwoty z wartości nagrody musi pamiętać organizator konkursu lub organizator loterii. Gracz nie musi się tym przejmować w ogóle. Opodatkowane zostaną wszystkie jego pieniądze. Nikt ścigać go nie będzie.
Sposób obliczania podatku od zakładów bukmacherskich
Nigdy nie jest żadną tajemnicą to, ile wynosi podatek od wygranej pobierany od gracza w przypadku puszczenia kuponu. W dzisiejszych czasach zdecydowana większość obstawia internetowo lub za pomocą aplikacji, gdzie wszystko jest podane czarno na białym. W momencie wpisania stawki, za jaką chce się zagrać, od razu zostanie wyświetlone, jaką część z tej sumy stanowić będzie podatek.
Czasem oczywiście może się zdarzyć mniej przygotowany bukmacher, który nie będzie wyświetlał nigdzie takiej informacji. Dlatego zawsze należy pamiętać, że podstawowym podatkiem, jaki należy odliczyć od granej stawki, jest 12 procent. Można to zrobić w dwojaki sposób:
- Pomnożyć graną stawkę przez łączny kurs naszego kuponu, aby otrzymać pełną sumę wygranej. Następnie należy odjąć od tego 12 procent (lub jak kto woli, pomnożyć razy 0,88).
- Odjąć 12 procent od stawki, za jaką chce się zagrać. Otrzymaną sumę można potem pomnożyć przez łączny kurs, a to, co otrzymamy, będzie stanowić naszą ostateczną wygraną.
Trzeba przy tym pamiętać, że obliczanie podatku od wygranej może nastąpić tylko raz! To znaczy, nie powinno się odejmować 12 procent najpierw od stawki, a potem jeszcze raz od sumy wygranej. Albo odejmujemy od stawki, albo od sumy wygranej.
Oczywiście jeśli nasza wygrana przekroczy 2280 zł, należy odjąć od nagrody jeszcze 10 procent podatku dochodowego.
Czy można grać bez podatku?
Najczęściej zadawane pytania związane z podatkami w świecie bukmacherki są rzecz jasna związane z tym, czy… trzeba je w ogóle płacić. Odpowiedź brzmi: tak, trzeba i to zawsze. Każde pomijanie opodatkowania w zakładach sportowych jest nielegalne i może ściągnąć na gracza odpowiedzialność karną. Nie znaczy to jednak, że bukmacherzy nie wyciągają do swoich klientów pomocnej dłoni.
Często bowiem można natrafić na promocje pt. „graj bez podatku”. Są one jak najbardziej legalne. W takich sytuacjach to bukmacher bierze na siebie obowiązek zapłaty podatku od wygranej. Podmiot odpowiedzialny za pobieranie podatku, czyli fiskus, nie jest zainteresowany tym, kto zapłaci 12 procent od konkretnego kuponu. Ma to być zapłacone i tyle. Z reguły oczywiście zapłacić podatek od wygranej musi gracz, ale czasem firma bukmacherska chce go udobruchać właśnie poprzez taką promocję. Tylko wtedy obstawiający nie musi płacić podatku. Nie znaczy to jednak, że podatek nie jest płacony w ogóle.
Ustawa Hazardowa a obowiązki podatkowe graczy
Ustawa hazardowa została wprowadzona 19 listopada 2009 roku i uregulowała m.in. całe środowisko zakładów bukmacherskich. Właśnie wtedy bukmacherzy zostali obciążeni obowiązkiem odprowadzania podatku obrotowego od każdego zawartego zakładu. W praktyce rzecz jasne obowiązek zapłaty podatku został przerzucony na grających, których wygrane są pomniejszone o 12 procent, jakich oczekuje urząd skarbowy.
Całe szczęście, że całość odbywa się w sposób delikatny. Mianowicie gracze nie muszą przejmować się w tej sytuacji niczym. Jak wiadomo, każdy pracujący musi co roku rozliczać się ze swoich zarobków poprzez popularnego PIT-a. Wygranych u bukmachera nie trzeba jednak odnotowywać specjalnie w rocznym zeznaniu podatkowym. Wszelkie formalności w tym kontekście załatwiają organizatorzy. Gracz musi po prostu… zagrać.
Sprawdź kursy na mecze piłki nożnej! Odbierz kod promocyjny i typuj faworytów! Zobacz typy na dziś!
Nie, w deklaracji podatkowej nie trzeba zawierać żadnych informacji z tytułu wygranych u bukmachera. Wszelkie formalności załatwiają firmy bukmacherskie.
Podstawowy podatek od wygranej wynosi 12 procent i jest nakładany na każdy kupon. Nie ma znaczenia, czy wygrany, czy przegrany. Jeśli jednak gracz wygra, a kwota nagrody przekroczy 2280 zł, musi zapłacić jeszcze dodatkowe 10 procent podatku.























































































