Czas na finały NBA. Czy Toronto Raptors zdobędą pierwszy tytuł dla Kanady?

Finały NBA należą do drużyny Golden State Warriors i Toronto Raptors

Drużyna z Toronto po raz pierwszy w historii awansowała do finałów NBA. Kanadyjczycy o premierowy tytuł powalczą z hegemonami ostatnich lat – Golden State Warriors.

Finał dla całej Kanady

W rozgrywkach NHL (hokej), MLB (baseball), czy MLS (piłka nożna) mistrzostwo dla drużyny z Kanady nie byłoby czymś nowym i zaskakującym. Ziemią niezdobytą dla północnego sąsiada USA była liga koszykarska NBA i liga futbolu amerykańskiego NFL. Teraz jednak może się to zmienić, bo koszykarze Toronto Raptors już dokonali przełomowej rzeczy, awansując pierwszy raz w historii do finału NBA.

Toronto Raptors poprowadził mistrz NBA

Ekipa Raptors wielokrotnie w przeszłości miała naprawdę niezłą drużynę, czy to za czasów Vinca Cartera czy w ostatnich sezonach, gdy wysoko zachodziła w serii play offs. Ale dopiero zmiana trenera i kilku ogniw przyniosło w końcu pożądany efekt. Nie ma wątpliwości, że transfer do Toronto Kawhiego Leonarda był kluczowy. 27-letni niski skrzydłowy zdobył tytuł NBA grając w drużynie San Antonio Spurs. Mimo że do Kanady przychodził po problemach zdrowotnych, a w całym sezonie regularnym opuścił 22 mecze, w play offs pokazuje klasę i to głównie dzięki jego fantastycznej grze Toronto zameldowało się do finału. Raptors w finale Konferencji Wschodniej ograli Milwaukee Bucks 4:2, choć seria zaczęła się od dwóch zwycięstw najlepszej drużyny Wschodu po sezonie regularnym. Toronto zanotowało szturm i wydarło najpierw przewagę parkietu, a potem zwycięstwo w całej serii.

Drużyna Toronto Raptors po raz pierwszy w finałach NBA, faworytem Golden State Warriors.

Zaczynają w Toronto

W nagrodę finały NBA rozpoczną się od meczu w Kanadzie. Pierwszy mecz odbędzie się w Toronto 30 maja. Nieznacznym faworytem pierwszego starcia są co prawda gospodarze, ale zdecydowanym faworytem do tytułu mistrzów NBA są Golden State Wariors. Wojownicy w drodze do finału z kwitkiem odprawili Portland Trail Blazers, nie przegrywając ani jednego meczu w finale Konferencji Zachodniej. Drużyna z Oakland po raz piąty z rzędu zameldowała się w finale najważniejszych koszykarskich rozgrywek świata i zrobiła to po raz pierwszy od czasów wielkich Boston Celtics z lat 60.

Problemy Golden State Warriors

Faworyt ma jednak swoje kłopoty, które są związane z kontuzjami ważnych graczy. Kevin Durant z powodu kontuzji prawej łydki opuścił pięć ostatnich meczów, w tym komplet w finale Konferencji Zachodniej. W konfrontacji z Trail Blazers trener Wojowników Steve Kerr nie mógł skorzystać także z DeMarcusa Cousinsa i Andre Iguodali (w ostatnim spotkaniu). Obaj mają być gotowi na pierwszą potyczkę finałową. Ewentualny brak Duranta może być jednak odczuwalny. Można więc spodziewać się zaciętej rywalizacji już od pierwszego meczu, ale doświadczenie i pewność siebie na pewno przeważają po stronie Golden State Warriors, którzy występują w finale NBA od 2015 roku i od tego czasu trzykrotnie zdobyli tytuł.

Tags:

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?