Formuła 1: Grand Prix Niemiec

grand prix niemiec formula 1

Już w niedzielę na niemieckim torze Nurburgring odbędzie się jedenasta runda mistrzostw świata kierowców Formuły 1 – Grand Prix Niemiec. Jak wygląda sytuacja po wrześniowych wyścigach i kto powinien mieć największą motywację do zwycięstwa?

Wyścigi we Włoszech i Rosji niewiele zmieniły

Grand Prix Niemiec, które w obecnym sezonie przybrało nazwę Grand Prix Eifelu, będzie pierwszym z siedmiu ostatnich wyścigów Formuły 1 w tym roku. Jeszcze w październiku odbędzie się Grand Prix Portugalii (25.10), w listopadzie najszybszych kierowców świata czekają trzy wyścigi: Grand Prix Dell’emilia Romagna we Włoszech (01.11), Grand Prix Turcji (15.11) i Grand Prix Bahrajnu (29.11). Cała zabawa zakończy się w grudniu, kiedy to odbędą się dwa ostatnie wyścigi Formuły 1 w tym sezonie: Grand Prix Sakhir (ponownie w Bahrajnie 06.12) i Grand Prix Abu Dhabi (13.12). Siedem wyścigów to na tyle dużo, że teoretycznie jeszcze sporo mogłoby się zmienić, ale po tym co wydarzyło się na torach F1 we wrześniu wydaje się, że niemal wszystko w najważniejszych klasyfikacjach jest już wyjaśnione.

Pierwszy wrześniowy wyścig (06.09) Formuły 1 przyniósł najbardziej zaskakujące rezultaty. Zwycięzcą Grand Prix Włoch na legendarnym torze Monza został po raz pierwszy w swojej karierze Pierre Gasly z zespołu AlphaTauri, który na mecie wyprzedził Carlosa Sainza z McLarena. Trzecie miejsce na podium zajął Lance Stroll z Racing Point. Takich wyników nie mógł wytypować żaden z ekspertów Formuły 1, ale też dawno nie było takiego wyścigu, w którym niemal wszyscy czołowi kierowcy mieli jakieś kłopoty, czy to regulaminowe (kara zjazdu do alei serwisowej dla Hamiltona), czy to techniczne (usterki w bolidach Bottasa, Verstappena, Vettela i Magnussena), czy wypadkowe (Leclerc). Drugi włoski wyścig, Grand Prix Toskanii na torze Mugello (13.09) nie przyniósł wprawdzie tak sensacyjnych rezultatów, ale był najbardziej dramatycznym w obecnym sezonie Formuły 1. Takiej liczby kolizji, wypadków, neutralizacji i restartów podczas jednego wyścigu już dawno nie widzieliśmy. Dość powiedzieć, że zawody ukończyło tylko dwunastu z dwudziestu kierowców. Ostatecznie jako pierwszy linię mety przekroczył Lewis Hamilton przed swoim kolegą z ekipy Mercedesa Valtteri Bottasem. Największym przegranym był Max Verstappen, który znów nie ukończył zawodów. Pierwsze podium w karierze zaliczył za to jego kolega z Red Bulla, trzeci w Grand Prix Toskanii Alexander Albon.

Podczas Grand Prix Rosji w Soczi (27.09) wszystko wróciło do starej hierarchii w tym sensie, że wszystkie miejsca na podium zajęli trzej najlepsi kierowcy Formuły 1 w tym sezonie. Z tą małą różnicą, że tym razem Lewis Hamilton nie zajął pierwszego, a trzecie miejsce (wygrał Bottas przed Verstappenem). Brytyjczykowi 91. zwycięstwo w Grand Prix Formuły 1 uniemożliwiła 10-sekundowa kara regulaminowa. Nie udało mu się więc w Soczi wyrównać rekordu legendarnego niemieckiego kierowcy Michaela Schumachera. Ale co się odwlecze, to nie uciecze. Kolejną na to szansą będzie niedzielny wyścig na Nurburgringu.

Verstappen dalej od drugiego miejsca

Przed rokiem Grand Prix Niemiec rozgrywane było na torze Hockenheim i wygrał je Max Verstappen. Holenderski kierowca z pewnością chciałby w najbliższą niedzielę powtórzyć ubiegłoroczny sukces, bo w kontekście rywalizacji o czołowe miejsca w tym sezonie Formuły 1 jest on największym przegranym września. Z trzech wyścigów tylko jeden ukończył i zdobył tylko 18 punktów. Dla porównania – znajdujący się na drugiej pozycji w klasyfikacji generalnej Valtteri Bottas zdobył we wrześniu punktów 54 i ma teraz przewagę nad kierowcą Red Bulla wynoszącą 33 punkty. Liderujący Lewis Hamilton zgromadził we wrześniu 48 punktów i jego przewaga nad fińskim kierowcą nadal jest bezpieczna (44 punkty). Wszystko wskazuje więc na to, że już nie tylko skład podium na zakończenie sezonu Formuły 1 został ustalony, ale także kolejność w jakiej staną na nim poszczególni zawodnicy.

Ferrari jeszcze dalej od podium

Już od dawna znany jest też zwycięzca klasyfikacji konstruktorów, bo nie ma żadnej realnej szansy na to, aby jakikolwiek zespół zdołał w niej dogonić ekipę Mercedesa. Niemiecki team wyprzedza drugiego w rankingu Red Bulla aż o 174 punkty. „Byki” z kolei też już mogą czuć się bezpiecznie na drugiej pozycji, mając 86 punktów przewagi nad następnym zespołem. Jest nim McLaren, który wyprzedza tylko o dwa punkty ekipę Racing Point i o siedem Ranault. Niestety – dla fanów włoskiego zespołu – oddaliło się od trzeciego miejsca na podium Ferrari, które traci do McLarena 32 punkty. No ale skoro we wrześniu Sebastian Vettel i Charles Leclerc uzbierali razem 13 punktów, to trudno liczyć na odrobienie strat.

Program Grand Prix Niemiec

  • 09.10           11:00-12:30         1. trening
  • 09.10           15:00-16:30         2. trening
  • 10.10           12:00-13:00         3. trening
  • 10.10           15:00-16:00         kwalifikacje
  • 11.10           14:10-16:10         wyścig

Kalendarz pozostałych GP Formuły 1

  • 23-25.10     Grand Prix Portugalii
  • 31.10-01.11 Grand Prix Dell’emilia Romagna (Włochy)
  • 13-15.11     Grand Prix Turcji
  • 27-29.11     Grand Prix Bahrajnu
  • 04-06.12     Grand Prix Sakhir (Bahrajn)
  • 11-13.12     Grand Prix Abu Dhabi

Czołówka klasyfikacji kierowców F1

1. Lewis Hamilton Mercedes 205
2. Valtteri Bottas Mercedes 161
3. Max Verstappen Red Bull  128
4. Lando Norris McLaren 65
5. Alexander Albon Red Bull  64
6. Daniel Ricciardo Renault                   63
7. Charles Leclerc Ferrari 57
8. Lance Stroll  Racing Point 57
9. Sergio Perez Racing Point 56
10. Pierre Gasly AlphaTauri  45

Klasyfikacja zespołów F1

1. Mercedes 366
2. Red Bull 192
3. McLaren 106
4. Racing Point 104
5. Renault  99
6. Ferrari                   74
7. AlphaTauri 59
8. Alfa Romeo 4
9. Haas 1
10. Williams 0

Adam Pisula

Kursy na Grand Prix F1 znajdziesz w STS!


Tags:

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?