Prawdziwy cud musiałby się stać w Sevilli, aby Real Betis odwrócił losy rywalizacji z Manchesterem United. W pierwszym meczu „Czerwone Diabły” wygrały u siebie aż 4:1, jasno dając do zrozumienia, że nie mają zamiaru podawać Hiszpanom tlenu. Oczywiście „Beticos” nie poddadzą się, spróbują powalczyć o korzystny wynik, choć absolutnie wszystkie karty są w talii przyjezdnych. Czy można tu liczyć na jakąkolwiek niespodziankę? Zapraszamy na analizę oraz typy i kursy bukmacherskie na mecz Real Betis – Manchester United!
Betis – United. Typy i kursy bukmacherskie
| Betis nie przegra meczu | 1.76 | Real przegrał tylko 1 z ostatnich 8 domowych spotkań w europejskich pucharach. |
| Untied zdobędzie co najmniej 2 bramki | 2.02 | Działo się tak w 6 z 9 meczów Manchesteru w Lidze Europy. |
| Betis zdobędzie bramkę | 1.42 | Real strzelał gola w każdym pucharowym meczu w tym sezonie. |
| „Czerwone Diabły” wygrają Ligę Europy | 3.00 | United jest uważany za największego faworyta do tryumfu w LE. |
Wysoka porażka w pierwszym spotkaniu praktycznie przesądziła o dalszych losach Betisu w tych rozgrywkach. W pierwszej połowie Hiszpanie jeszcze stawiali się Anglikom, ale po przerwie zostali kompletnie zmiażdżeni. United pokazał tym samym swój mocny „mental”, bo przecież do tamtego meczu podchodził po kompromitacji 0:7 z Liverpoolem. Teraz także jest uznawany za lekkiego faworyta, ale nie jest wcale powiedziane, że zagra z takim samym zaangażowaniem, tym bardziej że na wyjazdach idzie mu gorzej niż u siebie. Poza tym Real będzie chciał się zrekompensować, powalczyć. Dodatkowo przegrał tylko 1 z ostatnich 8 domowych spotkań w europejskich pucharach i tym razem również można obstawiać brak jego ewentualnej porażki.
Aczkolwiek z drugiej strony nie można wykluczyć, że siłą rzeczy mecz będzie ciekawy. Betis będzie atakował – a Manchester kontrował. Warto podkreślić, że w 6 z 9 spotkań tej edycji Ligi Europy „Czerwone Diabły” co najmniej dwukrotnie wpisywały się na listę strzelców, np. w obu starciach z Barceloną. Także przed pogromem od Liverpoolu zanotowali serię 12 gier z przynajmniej 2 golami strzelonymi (nota bene najczęściej były to właśnie 2 bramki). Dlatego warto przemyśleć, czy i tym razem będzie podobnie, choć rzecz jasna nie można skreślać także Betisu. Co najmniej jedno trafienie to obowiązek gospodarzy, tym bardziej że strzelali oni gola w każdym spotkaniu europejskich pucharów w bieżącej kampanii.
Nie bez powodu Manchester United jest uważany za głównego kandydata do tryumfu w LE. Ma mocny skład, gra w silnej lidze, dysponuje dużym doświadczeniem, pokazał klasę w starciu z mocnym rywalem (Barcelona). „Czerwone Diabły” nie muszą czuć żadnych kompleksów, patrząc na Arsenal, Juventus, Sevillę, Romę czy Bayer Leverkusen. Kurs na ich sukces wynosi 3.00, a należy pamiętać, że tak naprawdę są już jedną nogą w ćwierćfinale. A stamtąd już tylko 5 meczów do dźwignięcia pucharu.
Więcej:
- Typy na mecze rewanżowe 1/8 finału Ligi Europy. Kto awansuje do ćwierćfinałów?
- Kto zwycięzcą Ligi Europy? Duża szansa na niespodziankę?
- Jak obstawiać mecze? Wszystko o typowaniu w zakładach bukmacherskich
- Sprawdź typy na Ligę Europy!
Real Betis – United. Statystyki, ostatnie wyniki, składy
Pierwsze spotkanie tego dwumeczu było zarazem pierwszym starciem tych klubów w historii. Zdecydowanie lepiej zaprezentowali się gracze z Wysp Brytyjskich, którzy od pierwszego do ostatniego gwizdka byli stroną lepszą. W pierwszej połowie Betis co prawda jeszcze się stawiał, zdołał wyrównać, miał przebłyski, ale po przerwie – przestał istnieć. United zdominował Hiszpanów, wbił 3 gole, nie pozwolił im stworzyć żadnego zagrożenia pod własną bramką. Teraz aż takiej jednostronności raczej nikt się nie spodziewa, ale losy awansu zdają się przesądzone.
⚽ Sprawdź kursy na mecze Ligi Europy! Odbierz bonusy bukmacherskie i typuj faworytów!
Czwartek, 16.03.2023, godz. 18:45
Estadio Benito Villamarin (Sewilla)
Viaplay
Choć kwestia awansu zdaje się przesądzona, warto stawiać na brak porażki Realu. Ekipa Betisu przegrała u siebie tylko 1 z 8 ostatnich spotkań w europejskich pucharach, a Manchester gorzej radzi sobie na wyjazdach.




























































































