Barcelona vs Atletico. Mecz o mistrzostwo albo wicemistrzostwo Hiszpanii?

La Liga: Atletico Madryt kontra FC Barcelona

Sobotnie spotkanie Barcelony z Atletico jest jednym z dwóch – oprócz niedzielnej potyczki Realu Madryt z Sevillą – meczów, które mogą zadecydować o tytule mistrza Hiszpanii. W tej chwili wszystkie cztery drużyny mają – większe bądź mniejsze – szanse, a weekendowe wyniki wpłyną na to, kto będzie liderem wyścigu po trofeum po 35. kolejce LaLiga.

Jaka jest dokładnie sytuacja na czele tabeli? Jakie scenariusze są możliwe? Jak wygląda porównanie aktualnej formy oraz wzajemny bilans „Dumy Katalonii” i „Los Colchoneros”? I wreszcie – co mówią nam kursy w zakładach bukmacherskich na to spotkanie? Na wszystkie te pytania staramy się odpowiedzieć w naszej analizie.

LaLiga (35. kolejka): Barcelona – Atletico

Kiedy i gdzie odbędzie się mecz?

  • Sobota, 08.05.2021, godz. 16:15
  • Stadion: Camp Nou (Barcelona)

Transmisja telewizyjna

  • Canal+ Premium, godz. 16:10

Tak ciekawej i skomplikowanej sytuacji na finiszu rozgrywek, jak w hiszpańskiej LaLiga, nie ma w żadnej z topowych lig europejskich. Na cztery kolejki przed końcem sezonu cztery drużyny nadal mają szansę na zdobycie mistrzowskiego tytułu. W najbliższy weekend wszystkie cztery zagrają między sobą. W sobotę FC Barcelona z Atletico Madryt, a w niedzielę Real Madryt z Sevillą. Wyniki tych spotkań mogą sytuację w dużej mierze wyjaśnić albo… jeszcze bardziej zagmatwać.

Dla piłkarzy Atletico Madryt teoretycznie sprawa jest najprostsza. Jako liderom tabeli wystarczy im nie stracić żadnego punktu w czterech ostatnich meczach LaLiga. Szkopuł w tym, że już pierwszy z tych meczów zagrają na boisku bezpośredniego rywala do mistrzowskiej korony, nad którym mają tylko dwa punkty przewagi. Jeśli przegrają, FC Barcelona na pewno wyprzedzi ich w tabeli, a może to zrobić także Real Madryt, który też ma dwa punkty straty. Zresztą w przypadku zwycięstwa „Królewskich” z Sevillą, nawet remis z Barceloną nie pozwoli Atletico Madryt zachować pozycji lidera, bo przy równej ilości punktów z Realem ma gorszy bilans bezpośrednich spotkań. Podsumowując – dla zespołu trenera Diego Simeone w sobotę na Camp Nou liczyć będzie się tylko zwycięstwo.

Podobnie zresztą jak dla FC Barcelony, która jest przecież w gorszej sytuacji. Jeśli podopieczni trenera Ronalda Koemana pokonają w sobotę Atletico, może im to nie dać pozycji lidera, bo tę zajmie Real w razie zwycięstwa z Sevillą. „Los Blancos” mają wprawdzie tyle samo punktów, co Katalończycy, ale lepszy bilans bezpośrednich spotkań. Może więc okazać się, że Barcelona pokonując Atletico nie zdobędzie tytułu, ale zdecyduje o tym, który z klubów madryckich zostanie mistrzem Hiszpanii. Chyba, że… Real nie wygra w niedzielę z Sevillą, która ma o co grać, bo w razie swojego zwycięstwa nadal zachowa (wprawdzie tylko matematyczne, ale jednak) szanse na mistrzostwo.

Barcelona vs Atletico. Aktualna forma, ostatnie wyniki.

Barcelona

„Duma Katalonii” mogła być przed sobotnim meczem w o wiele lepszej sytuacji, gdyby nie trudna do wytłumaczenia porażka poniesiona na Camp Nou 29 kwietnia z Granadą w 33. kolejce LaLiga. Pomimo przygniatającej przewagi, gospodarze zdobyli tylko jednego gola, a w drugiej połowie dali sobie wbić dwa. Dwie bramki Barcelona straciła także w ostatnim meczu ligowym w niedzielę z Valencią, ale dzięki trzem własnym trafieniom zaksięgowała komplet punktów. Nie zmienia to faktu, że właśnie słaba gra w obronie jest największą bolączką Katalończyków. W czterech ostatnich meczach stracili oni aż siedem goli, co może skłaniać do zastanowienia, czy aby zmiana systemu gry na trzech środkowych obrońców i dwóch wahadłowych była dobrym pomysłem trenera Ronalda Koemana.

Holenderskiego szkoleniowca najprawdopodobniej nie zobaczymy w sobotę na ławce trenerskiej. Podczas przegranego meczu z Granadą został on ukarany czerwoną kartką, za którą zawieszono go na dwa mecze. FC Barcelona złożyła wprawdzie do hiszpańskiej federacji odwołanie, ale zostało ono odrzucone i w spotkaniu z Valencią Koemana zastępował asystent. Teraz klub zapowiada apelację do Sportowego Sądu Administracyjnego.

Atletico

Ostatnie dwa ligowe mecze Atletico także nie mogą napawać optymizmem kibiców madryckiej drużyny. 25 kwietnia w Bilbao „Los Colchoneros” przegrali z Athletikiem 1:2, a w ubiegłą sobotę wygrali wprawdzie w Elche 1:0, ale przebieg tego spotkania, a zwłaszcza ostatnich minut, mógł przyprawić fanów i trenera Atletico o zawał serca. Diego Simeone sam zresztą przyczynił się poniekąd do nerwowej końcówki, zdejmując w drugiej połowie z boiska ofensywny tercet (w tym Luisa Suareza) i ustawiając zespół na obronę jednobramkowego prowadzenia. Ten plan by się nie powiódł, gdyby nie nieskuteczność gospodarzy, którzy w ostatnich minutach zmarnowali dwie stuprocentowe okazje, w tym rzut karny.

Wracając do Luisa Suareza, to być może Simeone zdejmując urugwajskiego napastnika z boiska chciał z jednej strony oszczędzić jego siły, a z drugiej wyzwolić w nim dodatkową sportową złość przed meczem z Barceloną. Choć wydaje się, że po tym w jak nieelegancki sposób latem ubiegłego roku pozbyto się Suareza z Camp Nou, będzie on w sobotę wystarczająco zmotywowany.

Barcelona vs Atletico. Ostatnie spotkania

Tak się bowiem składa, że po przejściu z Barcelony do Atletico, Luis Suarez nie miał jeszcze możliwości zagrać przeciwko swojemu byłemu klubowi. W rundzie jesiennej LaLiga Urugwajczyk nie uczestniczył w zwycięstwie „Los Colchoneros” w Madrycie 1:0, bo był kontuzjowany. W poprzednim sezonie w rywalizacji obu drużyn na Camp Nou padł remis, czyli wynik, który teraz żadnej z nich nie urządza. Za to w Madrycie FC Barcelona wygrała. A kiedy po raz ostatni Atletico Madryt wygrało w Barcelonie? Żeby odpowiedzieć na to pytanie, trzeba bardzo głęboko zajrzeć do kalendarza, bo wydarzyło się to 5 lutego 2006 roku.

Barcelona vs Atletico. Typy bukmacherskie

Ta niemoc drużyny z Madrytu na Camp Nou na pewno jest też jednym z czynników, które miały wpływ na ustalenie w zakładach bukmacherskich STS kursów na sobotnie spotkanie FC Barcelony z Atletico. Za zwycięstwo gospodarzy obowiązuje stawka 1.82, w zakładzie bez remisu – 1.37, w zakładzie zwycięstwo gospodarzy lub remis (1X) – 1.24.

Z wyniku remisowego w najbliższym meczu Barcelony z Atletico nie byłaby zadowolona żadna z tych drużyn, co już ustaliliśmy. Kto zatem mógłby się ucieszyć? Na pewno piłkarze oraz kibice Realu Madryt i Sevilli. Ale też obstawiający taki wynik w STS-ie, bo kurs jest zachęcający – 3.75. Można też typować, że skoro żadnej z drużyn remis się nie opłaca, to go nie będzie (zakład 12). Ale w takim wypadku zbyt wiele nie zarobimy – kurs 1.28.

Może w takim wypadku warto postawić na to, że każda seria kiedyś się kończy i Atletico w końcu wygra na Camp Nou? Jeśli przewidzimy taki rozwój wydarzeń, nasz portfel z pewnością bardziej się wypełni. Kurs na zwycięstwo „Los Colchoneros” to 4.30, w zakładzie bez remisu 3.15, a w zakładzie zwycięstwo gości lub remis (X2) – 1.99.

Bukmacher STS przygotował na sobotni hit LaLiga kilkadziesiąt zakładów na rozmaite wydarzenia z nim związane. Można dla przykładu założyć się o to, że Luis Suarez zemści się na byłym pracodawcy i strzeli mu gola na Camp Nou. Kurs wynosi wtedy 2.50. Niższa jest stawka na trafienie do bramki przez najlepszego strzelca Barcelony Leo Messiego – 1.95. A jaki dokładny wynik meczu jest najbardziej prawdopodobny, czyli oznaczony najniższym kursem? 1:0 dla FC Barcelony (kurs 7.60). Najmniej realny wynik to zdaniem analityków STS 4:4, bo na taki rezultat wystawiono stawkę 500.00.

W typowaniu innych zakładów mogą nam pomóc podpowiedzi BetBoostera. Na przykład taka, że Barcelona wygrała pierwszą połowę w siedmiu z ostatnich dziesięciu meczów u siebie. Kurs na to, że będzie tak również w sobotę wynosi 2.41. Warto też zastanowić się nad typowaniem ilości goli. Każdy z trzech ostatnich meczów, w których Barcelona grała u siebie z Atletico zakończył się więcej niż 1,5 golami (kurs 1.27), a w dwóch z tych meczów obie drużyny zdobyły bramkę (kurs 1.78).

⚽ Sprawdź kursy na ligę hiszpańską w STS. Odbierz bonusy bukmacherskie i typuj wyniki meczów!

Wszystkie kursy aktualne na dzień 06.05.2021

Adam Pisula

Tags: