Trwa turniej tenisowy Cincinnati Masters, który jest próbą generalną przed US Open. Iga Świątek i Hubert Hurkacz udowadniają, że są w świetnej formie – oboje zagrają w półfinałach imprezy! Z kim przyjdzie się zmierzyć naszym reprezentantom? Jakie są kursy na zwycięstwo w całym turnieju poszczególnych zawodników i zawodniczek? Zapraszamy za relację z turnieju w Cincinnati, który rozstrzygnie się już w ten weekend!
Terminarz Cincinnati Masters 2023
Cincinnati to jedna z większych aglomeracji na północnym wschodzie Stanów Zjednoczonych, konkretnie znajdująca się w stanie Ohio. Co roku w okolicach połowy sierpnia miasto gości najlepsze tenisistki i tenisistów na świecie w turnieju tenisowym zaliczanym do cyklu Masters 1000. Mecze odbywają się na twardej nawierzchni. Oto terminarz kolejnych rund turnieju w bieżącym roku.
- 14-15.08 – 1. runda singla kobiet i mężczyzn (1/32 finału)
- 16.08 – 2. runda singla kobiet i mężczyzn (1/16 finału)
- 17.08 – 3. runda singla kobiet i mężczyzn (1/8 finału)
- 18.08 – ćwierćfinały singla kobiet i mężczyzn
- 19.08 – półfinały singla kobiet i mężczyzn
- 20.08 – finał singla kobiet i mężczyzn
Uczestnicy turnieju Cincinnati Masters
Na turnieju mężczyzn nie zabraknie zawodników z absolutnej światowej czołówki. Tenisistą rozstawionym z numerem 1 będzie Hiszpan Carlos Alcaraz. Po nieobecności w Toronto do gry wraca obecny wicelider rankingu i jeden z najbardziej utytułowanych zawodników wszech czasów, Novak Djoković. Wśród rozstawionych zawodników możemy także znaleźć niedawnego triumfatora z Kanady, Jannika Sinnera oraz niespodziewanego zwycięzcę z Cincinnati z ubiegłego roku, Chorwata Bornę Coricia. Niestety poza czołową „szesnastką” rankingu znalazł się ostatnio Hubert Hurkacz, co oznacza brak rozstawienia.
Zawodnicy rozstawieni w singlu mężczyzn:
- Carlos Alcaraz
- Novak Djokovic
- Daniil Medvedev
- Stefanos Tsitsipas
- Casper Ruud
- Holger Rune
- Andrey Rublev
- Jannik Sinner
- Taylor Fritz
- Frances Tiafoe
- Karen Khachanov
- Félix Auger-Aliassime
- Cameron Norrie
- Tommy Paul
- Borna Ćorić
- Alexander Zverev
W rankingu kobiet nieprzerwanie dominuje Iga Świątek, która ponownie przystąpi do prestiżowego turnieju jako najwyżej rozstawiona zawodniczka. Do występu w Cincinnati jest też przygotowana Magda Linette (nierozstawiona). Zobaczymy także inne czołowe zawodniczki z całego świata, m.in. wiceliderka rankingu Aryna Sabalenka czy też triumfatorka z ubiegłorocznego turnieju, Caroline Garcia. Doszło do zmiany na podium rankingu WTA – dzięki wygranej na turnieju w Montrealu Jessica Pegula wyprzedziła Jelenę Rybakinę i w Cincinnati zagra rozstawiona z „trójką”.
- Iga Świątek
- Aryna Sabalenka
- Jessica Pegula
- Jelena Rybakina
- Ons Jabeur
- Caroline Garcia
- Coco Gauff
- Maria Sakkari
- Petra Kvitova
- Marketa Vondrousova
- Barbora Krejcikova
- Beatriz Haddad Maia
- Belinda Bencic
- Daria Kasatkina
- Madison Keys
- Weronika Kiudiermietowa
Cincinnati Masters – zwycięzcy
W turnieju kobiet najlepsza okazała się pogromczyni Igi Świątek z półfinału, reprezentantka gospodarzy Coco Gauff. W finale Amerykanka pokonała w dwóch setach Czeszkę Karolinę Muchovą (6:3, 6:4).
Niesamowitym widowiskiem był finał panów, w którym zagrali ze sobą dwaj najlepsi tenisiści na świecie – Novak Djoković i Carlos Alcaraz. Hiszpan wygrał pierwszego seta i miał przewagę przełamania. Wtedy jednak „Nole” wrócił do gry, wygrał oba sety w tie-breakach i sięgnął po 39. triumf w turnieju rangi Masters w swojej karierze. To absolutny rekord wszech czasów.
🎾 Sprawdź kursy na tenisa w STS! Odbierz bonusy bukmacherskie i typuj faworytów!
Polacy w Cincinnati Masters 2023. Kiedy i z kim zagrają?
Jako najwyżej rozstawiona zawodniczka, Iga Świątek miała wolny los w pierwszej rundzie turnieju w Cincinnati. W kolejnej fazie gry jej rywalką była Danielle Collins (USA). Iga kilka dni wcześniej pokonała Amerykankę po trzysetowym boju w Montrealu, więc nadarzyła się okazja do szybkiego rewanżu. Mecz był dosłownie szybki – Collins tym razem wygrała zaledwie jednego gema, a Polka pewnie awansowała do 1/8 finału (6:1, 6:0). Tam zagrała z Chinką Qinwen Zheng. Mecz zaczął się źle, jednak Iga szybko wróciła do optymalnej formy i wygrała w trzech setach (3:6, 6:1, 6:1).
W ćwierćfinale czekała na nią Czeszka Marketa Vondrousova, którą możemy pamiętać jako zwyciężczynię Wimbledonu z tego roku. W pierwszym secie przeciwniczka była bliska wygranej – najpierw prowadziła 5:4 i serwowała, ale nie wykorzystała tej szansy. Chwilę później mieliśmy deja vu – 6:5 i serwis Vondrousovej, jednak Iga ponownie wróciła do gry i doprowadziła do tie-breaka, w którym przypieczętowała zwycięstwo w pierwszej partii. Drugi set przebiegał pod dyktando Polki, zakończył się wynikiem 6:1 i to liderka rankingu ATP awansowała do czołowej czwórki turnieju.
Tam zagrała z reprezentantką gospodarzy, utalentowaną Coco Gauff. Przed meczem sporo mówiło się o tym, że Iga wygrała wszystkie 7 spotkań z Amerykanką bez straty seta. Każda seria jednak kiedyś się kończy. W Cincinnati to Gauff była lepsza – pokonała Świątek w trzech setach po znakomitym spotkaniu i to ona zagrała w finale.
Mieliśmy zatem powtórkę z rozrywki – Polka po raz drugi z rzędu odpadła z turnieju rangi WTA 1000 po porażce w półfinale z Amerykanką w trzech setach. Tak samo było w Montrealu, z tą różnicą, że tam lepsza okazała się Jessica Pegula.
W turnieju kobiet zobaczyliśmy także Magdę Linette, która w pierwszej rundzie zagrała z kwalifikantką z USA, Ann Li. Po pierwszym secie wydawało się, że wszystko idzie zgodnie z planem, bo Polka wygrała 6:0. Niestety, później doszło do sporej niespodzianki, gdyż 192. tenisistka w rankingu WTA była w stanie wrócić do gry i wygrać dwa kolejne sety i cały mecz. Ostateczny wynik to 0:6, 7:6 (5), 6:2 dla Ann Li.
Linette zagrała także w turnieju deblowym, gdzie jej partnerką była Amerykanka Bernarda Pera. Tutaj również się nie powiodło – już w pierwszej rundzie lepsze w dwóch setach okazały się Hao-Ching Chan (Tajwan) i Giuliana Olmos (Meksyk) – 2:6, 4:6.
Hubert Hurkacz rozpoczął turniej singla mężczyzn od I rundy. Jego pierwszym rywalem był Australijczyk Thanasi Kokkinakis, który musiał przechodzić przez kwalifikacje. Zgodnie z przewidywaniami, mecz trzymał w napięciu do samego końca. Ostatecznie to „Hubi” zameldował się w II rundzie po wygranej w tie-breaku w decydującym secie.
Jego kolejnym rywalem był ubiegłoroczny triumfator turnieju w Cincinnati, Chorwat Borna Corić. Mecz nie rozpoczął się najlepiej – Polak przegrał pierwszego seta 5:7 (ze stanu 5:3), jednak w dwóch następnych zagrał o wiele lepiej i pokonał wyżej klasyfikowanego przeciwnika (oba sety po 6:3). Później przyszedł czas na mecz z turniejową „czwórką”, Grekiem Stefanosem Tsitsipasem. Wrocławianin zaprezentował się ze świetnej strony – ani razu nie dał się przełamać, wygrał pewnie dwa sety (6:3, 6:4) i awansował do ćwierćfinału.
Do ćwierćfinału „Hubi” przystąpił w roli faworyta – jego przeciwnikiem był „lucky loser” z kwalifikacji, Australijczyk Alexei Popyrin. W pierwszym secie poszło jak z płatka, bo Polak wygrał 6:1 i wydawało się, że spokojnie awansuje do półfinału. Druga partia była jednak bardziej wyrównana i do rozstrzygnięcia był potrzebny tie-break. Hurkacz prowadził w nim już 6-1 i miał pięć piłek meczowych, jednak wtedy w jego postępowanie wkradła się nerwowość, co skrzętnie wykorzystał Popyrin doprowadzając do gry na przewagi. Na szczęście Polak w odpowiednim momencie wrócił na swój poziom, wygrał tie-breaka 10-8 i to on zagra w półfinale.
Tam czekał na niego mecz z liderem rankingu ATP, Carlosem Alcarazem. Przeżyliśmy deja vu z Toronto – Polak ponownie wygrał pierwszego seta i był bliski wyeliminowania Hiszpana. W drugim secie miał nawet piłkę meczową, jednak jej nie wykorzystał. Ostatecznie to Alcaraz zwyciężył w drugiej partii, a następnie zapewnił sobie awans do finału w decydującej rozgywce. Końcowy wynik to 2:6, 7:6, 6:3 dla Hiszpana.
„Hubiemu” spodobało się też granie w deblu z Mate Paviciem. Polsko-chorwacki duet osiągnął półfinał w Toronto i liczył na kolejny udany turniej. W pierwszej rundzie Hurkacz i Pavić grali z Australijczykami Rinkym Hijikatą i Jasonem Kublerem. Mecz był przerywany i rozłożony na dwa dni – Polak i Chorwat okazali się lepsi (5:7, 6:4, 10-4). Kolejna przeszkoda okazała się jednak nie do pokonania – Hurkacz i Pavić przegrali w dwóch setach z Marcelo Melo i Alexandrem Zverevem.
Ten sam debel w I rundzie wyeliminował Jana Zielińskiego i Hugo Nysa. Brazylijczyk i Niemiec zyskali zatem miano pogromców polskich deblistów w Cincinnati.
Czytaj dalej:
- Kiedy następny mecz Świątek? Gdzie oglądać spotkania z udziałem najlepszej polskiej tenisistki?
- Tenisowy kalendarz Huberta Hurkacza na 2023 rok. Gdzie w najbliższym czasie zagra Polak?
- Jak obstawiać tenis ziemny? Ściągawka dla kibiców
- Sprawdź tenisowe typy!
Transmisje z Cincinnati Masters
Kobiecą część turnieju będzie można śledzić na kanałach sportowych platformy cyfrowej Canal+. Rozgrywki męskie będą transmitowane przez Polsat Sport oraz Polsat Sport Extra i Polsat Sport News. Wszystkie mecze można także oglądać w STS TV.
Zwycięzcy Cincinnati Masters
Turniej Cincinnati Masters odbył się po raz pierwszy w 1899 r., co czyni go najstarszym tenisowym turniejem w Stanach Zjednoczonych, który cały czas jest rozgrywany w tym samym mieście. Bieżąca edycja jest 122. w historii męskiego tenisa oraz 95. z udziałem kobiet.
W erze open zdecydowanym liderem wszech czasów pod względem triumfów na kortach w Cincinnati wśród mężczyzn jest Roger Federer (7 zwycięstw). W przypadku kobiet turniej odbywał się z dłuższymi przerwami, m.in. w latach 1974-1987 i 1989-2003. To sprawia, że rekordzistki w erze open mają tylko po 2 wygrane – są to Serena Williams i Victoria Azarenka.
13 – 20 sierpnia
Lindner Family Tennis Center (Cincinnati, Ohio, USA)
Wszystkie mecze można oglądać w STS TV.
Coco Gauff w turnieju singlowym kobiet i Novak Djoković w grze pojedynczej mężczyzn.





























































































