Real – Atletico, czyli derby Madrytu w La Liga

Real vs Atletico

W sobotę o godzinie 21:00 na stadionie imienia Alfredo Di Stefano rozpocznie się wielki hit ligi hiszpańskiej: Real Madryt podejmie Atletico Madryt. Obydwie drużyny przystąpią do tego spotkania opromienione wywalczonym dopiero w ostatniej kolejce awansem do 1/8 finału Ligi Mistrzów, ale w La Liga to „Los Colchoneros” spisują się lepiej i zajmują pozycję lidera.

Real Madryt na huśtawce

Piłkarze Realu Madryt bronią zdobytego w poprzednim sezonie tytułu mistrzów Hiszpanii, ale już po rozegraniu 12 kolejek La Liga widać, że ta obrona łatwa nie będzie, choć początek rozgrywek na to nie wskazywał. „Królewscy” pauzowali w pierwszej kolejce, w drugiej zremisowali na wyjeździe z Realem Sociedad, a potem odnieśli trzy kolejne zwycięstwa (z Betisem Sevilla, Realem Valladolid i Levante). W szóstej kolejce La Liga ta seria została niespodziewanie zatrzymana porażką na własnym boisku z Cadiz. Już tydzień później „Los Blancos” zrehabilitowali się jednak najlepiej jak mogli – pokonując na wyjeździe Barcelonę w El Clasico. W następnych kolejkach ligi hiszpańskiej Real Madryt już tylko kontynuował przysłowiową „grę w kratkę”, zwycięstwa (z SD Huesca i Sevillą) przeplatając remisem (z Villareal) i porażkami (z Valencią i Deportivo Alaves). Skutek jest taki, że w tabeli La Liga mistrzowie Hiszpanii zajmują obecnie czwarte miejsce z sześcioma punktami straty do liderującego Atletico Madryt (przy jednym spotkaniu rozegranym więcej).

Podobną huśtawkę nastrojów „Królewscy” zafundowali swoim sympatykom w Lidze Mistrzów. Zaczęli bardzo źle, bo od jednego punktu zdobytego w meczach z teoretycznie słabszymi rywalami w grupie B (2:3 z Szachtarem Donieck w Madrycie i 2:2 z Borussią w M’gladbach). Gdy przyszło jednak do rywalizacji z najgroźniejszym przeciwnikiem – Interem Mediolan, podopieczni trenera Zinedine’a Zidane’a zmobilizowali się i dwukrotnie wygrali (3:2 w Madrycie i 2:0 w Mediolanie). Ale żeby nie było za łatwo, madrytczycy przegrali w piątej kolejce w Kijowie z Szachtarem 0:2, co spowodowało, że przed ostatnią kolejką fazy grupowej Ligi Mistrzów zostali postawieni pod ścianą – musieli wygrać w Madrycie z Borussią M’gladbach, aby zapewnić sobie awans do 1/8 finału bez oglądania się na wynik meczu Interu z Szachtarem. Powtórna mobilizacja pomogła i dzięki zwycięstwu 2:0 Real Madryt wyszedł z grupy B z pierwszego miejsca.

Jaki można wysnuć wniosek z dotychczasowych rezultatów Realu Madryt w obecnym sezonie La Liga i Ligi Mistrzów? Ano taki, że „Królewskim” często przytrafiają się potknięcia z teoretycznie słabszymi rywalami, ale gdy już przychodzi im się mierzyć z zespołami z wysokiej półki, wtedy nie przegrywają. Nie jest to optymistyczny wniosek dla piłkarzy i kibiców Atletico Madryt.

Atletico Madryt bez porażki w La Liga

Atletico
fot.: Cordon Press / PressFocus

Jest przecież oczywiste, że Atletico Madryt zalicza się do drużyn z najwyższej półki, co w obecnym sezonie potwierdza zwłaszcza w La Liga. Podopieczni trenera Diego Simeone rozegrali w 12 kolejkach tylko dziesięć meczów (ich spotkania z dwóch pierwszych kolejek zostały przełożone), a mimo to są liderami tabeli. W pełni zasłużenie, bowiem jako jedyna drużyna ligi hiszpańskiej nie ponieśli jeszcze porażki. Na ich dorobek 26 punktów składa się osiem zwycięstw (z Granadą, Celtą, Betisem, Osasuną, Cadizem, FC Barceloną, Valencią i Realem Valladolid) oraz dwa remisy (z SD Huesca i Villareal). Imponujący jest także bilans bramkowy „Los Colchoneros” w La Liga. Tylko dwa stracone gole, najmniej ze wszystkich zespołów i 21 zdobytych – pod tym względem lepszy jest tylko wicelider Real Sociedad, który ma w dorobku jedną bramkę więcej, ale też rozegrał o dwa mecze więcej. Bilans bramkowy Realu Madryt (17-12) wygląda na tym tle wyjątkowo blado.

To co łączy obydwu sobotnich rywali, to kłopoty w fazie grupowej obecnej edycji Ligi Mistrzów. Atletico – podobnie jak Real Madryt – awans do 1/8 finału zapewniło sobie dopiero po meczu ostatniej kolejki. Zespół Diego Simeone także miał w teorii jednego groźnego rywala – Bayern Monachium oraz dwóch słabszych – FC Salzburg i Lokomotiw Moskwa. Z tym silniejszym ugrał jednak tylko jeden punkt (0:4 w Monachium i 1:1 w Madrycie). Aby bez problemów awansować do fazy pucharowej Ligi Mistrzów, należało więc wygrywać z tymi teoretycznie słabszymi przeciwnikami. I tutaj pojawił się problem, bo madrytczycy nie potrafili pokonać zespołu Grzegorza Krychowiaka i Macieja Rybusa (1:1 w Moskwie i 0:0 w Madrycie). Na szczęście dla nich, łatwiejszą przeprawę mieli z austriacką ekipą, którą pokonali zarówno u siebie (3:2), jak i w wyjazdowym spotkaniu o wszystko w ostatniej kolejce (2:0) i wyszli z grupy A Ligi Mistrzów z drugiego miejsca.

Derby Madrytu w dobrym momencie

Rywalizacja ligowa pomiędzy Realem Madryt i Atletico Madryt w ostatnich trzech sezonach była dość wyrównana, a mecze z reguły nie obfitowały w dużą ilość goli. W sezonie 2017/2018 padły dwa remisy – 0:0 na Estadio Wanda Metropolitano i 1:1 na Estadio Santiago Bernabeu. W sezonie 2018/2019 Real u siebie bezbramkowo zremisował, ale wygrał 3:1 na wyjeździe. W poprzednim sezonie bezbramkowy remis padł na stadionie Atletico, a u siebie Real wygrał 1:0.

Oprócz spotkań w La Liga, oba kluby w ostatnich latach walczyły też ze sobą w innych rozgrywkach. W Lidze Mistrzów, gdzie Real wyeliminował Atletico w dwumeczu półfinałowym (3:0 u siebie, 1:2 na wyjeździe) edycji 2016/2017, o Superpuchar Europy, który zgarnęło 15 sierpnia 2018 roku Atletico, pokonując Real po dogrywce 4:2 oraz o Superpuchar Hiszpanii, który padł łupem Realu 12 stycznia tego roku, po zwycięstwie nad Atletico w rzutach karnych.

Gospodarzem najbliższych derbów Madrytu będzie Real, choć mecz odbędzie się nie na Estadio Santiago Bernabeu, a na mniejszym obiekcie imienia Alfredo Di Stefano. Spodziewamy się jednak wielkich emocji i wysokiego poziomu, bo tak się złożyło, że obydwie drużyny wydają się być na fali wznoszącej, po dwóch zwycięstwach (w La Liga i Lidze Mistrzów) bez straty gola. W obydwu zespołach po kłopotach zdrowotnych do gry wróciły też gwiazdy – w Realu Sergio Ramos, w Atletico Luis Suarez.

Adam Pisula

Kursy na mecze La Liga sprawdzisz w STS! 🏆

Tags: