Z Finlandią tylko zwycięstwo!

Nie było powtórki z inauguracji MŚ siatkarzy sprzed trzech lat. Polacy w meczu otwarcia ME ulegli Serbom w trzech setach. Ćwierćfinał jest jednak w zasięgu Biało-czerwonych. Aby się do niego przybliżyć potrzebne jest zwycięstwo w sobotę z Finlandią w Gdańsku.

Polacy idealnie rozpoczęli partię otwarcia inauguracyjnego meczu ME przeciwko Serbii – od asa serwisowego Bartosza Kurka. Aktywny był także Michał Kubiak, dzięki czemu Biało-czerwoni na pierwszą przerwę techniczną schodzili, mając trzy punkty przewagi. Po niej rywale opanowali nerwy i zaczęli przejmować kontrolę nad wydarzeniami na parkiecie. We znaki naszym siatkarzom dawał się zwłaszcza Uros Kovacević, który nie tylko wypracował bezpieczną przewagę dla rywali, ale także zakończył pierwszą partię punktowym blokiem.

Drugi set to lustrzane odbicie pierwszego. Nasi siatkarze cały czas byli „na kontakcie” z rywalami, prowadząc m.in. 5:2, czy zmniejszając straty przed drugą przerwą techniczną. W decydującej fazie seta to ekipa z Bałkanów wykazała się większym doświadczeniem. Potwierdziła to także w secie ostatnim, zgarniając pełną pulę.

Polacy mimo porażki szans na awans do ćwierćfinału nie stracili. Okazja na przybliżenie się do niego w meczu z Finlandią. Skandynawowie w pojedynku z Estonią pokazali charakter, broniąc piłkę meczową dla rywali, a potem odwracając losy pojedynku i ostatecznie wygrywając go po tie-breaku. Jeśli Polacy chcą pokonać Finów, muszą znaleźć receptę na lidera drużyny, świetnie dysponowanego Olli-Pekkę Ojansivu, zdobywcę 24 punktów w tym pełnym zwrotów akcji meczu.

Tags:

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?