Ostatnia dekada dla fanów „Kolejorza” była pełna emocji i wielu pięknych chwil, jak choćby te w Lidze Konferencji Europy 22/23. Przez dziesięć lat zakłady bukmacherskie STS wspierały Lecha, a owoców tej współpracy było wiele. Przypominamy te najważniejsze!
Dziesięć lat w piłce nożnej to bardzo długo okres. Przez ten czas można być na szczycie, może też zaliczać bolesne upadki i porażki. Dwa mistrzostwa Polski, dwa Superpuchary, cztery Puchary Polski, czy też ćwierćfinał Ligi Konferencji Europy. Tak wyglądała ostatnia dekada poznańskiej lokomotywy. Jednak nie tylko na boisku kibice mogli podziwiać ciekawe i udane akcji. Również akcje marketingowe STS dedykowane dla fanów „Kolejorza” utkwiły w pamięci.
Najważniejszy był pierwszy krok
Współpraca rozpoczęła się w kwietniu 2013 roku, kiedy podpisano pierwszą umowę. STS stał się sponsorem strategicznym, a logo firmy trafiło na trykoty Lecha. W sezonie 2013/14 chyba niewielu spodziewało się, że współpraca potrwa tak długo. Była ona kilkukrotnie przedłużana, ostatni raz w 2020 roku. Wtedy podpisano umowę na trzy lata i 30 czerwca tego roku wygasa jej ważność. Już wiadomo, że tym razem nie zostanie przedłużona.

Wracając jednak do 2013 roku, to obie strony nie bały się ryzyka i wiele sobie obiecywały po rozpoczęciu współpracy, choć tak naprawdę wtedy STS dopiero nabierał rozpędu, był w zupełnie innym miejscu, niż jest obecnie.
Byłem wtedy na takim etapie, że udało mi się firmę wyciągnąć z bankructwa, Lech żył jeszcze niedawnymi podbojami Europy, a my byliśmy jako STS dwadzieścia razy mniejsi niż obecnie. Zaczęliśmy rozmawiać, dla mnie to była pierwsza umowa, duża rzecz, więc brałem udział dosłownie w każdym detalu jej zawierania. Karol Klimczak miał dobre przeczucia, zaryzykował i zainwestował w nas także swój czas. Od tamtej pory minęło długie dziesięć lat.
Mateusz Juroszek, prezes STS dla Interii
„OdHamili się” przed Legią
Dlatego to też dobry moment, by wrócić wspomnieniami do tych najciekawszych i najważniejszych akcji marketingowych. A było ich sporo! Kto wie, czy największym rozgłosem i echem nie odbiła się akcja „odHam się”.

Transfery piłkarzy zawsze budzą emocje, a w Ekstraklasie przejście z Lecha do Legii Warszawa podnoszą ciśnienie kibiców. STS postanowił owe „złe” emocje przekuć w coś ciekawego. Dlatego każdy kibic „Kolejorza” mógł wymienić koszulkę Kaspera Hamalainena na wychowanka Lecha Dawida Kownackiego. Działo się to pod stadionem przed meczem… z Legią w Poznaniu.
Wielu osobom w Poznaniu nie podobała się postawa Hamalainena. Jako zaangażowany sponsor, dajemy im możliwość wymiany koszulki byłego już piłkarza Lecha na trykot, mam nadzieję, przyszłej gwiazdy reprezentacji Polski, Dawida Kownackiego.
Mateusz Juroszek, prezes STS
Fundacja, CukierAsy i wybory kibiców, czyli koszulki Lecha
Logo STS nie zawsze pojawiało się na koszulkach drużyny Lecha, choć było to jedno z najważniejszych świadczeń marketingowych w ramach umowy z klubem. W ostatnich latach, w kilku meczach europejskich pucharów, na froncie trykotów STS ustępował miejsca innym podmiotom. Wszystko zaczęło się od meczu Ligi Europy z FC Basel, gdy kibice wybierali, jakie logo pojawi się na frocie. Wygrała „Drużyna Szpiku”.

Kibice zresztą kilkukrotnie decydowali, jak będzie wyglądał front koszulki meczowej w spotkaniach Ligi Europy i Ligi Konferencji Europy. W niedawno zakończonej kampanii europejskiej, gdzie jak wspominaliśmy Lech odpadł dopiero po wielkich emocjach i dwumeczu z Fiorentiną w ćwierćfinale LKE, na koszulkach „Kolejorza” pojawiało się logo „CukierAsów”, czyli stowarzyszeniu rodziców i opiekunów dzieci z cukrzycą, którego głównym zadaniem jest niesienie wielowymiarowego wsparcia dzieciom chorym na nieuleczalną chorobę, jaką jest cukrzyca typu 1.
Jubileusz 100-lecia z wielką pompą
W marcu 2022 roku Lech Poznań świętował stulecie swojego istnienia i STS włączył się w obchody tego zacnego jubileuszu. Punkt kulminacyjny obchodów przypadał na 19 marca i mecz z Jagiellonią Białystok. W tym spotkaniu STS zrezygnował z reklamy wielkoformatowej na trybunach, by mecz obejrzało jak najwięcej kibiców. Dodatkowo, gdy „Kolejorz” przypieczętował mistrzostwo Polski, STS wyszedł z inicjatywą dotyczącą zmiany swojego logotypu na koszulkach meczowych podczas spotkania z Zagłębiem Lubin. W jego miejsce pojawił się specjalnie zaprojektowany napis. Była to wyjątkowa inicjatywa, gdyż do tej pory w polskiej lidze żaden ze sponsorów nie zdecydował się na taki krok. Poza tym ruszyła akcja „100 na 100”, w której gracze wykonywali zadania, a stu najlepszych uczestników wygrało unikatową koszulkę – taką samą, jak ta, w której zawodnicy „Kolejorza” zagrali jubileuszowy mecz na własnym boisku z Jagiellonią Białystok. Co ważne podkreślenia, retro koszulek zostało wyprodukowanych tylko 1922 i każdą z nich oznaczono indywidualnym numerem. Oprócz tego kibice mogli wygrywać retro koszulki w konkursach STS w social mediach.

Wiele konkursów dla fanów
STS na różne sposoby starał się angażować kibiców Lecha, którzy mogli liczyć na interesujące konkursy. W 2021 roku podczas meczu sparingowego Lecha z Lechią odbył się piknik dla kibiców oraz „Quiz wiedzy o Lechu”, a dzięki STS na kibiców czekało wiele atrakcyjnych nagród. Sponsor Lecha wspierał też również inne projekty, takie jak oglądanie meczu z Piastem Gliwice na telebimie przed stadionem, akcję „kolorujemy”, czy umieszczenie logo fundacji Sport Twoją Szansą na koszulkach meczowych Lecha Poznań, do czego jeszcze wrócimy.
Pomniejszych akcji i konkursów było znacznie więcej, ale widać, że STS w Poznaniu nie próżnował. Wszystko to przełożyło się także na bardzo dobry odbiór STS jako sponsora wśród kibiców, co potwierdziły nam badania przeprowadzone jesienią zeszłego roku (SW Research dla STS, wrzesień 2022). STS był w nich najczęściej wskazywany przez kibiców Lecha jako sponsor realizujący największą liczbę akcji specjalnych, czyli jako ten najbardziej zaangażowany. Co więcej, akcje te były również najwyżej oceniane spośród wszystkich aktywacji sponsorskich realizowanych przez klubowych partnerów.
W ostatnich latach rozwinął się więc nie tylko klub, ale i bukmacher. Kto wie, czy kiedyś znów nie dojdzie do współpracy?
Lech i STS pozostanie dla mnie pewną wspaniałą historią, która pozostanie w moim sercu. Współpracę z Lechem oceniam na piątkę z plusem.
Mateusz Juroszek, prezes STS

























































































