Czy polscy żużlowcy powalczą o drużynowe mistrzostwo świata?

speedway of nations polscy zuzlowcy druzynowe mistrzostwo swiata

Wielkim zakończeniem żużlowego sezonu mają być finały Speedway of Nations, które zaplanowano na piątek i sobotę w Lublinie. Czy Bartosz Zmarzlik do tytułu indywidualnego mistrza świata dorzuci złoty medal w drużynie? Zawody pierwotnie miały się odbyć na wiosnę, ale przeszkodził w tym koronawirus. Teraz przeszkodzić mogą fatalne warunki atmosferyczne, ale liczymy, że impreza jednak się odbędzie.

Drużynowe Mistrzostwa Świata na przestrzeni lat

Speedway of Nations to nic innego, jak kolejna – trzecia już – formuła Drużynowych Mistrzostw Świata na Żużlu, które organizowane są od 1960 roku. W latach 2001-2017 zawody przybrały nazwę Drużynowego Pucharu Świata, a od roku 2018 rozgrywane są pod obecną nazwą. Zmiany dotyczyły nie tylko nazewnictwa, ale także zasad na jakich odbywała się rywalizacja o miano najlepszej żużlowej drużyny narodowej na świecie. Dwie pierwsze formuły były bardziej rozbudowane, cykl składał się z turniejów eliminacyjnych, barażowych, aż po fazę półfinałową i finałową. W każdej z reprezentacji narodowych w zawodach uczestniczyło po czterech podstawowych zawodników. Formuła Speedway of Nations jest bardziej uproszczona. Drużyny składają się z dwóch żużlowców (plus rezerwowi) a cały cykl ogranicza się do półfinałów i turniejów finałowych. W obecnym sezonie ze względu na zamieszanie wywołane pandemią koronawirusa formuła Speedway of Nations została jeszcze bardziej skrócona, ale o tym później.

Najbardziej utytułowaną drużyną w całej historii Drużynowych Mistrzostw Świata jest żużlowa reprezentacja Danii, która 15 razy zdobywała tytuł mistrzowski i ma w swoim dorobku w sumie 31 medali. Na drugim miejscu w tym zestawieniu jest Polska, która wprawdzie zgromadziła o jeden medal więcej, ale wśród nich jest „tylko” 13 złotych. Najwięcej medali zdobyła reprezentacja Szwecji (36), która jest trzecia pod względem ilości tytułów Drużynowego Mistrza Świata (11). Gdy weźmiemy pod uwagę tylko dwie ostatnie formuły zmagań o tytuł najlepszej żużlowej drużyny narodowej na świecie, to reprezentacja Polski zdecydowanie zdominowała Drużynowy Puchar Świata. Na siedemnaście edycji w latach 2001-2017 polscy żużlowcy wygrali osiem, Duńczycy cztery, Szwedzi trzy i dwie Australijczycy. Za to w Speedway of Nations dominują – póki co – Rosjanie, którzy wygrali obydwie rozegrane dotąd edycje: w 2018 roku we Wrocławiu i w 2019 roku w Togliatti. Polacy dwa lata temu jako gospodarze zajęli trzecie miejsce, a przed rokiem w Rosji byli już na drugim stopniu podium. W obecnej edycji znów będą pełnić rolę gospodarzy. Do trzech razy sztuka?

Speedway of Nations 2020 w Lublinie

Dwie pierwsze edycje Speedway of Nations zaczynały się od dwóch turniejów półfinałowych, w których uczestniczyło po siedem żużlowych reprezentacji. Po trzy najlepsze zespoły z każdego turnieju półfinałowego awansowały do turniejów finałowych. Siedmiodrużynową stawkę finalistów uzupełniali gospodarze, którzy byli zwolnieni z uczestnictwa w turniejach półfinałowych. Tak samo miało być w edycji Speedway of Nations 2020. W kwietniu miały się odbyć dwa turnieje półfinałowe (w łotewskim Daugavpils i niemieckim Landshut), a na maj planowano zorganizowanie turniejów finałowych w Manchesterze. Cały plan legł w gruzach z powodu wybuchu światowej pandemii koronawirusa. Pierwotnie wyznaczono więc nowe daty całego cyklu. Półfinały miały się odbyć w dniach 25-26 września (obydwa w Daugavpils), a finał w Manchesterze 24-25 października. Ale i ten plan nie utrzymał się do końca.

Najpierw organizatorzy imprezy (BSI) zrezygnowali z rozgrywania półfinałów i po prostu nominowali siedem najlepszych drużyn poprzedniej edycji do finału edycji 2020. Jedynie miejsce Niemców, którzy wycofali się z udziału w mistrzostwach, zajęli Czesi. Kolejną zmianą była zmiana lokalizacji i terminu finału. Ze względu na zwiększone obostrzenia w Wielkiej Brytanii, imprezę przeniesiono z Manchesteru do Lublina i wyznaczono datę 16-17 października.

W piątek i sobotę drużyny Polski, Rosji, Danii, Szwecji, Wielkiej Brytanii, Australii i Czech rozegrać mają dwa turnieje finałowe, składające się z 21 wyścigów każdy. Na koniec w sobotę mają się odbyć dwa biegi, które wyłonią medalistów Speedway of Nations 2020. Drużyny, które po 42 wyścigach zajmą drugie i trzecie miejsce w klasyfikacji punktowej, zmierzą się ze sobą o udział w wielkim finale, w którym czekać na nich będzie drużyna z największą ilością punktów po fazie zasadniczej. To wszystko wydarzy się, jeśli po kilkudniowych opadach deszczu w Lublinie uda się przygotować tor do jazdy.

Faworyci i wielcy nieobecni SoN 2020

Kogo należy wymienić w gronie głównych faworytów do walki o medale? Zacznijmy może od wielkich nieobecnych, bo ten aspekt ma niebagatelny wpływ na notowania bukmacherskie poszczególnych drużyn. Takim wielkim nieobecnym w reprezentacji Polski z pewnością jest Maciej Janowski – czwarty zawodnik tegorocznego cyklu Grand Prix i jeden z najskuteczniejszych żużlowców PGE Ekstraligi (7. miejsce – a drugie wśród Polaków po Bartoszu Zmarzliku – na liście klasyfikacyjnej ze średnią 2.160). Niestety skonfliktowany z władzami polskiego żużla i selekcjonerem reprezentacji Markiem Cieślakiem zawodnik Sparty Wrocław konsekwentnie odmawia występów w narodowych barwach.

W tej sytuacji naszemu podwójnemu mistrzowi świata na torze w Lublinie pomagał będzie jego kolega klubowy ze Stali Gorzów – Szymon Woźniak, co jest chyba najbardziej racjonalnym rozwiązaniem. Zabraknie też dwóch zawodników poturbowanych podczas meczu półfinałowego PGE Ekstraligi: Nielsa Kristiana Iversena (Stal Gorzów) i Taia Woffindena (Sparta Wrocław), w związku z czym osłabione w Lublinie będą drużyny Danii i Wielkiej Brytanii. Woffinden znalazł się wprawdzie na liście jako rezerwowy, ale jego występ jest mało realny. W drużynie szwedzkiej nie ma z kolei Antonio Lindbacka. W najmocniejszym składzie przyjeżdżają za to do Lublina jedni z największych faworytów i obrońcy tytułu Rosjanie oraz Australijczycy.

Składy uczestników SoN 2020

  • Polska: Bartosz Zmarzlik, Szymon Woźniak, Dominik Kubera (U21), Bartosz Smektała (rezerwowy), Jakub Miśkowiak (rezerwowy U21)
  • Australia: Jason Doyle, Max Fricke, Jaimon Lidsey (U21), Rohan Tungate (rezerwowy), Keynan Rew (rezerwowy U21)
  • Czechy: Vaclav Milik, Eduard Krcmar, Petr Chlupac (U21), Josef Franc (rezerwowy), Jan Kvech (rezerwowy U21)
  • Dania: Leon Madsen, Anders Thomsen, Marcus Birkemose (U21), Mikkel Michelsen (rezerwowy), Mads Hansen (rezerwowy U21)
  • Wielka Brytania: Robert Lambert, Drew Kemp, Daniel Bewley (U21), Tai Woffinden (rezerwowy), Jordan Palin (rezerwowy U21)
  • Rosja: Emil Sayfutdinov, Artem Laguta, Evgenii Saidullin (U21)
  • Szwecja: Fredrik Lindgren, Oliver Berntzon, Alexander Woentin (U21), Pontus Aspgren (rezerwowy), Philip Hellstrom-Bangs (rezerwowy U21)

Kolejność w poprzednich edycjach SoN

  • 2018: 1. Rosja, 2. Wlk. Brytania, 3. Polska, 4. Dania, 5. Australia, 6. Szwecja, 7. Niemcy
  • 2019: 1. Rosja, 2. Polska, 3. Australia, 4. Dania, 5. Szwecja, 6. Niemcy, 7. Wlk. Brytania

Adam Pisula

Kursy na Speedway of Nations znajdziesz w STS! 🏁


Tags:

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?