Sprawdź typy i kursy na mecz Polska - Ukraina w STS! Kto wygra i co wydarzy się w trakcie meczu...
Read morePoznaj powołania i kadrę reprezentacji Polski na najbliższe mecze. Kto jest trenerem reprezentacji Polski? Typy i szanse Polski w najbliższych...
Read moreRozpoczynają się długo wyczekiwane Mistrzostwa Europy 2024 w piłce nożnej. Zobaczymy w nich reprezentację Polski, która ostatnimi wynikami sparingowymi rozbudziła...
Rozpoczynamy rywalizację w ramach mistrzostw Europy! Na początek czeka biało-czerwonych mecz z Holandią w Hamburgu. W STS znajdziecie specjalne bonusy...
Rozpoczynamy rywalizację w ramach mistrzostw Europy! Na początek czeka nas spotkanie gospodarzy, reprezentacji Niemiec ze Szkotami. W STS znajdziecie specjalne...
Sprawdź typy i kursy na mecz Polska - Turcja w STS! Kto wygra i co wydarzy się w trakcie meczu?...
Sprawdź typy i kursy na mecz Holandia - Polska w STS! Kto wygra i co wydarzy się w trakcie ważnego...
Piłkarskie Derby Manchesteru przykuwają uwagę fanów piłki nożnej na całym świecie. Czy na Old Trafford gospodarze zatrzymają rozpędzonych "The Citizens"?...
Sprawdź typy i kursy na mecz Inter - Udinese w STS! Mistrzowie Włoch kapitalnie rozpoczęli sezon i mają komplet zwycięstw...
Sprawdź typy i kursy na mecz Polska - Turcja w STS! Kto wygra i co wydarzy się w trakcie meczu?...
Reprezentacja Polski rozegra ostatni mecz towarzyski przed startem Euro 2024. 10 czerwca biało-czerwoni zagrają na Stadionie Narodowym mecz towarzyski z...
Reprezentacja Polski rozpoczęła przygotowania do zbliżającego się wielkimi krokami Euro 2024. 7 czerwca biało-czerwoni zagrają na Stadionie Narodowym mecz towarzyski...
Sprawdź wyniki barażów na Euro 2024 w STS! Polska zdołała awansować. Kto poza nią pojedzie na turniej w Niemczech? Zapraszamy...
Sprawdź typy i kursy na mecz Polska - Estonia w STS! Kto wygra i co wydarzy się w trakcie meczu?...
Już w piątek 17 listopada reprezentacja Polski rozegra swój ostatni mecz eliminacji do Euro 2024. Na Stadionie Narodowym zmierzymy się...
Przed nami listopadowy występ reprezentacji Polski w eliminacjach Euro 2024. Kiedy odbędą się mecze? Jak wyglądają szanse na awans biało-czerwonych?...
W ostatnich tygodniach sporo się działo wokół reprezentacji Polski w piłce nożnej. Najważniejszym wydarzeniem była zmiana na stanowisku selekcjonera -...
Reprezentacja Polski od 2008 roku występuje na każdych kolejnych mistrzostwach Europy. Tym razem jednak trafili do najcięższej grupy. Na Euro 2024 Polskę czeka ciężka przeprawa z silnymi rywalami, którzy za wszelką cenę będą chcieli wywalczyć awans do fazy pucharowej. Jak wygląda terminarz reprezentacji Polski na mistrzostwach? Czy Polska będzie w stanie powalczyć na Euro o coś więcej niż ledwie trzy spotkania: rywalizację w meczu otwarcia, o wszystko i o honor?
Mistrzostwa Europy 2024 dla Polski rozpoczną się szybko, bo w niedzielę, 16 czerwca 2024 roku. Michał Probierz i jego kadra będzie miała trudne zadanie. Będzie musiała pokonać niezwykle niebezpieczną reprezentację. Holandia jest zdecydowanym faworytem spotkania i niewiele osób może przewidywać, że Polska wygra to spotkanie. Kolejnym przeciwnikiem biało czerwonych będzie Austria. Tutaj także łatwo nie będzie. W końcu Polacy w ostatnim czasie nie radzą sobie z Austrią. Spotkanie zostanie rozegrane w piątek, 21 czerwca 2024 roku. Tak więc wówczas wiele się wyjaśni w kontekście walki o potencjalny awans do fazy pucharowej. W końcu na sam koniec Michał Probierz i spółka zmierzy się z aktualnym wicemistrzem świata, Francją. Kylian Mbappe i spółka za wszelką cenę będzie chciał zdobyć w tym spotkaniu, jak i w innych komplet punktów i bez większych problemów wyjść z pierwszego miejsca w grupie.
Bilety na spotkania reprezentacji Polski podczas mistrzostw Europy 2024 rozgrywanych w Niemczech na pewno będą niezwykle cennym towarem. W końcu rozgrywki prowadzone będą u naszych zachodnich sąsiadów. Tam mieszka wielu Polaków. Jednak nie tylko oni będą chcieli pojechać i zobaczyć polską kadrę na niemieckiej ziemi. Szanse na zakup biletów na mecze Polaków nie są przez to nazbyt duże. Należy jednak pamiętać, że takowe zakupy należy przeprowadzić jedynie poprzez portal UEFA. Inaczej można nadziać się na oszustów próbujących wykorzystać chęć zdobycia biletu na turniej.
Polska na światowych arenach występuje od długich lat. Nie może to dziwić. W końcu reprezentacja Polski w latach 70. i 80. była jedną z najlepszych na świecie. Nijakie. Musieliśmy czekać aż do początku XXI wieku, aby po raz pierwszy zameldować się na turnieju rangi mistrzostw Europy. Największy sukces przyszedł do nas z kolei w 2016 roku za czasów Adama Nawałki.
Reprezentacja Polski po raz pierwszy zagrała na Euro dopiero w 2008 roku. Od tamtego momentu jest obecna na każdej edycji kontynentalnego turnieju. W 2012 roku Polska razem z Ukraina zorganizowały mistrzostwa, dzięki czemu biało-czerwoni otrzymali gwarantowany awans do fazy grupowej Euro. A jak to wyglądało w przeszłości? Historia rywalizacji reprezentacji Polski na Euro jest daleka od ideału. Rozegraliśmy dotąd w finałach 14 meczów, odnosząc ledwie 3 zwycięstwa (w tym 1 po serii karnych), 5-krotnie remisując i 6-krotnie przegrywając (w tym 1 po serii karnych). Bilans bramkowy wynosi 11:15. Zanim biało-czerwoni w ogóle otwarli rozdziały pt. „Polska na Mistrzostwach Europy”, kibice musieli przełknąć wiele gorzkich pigułek. W dwóch pierwszych edycjach Polska odpadała już w pierwszej rundzie eliminacyjnej, po przegranych dwumeczach z Hiszpanią (przed ME 1960) oraz Irlandią Północną (ME 1964). Eliminacje przed ME 1968 rozgrywano już systemem grupowym, ale to nie pomogło reprezentacji Polski, która w swojej grupie zajęła dopiero trzecie miejsce. Przed ME 1972 mieliśmy już lepszą drużynę narodową, która była u progu wielkich sukcesów, ale nie dotyczyło to jeszcze tych eliminacji. Polacy zajęli jednak w swojej grupie drugie miejsce tylko za Niemcami, późniejszymi mistrzami Europy, co świadczyło o sporym postępie. Do kolejnych eliminacji piłkarskich mistrzostw Europy drużyna prowadzona przez Kazimierza Górskiego przystąpiła jako mistrzowie olimpijscy z 1972 roku i brązowi medaliści mistrzostw świata 1974. Polacy mieli jednak pecha, bo trafili do silnej grupy z Holandią, Włochami i Finlandią. Holendrzy mieli wtedy najsilniejszą drużynę w historii, z Johanem Cruyffem na czele, byli aktualnymi wicemistrzami świata. Pomimo zwycięstwa 4:1 na Stadionie Śląskim w Chorzowie, po jednym z najlepszych meczów w historii reprezentacji Polski, w ogólnym rozrachunku „Biało-Czerwoni” okazali się minimalnie gorsi od Holendrów i znów nie pojechali na mistrzostwa Europy. „Pomarańczowi” zagrodzili naszym piłkarzom drogę na ME także w następnych eliminacjach, w których funkcję selekcjonera sprawował Ryszard Kulesza. Z kolei przed ME 1984 reprezentacja Polski była w podobnej sytuacji, jak przed ME 1976. Drużyna prowadzona przez Antoniego Piechniczka była trzecią drużyną na świecie po mundialu w Hiszpanii w 1982 roku i z wielkimi nadziejami przystępowała do eliminacji. Skończyły się one jednak dużym rozczarowaniem – tylko jednym zwycięstwem i trzecim miejscem w grupie. Był to początek końca złotej ery polskiej piłki nożnej. Dwa lata później Antoniemu Piechniczkowi udało się jeszcze awansować z drużyną na mundial w Meksyku w 1986 roku i był to ostatni wielki turniej w XX wieku w którym wzięła udział reprezentacja Polski (nie licząc IO 1992). Kolejne edycje mistrzostw Europy od roku 1988 do 2004 odbywały się zatem bez udziału polskich piłkarzy, którzy przegrywali po kolei wszystkie eliminacje. Do wielkiego międzynarodowego futbolu wróciliśmy jednak w 2002 roku, kiedy to drużyna pod wodzą Jerzego Engela awansowała na mistrzostwa świata po 16 latach przerwy. Cztery lata później ten sukces powtórzył trener Paweł Janas. To dawało nadzieję na lepszą przyszłość polskiej piłki nożnej, co w następnych latach znalazło potwierdzenie.
Eliminacje po raz pierwszy przebrnęliśmy przy okazji Euro 2008. Tocząca się w 2006 i 2007 roku kampania miała dwóch bohaterów: selekcjonera Leo Beenhakkera i napastnika Euzebiusza Smolarka. Odegrali wielką rolę w jednym z najbardziej spektakularnych występów kadry w XXI wieku, gdy w październiku 2006 na Stadionie Śląskim pokonała Portugalię. Drużyna, która kilka miesięcy wcześniej dotarła do półfinału mundialu, poległa w Chorzowie 1:2. Oba gole wbił jej „Ebi”, a do historii polskiej piłki przeszły też pojedynki Cristiano Ronaldo z Grzegorzem Bronowickim... Biało-czerwoni nie mieli łatwiej eliminacyjnej grupy, a wygrali ją, gromadząc 28 punktów w 14 meczach i ponosząc przy tym ledwie dwie porażki: z Finlandią i Armenią. Nic dziwnego, że na turniej finałowy do Austrii i Szwajcarii ruszaliśmy z optymizmem, spotęgowanym w dodatku losowaniem, które z pierwszego koszyka dało nam nie jedną ze światowych potęg, a gospodarzy, Austriaków. Jak to zwykle bywa, balon pękł z hukiem. Nie wyszliśmy z grupy, nie doczekaliśmy się pierwszego na Euro zwycięstwa, a pierwszego w dziejach gola dla Polski w tej imprezie strzelił naturalizowany Brazylijczyk Roger – ze spalonego, w 2. kolejce z Austrią. Tamten remis 1:1 zapamiętaliśmy jednak głównie z tego, co stało się w ostatniej minucie, gdy Howard Webb podyktował kontrowersyjną „jedenastkę” dla gospodarzy. Na bramkę zamienił ją Ivica Vlastić, odbierając nam 2 punkty. Mecz pierwszy i ostatni przegraliśmy do zera. 0:2 z Niemcami po dwóch trafieniach bezlitosnego Lukasa Podolskiego, 0:1 z Chorwacją... W trzeciej kolejce liczyliśmy na cud, ale go nie było, ale Beenhakker ocalił stanowisko, by z kretesem przegrała eliminacje mundialu 2010.
Cztery lata później skończyło się jeszcze większym rozczarowaniem. Trudno ujmować to inaczej, skoro do spółki z Ukrainą organizowaliśmy Euro 2012, a Franciszek Smuda budował kadrę przez niemal trzy lata. Z tamtego okresu braku gry o stawkę zapamiętać można wzmacnianie reprezentantami tzw. „farbowanymi lisami” - tymi z Niemiec, Eugenem Polanskim i Sebastianem Boenischem, czy Francuzem Damienem Perquisem. Po losowaniu fazy grupowej można było przybijać sobie piątki. Grecja, Rosja, Czechy... Wyjście z tak słabej jak na realia 16-drużynowego turnieju grupy, w dodatku przed własną publicznością, jawiło się jako obowiązek. I ten obowiązek nie został spełniony, Polska zakończyła turniej bez zwycięstwa i na ostatnim miejscu w grupie. Mogło się zacząć pięknie, bo przecież na otwarcie turnieju na Stadionie Narodowym prowadziliśmy z Grecją po golu Roberta Lewandowskiego, grając w dodatku przez ponad połowę w liczebnej przewadze. Trudno było wtedy przypuszczać, że po końcowym gwizdku trzeba będzie przyjąć z szacunkiem remis. Grecy wyrównali, czerwoną kartkę ujrzał Wojciech Szczęsny i siły się wyrównały, a zastępujący go awaryjnie Przemysław Tytoń obronił rzut karny, pracując na miano największego wygranego tego turnieju spośród całej polskiej ekipy. Remis z Rosją 1:1 przyjęto z takim entuzjazmem, jakby drużyna Smudy wygrała 3:0. Tym razem to Polacy musieli odrabiać straty, czego dokonali po strzale z dystansu Jakuba Błaszczykowskiego, a w końcówce nie chcieli już forsować tempa, szanując punkt i mając z tyłu głowy, że kilka dni później we Wrocławiu zagrają z Czechami o awans do ćwierćfinału. „Misja Wrocław” skończyła się jednak klapą. 0:1 – bezbarwność, bezradność, sportowa klapa kładąca się cieniem na organizacyjny sukces turnieju i dobre wspomnienia, jakie większość ekip czy kibiców zabrało z Polski do swoich krajów.
Trzeci start na Euro okazał się najlepszy. W 2016 roku, po gładko przebrniętych eliminacjach naznaczonych historyczną wygraną 2:0 z Niemcami, która zbudowała kadrę Adama Nawałki, twardymi bojami ze Szkotami i Irlandczykami, trafiliśmy do grupy z Irlandią Północną, Ukrainą i... Niemcami. Tu awans naprawdę był obowiązkiem, zwłaszcza że formułę turnieju rozszerzono z 16 do 24 uczestników i z grupy – do 1/8 finału – wychodziła nawet część drużyn z 3. miejsc. W tym trzecim turnieju, na francuskiej ziemi, doczekaliśmy się pierwszej wygranej. Na inaugurację pokonaliśmy Irlandię Północną 1:0, krusząc mur dość długo, bo prowadzenie dopiero w II połowie dał nam Arkadiusz Milik. To był znak, jak będzie wyglądał ten turniej. Nawałka stawiał na cierpliwość, konsekwencję, przede wszystkim skuteczną grę w defensywie. Z grupy wyszliśmy bez starty gola, bezbramkowo remisując na Stade de France z Niemcami i wygrywając 1:0 z rozbitą Ukrainą dzięki trafieniu Błaszczykowskiego. Faza play off to gigantyczne emocje. 1:1 i wygrane karne ze Szwajcarią, 1:1 i przegrane karne z Portugalią, przyszłym triumfatorem turnieju, wskutek pudła Kuby. Tak naprawdę z perspektywy czasu kto wie, czy największego niedosytu nie czujemy właśnie związanego z turniejem w 2016 roku. Nie 2008, nie 2012, ale właśnie wtedy, gdy mieliśmy generację świetnych piłkarzy w optymalnym wieku, Fabiańskiego, Piszczka, Glika, Krychowiaka, Lewandowskiego, Milika, Grosickiego, Jędrzejczyka. Dla większości z nich to był prime time. Można było pokusić się nawet o złoto! Był ćwierćfinał – czyli wynik, którego od tamtej pory nie poprawiliśmy.
Wydawać by się mogło, że słaby występ z Euro 2012 jest nie do powtórzenia. A jednak. W 2020 roku Polska znów rozczarowała i zagrała bardzo słaby turniej, finalnie nie wychodząc z grupy. Zaczęło się katastrofą i porażką ze Słowacją 1:2. Polacy byli w świetle faworyta tamtego meczu, jednak czerwona kartka Grzegorza Krychowiaka i ogólna, bardzo słaba gra Polaków poskutkowała sromotną porażką. Znacznie lepiej było w meczu z Hiszpanią, gdzie wyglądaliśmy bardziej odważniej i graliśmy ofensywną piłkę. Wykorzystywaliśmy słabszą grę pretendenta i dzięki temu zremisowaliśmy z Hiszpanią 1:1. Bramkę w tym meczu zdobył Robert Lewandowski, który kilka minut po przerwie wyrównał wynik spotkania. W trzecim meczu, o wszystko, niestety znów Polacy się nie popisali. Na zakończenie mistrzostw przegraliśmy ze Szwecją 2:3 i odpadliśmy już w fazie grupowej. W tym meczu trzeba jednak pochwalić determinację Polaków i dążenie do wyrównania. Błyszczał oczywiście Robert Lewandowski, który zdobył dwie bramki, w tym jedną, która znalazła się wysoko w rankingu najlepszych bramek całego turnieju.
Najbardziej wyróżniającym się, polskim zawodnikiem na mistrzostwach Europy jest oczywiście Robert Lewandowski. Kapitan polskie kadry grał trzech turniejach mistrzowskich (2012, 2016 i 2020), wystąpił w 11 meczach i ma na koncie 5 goli. Zatem jeden z najlepszych napastników na świecie zagrał najwięcej spotkań wśród polskich zawodników i zdobył zdecydowanie najwięcej bramek.
W tym momencie aż czterech zawodników w klasyfikacji ma na swoim koncie 3 występy na mistrzostwach Europy. Są to: Robert Lewandowski, Wojciech Szczęsny, Łukasz Piszczek i Łukasz Fabiański. Istnieje bardzo duża szansa, że dwóch pierwszych wyłamie się z tego zestawienia i będą samodzielnymi liderami. Reprezentacja Polski w końcu zawansowała na Euro 2024. Obecność Szczęsnego i Lewandowskiego na tym turnieju wydaje się być niemal pewna. Łukasz Piszczek i Łukasz Fabiański kontynuują swoje kariery, jednak zakończyli rozdział reprezentacyjny i wcześniej zostali pożegnani z honorami na PGE Narodowy.
Najmłodszym Polakiem, jaki grał w finałach Euro, był Kacper Kozłowski, który podczas Euro 2020 zagrał mając 17 lat i 246 dni. Tym samym zawodnik znad Wisły jest także najmłodszym piłkarzem w historii, który wystąpił podczas finałowego turnieju Euro. Drugi w hierarchii jest Anglik, Jude Bellingham, który także podczas Euro 2020 zagrał w wieku 17 lat i 345 dni.
Z kolei najstarszym reprezentantem na Euro był Jacek Bąk, który podczas turnieju w Austrii i Szwajcarii miał 35 lat. Na ten moment tyle samo lat będzie miał Robert Lewandowski. Kapitan reprezentacji Polski w sierpniu skończy 36 lat. Tak więc mecze podczas Euro w Niemczech będą najprawdopodobniej ostatnimi w karierze Lewandowskiego podczas europejskiego czempionatu, a nie jest wykluczone, że zakończy on w ogóle swoją karierę w reprezentacji Polski. Na razie jednak nie można niczego przesądzać. Lewandowski ma spore szanse na to, by znów zagrać na Mistrzostwach Europy i pokazać się z dobrej strony podczas rozgrywanego u naszych zachodnich sąsiadów turnieju Euro 2024.
Selekcjoner reprezentacji Polski, Michał Probierz dokonał już wyboru. Na mistrzostwa Europy w Niemczech pojedzie 26 najlepszych jego zdaniem zawodników w Polsce. Selekcja nie była jednak łatwa. W końcu wielu graczy pokazywało się z bardzo dobrej strony i do końca walczyło o miejsce w samolocie do Hannoveru, gdzie stacjonować będzie reprezentacja Polski. To był niezwykle trudny wybór, jednak selekcjoner musiał go ostatecznie dokonać.
Selekcjonerem reprezentacji Polski od kilku miesięcy jest Michał Probierz. Został zatrudniony w miejsce Fernando Santosa. Jest to kolejny szkoleniowiec, który został zatrudniony przez Polski Związek Piłki nożnej od 2018 roku, kiedy to z kadry narodowej zdecydował się odejść Adam Nawałka. Od tamtej pory nie potrafimy nawiązać do jego sukcesów, a więc między innymi do ćwierćfinału mistrzostw Europy 2016 roku.
Karierę trenerską rozpoczynał w rodzinnym Bytomiu. Jego losy przez ostatnie lata związane były przede wszystkim z polską piłką. Przez moment Michał Probierz był także selekcjonerem młodzieżowej reprezentacji Polski. Od kilku miesięcy zarządza kadrą seniorską, co było mu zresztą przepowiadane od lat. Teraz stoi przed najtrudniejszym wyzwaniem w zawodowej karierze - przygotować zespół do mistrzostw Europy 2024. Rywalizacja w grupie D nie będzie należała w końcu od łatwych. Euro 2024 jawi się więc jako niezwykle trudne wyzwanie, ale jak najbardziej do wykonania.
Kadra powołana na mistrzostwa Europy przez Michała Probierza prezentuje się następująco:
Brakuje w niej przede wszystkim Arkadiusza Milika. Napastnik Juventusu w meczu towarzyskim z Ukrainą nabawił się kontuzji kolana. Wypadł przez to z gry na około miesiąc. Dodatkowo potrzebna była operacja. Jak łatwo się domyśleć - nie było szans, by zawodnik doszedł do siebie w pełni przed turniejem. Nie wiadomo także, jak będzie z innymi graczami, którzy w meczach odpowiednio z Ukrainą i Turcją doznali mniejszych czy większych urazów. Mimo to prawdopodobnie nie dojdzie do żadnej zmiany w kadrze na turniej.
Selekcjoner reprezentacji Polski najpierw ogłosił minimalnie szerszy skład reprezentacji, z której wytypował ostateczną ekipę na mistrzostwa Europy. Zrobił to jednak w nietypowych jak na taki turniej okolicznościach. W końcu selekcjoner przedstawił listę powołanych podczas konferencji... dotyczącej golfowego turnieju, co nie jest typową metodą prezentacji powołań na turniej pokroju mistrzostw Europy. Jednak dzięki temu wielu kibiców po dziś dzień będzie pamiętać ten dzień.
Polska rywalizację na mistrzostwach Europy w piłce nożnej rozpocznie 16 czerwca. W najgorszym dla nas wypadku rywalizację zakończymy spotkaniem 25 czerwca. Pierwsze spotkanie rozegramy z reprezentacją Holandii. Ostatnim, potencjalnie, przeciwnikiem będzie z kolei reprezentacja Francji. Nadzieje na to, że na tym się nie skończy, są jednak całkiem duże.
Piłkarskie Derby Manchesteru przykuwają uwagę fanów piłki nożnej na całym świecie. Czy na Old Trafford gospodarze zatrzymają rozpędzonych "The Citizens"?...
Sprawdź typy i kursy na mecz Inter - Udinese w STS! Mistrzowie Włoch kapitalnie rozpoczęli sezon i mają komplet zwycięstw...
Sprawdź typy i kursy na mecz Elversberg - Bayern Monachium w STS! Absolutny beniaminek Bundesligi jest po dwóch kolejkach… wyżej...
Sprawdź typy i kursy na mecz Arsenal - Sunderland w STS! Kto wygra i co wydarzy się w trakcie meczu Premier...
Sprawdź typy i kursy na mecze Premier League! Kto wygra, co wydarzy się w trakcie meczów ligi angielskiej? Kto zostanie...
Sprawdź typy i kursy na mecz Górnik Zabrze - Lech Poznań w STS! Kto wygra i co wydarzy się w...
FAWORYCI DO MISTRZOSTWA
KOSZYKÓWKA




![]()

OFICJALNY BUKMACHER
INFORMACJE
STS S.A. posiada zezwolenie na urządzanie zakładów wzajemnych za pośrednictwem sieci Internet wydane przez Ministra Finansów dnia 19 grudnia 2023 r. obowiązujące od dnia 20 lutego 2024 r. do dnia 20 lutego 2030 r. o numerze DAG10.6831.4.2023.
Hazard związany jest z ryzykiem.
Zakaz wstępu na stronę internetową i uczestnictwa w grze hazardowej dla osób poniżej 18 roku życia.
2026 © STS S.A. www.sts.pl.