Wielka Krokiew po raz drugi. Puchar Świata znów w Zakopanem.

skoki narciarskie po raz drugi w zakopanem

Już w najbliższy weekend ponownie tej zimy zobaczymy najlepszych skoczków narciarskich rywalizujących o punkty Pucharu Świata na Wielkiej Krokwi w Zakopanem. Czy Halvor Egner Granerud tym razem wypadnie lepiej i będzie kontynuował zwycięską passę z Willingen i Klingenthal? Jak zaprezentują się polscy skoczkowie?

Zakopane zamiast Zhangjiakou

Przypomnijmy, pierwotnie weekend 12-14 lutego w kalendarzu Pucharu Świata był zarezerwowany na konkursy skoków narciarskich w chińskim Zhangjiakou. Zawody te miały być przy okazji także próbą przed-olimpijską, bowiem to w tej miejscowości skoczkowie mają rywalizować o medale podczas przyszłorocznych zimowych igrzysk. Z planów tych nic jednak nie wyszło, bo Chińczycy wycofali się z organizacji imprezy ze względu na obostrzenia antywirusowe panujące w ich kraju. Wobec powyższego Międzynarodowa Federacja Narciarska (FIS) zdecydowała o przeniesieniu odwołanych konkursów do naszego kraju, a Polski Związek Narciarski wyznaczył do organizacji zawodów Zakopane.

W ten sposób po raz pierwszy w historii Pucharu Świata w skokach narciarskich dwa weekendy w trakcie jednego sezonu rozegrane zostaną na zakopiańskiej Wielkiej Krokwi. Poprzedni, który odbył się w dniach 15-17 stycznia, składał się z konkursu drużynowego i konkursu indywidualnego. Ten najbliższy będzie się składał z dwóch konkursów indywidualnych, poprzedzonych oczywiście – tak jak zawsze – kwalifikacjami.

Przed niespełna miesiącem na Wielkiej Krokwi triumfowali Austriacy w zawodach drużynowych i Norweg Marius Lindvik w rywalizacji indywidualnej. Polacy w „drużynówce” zajęli drugie miejsce przed Norwegami, a indywidualnie najlepszym z „Biało-Czerwonych” był Andrzej Stękała, który wylądował na piątym miejscu. Niestety był on jedynym naszym skoczkiem w pierwszej dziesiątce konkursu indywidualnego. Słabiej spisali się polscy liderzy: Kamil Stoch (11.) i Dawid Kubacki (15.), a Piotr Żyła nie mógł wystąpić, bo w kwalifikacjach został zdyskwalifikowany za nieregulaminowy kombinezon. Nie był to także udany weekend dla Halvora Egnera Graneruda. W konkursie drużynowym lider Pucharu Świata był najsłabszym z Norwegów, a w zawodach indywidualnych zajął dopiero 23. pozycję. Jak widać, jest kilku skoczków, którzy w najbliższy weekend będą mieli na Wielkiej Krokwi coś do udowodnienia.

Program zawodów Pucharu Świata w Zakopanem

Piątek, 12.02

  • 16:00           kwalifikacje

Sobota, 13.02

  • 16:00           konkurs indywidualny

Niedziela, 14.02

  • 14:40           kwalifikacje
  • 16:10           konkurs indywidualny

Kadra Polski na konkursy Pucharu Świata w Zakopanem

Trener Michal Doleżal tym razem skorzystał – choć nie w pełni – z możliwości wystawienia dodatkowych zawodników z tak zwanej „kwoty krajowej” i w piątkowych kwalifikacjach do sobotniego konkursu na Wielkiej Krokwi w Zakopanem zobaczymy jedenastu polskich skoczków. W kwalifikacjach do konkursu niedzielnego wystąpić będzie mogło już tylko siedmiu naszych reprezentantów.

  • Kamil Stoch, Piotr Żyła, Dawid Kubacki, Andrzej Stękała, Klemens Murańka, Jakub Wolny, Tomasz Pilch, Aleksander Zniszczoł, Paweł Wąsek, Maciej Kot, Stefan Hula.
  • Trener: Michal Doleżal
skoki narciarskie po raz drugi w zakopanem
Zdjęcie Rafał Rusek // PressFocus

Granerud poza zasięgiem w Klingenthal…

Konkursy Pucharu Świata w niemieckim Klingenthal były teatrem jednego aktora. Halvor Egner Granerud był poza zasięgiem wszystkich rywali, a jego forma jest obecnie tak wysoka, że trener Norwega parę razy musiał decydować się na obniżenie belki najazdowej w obawie, że jego podopieczny może „przeskoczyć” skocznię i zrobić sobie krzywdę. W sobotę najbliżej Graneruda był Kamil Stoch, który zajął drugie miejsce. Choć to „najbliżej” oznaczało aż 12,6 punktów straty, co dobitnie pokazuje przewagę Norwega. Generalnie był to jednak bardzo udany konkurs również dla polskich skoczków, bo oprócz podium Stocha, mieliśmy także Piotra Żyłę na czwartym i Dawida Kubackiego na szóstym miejscu. Dobrze spisał się też Jakub Wolny (14.), a trochę poniżej swoich możliwości Andrzej Stękała (21.) i Klemens Murańka (30.). Zawiódł jedynie Tomasz Pilch (43. miejsce).

Wyniki sobotniego konkursu w Klingenthal

1. Halvor Egner Granerud Norwegia284,2
2. Kamil StochPolska271,6
3. Bor PavlovcicSłowenia270,8
4. Piotr ŻyłaPolska262,9
5. Anze LanisekSłowenia261,0
6. Dawid KubackiPolska259,7
7. Pius PaschkeNiemcy487,6
8. Robert JohanssonNorwegia251,4
9. Markus EisenbichlerNiemcy251,0
10. Yukiya SatoJaponia245,6

Niedzielny konkurs skoków narciarskich w Klingenthal różnił się od sobotniego w wykonaniu Graneruda jedynie tym, że tym razem wygrał on z minimalną różnicą punktową – tylko 0,7 punktu nad drugim tego dnia Słoweńcem Borem Pavlovciciem. Niedziela była trochę już tradycyjnie słabszym dniem dla polskich skoczków. Zabrakło naszego reprezentanta na podium, a najlepszy z „Biało-Czerwonych” Kamil Stoch zajął szóste miejsce. Tuż za nim uplasował się Dawid Kubacki, który zaimponował w drugiej serii skacząc na odległość 146 metrów, czyli tylko o pół metra mniej od rekordu skoczni. I na tym polskie pozytywy się kończą. Trzej następni nasi skoczkowie zajęli miejsca dopiero pod koniec drugiej dziesiątki: 17. Piotr Żyła, 18. Andrzej Stękała, 20. Jakub Wolny, a do Tomasza Pilcha dołączył Klemens Murańka i obaj zakończyli zawody po pierwszej serii.

Wyniki niedzielnego konkursu w Klingenthal

1. Halvor Egner GranerudNorwegia288,5
2. Bor PavlovcicSłowenia287,8
3. Markus EisenbichlerNiemcy285,7
4. Robert JohanssonNorwegia280,1
5. Yukiya SatoJaponia278,7
6. Kamil StochPolska277,8
7. Dawid KubackiPolska275,8
8. Keiichi SatoJaponia270,8
9. Anze Lanisek Słowenia264,6
10. Martin HamannNiemcy263,8

…i w Pucharze Świata

Jeśli któryś z rywali Halvora Egnera Graneruda miał jeszcze jakieś nadzieje na dogonienie go w klasyfikacji Pucharu Świata, to po weekendzie w Klingenthal stracił je chyba ostatecznie. Norweg uzyskał już tak dużą przewagę – 429 punktów nad drugim Markusem Eisenbichlerem – że tylko kataklizm, czyli nagłe i totalne załamanie formy, mogłoby mu odebrać Kryształową Kulę za sezon 2020/2021.

Ogólnie całe podium klasyfikacji Pucharu Świata wygląda na ustabilizowane. Niemiecki skoczek ma w miarę bezpieczną przewagę nad trzecim Kamilem Stochem i jeśli nadal regularnie będzie meldował się w pierwszej dziesiątce poszczególnych konkursów, także ciężko będzie go przegonić. Podobnie nasz lider ma na tyle wyraźną przewagę nad grupą pościgową, że póki co też nie musi się martwić o utrzymanie trzeciej pozycji. Ciasno jest dopiero właśnie w owej grupie pościgowej. Pomiędzy czwartym Piotrem Żyłą a siódmym Anze Laniskiem jest tylko 47 punktów różnicy i dwóch skoczków: Robert Johansson oraz Dawid Kubacki. Na pozycjach 4-7 możemy więc spodziewać się ciągłych przetasowań, być może także po najbliższym weekendzie w Zakopanem.

Sprawdź aktualną klasyfikację indywidualna PŚ 20/21 i klasyfikację Pucharu Narodów

Adam Pisula

Odbierz bonusy bukmacherskie w STS, sprawdź kursy na skoki narciarskie i typuj faworytów! ⛷️

Tags: