Vive Kielce kontra Montpellier Handball w Lidze Mistrzów

Vive Kielce kontra Montpellier Handball w Lidze Mistrzów

Po przerwie, podczas której odbyły się między innymi mistrzostwa Europy w piłce ręcznej mężczyzn, wracają rozgrywki Ligi Mistrzów. Do końca fazy grupowej pozostały już tylko cztery kolejki. W sobotę drużyna Vive Kielce zagra na wyjeździe z Montpellier Handball i będzie to bardzo ważny mecz dla układu tabeli w grupie B Ligi Mistrzów.

Gwiazdy mistrzostw Europy w składzie Vive Kielce

Zakończone 26 stycznia mistrzostwa Europy w piłce ręcznej mężczyzn pokazały, jak silną kadrą dysponuje obecnie Vive Kielce. Do drużyny gwiazd EURO 2020 wybrani zostali dwaj zawodnicy reprezentujący kielecki klub: Chorwat Igor Karacić i Słoweniec Blaż Janc. Warto dodać, że oprócz nich wśród nominowanych byli jeszcze dwaj inni kielczanie: reprezentujący Białoruś Artsem Karalek i Uladzislau Kulesh. A przecież w kadrze Vive Kielce znajdują się także aktualni mistrzowie Europy Hiszpanie: Angel Fernandez Perez, Alex Dujszebajew i Julen Aguinagalde oraz inny uczestnik mistrzostw Europy – Andreas Wolff (Niemcy). Nie możemy też zapominać o (byłych bądź obecnych) reprezentantach Polski: Mateuszu Korneckim, Tomaszu Gębali, Mariuszu Jurkiewiczu, Krzysztofie Lijewskim, Mateuszu Jachlewskim, czy Arkadiuszu Moryto.

Nie może więc dziwić, że dysponując tak silną kadrą, trener Tałant Dujszebajew mógł dać odpocząć swoim gwiazdom EURO 2020 w pierwszych tegorocznych meczach PGNiG Superligi. Grając nawet bez kilku podstawowych zawodników Vive Kielce bez problemu poradziło sobie na wyjeździe zarówno z Grupą Azoty Tarnów (33:19), jak i z Energą MKS Kalisz (42:22). W tym tygodniu poprzeczka została jednak podniesiona kielczanom znacznie wyżej.

Vive Kielce wygrało „świętą wojnę”

Pierwszą poważną przeszkodą w tym roku miała być dla piłkarzy ręcznych Vive Kielce drużyna Orlenu Wisły Płock, z którą od lat rywalizują o mistrzowski tytuł i która jest jedynym groźnym konkurentem kielczan na krajowym podwórku. Dlatego też pojedynki tych drużyn nazwane zostały „świętą wojną”. Potwierdziło się to w pierwszym bezpośrednim spotkaniu Vive Kielce i Wisły w obecnym sezonie Superligi, wygranym w Płocku przez gospodarzy 27:26 po rzucie Niko Mindeghii w ostatniej sekundzie meczu.

Jak nie trudno się domyślić, po porażce w takich okolicznościach tym bardziej piłkarze ręczni Vive Kielce żądni byli rewanżu. Okazja nadarzyła się we wtorek, gdy „Nafciarze” zawitali do kieleckiej Hali Legionów. Okazało się, że Tałant Dujszebajew nie musiał nawet wyciągać na pole bitwy wszystkich swoich największych armat, by zrewanżować się odwiecznym rywalom z nawiązką. Kielczanie już po pierwszej połowie prowadzili 15:7, a po przerwie nie odpuścili gościom ani na chwilę i ostatecznie rozgromili ich w stosunku 29:20. Spory udział w tym triumfie miał znakomicie spisujący się w bramce Andreas Wolff, a dzięki jego skutecznym interwencjom piłkarze ręczni Vive Kielce co chwilę wyprowadzali kontrataki, które kończyli bezlitośnie pakując raz za razem piłkę do bramki „Nafciarzy”. Najskuteczniejszy był Arkadiusz Moryto, który zdobył 7 bramek (w tym 3 z rzutów karnych). Po cztery trafienia zaliczyli Aguinagalde, Jachlewski i Kulesh.

Skomplikowana sytuacja w Lidze Mistrzów

Taka sama albo jeszcze lepsza skuteczność, zarówno w obronie, jak i w ataku, będzie potrzebna piłkarzom ręcznym Vive Kielce już w sobotę w spotkaniu Ligi Mistrzów z Montpellier Handball. Do końca fazy grupowej pozostały już tylko cztery kolejki, a w grupie B właściwie nic nie zostało jeszcze wyjaśnione, poza tym, że dwa ostatnie miejsca najprawdopodobniej zajmą Motor Zaporoże i Mieszkow Brześć. Pozostałe sześć drużyn nie powinno mieć problemów z awansem do fazy play-off Ligi Mistrzów, ale walka toczy się o to, z którego miejsca ten awans zostanie osiągnięty. Pierwsze daje automatyczną przepustkę do ćwierćfinału, drugie pozwala rywalizować z drużyną ze słabszych grup C i D. Na miejscach 3-6 też kolejność jest ważna, bowiem w 1/6 finału Ligi Mistrzów pary będą kojarzone „na krzyż”.

W chwili obecnej Vive Kielce zajmuje trzecią pozycję z czterema punktami straty do liderującego THW Kiel i dwoma do zajmującego drugie miejsce Telekomu Veszprem. Najbliższy rywal kielczan – Montpellier Handball jest czwarty i traci tylko jeden punkt do Vive. Jak widać, każdy mecz i każdy punkt do końca fazy grupowej Ligi Mistrzów będzie ważny, a ten sobotni może okazać się jednym z kluczowych.

Z Montpellier Handball lepiej na wyjeździe?

Montpellier Handball to triumfatorzy Ligi Mistrzów z roku 2018. W poprzednim sezonie obie drużyny również grały ze sobą w fazie grupowej i własna hala nie była atutem gospodarzy. 30 września 2018 roku kielczanie wygrali w Montpellier 29:26, ale w rewanżu w Kielcach 16 lutego 2019 lepsi o jedną bramkę (28:27) byli goście. W ogóle francuski zespół jest jednym z nielicznych, który potrafi sobie radzić w Hali Legionów. Statystyki nie kłamią: na pięć meczów w Kielcach wygrał cztery, w tym trzy ostatnie.

Ten ostatni mecz piłki ręcznej odbył się 12 października w ramach czwartej kolejki obecnego sezonu Ligi Mistrzów. Drużyna Montpellier, mimo że przyjechała do Kielc bardzo osłabiona, uzyskała przewagę od samego początku spotkania i utrzymała ją aż do końcowego wyniku 29:27. Tylko kilka razy kielczanom udawało się zbliżyć na odległość jednej bramki, ale wtedy przyjezdni od razu kilkoma skutecznymi akcjami pozbawiali gospodarzy złudzeń. Zmorą podopiecznych Tałanta Dujszebajewa były niewykorzystane rzuty karne. Zmarnowali połowę z ośmiu wykonywanych. Chyba więc dobrze, że sobotni mecz w ramach Ligi Mistrzów odbędzie się w Montpellier.

Adam Pisula

Sprawdź kursy na mecze piłki ręcznej i Ligi Mistrzów w STS! 🏆

Tags:

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?