Real wkracza do gry

Czas na kolejny dzień mocnych, piłkarskich wrażeń. Dziś na boiskach Champions League zameldują się m.in. Liverpool, Manchester City, AS Monaco czy Real Madryt. Fantastycznie zapowiada się starcie Tottenhamu z Borussią.

W środę emocje w Lidze Mistrzów będą nie mniejsze, niż dzień wcześniej. Do gry przystąpią zespoły rywalizujące w grupach E-H. Tak jak miało to miejsce we wtorek, będziemy świadkami powrotów do elity (Liverpool, Spartak, Feyenoord). Otwarte pozostaje pytanie jak zaprezentuje się obrońca trofeum, Real Madryt w pojedynku z Apoelem Nikozja.

Comeback Holendrów

Powrót do Champions League stał się faktem. Po trzech latach nieobecności do piłkarskiej elity wraca Liverpool. Nie mogłoby być o nim mowy gdyby nie osoba Juergena Kloppa. Były trener Borussii Dortmund, z którą w 2013 roku dotarł do finału najbardziej prestiżowych rozgrywek świata, swoim doświadczeniem i charyzmą doprowadził Liverpool do czwartego miejsca w Premier League. Dzięki temu ekipa z Anfield ponownie zagra w Lidze Mistrzów. Jej pierwszym rywalem Sevilla, z którą Liverpool rywalizował w finale Ligi Europy w 2016 roku. Górą wówczas był zespół z Andaluzji. W drugim meczu grupy E dojdzie do pierwszej w historii europejskich pucharów konfrontacji Mariboru ze Spartakiem. Mistrz Słowenii, który w ostatnich siedmiu latach tytuł mistrzowski zdobył po raz szósty, w gronie 32 najlepszych drużyn zagra po raz trzeci. Z kolei w przypadku Spartaka przerwa od hymnu Ligi Mistrzów trwała znacznie dłużej, ostatni raz moskwianie w fazie grupowej grali w sezonie 2012/2013. Rywalizowali wtedy z Barceloną, Celtikiem i Benficą zajmując ostatnie miejsce. Teraz oczekiwania są znacznie większe.

Jeszcze dłużej niż kibice Liverpoolu i Spartaka na powrót do gry w Lidze Mistrzów czekali kibice Feyenoordu. Utytułowany klub wraca do nich po 15 (!) latach przerwy. Zespół z Rotterdamu udział w LM zapewnił sobie po zaciętej walce o tytuł mistrzowski z Ajaxem wygranej zaledwie o punkt. Ekipa prowadzona przez Giovanniego van Bronckhorsta prezentuje widowiskowy, szybki futbol. Co ciekawe van Bronckhorst w sezonach 2001-2003 był graczem Arsenalu i zagrał wówczas przeciwko City. „Kanonierzy” wygrali wtedy 5:1. W cieniu meczu Feyenoord-City o punkty powalczy też Napoli. Zespół Milika i Zielińskiego zagra w Charkowie z Szachtarem. Poprzedni sezon w LM neapolitańczycy także rozpoczynali od konfrontacji na Ukrainie. Ich rywalem było Dynamo.

Napoli pokona Szachtar (2.00)

Hit na Wyspach

Szczególny wieczór czeka kibiców w Lipsku, gdzie LM zawita po raz pierwszy w historii. Rywalem sensacyjnego wicemistrza Niemiec i zarazem absolutnego debiutanta Champions League będzie mistrz Francji i półfinalista poprzedniej edycji – AS Monaco. Emocje gwarantowane – tym bardziej, że oba zespoły preferują ofensywny styl gry. Na Estadio de Dragao Porto postara się podtrzymać dobrą passę przeciwko Besiktasowi. Portugalczycy, dla których będzie to 22. start w LM, nie przegrali trzech z ostatnich czterech spotkań z tym zespołem.

W grupie H creme de la creme środowych meczów Tottenham-Dortmund. „Koguty” zrobią wszystko, żeby odczarować Wembley, na którym rywalizują w LM. Do tej pory londyńczycy wygrali tylko jedno z czterech spotkań na tym stadionie. W dniu meczu minie dokładnie rok od najwyższego zwycięstwa BVB w LM. Wygrali wówczas 6:0 z… Legią.

Obie drużyny strzelą gola (Tak 1.55 Nie 2.40)

W środę w akcji zobaczymy także Real Madryt. „Królewscy” rozpoczną od pojedynku z Apoelem Nikozja. Będzie to pierwsza od trzech lat konfrontacja tych drużyn od ćwierćfinału w sezonie 2011/2012. Faworytem jest Real, który wygrał sześć dotychczasowych pojedynków z zespołem z Nikozji. Co więcej ekipa Zidana nie przegrała grupowego meczu „u siebie” od 21 października 2009 roku. Real ma szanse przejść do historii jako pierwszy klub, który zdobył Puchar Europy trzy razy z rzędu. Czy tego dokona?

Hattrick Ronaldo (3.50)

Tags:

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?