Diamentowa Liga w Londynie: Kto wygra?

Równo na miesiąc przed startem Mistrzostw Świata, które odbędą się również w Londynie, zawody Diamentowej Ligi będą doskonałym sprawdzianem i wyznacznikiem formy poszczególnych zawodników. Oprócz szlifowania dyspozycji na imprezę docelową, mityng ten będzie jednym z decydujących w kontekście udziału lekkoatletów w finałach Diamentowej Ligi – w Zurychu i Brukseli.

7 Polaków w zawodach. Kto osiągnie najlepszy wynik?

W stolicy Wielkiej Brytanii pokaże się siedmiu Polaków. Na dzień dobry zaprezentują się Piotr Małachowski i Robert Urbanek w konkursie rzutu dyskiem. Nasz najbardziej utytułowany dyskobol wciąż zmaga się z kontuzją pleców, dlatego czeka go trudna przeprawa, jeśli chce myśleć o zwycięstwie. Faworytem będzie Szwed Daniel Stahl, który przed dwoma tygodniami sensacyjnym rzutem za 71 metr objął prowadzenie na listach światowych. Rośnie za to forma Roberta Urbanka i niewykluczone że to on tutaj namiesza.

W biegu na 800 metrów zaprezentuje się Adam Kszczot i on także nie będzie miał łatwo, gdyż aż 4 jego rywali biegało w tym roku szybciej. Groźny będzie szczególnie Emanuel Korir, który mimo że po raz pierwszy pobiegnie w Europie, pokonał już w tym sezonie barierę minuty i 44 sekund. O podium powalczy także chimeryczny, ale obdarzony dużym potencjałem medalista olimpijski Nijel Amos z Botswany.

W ciekawym konkursie skoku w dal wystąpi Tomasz Jaszczuk. O miejsce w pierwszej trójce, a nawet piątce, będzie trudno – każdy wynik powyżej 8 metrów będzie można przyjąć z zadowoleniem.

Mityngi w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych obfitują w biegi na nietypowych dystansach, wśród których koronnymi konkurencjami są biegi na milę. Organizatorzy zawodów w Londynie zadziwili, gdyż w programie niedzielnych zawodów na dystansie jednej mili zaprezentują się także… chodziarze. To konkurencja kojarzona raczej z długimi, ulicznymi dystansami. Tym razem zawodnicy pokażą swoje umiejętności na stadionie, a wśród nich dwóch Polaków – Jakub Jelonek i Rafał Sikora.

„Milowa” Cichocka. Jak wypadnie?

W przedostatniej konkurencji popołudnia – biegu na milę kobiet wystąpi Angelika Cichocka. Oczy kibiców będą jednak zwrócone ku lokalnej bohaterce – Laurze Muir, która jest królową tego dystansu. Podobną rolę w „main evencie” – biegu na 3000 m mężczyzn będzie pełnił niepokonany Mo Farah i trudno sobie wyobrazić żeby mógł zawieźć swoich kibiców.

Wśród konkurencji, w których nie zobaczymy Polaków, największe zainteresowanie powinny wzbudzić skok wzwyż oraz oszczep kobiet. Ten pierwszy w tym sezonie jest teatrem jednej aktorki – Marii Lasitskene Kuchiny, która po wspaniałym skoku na 2.06 w Lozannie bez powodzenia atakowała rekord świata Stefki Kostadinowej z 1987 roku, ale kto wie, może po 20 latach uda się w końcu skoczyć na 2.10? W oszczepie szczególnie pasjonująca będzie rywalizacja Sary Kolak z Barborą Spotakovą. Po fantastycznym konkursie w Lozannie górą była chorwacka mistrzyni olimpijska, ale czeska legenda z pewnością tanio skóry nie sprzeda. Równie pasjonująca będzie rywalizacja w męskim sprincie na wysokich płotkach, gdyż notujący tendencję wzrostową Garfield Darien spróbuje postraszyć Amerykanów z Ariesem Merritem na czele. Wśród kobiet chyba łatwiej wytypować faworytkę, gdyż na londyńskiej bieżni wystąpi fenomenalna Kendra Harrison ze Stanów Zjednocznych, która od dwóch sezonów dominuje bezapelacyjnie nad rywalkami.

Bogactwo konkurencji, oraz coraz wyższa forma czołowych zawodników sprawiają, że zawody Diamentowej Ligi w Londynie wydają się dobrym sposobem na spędzenie niedzielnego popołudnia. Kto uświetni je zwycięstwami na lekkoatletycznej arenie?

Tags:

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?