W pierwszym, otwierającym tę rywalizację meczu na Florydzie, gospodarze udowodnili swoją wyższość nad rywalem. Potwierdzili to, że są faworytami całej rywalizacji. Wygrali 5:1. Jak będzie w drugim spotkaniu? Zobacz analizę!
Tampa Bay Lightning vs. Montreal Canadiens. Typy bukmacherskie
Błyskawice są według bukmacherów zdecydowanym faworytem drugiego spotkania w rywalizacji do czterech zwycięstw. Zarówno, jeżeli spotkanie zakończy się w regulaminowym czasie gry, jak i po dogrywce. Kurs na pierwsze z wymienionych zdarzeń wynosi 1,80, a na drugie 1,47. Stawka na remis po 60. minutach to 4,00. Zwycięstwo Canadiens w trzech tercjach wyceniane jest na 3,80, a jeżeli drużyna z Montrealu wygra po dogrywce stawka wynosi 2,60.
Pierwsze zwycięstwo Błyskawic przybliżyło ten zespół do wygrania rozgrywek o Puchar Stanleya i obecnie kurs na to, że tak właśnie się stanie jest bardzo niewielki. Zdecydowanie atrakcyjniejsza stawka obowiązuje na to, jeżeli obecnie wskaże się ostateczny triumf ekipy z Kanady. Jeżeli Montreal zdobędzie trofeum, na które czeka od 28 lat, to bukmacher STS wypłaci po kursie 6,25.
W związku z tym, że pierwsze spotkanie zakończyło się wysokim zwycięstwem Lightning, to warto się zastanowić nad tym, czy nie zagrać przed drugim meczu na kolejną wygraną Tampa Bay. Tym razem z handicapem. Handicap -1, czyli zdarzenie, że zespół z Florydy musi wygrać mecz minimum dwiema bramkami, wart jest 2,30. A kurs na handicap -2, czyli zwycięstwo trzema golami gospodarzy, wynosi 3,25.
W pierwszym spotkaniu padło sześć bramek. Teraz kurs na to, że ponownie zawodnicy strzelą więcej niż 5,5 gola wydaje się bardzo atrakcyjny. Stawka na to, że w meczu padnie mniej niż 5,5 bramki kształtuje się na poziomie 1,57.
? Kursy na hokej na lodzie znajdziesz w STS! Odbierz bonusy bukmacherskie i typuj faworytów!
Wszystkie kursy aktualne na 30.06
Tampa Bay Lightning vs. Montreal Canadiens. Analiza, forma, wyniki
Tampa Bay Lightning
W pierwszym spotkaniu widać było, że Błyskawice chcą ułożyć sobie pod siebie całą rywalizację od samego początku. Drużyna z Florydy była skuteczna w ofensywie, a – co może jeszcze ważniejsze – bardzo dobrze broniła. Błyskawice pozwoliły oddać rywalowi zaledwie 19 strzałów, a to bardzo mało, jak na zespół, który gra w finale Pucharu Stanleya.
W drużynie Lightning nie zawiedli przede wszystkim liderzy. Dwa gole i asystę zaliczył Nikita Kuczerow, a aż trzy otwierające podania zapisał na swoim koncie Bryden Point. Co ciekawe obaj panowie zamienili się rolami, bo wcześniej więcej bramek strzelał Kanadyjczyk, a Rosjanin częściej punktował. To jedynie potęguje wrażenie, że w drużynie faworytów tej rywalizacji obowiązuje dobra symbioza i wymienność obowiązków. Innymi słowy mówiąc, jeżeli zespół Tampa Bay nadal będzie grał w taki sposób, to bardzo szybko obroni wywalczony w 2020 roku Puchar Stanleya.
Montreal Canadiens
Z taką grą, jaką zespół z Montrealu zaprezentował w pierwszym spotkaniu, drużyna ta nie ma czego szukać. Jeżeli Canadiens radykalnie nie zmienią swojej postawy, to o pierwszym od 28 sukcesie w finale Pucharu Stanleya będą mogli bardzo szybko zapomnieć. Kanadyjczycy dali się stłamsić w pierwszym spotkaniu przez rywala, a najgorsze w ich wykonaniu były pierwsza i trzecia tercja.
W tych odsłonach najlepszy zespół Dywizji Północnej był w stanie oddać zaledwie po pięć strzałów na bramkę rywala, co na takim poziomie jest rezultatem wręcz niedopuszczalnym. Zawiedli liderzy w ofensywie, czyli tacy gracze, jak np. Tyler Toffoli i Nick Suzuki. A bardzo słabo, co należy uznać za spore zaskoczenie, spisał się między słupkami doświadczony bramkarz, Carey Price. Czy 48 godzin po zdecydowanej porażce zespół z Montrealu będzie w stanie się odrodzić. Na pewno go na to stać, co pokazał chociażby w poprzednich rundach play offu. Musi jednak zagrać zdecydowanie lepiej.
Kiedy i gdzie odbędzie się drugi mecz finału NHL?
- czwartek, 1 lipca, godz. 2.00
- Amalie Arena, Tampa, Floryda
Transmisja telewizyjna
- TVP Sport (2.00)






















































































