Turniej Czterech Skoczni pełen emocji. Co wydarzy się w Garmisch Partenkirchen i Innsbrucku?

Nie umilkły jeszcze echa konkursu w Oberstdorfie oraz tego, co wydarzyło się przed konkursem, a już od czwartku czekają nas kolejne emocje związane z Turniejem Czterech Skoczni. Przed nami sylwestrowe kwalifikacje i noworoczny konkurs w Garmisch Partenkirchen oraz weekend skoków narciarskich w Innsbrucku.

Zamieszanie w Oberstdorfie

Takiego zamieszania przed rozpoczęciem Turnieju Czterech Skoczni już dawno nie było. Poniedziałkowe kwalifikacje do wtorkowego konkursu w Oberstdorfie odbyły się bez udziału polskich skoczków. Wszystko przez jeden pozytywny (ale wątpliwy) test na obecność koronawirusa u Klemensa Murańki i przepisy niemieckiego sanepidu nakazujące w takiej sytuacji izolację całej drużyny. Ocena procedur testowania skoczków narciarskich podczas poszczególnych konkursów Pucharu Świata to temat na osobny tekst, więc skwitujmy to w tym miejscu tylko stwierdzeniem, że są to procedury bardzo kontrowersyjne i z różnych stron krytykowane. Polski sztab słusznie zaprotestował, zakwestionował decyzję organizatorów i wymusił na nich przeprowadzenie dodatkowych testów. Te zaś wykazały, że cała polska ekipa włącznie z Murańką jest zdrowa, a skoro tak, Polacy niesłusznie zostali wyeliminowani z kwalifikacji. Aby naprawić popełniony błąd, organizatorzy anulowali kwalifikacje i dopuścili do wtorkowego konkursu wszystkich 62 zgłoszonych zawodników.

Niespodzianki w trudnych warunkach

W związku z powyższym konkurs został przeprowadzony tradycyjną metodą, bez podziału na 25 par. Zawody odbywały się w trudnych warunkach, przy tylnym wietrze, z którym nie wszyscy potrafili sobie poradzić. Stąd kilka niespodzianek. Z czołowych skoczków obecnego sezonu Pucharu Świata do drugiej serii nie zakwalifikowali się między innymi: Niemiec Pius Paschke, Słoweniec Bor Pavlovcic, czy Norweg Robert Johansson, a poza pierwszą dziesiątką zawody ukończyli Japończycy: Ryoyu Kobayashi i Yukiya Sato. Do kategorii niespodzianek można też zaliczyć brak na podium dwóch najlepszych jak dotąd skoczków obecnego sezonu: Norwega Halvora Egnera Graneruda i Niemca Markusa Eisenbichlera. Wygrał za to jego rodak Karl Geiger, co już w przypadku nowego mistrza świata w lotach narciarskich z Planicy nie jest wielką niespodzianką. Nawet biorąc pod uwagę, że Geiger dopiero co wrócił do rywalizacji po przejściu koronawirusa.

Czołowa dziesiątka konkursu w Oberstdorfie

1. Karl Geiger Niemcy291,1
2. Kamil Stoch Polska288,3
3. Marius Lindvik Norwegia 285,2
4. Halvor Egner Granerud Norwegia 280,1
5. Markus Eisenbichler Niemcy274,3
6. Stefan Kraft Austria273,6
7. Andrzej Stękała Polska 273,3
8. Philipp Aschenwald Austria273,0
9. Anze LanisekSłowenia 270,1
10. Ziga Jelar Słowenia 269,8

„Rakieta z Zębu” odpaliła

Co do rezultatów polskich skoczków, to możemy mieć ambiwalentne odczucia. Z jednej strony radość z Kamila Stocha i Andrzeja Stękały, z drugiej niedosyt po skokach Dawida Kubackiego i Piotra Żyły. „Rakieta z Zębu” odpaliła zwłaszcza w drugiej serii, co po znakomitym skoku w trudnych warunkach pozwoliło awansować na drugie miejsce w końcowej klasyfikacji konkursu w Oberstdorfie. Kamil Stoch jest więc w gronie głównych faworytów obecnej edycji Turnieju Czterech Skoczni. Jeszcze dalej od Stocha w drugiej serii skoczył Andrzej Stękała, dzięki czemu awansował na siódme miejsce i także liczy się w walce o końcowy triumf. Do minimum, a praktycznie do zera zmalały szanse Dawida Kubackiego (15. miejsce) i Piotra Żyły (21. lokata). Z Polaków do drugiej serii zakwalifikował się jeszcze Klemens Murańka, który ukończył zawody na 30. pozycji, a Maciej Kot i Aleksander Zniszczoł zakończyli udział w konkursie po pierwszym skoku.

Kadra Polski na Turnieju Czterech Skoczni

Kamil Stoch, Dawid Kubacki, Piotr Żyła, Klemens Murańka, Andrzej Stękała, Aleksander Zniszczoł, Maciej Kot.

Trener: Michal Doleżal



Nowy Rok w Garmisch Partenkirchen

Teraz przed nami cztery dni z rzędu ze skokami narciarskimi. W czwartek w Garmisch Partenkirchen odbędą się kwalifikacje, a w noworoczny piątek konkurs. Już następnego dnia skoczkowie narciarscy wraz z ekipami przeniosą się do austriackiego Innsbrucka, gdzie czekają ich kwalifikacje w sobotę i konkurs w niedzielę. Dopiero w poniedziałek zaplanowano dzień na odpoczynek, po którym odbędą się finałowe zawody Turnieju Czterech Skoczni w Bischofshofen: we wtorek kwalifikacje i w środę konkurs.

Program pozostałych konkursów Turnieju Czterech Skoczni 20/21

Garmisch Partenkirchen (Niemcy)

  • 31.12.2020  14:00           kwalifikacje
  • 01.01.2021  14:00           konkurs

Innsbruck (Austria)

  • 02.01.2021  13:30           kwalifikacje
  • 03.01.2021  13:30           konkurs

Bischofshofen (Austria)

  • 05.01.2021  16:30           kwalifikacje
  • 06.01.2021  16:45           konkurs

Adam Pisula

Odbierz kod promocyjny STS, sprawdź kursy na skoki narciarskie i typuj faworytów! ⛷️

Tags: