Kadra Demokratycznej Republiki Konga na mistrzostwa świata 2026 – kto został powołany? Kto jest trenerem reprezentacji „Lampartów”, a kto najlepszym strzelcem drużyny. Jakie są typy i kursy na występ DR Konga na Mundialu 2026?
Kadra i skład reprezentacji Demokratycznej Republiki Konga w mistrzostwach świata
Jedna z ostatnich drużyn, która zakwalifikowała się na mistrzostwa świata. “Lamparty” potrzebowały do tego barażów interkontynentalnych, gdzie były najwyżej notowaną drużyną. Dzięki temu w swojej ścieżce od razu zostały rozstawione w finale, gdzie przyszło im mierzyć się z reprezentacją Jamajki. Mimo miana mocnego faworyta przedstawiciele Afryki potrzebowali dogrywki, gdy w równo setnej minucie Axel Tuanzebe z Burnley przechylił szalę zwycięstwa na ich korzyść. Było to debiutanckie trafienie w kadrze dla byłego młodzieżowego reprezentanta… Anglii. Były piłkarz Manchesteru United (37 występów) miał szczęście, że akurat był zdrowy, bo przez cały sezon nękały go kontuzje.
Demokratyczna Republika Konga zawsze miała kilku dobrych piłkarzy, ale w sumie było ich za mało, aby regularnie konkurować z tuzami Czarnego Lądu. Mistrzem Afryki była dwa razy – w 1968 i 1974 roku, a potem niemalże cały czas grała w kratkę. By spojrzeć na ostatni Puchar Narodów Afryki i wymieniać kolejne turnieje wstecz, Kongijczycy notowali miejsca: czwarte, nie zakwalifikowali się, ⅛ finału, ćwierćfinał, trzecie, faza grupowa, nie zakwalifikowali się, ćwierćfinał, faza grupowa, ćwierćfinał, faza grupowa. Jak na rollercoasterze. Teraz skorzystali z faktu, że mundial został poszerzony i pojedzie na niego więcej przedstawicieli każdego kontynentu. Nie znaczy to jednak, że w eliminacjach mieli lekko. W grupie tylko o dwa punkty ustąpili niepokonanemu Senegalowi, z kolei w drugiej rundzie, w drodze po baraż interkontynentalny, ograli 1:0 Kamerun, a w finale po karnych Nigerię.
Znani piłkarze w reprezentacji Demokratycznej Republiki Konga
Wszyscy piłkarze DR Konga występują poza ojczyzną, najwięcej w Anglii i Francji. Zresztą wielu ich reprezentantów urodziło się w tych krajach – albo w Belgii, bo to właśnie Belgowie skolonizowali tamtą część Afryki. Najwyżej wyceniani piłkarze “Lampartów” to zawodnicy Premier League – Yoane Wissa to napastnik Newcastle United, Noah Sadiki to ważny element Sunderlandu, z kolei Aaron Wan-Bissaka – spadł z ligi z West Hamem. Aczkolwiek ten ostatni w angielskiej elicie zanotował grubo ponad 200 występów, a jako że urodził się w Londynie, to był przymierzany do najsilniejszej reprezentacji Wysp Brytyjskich.
Oczywiście nie można zapominać też o liderach i jednych z najstarszych zawodników drużyny. Stoper Chancel Mbemba, kapitan reprezentacji na co dzień występujący w Lille, to jedyny piłkarz w historii Demokratycznej Republiki Konga, który przekroczył granicę 100 występów. Napastnik Betisu Cedric Bakambu i pomocnik Alanyasporu Meschack Elia to numery trzy i cztery, jeśli chodzi o liczbę gier. Ten pierwszy zresztą znajduje się w trakcie wychodzenia na czoło historycznej klasyfikacji strzelców “Lampartów”.
DR Konga czeka zacięta rywalizacja w grupie K, ale nie odbiera im się szans na awans. U bukmachera STS można obstawić wyjście “Lampartów” z grupy – kurs wynosi 2.10.
Największa gwiazda DR Konga: Cedric Bakambu
Jest z nim trochę tak, jak z Robertem Lewandowskim (ale tylko trochę). Gdyby popatrzeć na jego pozycję w klubie, gdzie nie gra już tak regularnie; gdyby popatrzeć na jego wiek i wycenę na Transfermarkcie – można by go pominąć. Tymczasem nadal jest to jeden z liderów i największych gwiazd swojej reprezentacji. Urodzony we Francji Bakambu skończył niedawno 35 lat. Kończy proces, dzięki któremu może zacząć nazywać się najskuteczniejszym zawodnikiem w historii Demokratycznej Republiki Konga. Jest jej kluczową postacią, w czym nie przeszkadza mu fakt, że w Betisie pełni rolę typowego rezerwowego. W finale barażu interkontynentalnego z Jamajką zagrał pełne 120 minut.
Młody talent Demokratycznej Republiki Konga: Noah Sadiki
Ma potencjał, by być jak kapitan Mbemba – i przekroczyć granicę stu występów dla Demokratycznej Republiki Konga. Pod koniec roku skończy 22 lata, urodził się w Brukseli i choć grywał w belgijskich młodzieżówkach, wybrał kraj swojego pochodzenia. Szkolił się w renomowanej szkółce Anderlechtu, by przenieść się do Royal Union Saint-Gilloise i walnie przyczynić się do zdobycia dubletu – klub na mistrzostwo czekał 90 lat! Zasłużył tym samym na transfer do beniaminka Premier League, Sunderlandu, gdzie w niezwykle udanym poprzednim sezonie był kluczową postacią. Wartość defensywnego pomocnika poszła ostro w górę, czym… przyciąga uwagę mocniejszych zespołów! Co ciekawe, jednym z pierwszych trenerów, którzy dali mu szansę w seniorskim futbolu, był Vincent Kompany. Sadiki miał wtedy 17 lat.
Trener reprezentacji DR Konga
Wielu było w historii “Lampartów” trenerów krajowych, ale nie mogło też zabraknąć Belgów czy Francuzów. Przedstawiciel właśnie tej drugiej nacji zbliża się obecnie do czterech lat w roli selekcjonera Demokratycznej Republiki Konga.
Sebastien Desabre – selekcjoner reprezentacji Demokratycznej Republiki Konga
Niewiele wiadomo o jego życiu przed pracą trenera – w świecie profesjonalnych piłkarzy nie należy go szukać. Jako szkoleniowiec zaczął się udzielać jeszcze przed 30-stką, by krótko po niej “czmychnąć” do Afryki. Tam zwiedził niejeden kraj, kolejno: Wybrzeże Kości Słoniowej, Kamerun, Tunezję, Angolę, Zjednoczone Emiraty Arabskie (to oczywiście Azja), Algierię, Maroko, Egipt, Ugandę (reprezentacja), znowu Egipt, znowu Maroko, aż w końcu wrócił do Francji (ale do Ligue 2). W ojczyźnie wytrzymał dwa lata, by ponownie udać się na Czarny Ląd, obejmując Demokratyczną Republikę Konga. Pod względem punktowym osiąga jedną z najwyższych średnich w ekipie “Lampartów” od wielu, wielu lat. No i wprowadził ich na drugi mundial!
Gdy przejmowałem stery tej drużyny, przeżywała trudny okres. Od razu jednak w nią uwierzyłem, nawet jeśli niewielu to robiło.
Sebastien Desabre, selekcjoner DR Kongo
Ciekawostki o Demokratycznej Republice Konga na mistrzostwach świata
- Choć będzie to drugi mundial “Lampartów”, dopiero pierwszy raz w annałach pojawi się Demokratyczna Republika Konga. Ich pierwszy występ na globalnym czempionacie odbył się bowiem pod domeną Zair. Tak brzmiała oficjalna nazwa państwa w latach 1971-1997, gdy rządził nim prezydent Mobutu Sese Seko. To dyktator, który prowadził politykę afrykanizacji kraju i odchodzenia od kolonializmu. “Zair” to rdzenne określenie rzeki Kongo. Reprezentacja pod taką właśnie nazwą awansowała na mistrzostwa świata w 1974 roku.
- Zair udał się na mundial w Niemczech. Co ciekawe, awansował na turniej w pierwszych eliminacjach, w jakich brał kiedykolwiek udział! W finałowej rundzie, gdy trzy drużyny grały ze sobą dwumecze i układały tabelę – zaliczył komplet zwycięstw z Zambią i Marokiem (choć ci drudzy wycofali się przed ostatnim spotkaniem). Zair stał się pierwszą drużyną z Afryki Subsaharyjskiej na mistrzostwach świata i trzecią z Afryki w ogóle – po Egipcie w 1934 i Maroku w 1970. Na samym mundialu tak wesoło już nie było. W grupie z Jugosławią, Brazylią i Szkocją przegrał wszystkie mecze z bilansem goli 0:14. Jego porażka 0:9 z Jugosławią to najwyższa przegrana w historii MŚ, obok Węgry – Salwador 10:1 z 1982 i Węgry – Korea Południowa 9:0 z 1954.
- Na MŚ 1974 Zair przegrał z Brazylią w Gelsenkirchen 0:3. W trakcie meczu doszło do… dziwnego wydarzenia, gdy “Canarinhos” szykowali się do wykonania rzutu wolnego. Kongijczyk Mwepu Ilunga, kiedy usłyszał gwizdek, wybiegł z muru i wykopał piłkę, za co obejrzał żółtą kartkę. Po meczu przyznał, że liczył… na czerwoną, co miało być protestem przeciwko władzom jego kraju, które pozbawiły piłkarzy zarobków.
- Demokratyczna Republika Konga to jedna z niewielu drużyn w Ameryce, która będzie miała w swoim składzie przedstawiciela Ekstraklasy. Jej zawodnikiem jest bowiem środkowy obrońca Widzewa Łódź Steve Kapuadi. 28-latek to trzeci lub czwarty w kolejności zawodnik do grania na swojej pozycji. W reprezentacji zadebiutował przed rokiem i grywał w niej tylko towarzysko.
Terminarz meczów DR Konga na Mundialu
Na pewno można wyobrazić sobie łatwiejszą grupę niż grupa K. DR Konga zmierzy się tam bowiem z silnymi Kolumbią i Portugalią, a także debiutującym na mundialu Uzbekistanem. Zapowiada się bardzo wysoki poziom rywalizacji.
Na papierze wygląda to tak, jakby Kongijczycy mieli rywalizować o trzecie miejsce w grupie K z Uzbekistanem. Zagrają z nim w ostatnim meczu, więc do tej pory każdy punkt skradziony Portugalii i Kolumbii będzie cenniejszy niż złoto.
Demokratyczna Republika Konga na Mundialach – gdzie zaszli
Na mundialu 1974, który doskonale wspominają Polacy, Demokratyczna Republika Konga występowała jako Zair. Udało jej się awansować do pierwszych mistrzostw świata, do jakich startowała. Na samym turnieju poszło jednak Afrykanom fatalnie. Przegrali wszystkie mecze i z bilansem 0:14 pojechali do domu. To oznacza, że na amerykańskim czempionacie mogą zdobyć swoją pierwszą bramkę w historii MŚ!
⭐ NASZ TYP: 1/16 FINAŁU
Demokratyczna Republika Konga odpadła z MŚ na etapie 1/16 finału.
W zakładach bukmacherskich STS kursy na DR Konga nie są już dostępne.
































































































